Każdy biznes to technologia

Trzynaście lat temu ukazał się tekst, który wywołał małe trzęsienie ziemi. Nicholas G. Carr, wykładowca Dartmouth College, na łamach Harvard Business Review opublikował artykuł „IT Doesn’t Matter”. Dziś widać, jak fałszywe były jego tezy.

Zachęcamy do skorzystania z bezpłatnej prenumeraty
elektronicznej magazynu Computerworld!

Nicholas G. Carr przekonywał, że informatyka zasadniczo nie buduje przewagi konkurencyjnej przedsiębiorstwa. IT to coś jak elektryczność czy bieżąca woda: jest niezbędna do każdego biznesu, ale każdy ma ją mniej więcej na tym samym, standardowym poziomie, więc w ogólnym rozrachunku nie ma tak naprawdę znaczenia. Porównywał boom na komputery do boomu kolejowego w XIX wieku i wysnuwał wniosek, że informatyka – tak jak pociągi – wkrótce spowszednieje i zostanie wyoutsourcowana, jak inne commodities.

IT does matter

Mamy rok 2016. Największa firma taksówkowa świata, Uber, nie ma samochodów. Posiada natomiast oprogramowanie. Największe agencje reklamowe: Google i Facebook nie produkują reklam, posiadają natomiast wielkie serwerownie oraz znakomitych inżynierów oprogramowania. Najwięksi dostawcy mediów: Amazon, Netflix, Apple, prawie nie tworzą filmów, książek czy muzyki, przodują natomiast w inżynierii systemów informatycznych. Zdaje się, że mamy do czynienia ze zjawiskiem odwrotnym niż przewidywane przez Carra: to informatyka wchłania tradycyjne dziedziny biznesu.

Parafrazując Carra, można by powiedzieć: IT does matter. Być może nawet mainly IT matters. Sukces naszego biznesu w zasadniczej mierze może polegać na naszej zdolności budowania systemów i świadczenia usług informatycznych.

Na przykład turystyka

Odrywanie biznesu od przedmiotu usług i kierowanie uwagi menedżerów na usługi informatyczne świetnie widać w turystyce. Kiedyś esencją tego segmentu były przewozy (autobusowe, lotnicze), zakwaterowanie (hotele) oraz usługi dodane (np. gastronomia czy wycieczki fakultatywne). Ten model nadal funkcjonuje – i oprogramowanie rzeczywiście nie ma w nim wielkiego znaczenia. „Sklep z wycieczkami” w internecie nie różni się zasadniczo od dowolnego innego sklepu i rzeczywiście można powiedzieć, że na razie w tym segmencie e-biznesu IT doesn’t matter.

Jeżeli chcesz uzyskać dostęp do dalszej części artykułu podaj adres e-mail

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.