Biznes uzależniony od Google

Subskrybuj RSS A A A
10 marca 2010 10:04
Artur Małek

W niektórych krajach Google w dużej mierze decyduje o tym, czy witryna internetowa zbiera laury popularności, czy odchodzi w zapomnienie, a z nią stojący za nią biznes.

Przeszukaj Google - te dwa słowa na stałe zapisały się już w słowniku polskich internautów i dziś oznaczają właściwie to samo, co "przeszukaj Internet". Czy ktoś dziś jeszcze pamięta, w jaki sposób odnajdywał potrzebne mu informacje zanim Google udostępnił wyszukiwarkę?

Monopol zbudowany w garażu

66,8% rynku wyszukiwarek należy do Google, co przekłada się na ok. 88 mld zapytań miesięcznie, a to na przychody rzędu 24 mld USD rocznie!!!
Wyszukiwarka, która narodziła się w garażu gdzieś w Kalifornii, jest obecnie najpopularniejszym na świecie narzędziem do przeszukiwania zasobów sieci. Według comScore, aż 66,8% rynku wyszukiwarek należy do Google (w sumie jest to 88 mld zapytań miesięcznie). W wielu państwach świata surfowanie po Internecie rozpoczyna się właśnie od rzeczonej wyszukiwarki, która już tak silnie zakorzeniła się w świadomości internautów, że powszechną praktyką jest wpisywanie w Google bezpośrednich adresów do stron WWW.

Google umiejętnie przekuwa wielką popularność na pieniądze. W 2009 r. firma zanotowała przychody rzędu 24 mld USD i zyski 6,5 mld USD. Jest więc największą na świecie firmą zarabiającą na reklamach w Internecie! Jednakże tak duża skala działalności wiąże się również ze wzmożoną kontrolą poczynań giganta, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w innych państwach. Google często jest bowiem oskarżane o wykorzystywanie dominującej pozycji i szkodzenie interesom konkurencji. Jeden z najświeższych przykładów, to wszczęte przez Komisję Europejską w lutym br. wstępne postępowanie, po tym jak skargi złożyli właściciele trzech wyszukiwarek horyzontalnych - Foundem.co.uk, Ejustice.fr oraz Ciao.co.uk. Uznali oni, że Google świadomie degraduje ich pozycję w wynikach wyszukiwania, chcąc tym działaniem osłabić pozycję swojej konkurencji.

Foundem.co.uk, Ejustice.fr oraz Ciao.co.uk. Uznali oni, że Google świadomie degraduje ich pozycję w wynikach wyszukiwania, chcą tym działaniem osłabić pozycję swojej konkurencji.
Google zaprzecza, jakoby miało manipulować algorytmami wyszukiwarki i argumentuje, że dobrze zbudowana oraz wypełniona po brzegi wysokiej jakości treściami witryna zawsze jest premiowana w indeksie. Abstrahując od tego, która ze stron konfliktu ma rację, należy przyznać, że dla skarżących sytuacja wykluczenia z Google może być sprawą "życia i śmierci". Według badania iCrossing, przeciętnie aż 95% wejść z wyszukiwarek na strony WWW pochodzi z pierwszej strony wyników wyszukiwania. Witryna, która spadnie na kolejne podstrony, może liczyć na marny odsetek wejść, gdyż na drugiej i trzeciej stronie wartość ta kształtuje się odpowiednio na poziomie 1,6% i 3,4%. "Parafrazując znane powiedzenie, można więc stwierdzić, że jeżeli czegoś nie ma na pierwszej stronie Google, to nie istnieje" - mówi Błażej Miernikiewicz, prezes agencji interaktywnej Artefakt.

Europa skazana na Google

Powiedzenie to ma zwłaszcza zastosowanie w przypadku firm, które działają w Europie. W wielu państwach starego kontynentu udział Google w rynku wyszukiwarek jest bowiem znacznie wyższy niż w Stanach Zjednoczonych i często przekracza 90%. Prawdziwymi rekordzistami są tu chociażby Bułgaria, Litwa czy Chorwacja, gdzie z wyszukiwarki giganta z Mountain View korzysta niemalże 100% internautów!

Google staje się posiadaczem olbrzymich ilości informacji o użytkownikach wszystkich swoich usług i narzędzi. W którą stronę pójdzie, Pana zdaniem, wykorzystanie w przyszłości tych zasobów informacyjnych?

1  2  dalej »

Oceń artykuł

średnio: 4 liczba ocen: 1

Komentarze (1)

~weteran

10-03-2010 21:09

W zakresie szukania Europę oddaliśmy Ameryce. Wielka wyszukiwarka nie jest już wyszukiwarką niszczy po kolei każdy internetowy biznes, który ktoś gdzieś wymyśli. Same adwords to przecież też nie ich pomysł. Zachłanność i chciwość to charakteryzuje obecne działanie. Sądy nic nie pomogą gdzie tak duży zysk i przychód wchodzi w grę. Jedyni akcje wsród webmasterów typu: Hallo Google my też chcemy żyć i wyłączamy w jeden dzień adsense mogłoby spowodować otrzeźwienie.


Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje


Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88