Za sprawą IoT nadchodzi nowa era prognozowania pogody

Za sprawą IoT nadchodzi nowa era prognozowania pogody

Precyzyjne prognozowanie lokalnej pogody już wkrótce stanie się możliwe dzięki wykorzystaniu technologii IoT oraz analityki dużych zbiorów danych Big Data.

Zachęcamy do skorzystania z bezpłatnej prenumeraty
elektronicznej magazynu Computerworld!
Lepiej zapobiegać niż leczyć

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Pozostawienie serwerowni bez nadzoru administracyjnego to tak, jak jazda autem bez przeglądów technicznych. Teoretycznie można, ale na dłuższą metę nie warto – konsekwencje mogą być katastrofalne, przy czym koszty naprawy lub usunięcia usterek wcale nie należą do tych największego...

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Jedziemy samochodem zimą i nasz smartfon wyświetla ostrzeżenie. Jakieś 3 km przed nami na jezdni pojawi się silne, niewidoczne dla oka oblodzenie (tzw. czarny lód). Jedziemy dalej i smartfon ciągle alarmuje: oblodzenie za 200 metrów, za 100 i wreszcie końcowy alert – wjechaliśmy właśnie na niebezpieczny odcinek drogi. Do tej pory nie było to możliwe, ale postęp technologiczny powoduje, że wkrótce każdy posiadacz smartfona będzie mógł mieć do dyspozycji takie narzędzie.

Będzie to możliwe za sprawą inteligentnych systemów pogodowych wczesnego ostrzegania, które w czasie rzeczywistym będą otrzymywać informacje o aktualnych warunkach panujących na drogach od wielu innych samochodów wyposażonych w tego rodzaju systemy, smartfonów oraz innych urządzeń wyposażonych w odpowiednie czujniki i możliwość transmisji danych.

Zobacz również:

Rozwiązania takie będą drogą radiową transmitować dane meteorologiczne takie, jak temperatura powietrza i nawierzchni, ciśnienie atmosferyczne, siła wiatru, kierunek wiatru, itd. do centrali, która po ich analizie i opracowaniu przekaże i udostępni odpowiednie informacje innym użytkownikom publicznych dróg. Będą też badać czy samochód dobrze trzyma się drogi analizując przyczepność opon i sterowność pojazdu. Analiza tych danych przez centralny system pozwoli na szybkie generowanie ostrzeżeń o ewentualnych niebezpieczeństwach, jaki zagrażają kierowcy poruszającemu się po danym odcinku drogi.

Czas wreszcie wymienić nazwę technologii, która będzie tym wszystkim sterować. Kryje się ona za znanym wszystkim informatykom skrótem IoT (Internet rzeczy). To środowisko sieciowe, które będzie obsługiwać dane zbierane z różnego rodzaju mobilnych i stacjonarnych czujników i mierników: termometrów, ciśnieniomierzy, akcelerometrów, wilgotnościomierzy, żyroskopów i wielu, wielu innych.

Wielu z nas ma już takie czujniki i mierniki w smartfonie. W niedalekiej przyszłości również one będą wykorzystywane do zwiększenia dokładności przepowiadania pogody funkcjonując jako mini stacje pobierające dane z otoczenia i wysyłające je do systemów meteorologicznych. Te będą je przetwarzać i prognozować z dużą precyzją warunki pogodowe, jakie będą panować w określonym miejscu za pół godziny, dwie godziny czy później.

To duży postęp biorąc pod uwagę fakt, że systemy meteorologiczne przepowiadają obecnie pogodę analizując dane, które są im dostarczane przez stacjonarne stacje pogodowe. A stacji takich nie ma dużo, dlatego prognozowanie pogody nie jest łatwą rzeczą i często sprawia nam ona niespodzianki. W przypadku kierowców samochodów mogą to być bardzo przykre niespodzianki, będące nierzadko przyczyną groźnych wypadków.

W dobie mobilności, smartfonów, sieci radiowych i platform IoT, dane będą zbierane z milionów stacji pogodowych. To zupełnie nowa jakość, dzięki której, żadna gołoledź na drodze nie zaskoczy już nas w przyszłości. I nie chodzi tu tylko o kierowców, ale również o przemysł czy służby publiczne, które będą informowane z dużym wyprzedzeniem o tym, że pogoda wkrótce załamie się i trzeba się na to przygotować.

Jedną z firm specjalizujących się w produkcji zdalnych stacji monitorowania pogody i warunków atmosferycznych – używanych np. powszechnie w rolnictwie - jest Schneider Electric. Oferuje takie urządzenia od dwóch lat. Są to np. czujniki mierzące wilgotność gleby. Firma sprzedała do tej pory ponad 4 tys. takich stacji. W połączeniu z dostępnymi powszechnie prognozami pogody pozwalają one rolnikom planować produkcję i podejmować strategiczne decyzje w tak ważnych obszarach, jak opryskiwanie pól czy uruchamianie systemów nawadniających pola.

Meteorolodzy w coraz większym stopniu sięgają obecnie po najbardziej zaawansowane technologie IT, takie jak Big Data czy IoT, które pozwalają efektywnie przetwarzać różnego rodzaju metadane. Analiza metadanych, czyli danych o innych danych, pozwala decydować o tym, z których instrumentów lub czujników należy zebrać informacje tak, aby zastosować najbardziej optymalny model prognozowania pogody.

Już obecnie coraz częściej stosowany jest model, w którym kluczową rolę odgrywają dane zbierane drogą radiową ze zdalnych stacji pogodowych, również tych instalowanych na pokładach samochodów. Póki co są to jednak nowatorskie, innowacyjne rozwiązania, które najczęściej są niestety niezgodne między sobą, gdyż w obszarze tym nie doczekaliśmy się jeszcze standardów ogólnie akceptowanych przez przemysł IT. Dotyczy to również systemów monitorowania otoczenia, które są instalowane w samochodach.

Jak na razie synoptycy nie wykorzystują jeszcze systemów prognozowania pogody wykorzystujących dane zbierane z telefonów komórkowych czy systemów monitorujących otoczenie, które znajdują się w samochodach. Ale w ciągu najbliższych kilku lat to się zasadniczo zmieni i dziesiątki tysięcy stacjonarnych stacji pogodowych zostanie zastąpionych przez miliony mobilnych stacji rozsianych po wszystkich zakątkach kraju. A wtedy ryzyko błędnych prognoz pogodowych znacznie spadnie, więc gra jest warta świeczki.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.