Tysiące haseł użytkowników serwisu Filmweb.pl krąży w Sieci
TAGI: filmweb atak hakowanie zhakowane hakerski hasła wyciek konta dane użytkowników userów
Serwis Filmweb.pl został zhakowany. Baza z danymi o setkach tysięcy kont użytkowników krąży w Internecie. Portal potwierdza informacje o wycieku i uspokaja, że dane są zaszyfrowane.
W korespondencji z nami Filmweb przyznał, że doszło do wycieku danych. Serwis sprawdza na ile baza dostępna w Sieci jest zgodna z tą faktyczną, wykorzystywaną przez portal. Filmweb uspokaja także, że dane, które wyciekły są zaszyfrowane. Niebezpiecznik.pl twierdzi jednak, że zabezpieczenie nie jest trudne do złamania.
Z najnowszych informacji od portalu Filmweb wynika, że baza, która znalazła się w sieci zawiera dane z końca 2008 roku. Serwis informuje także, że jej udostępnienie w Internecie nie było wynikiem ataku hakerskiego i "obecne zabezpieczenia Filmwebu nie zostały przełamane".
"Wszystko wskazuje na to, że dokonano kradzieży. Zarząd Omnigence, właściciel Filmwebu, przygotowuje zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa" - czytamy w wysłanym do nas oświadczeniu portalu. Serwis poinformował także o zresetowaniu wszystkich haseł do kont, które znajdowały się na owej liście.
Otrzymaliśmy oficjalny komunikat od portalu Filmweb.pl. Serwis nie określił jeszcze przyczyny wycieku. Uspokaja natomiast użytkowników informując, że wszystkie hasła są zakodowane i jak do tej pory pracownicy portalu nie otrzymali niepokojących zgłoszeń od użytkowników.
W celu ochrony ich danych portal resetuje niektóre hasła, oraz wprowadza "dodatkowe zabezpieczenia". Filmweb nie wyklucza zawiadomienia prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.
Portal opublikował także komunikat dla użytkowników, w którym informuje ich o skali zagrożenia oraz przestrzega przed potencjalnymi próbami wyłudzenia danych.
Oceń artykuł
Komentarze (8)
Tadziu, bardzo ładnie bełkoczesz. To teraz mi wytłumacz, dlaczego firmowe serwery Microsoftu chronione są serwerami linuksowymi firmy Akamai. Czyżby w MS nie znali tych twoich "poprawnych konfiguracji"? "To, czy na Windows są obecnie skuteczne ataki, to można się przekonać od wielu lat " ...czytając o botnetach, trojanach, keyloggerach, imprezach PWN2OWN... "dowolne instalacje systemu mogą zachowywać się praktycznie dowolnie." A niedowolne instalacje nie mogą zachowywać się niedowolnie.
Zeke: czyżbyś znowu nie zrozumiał, np. tego co podałem w nawiasach. To, czy na Windows są obecnie skuteczne ataki, to można się przekonać od wielu lat analizując poprawne konfiguracje np. z olimpiad sportowych, gdzie wyznawcy open szaleli tabunami nad serwerami Windows aby coś sobie udowodnić i przegrali, podobnie na ogłaszanych wyzwaniach przez MS. Ale gdy mamy do czynienia z sabotażem albo głupotą to dowolne instalacje systemu mogą zachowywać się praktycznie dowolnie.
Tadziu, nie widziałem Twoich wypowiedzi, jak były artykuły o dziurach w Windowsach i o botnetach. Takich wiadomości nie zauważasz, nie? :)
re 79.184.209.241: aktualizacje byłyby wrzodem na d..., gdyby nie automatyczna dystrybucja poprawek poprzez repozytoria. Oczywiście, jeśli ktoś korzysta z patchy na źródła, to ma trochę dodatkowej roboty. Mi osobiście wystarczają poprawki z repozytoriów.
niekoniecznie, chyba jednak dostali się bezpośrednio do bazy mysql-oewj a to jest martwiące. Sposoby na ataki są coraz bardziej wyrafinowane. Oczywiście sposoby obrony także istnieją ale są kosztowne a nie wszystkich na to stać. Nie mówię tu o filmwebie bo u nich to zapewne zaniedbanie ale mniejsze serwisy przez dziurawe oprogramowanie mogą mieć naprawdę kłopoty. Oczywiście nie jestem przeciwnikiem oprogramowanie o otwartym kodzie ale jest pewien szczegół który mi się osobiście w nim nie podoba - a jest to wypuszczanie co kilka dni nowej wersji łatającej dziury zamiast dystrybuować takowe z małą częstotliwością ale już przetestowane. Jak pisałem wcześniej małe serwisy nie stać po prostu na to żeby co chwilę "łatać" oprogramowanie. Sam ma kilka serwisów pod opieką i aktualizacje są (kolokwialnym językiem mówiąc) "wrzodem na dupie". Zamiast zajmować się rozwojem to "kleje" łatki na łatkach a i tak nie mam żadnej pewności co do skuteczności tych działań. Podsumowując, bezpieczne systemy nie istnieją ale największym problemem są zaniedbania tych którzy powinni przynajmniej teoretycznie się nimi zajmować (twórcy i administratorzy) i sprawa tyczy się tak Linuksów jak i Windowsów.
to czy to był Linux czy inny system to rzecz drugorzędna bo dostęp do bazy czy uprawnienia do niej uzyskali poprzez dziurawy kod serwisu.
@tad Linux był, jest i będzie atakowany, ponieważ jest najpopularniejszym systemem operacyjnym. Zauważ jednak, że udanych ataków na maszyny z Linuksem jest malutko w porównaniu z konkurencją.
Wiadomo, użyli Apache pod Linuxem - i to instalacje z czerwca br. w firmie Artegence sp zoo. Takie spektakularne włamy są już po parę na miesiąc i to z aktualnym open-softem i robione przez profesjonalistów (a nie softem sprzed 10 lat w domyślnej konfiguracji - jak kiedyś bywało u konkurencji).
Najpopularniejsze
- Ministerstwo Cyfryzacji ma już swoją...
- Microsoft: Kinect dla Windows jeszcze w tym...
- Jakie skutki będzie miało wprowadzenie ACTA
- 5 zmian, które mogą zaważyć na...
- Boni powołał członków Rady Informatyzacji
- Koniec ery nieograniczonego dostępu do...
- Kolejne aresztowania w związku z aferą w...
- ATCA zostało wdrożone w sieci 3G Polkomtela...
- Rejestr Usług Medycznych, czyli największa...
- Nokia w trzy miesiące straciła miliard euro
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88





