Zostało tylko 5% adresów IPv4

Czyli tyle, ile ich ubyło od stycznia 2010 r. Analitycy od dawna biją na alarm, wskazując na wyczerpywanie się puli adresów IPv4. Chociaż kolejne firmy deklarują wsparcie dla nowej wersji protokołu, proces jej wdrażania IPv6 nadal jest powolny.

Ostrożne szacunki wskazują, że na świecie może być już 10 miliardów urządzeń mobilnych z dostępem do Internetu, przy czym ogólna pula IPv4 (ok. 4 miliardów) wydaje się wiele za mała, by obsłużyć wszystkie z nich. Agencja Number Resource Organisation (NRO) ogłosiła, że do dyspozycji zostało mniej niż 5% adresów IPv4. Rejestr APNIC odpowiedzialny za obszar Azji i Pacyfiku otrzymał niedawno dwa bloki IPv4, od stycznia lokalnym RIR przydzielono ponad 200 milionów adresów (pięć ich procent).

Bliski koniec IPv4

Informatycy, którzy pracowali nad protokołem IP w latach 70. XX wieku, nie przewidzieli, z jak wielką ilością urządzeń potrzebujących adresu IP będziemy mieli do czynienia. Dziś do Internetu podłączonych jest już 10 mld urządzeń mobilnych.

Informatycy, którzy pracowali nad protokołem IP w latach 70. XX wieku, nie przewidzieli, z jak wielką ilością urządzeń potrzebujących adresu IP będziemy mieli do czynienia już pod koniec minionego stulecia. Odpowiedzią miał być protokół IPv6, który wykorzystuje adres o długości 128 bitów, co praktycznie oznacza obsługę nieograniczonej liczby urządzeń (2 do potęgi 128) i wprowadza wiele usprawnień w samym protokole. Pozwoli to na utrzymanie dalszej, bardzo wysokiej dynamiki rozwoju Internetu.

Jeszcze w 2010 r. pięć rejestrów RIR powinno zaalokować ponad 2000 bloków IPv6, notując przy tym wzrost o 70% w stosunku do roku 2009. Dla porównania alokacja IPv4 powinna wzrosnąć zaledwie o 8%. Statystyka ta udowadnia, że nie ma obecnie żadnego wyścigu firm po stare adresy i następuje coraz szybsze przygotowanie do przejścia na IPv6. Dzięki alokacji przez lokalne rejestry, każdy z regionów świata uzyskuje równy dostęp do adresów, zarówno starego, jak i nowego protokołu. IANA przyznaje adresy w blokach, które odpowiadają 1/256 całej dostępnej przestrzeni adresowej IPv4 (każdy z tych bloków nazywa się często "/8"), obecnie dostępne jest tylko 12 takich bloków.

Ostatnie 5 bloków będzie rozdystrybuowanych po równo do pięciu rejestrów RIR, pozostawiając zaledwie siedem bloków poza normalną dystrybucją. Uwzględniając prędkość dotychczasowego wyczerpywania się bloków adresowych, ostatnie zasoby adresowe starego protokołu powinny być przyznane na początku 2011 roku, a to oznacza konieczność szybszego wdrażania IPv6. Wiele specjalistów jest zdania, że masowe wdrażanie IPv6 będzie odbywać się chaotycznie, co spowoduje wzrost kosztów oraz zmniejszenie stabilności i bezpieczeństwa sieci.

IPv6 ma pod górkę

Wprowadzenie IPv6 nie jest jednak rzeczą prostą. Nowy protokół wymaga zapewnienia odpowiedniej infrastruktury i mechanizmów przydzielania adresów, niezbędna jest także obsługa IPv6 przez wszystkie urządzenia końcowe. O ile najważniejsze systemy operacyjne stosowane w komputerach obsługują wreszcie IPv6 (Windows, Linux, MacOS X), mogą wystąpić problemy ze starszymi routerami, które wspierają jedynie IPv4. Dopóki użytkownik korzysta wyłącznie z prywatnej puli adresów (a tak działa wiele sieci osiedlowych i operatorów kablowych), przejście na IPv6 może nastąpić dość szybko. Pozostają jednak problemy związane ze zgodnością między IPv4 i IPv6, zwłaszcza po stronie serwerów.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200