Apel PIIT, PTI i FNP do premiera Donalda Tuska
Te trzy organizacje informatyczne postulują o powstrzymanie niebezpiecznych inicjatyw legislacyjnych związanych z informatyzacją.
Prezesi PTI Marek Hołyński, PIIT Wacław Iszkowski i Fundacji Nowoczesna Polska Jarosław Lipszyc przekazali na ręce premiera Donalda Tuska wspólny list, zawierający protest przeciwko pojawiającym się ostatnio niebezpiecznym inicjatywom legislacyjnym dotyczącym sfery teleinformatyki.
"Proponowane w ciągu ostatnich kilku tygodni nowe zmiany legislacyjne w sferze teleinformatyki budzą niepokój i żywą dyskusję w naszych organizacjach" - piszą. "Takich projektów pojawiało się ostatnio kilka, że wymieńmy tylko projekt Rejestru Stron Niedozwolonych, czy propozycje dotyczące retencji danych" - dodają.
Autorzy listu zwracają uwagę, że stosowany ostatnio tok postępowania przy opracowywaniu nowego prawa stanowi zaprzeczenie utrwalonych wcześniej demokratycznych procedur legislacyjnych uwzględniających poważne traktowane konsultacji społecznych. Zdaniem prezesów PIIT, PTI i FNP, propozycje regulacji pojawiają się nagle, nie są poddane dyskusji - ani w gronie ekspertów, ani publicznie - zaś zawarte w nich zapisy wielokrotnie budzą wątpliwości w sferze prawnej i technicznej. "Nie ma bowiem nic bardziej negatywnego dla prawa, kiedy to przepisy są technicznie niewykonalne lub mogą zostać łatwo omijane, a jedynie zwiększają obciążenia finansowe użytkowników oraz dostawców tych usług" - uważają.
Prezesi zwracają się do Premiera o przywrócenie dotychczasowych dobrych praktyk tworzenia prawa, ponieważ: "społeczeństwo informacyjne i gospodarka elektroniczna są zbyt poważnymi sprawami, by zrezygnować z koordynacji i szerokich konsultacji ze specjalistami przy wprowadzaniu tego typu regulacji".
Rząd dysponuje wieloma mechanizmami pozwalającymi na przygotowanie i dyskusję nowych zapisów prawa. Komitet Rady Ministrów ds. Informatyzacji i Telekomunikacji, zespół Polska Cyfrowa, czy też Rada Informatyzacji mają wystarczające możliwości konsultacji ze specjalistami od teleinformatyki, uwarunkowań technicznych i prawnych. "Nasze organizacje są gotowe do udostępnienia takich ekspertów" - kończą, złożony dziś (20 stycznia) list do premiera Marek Hołyński, Wacław Iszkowski i Jarosław Lipszyc.
Źródło - PIIT, PTI, FNP
Oceń artykuł
Komentarze (4)
@~MiRy Jak już wymieniasz nazwiska Panów prezesów, to wymień tez swoje. Panowie Prezesi mówią w imieniu i za zgodą członków organizacji/stowarzyszeń, które reprezentują. Nie będę Ci insynuował, że mówisz, jakbyś był na żołdzie lobbystów fonograficznych, którym się udało Mira i Sebę przekonać do nabicia kasy pośrednikom. I nie insynuuj, z nazwiskami, że Panowie Prezesi dostarczają "wszyscy wiemy czego". Internet nie jest taki anonimowy, jak Ci się w tym przekupionym łebku wydaje i możesz za to odpowiedzieć przed sądem. A teraz się zacznij bać, bo ja akurat o tym sądzie to na serio i mam środki ku temu.
Panowie prezesi tu trzeba ich wymienić z nazwiska aby dłużej pamiętać a więc po kolei Panowie Marek Hołyński, Wacław Iszkowski na końcu Pan Jarosław Lipszyc prezes jak na ironię nomem omen fundacji Nowoczesna Polska drżą z niepokoju w trosce (jak starają się przekonać nas obywateli i osobiście Pana Premiera)o prawo tutaj cytat"Nie ma bowiem nic bardziej negatywnego dla prawa, kiedy to przepisy są technicznie niewykonalne lub mogą zostać łatwo omijane, a jedynie zwiększają obciążenia finansowe użytkowników oraz dostawców tych usług". No cóż jeśli Panowie Prezesi dostarczają usługi z zakresu objętego projektem Rejestru Stron Niedozwolonych a wiemy czego dotyczy ten rejestr (wiemy co to za usługi) to troska o prawo w powyższym cytacie brzmi obłudnie natomiast prawdziwie brzmi część cytatu o "...zwiększaniu obciążeń finansowych dostawców..." no i oczywiście rzuca się w oczy całkowity brak moralnego odniesienia się do wyżej wspomnianych "usług" MiRy
no i swietne sa pomysły na trzymanie logów przez mase lat - czy którys imbecyl zdaje sobie sprawę ile takie logi zajmuja miejsca i jak to olbrzymi koszt jest?durna tasma do biblioteki to koszt powyzej 200 pln a to tylko kilkaset gigabajtów......i po co to trzymac?ktos bedzie sledztwo prowadzil tyle lat?szkoda kasy dla tych marnych zysków...a zamkniecie winnego na wlasny koszt to juz szczyt kretynizmu no ale ten swiat tworzony przez kretyn ów składa sie z kretynskich przepisów niestety
to wszystko nie problem piractwa - to problem zamulonych i tępych koncernów którzy nie potrafia odnaleźć się w 21 wieku i zrozumiec praw cyfrowej dystrybucji treści - ma byc tanio szybko i dużo - jak cyfra ma mieć cenę normalnego produktu to nie mają najmniejszych szans - a żaden z tych zarządzających kretynów nie wpadł na poysł by ceny obniżyc...potem płacz że call of duty to najbardziej piracona gra 2009 roku a mimo to zarabia ponad miliard - i co tacy stratni?lansujacy sie 50 cent z milionami baksów tez biede klepie bo piractwo?mtv pokazuje jak zyją tacy biedni okradani przez piratów.....a ludzie patrza i szcają im wszystkim na pyski i bardzo dobrze zresztą...
Najpopularniejsze
- Pierwsze w Polsce testy transmisji danych z...
- Magdalena Gaj została Przewodniczącą Rady...
- Asseco wątpi w obiektywny wybór dostawcy w...
- Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja...
- Sygnity: wezwanie Asseco i sezonowość...
- Ogromna liczba komputerów Mac wciąż...
- Nasza Klasa uruchomiła inkubator...
- Google prezentuje okulary z Augmented Reality
- Oracle daje klientom bezpłatny system do...
- CBA kontroluje przetargi związane z CEPiK
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88






