Państwo nie zamierza zrezygnować z wprowadzania ograniczeń w Internecie
TAGI: Internet wolność ograniczanie swobód obywatelskich
Rządy wielu państw szukają metod zapanowania nad Internetem. Często zabierają się za to niezręcznie, jak w Polsce, kiedy rządowe produkty legislacyjne nie wytrzymują konfrontacji, ze spontaniczną samoorganizacją użytkowników Internetu.
Służby specjalne różnych krajów sięgają po złośliwe oprogramowanie, by przechwytywać informacje, przetwarzane na komputerach obywateli i przesyłane dalej w zaszyfrowanej formie.
Facebook i Twitter na barykadach krajów arabskich
Gorączkę rewolucyjną w autokratycznych państwach arabskich Afryki Północnej rozpalił brak akceptacji dla korupcji władzy i ubóstwo społeczeństwa odciętego od możliwości decydowania o państwie.
OECD: Na blokowaniu Internetu Egipt stracił co najmniej 90 mln USD
Na taką kwotę oszacowano bowiem utracone przychody egipskich dostawców usług internetowych. Trudno natomiast oszacować wysokość strat poniesionych przez egipskie firmy oraz lokalne oddziały międzynarodowych koncernów.
Egipt odcięty od świata: zablokowano dostęp do Sieci
Kolejne protesty i rosnący niepokój w Egipcie. Tamtejszy rząd zdecydował się na odcięcie mieszkańców od Internetu i telefonii komórkowej. W kraju nie działa nawet 88 procent sieci komunikacyjnych.
Ostatnio ożywiły się dyskusje o blokowaniu dostępu do Internetu lub wybranych treści w imię różnie pojmowanego interesu publicznego. Nie doprowadzą one do jednoznacznego rozstrzygnięcia, czy dalszą historię świata podyktują lewicujący zwolennicy całkowitej swobody Internetu, w tym orędownicy pozbawionej udziału państwa samoregulacji, czy demokratyczni konserwatyści dążący do rozstrzygnięcia kłopotliwych zjawisk w usieciowionym społeczeństwie za pomocą norm powszechnie obowiązującego prawa.
Tłumienie Internetu
Ostatnie miesiące obfitują w ważne wydarzenia, w których istotną rolę odgrywa Internet, serwisy społecznościowe, blogerzy, media społecznościowe, SMSy, zdjęcia i filmy w telefonach komórkowych. Szybkość komunikacji oraz łatwy dostęp do informacji zmieniają państwa, sprzyjają obudzeniu nastrojów rewolucyjnych w krajach arabskich, ujawnianiu korupcji władzy w Rosji, erozji dogmatu o nieomylności rządzących w Chinach, na Kubie, Birmie, Sudanie. Rządy bronią się na wszelkie sposoby przed nieocenzurowaną dyfuzją nastrojów demokratycznych.
W Egipcie zanim doszło do dymisji Hosni Mubaraka, całkowicie zablokowano dostępu do Internetu. . Irańskie służby usiłują dezinformować organizujących demonstracje. Chiny filtrują ruch w Internecie i stosują tzw. inżynierię informacyjną, manipulując wynikami wyszukiwania. Kuba określiła dostęp do Internetu fundamentalnym prawem każdego obywatela, ale cały ruch kieruje przez wąskie łącza państwowych dostawców, a działanie pod zmienionym nazwiskiem lub instalacja łącza satelitarnego jest przestępstwem kryminalnym.
Wyższe racje rządzących
Rządy nawet najbardziej demokratycznych państw nie rezygnują z zapewnienia na własny użytek narzędzi prawnych i technicznych, które pozwalają w pewnych sytuacjach blokować możliwość komunikowania się za pomocą Internetu lub sieci komórkowych. Również w polskim Prawie telekomunikacyjnym jest przepis, dający Prezesowi UKE - w sytuacji szczególnego zagrożenia - uprawnienie do wprowadzenia ograniczeń w świadczeniu usług oraz działaniu sieci telekomunikacyjnych.
Służby odpowiedzialne za obronność i bezpieczeństwo państwa w żadnym państwie nie przywykły do poszukiwania kompromisów z użytkownikami Internetu. Projekt nowej amerykańskiej ustawy o bezpieczeństwie w cyberprzestrzeni, która trafiła właśnie do Senatu przewiduje m.in. rozwiązanie pozwalające blokować ruch w Internecie lub wyłączyć sieć w obliczu istotnych zagrożeń. Uznano, że nie wystarczają do tego dotychczasowe rozwiązania prawne. Można sobie wyobrazić, że zagrożenia uzasadniające tego rodzaju radykalne decyzje nie są przecież nieprawdopodobne. Pomijając dywagacje inżynierskie, jak takiej blokady na większą skalę skutecznie dokonać, ilustruje to czym dla państwa może być wolność komunikowania się wobec innych strategicznych priorytetów.
Konfrontacja swobód obywatelskich z działaniem instytucji państwowych dotyczy różnych dziedzin. Ewidentne naruszenie prawa, kradzież wrażliwych dokumentów i umieszczenie ich na Wikileaks jest komentowane niejednoznacznie, kiedy dotyczy granic sfery informacji uznanych przez funkcjonariuszy rządowych za poufne. Rządy negocjują postanowienia umowy ACTA w tajemnicy pomimo, że międzynarodowy obrót prawami autorskimi dotyczy wszystkich. Rozwiązania prawne wprowadzane przeciwko stronom pirackim uznajemy za kontrowersyjne, bo przyczyniają się pośrednio do hamowania kreatywności i rozwoju. To jasne, że instytucje państwa muszą dostosować skostniałe procedury i zwyczaje w sprawach posiadania i przetwarzania informacji, ale nie ma też co liczyć, że rządy zostawią przestrzeń publiczną Internetu do rządzenia wyłącznie internautom.
Oceń artykuł
Komentarze (6)
Interesy prywatne zawsze są w sprzczności z interesem wspólnoty. To jest i chyba będzie zawsze. Internet powywracał do góry nogami dawne schematy, co oznacza, że muszą powstać nowe zasady; ustalania hierachii społecznej, podziału wpływów, zasad podziału korzyści, formowania reprezentacji czyli istytucji władzy - co powinno być emanacją tych poprzednich czynników. A że to wszystko będzie się odbywac poprzez scieranie sie interesów ? Jakoś nie che być inaczej. Może przynajmniej uda sie ustalić jakieś wspólnie okreslone cele ?
@~Lux - ty tak na serio? chyba nie odróżniasz nowoczesnej lewicy od komunistów z ubiegłego wieku...
"czy dalszą historię świata podyktują lewicujący zwolennicy całkowitej swobody Internetu, w tym orędownicy pozbawionej udziału państwa samoregulacji..." Co to za kiks, od kiedy to swoboda wypowiedzi i samoregulacja bez udziału państwa jest domeną "lewicujących" zaś cenzura "konserwatywnych demokratów". Przecież jest dokładnie odwrotnie. Kto sponsoruje te kłamstwa?
Bezwzględnie należy zapisać, że wolno opluwać Polaków przez wszystkie nacje, natomiast należy wprowadzić bezwzględny zakaz krytykowania żydów, przecież o to chodzi, napiszcie wprost.
I będą to starali się wtłoczyć do ustaw, bo KOMFORT WŁADZY jest dla nich bezcenny. Byle tuman, który dorwie się do rządów z namaszczenia swojej kanapowej partyjki musi działać BEZ KONTROLI i NA PEŁNYM LUZIE!
Najpopularniejsze
- Pierwsze w Polsce testy transmisji danych z...
- Magdalena Gaj została Przewodniczącą Rady...
- Asseco wątpi w obiektywny wybór dostawcy w...
- Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja...
- Sygnity: wezwanie Asseco i sezonowość...
- Ogromna liczba komputerów Mac wciąż...
- Nasza Klasa uruchomiła inkubator...
- Google prezentuje okulary z Augmented Reality
- AMG.net inwestuje w JADE i tworzy w Polsce...
- Oracle daje klientom bezpłatny system do...
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88






