Co będzie dalej z jedną z najbardziej znanych marek branży? Jak zapewnia Optimus spółka nadal chce produkować komputery w Polsce, dopóki taka działalność się opłaca. Nie zamierza również przejmować innych dostawców, ani wyprzedać własnego majątku. Optimus ma inną receptę. Nowy prezes spółki Michał Lorenc stawia na wartość dodaną - chce realizować duże projekty dla przedsiębiorstw m.in. we współpracy z wrocławskim centrum rozwoju oprogramowania Siemensa. W ten sposób poprawimy wyniki - deklaruje zarząd firmy.
Michał Lorenc Montaż i sprzedaż komputerów pozostanie w najbliższym czasie opłacalne, gdyż prognozy dla polskiego rynku wyglądają obiecująco, przede wszystkim w segmencie notebooków - zapowiada Michał Lorenc, prezes Optimusa, powołany na stanowisko we wrześniu br. Wyniki Optimusa w tym roku mają być lepsze wobec osiąganych ostatnio, spółka liczy na tradycyjnie najlepszy czwarty kwartał dla branży. Faktem jest, że Optimus zanotował wzrost w segmencie mobilnym, ale nie wprowadza na rynek zawrotnych ilości notebooków. W I połowie br. było to nieco ponad 2770 sztuk.
Nowy 'plan rozwoju' na lata 2006-2008 zakłada 'odświeżenie' produktów z oferty elektroniki użytkowej dla klientów indywidualnych i małych firm pod hasłem cyfrowego domu i biura. - Chcemy sprzedawać najbardziej zaawansowane urządzenia z tej dziedziny - podkreśla prezes. Posłuchaj co o strategii firmy mówi Michał Lorenc, szef Optimusa.
- Zamierzamy startować w przetargach jako integrator rozwiązań dla przedsiębiorstw i instytucji publicznych - mówi Lorenc. - Rozpoczynamy współpracę z Centrum Rozwoju Oprogramowania Siemens we Wrocławiu. Wspólnie opracujemy nowoczesne rozwiązania komunikacyjne dla przedsiębiorstw i instytucji. Skąd ten pomysł? Wyjaśnienie jest proste. Michał Lorenc był dotychczas związany z Siemensem i odpowiadał właśnie za sprzedaż rozwiązań telekomunikacyjnych tej marki.
Jak duży udział będzie mieć nowy obszar działalności Optimusa w strukturze jego przychodów i czy przyniesie oczekiwaną poprawę wyników? Czas pokaże - realizacja nowego planu potrwa co najmniej dwa lata. Minimalny wzrost, jaki przed sobą stawia nowy zarząd to 10 proc. Podczas prezentacji strategii przedstawiciele spółki nie ujawnili jednak bliższych prognoz finansowych.
- Kondycję spółki ma poprawić dyscyplina wydatków oraz optymalizacja kosztów, a także outsourcing części usług cele poprawienia efektywności - podobnie jak robią to Siemens czy Philips - mówi Lorenc. Dostawca szukuje się do również do wzmocnienia struktury działów sprzedaży zdolnych do opracowywania rozwiązań dla przedsiębiorstw 'szytych na miarę'.
Optimus jakiś czas temu utworzył spółkę w Niemczech i na tym poprzestał. - W porę udało się nam zamrozić ten projekt - zaznacza Michał Lorenc. - Tamtejszy rynek zalewa komputerowy sprzęt z USA, Chin i Indii.
Nieco większą aktywność Optimus wykazuje na rynku ukraińskim. - Prowadzimy rozmowy, rynek ten wykazuje ogromne zainteresowanie sprzętem z Polski. - Chcielibyśmy zaoferować tam także nasze rozwiązania nad którymi będziemy pracować wspólnie z Siemensem - mówi Lorenc.
'Nowa' strategia Optimusa, to kolejna próba nadanie spółce kursu, który mógłby zapewnić jej sukces rynkowy i zyski dla akcjonariuszy. Nie tak dawno firma z Nowego Sącza chciała zawojować rynek elektroniki użytkowej, stawiając pod znakiem zapytania kontynuację produkcji komputerów. Na tym rynku staje się już ciasno. Dodatkowo do rywali Optimusa w naszym kraju dołącza Lenovo, które oprócz dostaw pecetów zamierza także sprzedawać elektronikę użytkową, mając w ręku duży atut w postaci sprzętu pozyskiwanego z pierwszej ręki ze swoich chińskich fabryk. Przedstawiciele Optimusa są jednak przekonani, że wypracowana przez lata marka pozwoli wygrać batalię z konkurencją.
W 2004 roku Optimus zakończył bezpośrednią działalność integratorską wraz z likwidacją spółki Optimus Enterprise (powstałą z połączenia pionu integracji Optimus SA i przejętej TCH Systems), zajmującej się m.in. wdrażaniem systemów ERP. Teraz Optimus stawia na usługi i mobilną komunikację dla przedsiębiorstw. Firma chce więc powrócić do integracji, musi jednak na nowo przekonać rynek do swoich kompetencji w tym zakresie.
Redakcja Computerworld.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...
Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME - Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2010 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88