Służba szefa IT na okręcie
TAGI: logołamacz CIO okręt Straż Wybrzeża USA Stany Zjednoczone praca nietypowe miejsca pracy
Rozmawiamy z Davidem Hassilevem, odpowiedzialnym za systemy IT na lodołamaczu amerykańskiej Straży Wybrzeża USCG Healy. Wywiad został przeprowadzony w trakcie rejsu na Arktykę sponsorowanego przez NASA w dniach 15 czerwca - 21 lipca 2010 r.
Co oznacza skrót ESU?
Jednostka Wsparcia Elektronicznego (Electronic Support Unit).
Która jest częścią...
Straży Wybrzeża USA (US Coast Guard).
Być cywilnym pracownikiem wojska, to dość nietypowe stanowisko...
Moim pracodawcą jest cywilna firma, mająca podpisany kontrakt z SP. Pracuję na pełnym etacie - w Jednostce Wsparcia Elektronicznego w Seattle. Dostarczamy wsparcia IT dla trzech lodołamaczy USCG: Healy, Polar Sea i Polar Star.
Jak to jest, być cywilnym administratorem sieci na okręcie?
Cóż... Należałem wcześniej do SW. Byłem jej członkiem, aktualnie na emeryturze...
Jak wygląda łańcuch dowodzenia? Przed kim odpowiadasz?
Odpowiadam przed moim przełożonym z ESU, który również jest cywilnym pracownikiem SW. Nie kontraktowym, ale pracownikiem administracji państwowej. Jestem mu bezpośrednio podległy, ale muszę również współpracować z resztą załogi okrętu. Ponieważ ma on swoje własne dowództwo.
Na okręcie kapitan jest pierwszy po Bogu.
Dokładnie. Muszę współpracować z dwoma stronami. Na szczęście, mamy kilka organizacji, które ułatwiają naszą pracę w takich warunkach. Np. obecnie są tu ludzie z Columbia University i Scripps Institution of Oceanography, którzy zajmują się obsługą naukowych systemów komputerowych. Ja zajmuje się głównie infrastrukturą komputerową, infrastrukturą sieci oraz komunikacją. Wszystkie urządzenia z nich korzystają. Wszystko musi być koordynowane i zgrane.
Byłeś w Straży Wybrzeża, ale czy byłeś członkiem personelu IT?
Zaczynałem jako radiooperator w ‘78.
Więc jesteś łącznościowcem?
Tak. Początkowo byłem radiooperatorem. W przeszłości zajmowałem się różnymi metodami łączności - alfabetem Morsa, dalekopisem na falach radiowych oraz kodami Baudota na taśmie dziurkowanej. Ale potem zacząłem pracować z komputerami. Nie pamiętam dokładnie kiedy, gdzieś w okolicach 1980 roku.
To były czasy pierwszych pecetów intelowych.
SW miała już wtedy rozwiązania dostarczone przez Convergent Technologies****, a systemem operacyjnym był CTOS***** (Convergent Technologies Operating System). Z tego co pamiętam, architektura sieci rozproszonej weszła na rynek w tym samym momencie. Użytkownikami tego systemu były także banki i urzędy pocztowe. Zacząłem bawić się nim na własną rękę, a potem poszło już samo. Szybko z radiooperatora zmieniłem się w osobę odpowiedzialną za IT.
Oceń artykuł
Komentarze (0)
Najpopularniejsze
- Ministerstwo Cyfryzacji ma już swoją...
- Microsoft: Kinect dla Windows jeszcze w tym...
- Boni powołał członków Rady Informatyzacji
- 5 zmian, które mogą zaważyć na...
- Koniec ery nieograniczonego dostępu do...
- Kolejne aresztowania w związku z aferą w...
- Rejestr Usług Medycznych, czyli największa...
- ATCA zostało wdrożone w sieci 3G Polkomtela...
- Nokia w trzy miesiące straciła miliard euro
- Odrywanie Ministerstwa Administracji i...
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88





