Resort łączności ureguluje zasady oferowania usług Voice over IP

Przygotowywane przez Ministerstwo Łączności rozporządzenie ma potwierdzić legalność działania Ery GSM, która do połączeń międzynarodowych wykorzystywała Internet.

Zachęcamy do skorzystania z bezpłatnej prenumeraty
elektronicznej magazynu Computerworld!

Polska Telefonia Cyfrowa (Era GSM) zaproponowała klientom w grudniu 1999 r. międzynarodowe połączenia telefoniczne przez Internet. Jak twierdzą przedstawiciele Ery, dzięki jego wykorzystaniu koszt rozmów z niektórymi krajami obniżył się nawet o połowę. Resort łączności uznał jednak praktykę za nielegalną. Era GSM powoływała się natomiast na ustalenia Międzynarodowej Unii Telekomunikacyjnej, według których rozmowa przez sieć nie jest usługą telefoniczną.

Ministerstwo Łączności postanowiło więc przygotować regulacje dotyczące połączeń telefonicznych za pośrednictwem sieci pakietowych, tzw. Voice over IP (VoIP). Zostaną one dołączone do przygotowywanego rozporządzenia, zmieniającego obowiązujące rozporządzenie z 8 lutego 1996 r. "w sprawie ogólnych warunków świadczenia usług telekomunikacyjnych w sieci użytku publicznego".

Do tej pory powstały już trzy projekty nowych regulacji. Pierwszą, w której określono obowiązkowe minimalne opóźnienie transmisji VoIP w stosunku do połączeń komutowanych, oprotestował dział prawny resortu łączności. Zakładano minimalne opóźnienie 250 milisekund i utratę co najmniej 1% pakietów.

Aktualnie omawianą wersję oparto na dyrektywach Unii Europejskiej o połączeniach telefonicznych. W projekcie rozporządzenia pojęcie rozmowy telefonicznej ograniczono wyłącznie do "bezpośredniej transmisji sygnałów mowy w czasie rzeczywistym, za pośrednictwem sieci telekomunikacyjnej użytku publicznego, wykorzystującej komutację łączy". Przedstawiciele resortu opowiadają się za taką interpretacją definicji rozmowy telefonicznej, w której komutacja dotyczy całego połączenia (od dzwoniącego do jego rozmówcy).

Podczas każdej, tradycyjnie realizowanej rozmowy telefonicznej zestawiane jest pomiędzy dwoma aparatami połączenie gwarantujące tzw. niezależny kanał rozmowny. W przypadku transmisji Voice over IP najpierw następuje zamiana głosu na pakiety sieciowe według określonego algorytmu kompresji, przesłanie tych pakietów za pośrednictwem sieci IP i dopiero u celu rozkompresowanie i ponowna zamiana na głos. W technologii tej nie jest więc rezerwowany kanał komunikacyjny, tak jak w tradycyjnej telefonii.

Gdyby rozporządzanie weszło w życie w obecnym kształcie, legalne stałoby się świadczenie usług telekomunikacyjnych za pośrednictwem sieci pakietowych. Dotyczyłoby to np. połączeń międzynarodowych, oferowanych za pośrednictwem Internetu przez Erę GSM.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.