Office 2010 - poznaj nowe funkcje pakietu biurowego
TAGI: Office 2010 Word 2010 Excel 2010 Power Point 2010 Outlook 2010 Access 2010 Publisher 2010 pakiet biurowy Microsoft
Wszystkie programy Office'a 2010 otrzymały ujednolicony interfejs. Usprawniono działanie starych funkcji i dodano nowe. Przekonaj się, jakie nowinki oferuje następca pakietu 2007.
Word
Zrzut ekranowy okien w połączeniu z jednym z szablonów transformacji obrazka - okno stało się trójwymiarowe.Osoby często korzystające z klawisza [PrintScreen] (np. tworzące dokumentacje techniczne) z pewnością zainteresuje funkcja wykonywania zrzutów ekranu z poziomu wstążki. Nie trzeba już zapisywać obrazka w zewnętrznym programie i wstawiać go do dokumentu. Word potrafi teraz wykonać zrzut dowolnego otwartego okna. Oczywiście opcja importu zewnętrznych plików graficznych jest również dostępna.
Wklejoną do dokumentu ilustrację można teraz edytować. Jest kilkanaście opcji, m.in. przycinanie, dodawanie ramki, zmiana kolorystyki, zmiana kształtu według szablonów, rozmywanie czy dodawanie cieni. Kto nie wykonuje zaawansowanych prac, może z powodzeniem używać Worda jako prostego edytora grafiki.
Miniwykresy Sparklines ułatwiają analizę danych i umożliwiają ich szybkie zobrazowanie.Kolejnym ciekawym elementem jest okienko nawigacji po dokumencie i jego blokowej edycji. Podczas tworzenia dokumentu Word generuje coś w rodzaju spisu treści na podstawie nagłówków. W zależności od wagi (wielkości) danego tytułu blok tekstu jest traktowany jako zagnieżdżony w innym lub główny. W ten sposób powstaje wielopoziomowa struktura odwzorowująca układ dokumentu. Jej elementy można przenosić (razem z treścią bloku), zmieniać poziom i tworzyć nowe. Do dyspozycji jest dziewięć rodzajów nagłówków.
Excel
Okno nawigacji pomaga w edycji dużych dokumentów z rozbudowaną strukturą rozdziałów i podrozdziałów.Excel oferuje kilka nowych funkcji filtrowania i graficznego obrazowania danych. Oprócz wykresów tradycyjnych, wyświetlanych w formie dodatkowego okna niebędącego częścią arkusza, do dyspozycji są ich nowe rodzaje. Sparklines (nie mają jeszcze polskiej nazwy) mieszczą się w jednej komórce i pokazują trend zmian określonych danych liczbowych. Mogą mieć formę wykresów liniowych, kolumnowych i kolumnowych względem zera (względem osi X).
Excel oferuje także nowy sposób filtrowania danych w tabelach przestawnych. Oprócz standardowych list rozwijanych, znanych z wcześniejszych edycji arkusza, do dyspozycji jest tzw. Slicer. Pozwala on na utworzenie list połączonych z tabelami przestawnymi i wybór danych wyświetlanych w tabelach, co ułatwia ich analizę i przeglądanie.
Power Point
Pokaz slajdów przez internetową przeglądarkę. Jakość obrazów jest bardzo dobra.Nową interesującą funkcją PowerPointa jest transmisja prezentacji przez Internet w czasie rzeczywistym. Odbywa się to za pośrednictwem serwera usługi Windows Live, na który przesyłana jest prezentacja po kliknięciu specjalnego przycisku na wstążce. Wygenerowany przez serwer link przekazywany jest zainteresowanym osobom. Aby obejrzeć pokaz slajdów, wystarczy przeglądarka internetowa. Co ciekawe, zmiana slajdów na lokalnym komputerze spowoduje ich zmianę w przeglądarkach widzów (konieczne jest tu pośrednictwo serwera Microsoftu).
Kolejną nowością jest możliwość wklejania do prezentacji filmów bezpośrednio z YouTube’a i innych podobnych serwisów. Wystarczy ze strony filmu skopiować kod i wkleić go do prezentacji. W trakcie pokazu slajdów film jest odtwarzany z Internetu tak samo, jak w przeglądarce. Funkcja ta przydaje się jedynie wtedy, gdy w trakcie odtwarzania prezentacji komputer jest połączony z Internetem.
PowerPoint, podobnie jak wcześniej Word, został wyposażony w edytor wzorów matematycznych.
Lepiej późno niż wcale
Film z Youtube’a wyświetlany bezpośrednio w prezentacji PowerPointa.Nowy pakiet Office 2010 nie wprowadza rewolucyjnych zmian. Niektóre, sprawiające kłopot użytkownikom elementy sterowania (na przykład przycisk Office) zostały zmodyfikowane tak, aby ich obsługa była bardziej intuicyjna. Cieszy też wprowadzenie nowych funkcji, przydatnych również dla przeciętnego użytkownika.
Nasuwa się jednak pytanie, dlaczego niektóre opcje - proste przecież - pojawiły się dopiero teraz? Cóż, lepiej późno niż wcale.
PCW Sonda - Czy kupisz Office'a 2010? Z sondy przeprowadzonej w naszym portalu internetowym wynika, że blisko jedna trzecia (29,61%) użytkowników wcześniejszych wersji Office’a nie zamierza wcale kupić edycji 2010, 33,5% uzależnia swoją decyzję zakupową od ceny nowego pakietu, a 25,73% ankietowanych deklaruje, że korzysta z bezpłatnych zamienników.
Tylko 11,17% uczestników ankiety zdecydowanie twierdzi, że kupi nowego Office’a ze względu na jego nowe, przydatne funkcje.
Oceń artykuł
Komentarze (63)
to, ze nie potraficie w pelni wykorzystac mozliwosci nowego pakietu office to nie znaczy, ze inni tez nie potracia. sami laicy i ignoranci
Lol, Ramol, prymitywie, jak ktoś używa głównie Windowsa (niezależnie czy pirat czy legal) to jest użytkownikiem Windowsa. Poza tym nie dziwie się że dokumenty z MSO nie zawsze chcą się otworzyć w OO. W końcu dokumenty z MSO nie raz nie chcą się otworzyć w innym MSO :P Ja mówiłem o wymianie pomiędzy OO. Poza tym tego gniota za 199zł możesz używać tylko w domu pisząc list do mamusi. Ja swojego OO używam wszędzie, czy to w domu czy w firmie. Podobnie jak Linuksa. Ot taka różnica.
@ramones "nane są tajne dane IP komputerów na których jest linux z MSwin. piratem-crackiem. Nikt nie jest anonimowy w sieci i co naprawdę używa na swoim dysku . :) " W końcu dotarło to do ciebie bo przestałeś pisać używając kilku nicków jednocześnie. "A tak dodając na marginesie, jeżeli mam Office2007 home na 3 pc za 199zł.na kilka lat używania najlepszego programu biurowego, to po co mam dublować to OO''''3 i zaśmiecać dysk i system MSwin. " Choćby po to by jako osoba fizyczna czy firma którą jako zawodowy wodzirej musisz mieć, nie łamać licencji wersji MSO Home korespondując np z ZUSem, US czy pisząc ofertę czy ogłoszenie o kolejnej potańcówie w remizie. Są to zastosowania komercyjne które są legalne w OO a w MSO Home już nie (czyli jesteś jak to zwykłeś pisać piraciarzem:))
IP: 80.226.214.201 @"Janosik" Mam na myśli linuksiarz piraciarz tylko do Polskich linuksiarzy i danych ile pirackich MSwin. plus linux się zgłasza do sieci w Polsce i niestety wynik 60% piratów jest żałosny i znane są tajne dane IP komputerów na których jest linux z MSwin. piratem-crackiem. Nikt nie jest anonimowy w sieci i co naprawdę używa na swoim dysku . :) A to czy dana firma instaluje Linux lub MSwin. to zupełnie inna para kaloszy i własny wybór co się opłaca i z jakiego powodu.:) A w moim przypadku wybór dla MSwn. jest bardziej świadomy i jestem z tego zadowolony, a czy będę miał linux dla zabawy to druga sprawa niebawem.:) IP: 89.79.165.125 @"max" Co do faktów o MSOffice vs.OO''3 Wielokrotnie mam problem z otwieraniem wszystkiego bardziej specjalistycznego zrobionego w Excel lub World MS na eeepc pod OO''3 i faktycznie dokumenty-tabele makro się sypie i problem z otwieraniem. Fakt proste edycje dokumentow Excel lub World MS otwiera OO''3 i to cała jego zaleta i być może wystarcza dla pani "Krysi" i "Kazia" w domu lub firmie koty aby coś tam napisać jak brak maszyny do pisania już w handlu w nowych czasach. :) A tak dodając na marginesie, jeżeli mam Office2007 home na 3 pc za 199zł.na kilka lat używania najlepszego programu biurowego, to po co mam dublować to OO''3 i zaśmiecać dysk i system MSwin. Pozdrawiam....
Fajny ten nowy Office :) Może nie tak rewolucyjny jak 2007, ale to chyba dobrze. Zwłaszcza możliwość modyfikacji wstążki mi się podoba!
@Stawik, problemy z ODF to są ale w MS Office 2007. Microsoft nieumiejętnie (specjalnie ?) zaimplementował ODF tak że dokumenty te są kompatybilne tylko ze MS Offie (co już eliminuje ten pakiet dla mnie). Co do kompatybilności to mylisz kompatybilność oprogramowania z dokumentem. Różnica polega na tym że takie oprogramowanie jak OpenOffice podniesiesz o wersję bez problemów i dodatkowych kosztów. Dokumenty nadal będą się swobodnie otwierały. W końcu ze specyfikacji ODF nic nie wylatuje tylko dochodzi (własnie między innymi praca grupowa nad dokumentem W CZASIE RZECZYWISTYM) i taki dokument owszem nie może zostać otwarty w aplikacji obsługującej wersję 1.0 czy 1.1 Tylko to jest jak z przeglądarkami. Popatrz na rynek. Praktycznie nie istnieją już ludzie którzy korzystają z Firefox 2.0 czy 1.0. Nie istnieją ludzie którzy korzystają z Opery poniżej wersji 9 choć i tak już zanika na rzecz 10. Nie ma ludzi korzystających ze starszych wersji Chrome. A ludzi korzystających z IE 6 który ma już swoje lata i zastąpiony został przez 2 wersje - nadal jest chyba z 15% w Polsce i znacznie więcej na świecie.
Widzę, że trochę starych bywalców się zleciało. W międzyczasie okrzepli i stosują argumenty. Widzicie tadek i ramol? Można być za Microsoftem i gadać do rzeczy. Uczcie się! Rozsypywanie się dokumentów tworzonych w MSO otwieranych w OO to nie jest problem OO, tylko ogólny problem konwersji danych. Jak napisałem na poprzednich stronach komentarzy, niekompatybilność występuje w obie strony.
Uuuu znów dyskusja kaplitalizm vs komunizm :-D. MS Office rządzi tego się nie zaneguje a z wersji na wersje staje się coraz bardziej przyjazny oraz inteligentny, praca grupowa etc. hmm nie mam pojęcia ale wygoda to jest to co dla większości się liczy. Niech sobie przypomnę sprawozdanie z regulatorów neuronowych w całości wykonane w OO :( jeden wielki ból. Zamułka totalna przy wklejonych grafikach, wykresach, tabelach ogromne problemy z symbolami typu ohm fi w programie calc. Zamiast pracy była udręka a tak polecali na politechnice oszukiści jedni :). Teraz MS Office dzięki google ma być darmowy :D i życie staje się piękne walka między gigantami na pewno przyniesie nam postęp.
Wersja Office 2010 jest super, jesli bedzie w podobnej cenie jak Office Home and Student 2007 to z pewnością kupię.
O wiele lepsza wersja niż 2007. Lżejsza i minimalistyczna. Bardzo lubię Outlooka, choć wcześniej nie miałam przekonania do klientów pocztowych. Program jest do testowania za darmo, będzie działał do końca października 2010. Mozna go pobrać tutaj: [[www.microsoft.com/office/2010/en/default.aspx]] Wcześniej powinno odinstalować się starą wersję. Wiele osób krytykuje MS Office, a ostatnia wersją jaką używali było wydanie z roku 2000, bo nic nowszego i tak nie mogli być mieć na swoim Atari lol
@Wesoly Mamnadzieje ze wiesz i format ODF w ramch zachowania kompatybilnosci wstecznie, od formatu 1.2 nie jest kompatybilny wstesz. Wiec jedyne kompetybilne wersjie to 1.0 i 1.1 ktore sa do niczego. Dopiero wersja 1.2 w minimalnym stopniu uzyteczna jest juz niekompatybilna wstecz. do tego Office 2007 i 2010 zapisuja pliki w formacie ISO OOXML. wiec nie szerz nieprawdy.
@JerzyMarian Odniosłem się do tego zdania z Twojego tekstu "Office, jak sama nazwa wskazuje, słuzy głównie do pracy w firmach, gdzie tworzy się dokumenty troche:)" Więc analogicznie jak ktoś napiszę że jest do podcierania, można podcierać? Pozdrawiam emocjonujących się "profesjonalistów"
Janosik Wyraźnie napisałem, choc to nieładnie ale siebie zacytuję "kazdy uzywa tego co potrzebuje.. Siemensa pewnie stac na Office ale skoro nie stosuje to jego sprawa, taka ma politykę. Ja mam inną. I to by było na tyle.
@JerzyMarian Muszę Ciebie rozczarować ale potęgi IT w zachodniej Europie korzystają i używają w obiegu dokumentów OO i to nie byle jakie firmy bo np. Siemens a stąd wiem bo z autopsji, do tego jeszcze info dla ramolesa używają o dziwo Linuxów między innymi dystrybucji Suse, tzn co w twoim płytkim mniemaniu Siemens piraci? Jesteś pustym gościem ramoles. Pozdrawiam emocjonujących się "profesjonalistów"
Dyskusja jak zwykle bez sensu. Każdy uzywa tego czego potrzebuje i tego na co go stać . OO ma ta przewagę, że jest darmowy. Office, jak sama nazwa wskazuje, słuzy głównie do pracy w firmach, gdzie tworzy się dokumenty troche:) bardziej skomplikowane niz "w załaczeniu przesyłam". Aktualnie, w miejsce 2007, testuje Office 2010 i juz wiem, że go kupie jak tylko bedzie premiera. Miły dla oka, szybki, wydajny, przejrzysty. Brak słownika polskiego specjalnie mi nie przeszkadza, Outlook znacznie poprawiony i wygodniejszy. Co do OO to niech bedzie, a nawet musi byc. Nie każdego stac na Office bo ten kosztuje. Co do zas dokumentów w formacie oo - to nie pamietam abym kiedykolwiek taki dostał, ja i ktokolwiek w mojej firmie. Kiedyś mojemu koledze przesłałem dwa dokumenty w Wordzie. Jeden prosty, krotka informacja, propozycja rozwizania jakiegoś zagadnienia i osobistego spotkania. OO poradził sobie doskonale. Ale drugi mu sie rozsypał bo to był kawał dokumentu z dość skomoplikowanymi tabelami Worda, tabelami wklejonymi z Excela, rysunkami, wykresami, przypisami, strona tytułową i spisem tresci. Kolega sie przyznał, iz OO sobie nie poradził ale on takich dokumentów ani nie tworzy ani nie otrzymuje i takie myslenie wam dedykuję. Pozdrawiam
Mam office2007 home i napewno kupię nowy MSOfice2010. :) Znów linuksiarze piraciarze pisza bzdury i bełkot bez sensu... Dzieci mam tez OO''3 na eeePc i nawet nie ma porównania do MSoffice2007. A porównania Linux do MSwin7 lub OO''3 do OfficeMS, to jak porównania Trabanta i Syrenki z poprzedniej epoki do mercedesa i BMW.:D Linux i OO''3 tototalny syf za free i tyle jest warty do prostych i mało wymagających uzytkowników którzy cos tam bazgrolą w necie lub gimnazjum a Excel to nawet nie wiedzą do czego słuzy i jak się w nim poruszać.:) Arkusz Excel MS to naprawdę bardzo dobre narzędzie biznesowe-ksiegowe, a jego pseudo zamienik w OO''3 nawet nie dorasta mu do pięt. Pozdrawiam pseudo znawców niczego linuksiarzy piraciarzy.:)
@83.4.193.13, nie przesadzam. Jeżeli sami nie zmienimy swojego podwórka to nikt tego za nas nie zrobi. To jak na jednym osiedlu gdzie mieszka znajomy. Razu pewnego się wkurzyli, zwołali paru kolesi i wyszli wieczorem do "ławkowych bywalców". Spuścili im takie manto że się zastanawiali czy do jednego nie wezwać karetki. Wszystko dlatego że zaczepili żonę jednego z nich. Od tamtej pory mieli jeszcze jedną podobną "interwencję" i zrobili to co policja nie potrafiła zrobić przez ostatni rok. Tak samo z dokumentami. Proszę albo o PDF albo o otwarte formaty. Takie też wysyłam. Namawiam też innych by z nich korzystali. Jak byś nie wiedział, Microsoft Office również posiada obsługę ODF. Więc tu nikomu krzywda się nie dzieje. Co do "tych z OO" to masz durne założenia jak wielu ludzi. jak zapisujesz coś do zamkniętego formatu MS w innym programie to jasne że możesz mieć problemy. Dlatego trzeba te zamknięte formaty wyplenić skoro są otwarte standardy. Internet Explorer z ponad połowy komputerów w Polsce też nie zniknął od tak. Webmasterzy promowali Firefoxa i później Operę gdzie się tylko dało. Na każdej niemal prywatnej stronie szło znaleźć informacje o nim, link itp.
Panowie dobra robota mam nadzieje że tadzie ramolesy i innego rodzaju mitomani bez podstaw jakiejkolwiek wiedzy w końcu zrozumieją że ich wypociny są do sprawdzenia. Ale pewnie niedługo znowu usłyszymy o nich. Co do Office ostatni jaki był godny uwagi to xp i używam go tylko i wyłącznie za niekompatybilność Access''a z OO Base a tak z chęcią bym zrezygnował z MS Office całkowicie. Co do tabelek mi zaawansowane makra zrobione w OO bardzo ładnie działają od dawna w Ms Office. Pozdrawiam emocjonujących się "profesjonalistów"
Do Wesoły: No nie przesadzaj prosze - też pracuje w pewnej firmie, która ma kontakty z wieloma firmami, w sumie to ciągle nowymi, jakoś nigdy mi sie nie zdarzyło by ktoś przesłał mi plik w innym formacie niż wordowskim (zawsze żądamy opracowań formacie źródłowym - akurat takie wymagania). I faktycznie są to pliki wytworzone przez Worda, bo te po konwersji z OO od razu poznać idzie.
A czy word z nowej wersji umie już odczytywać własne pliki?
@Zeke - Tadzia G nie mogą wywalić, jest już dyrektorem... Jak tyłek się przyklei do fotela to siłą nie oderwiesz, za duża powierzchnia styku. Niestety nie produkują już foteli z teflonu. Zgadzam się natomiast, że po raz kolejny udowodniono Tadziowi, że nie wie o czym pisze.
No nie, trzeci z rzędu w tym miesiącu wątek, gdzie tadziowi udowodniono, że nie wie o czym bełkocze. Jak by u mnie w firmie był dział szerzenia FUDu, to za nieudolność tadziu by właśnie nowej pracy szukał...
@Gość | IP: 85.222.115.168 Widzę że jesteś bardzo uparty. Cały czas jednak tkwisz w błędnych przekonaniach. Po pierwsze nie istnieje, żadna wersja amerykańska, brytyjska czy kanadyjska. Co najwyżej pakiet Proofing Tools ma wsparcie dla języka kannada (który należy do południowej grupy języków drawidyjskich ) ;-). To, że można sobie ustawić np. słownik na slang angielski brytyjski nie zmienia faktu, że istnieje tylko jedna wersja angielska, bez podziału na kraje, regiony czy slangi. Re: „Oczywisćie, że nie ma ale aby mieć sprawdzanie tego (tak jak ma to cała firma nie tylko nasza) to wystarczy to zainstalować i nic więcej nie potrzeba doinstalowywać bez względu na wersję językową pakietu” To nie jest takie oczywiste. Niektóre pakiety biurowe mają od razu wsparcie dla wielu słowników w postaci słowników, inne mają jakiś menadżer pobierania/instalacji tychże słowników (oczywiście za darmo). Niestety, MS Office standardowo oferuje wsparcie tylko dla kilku języków. Zwykły użytkownik kupując angielską wersję pakietu (bo woli angielskie menu i formuły w Excelu, bo łatwiej mu znaleźć pomoc do wersji angielskiej, etc), może czuć się rozczarowany brakiem Proofing Tools dla jego języka ojczystego. Tak jak wspomniałem, aby móc wykorzystać np. słowniki w angielskiej wersji Office wymagana jest instalacja dodatku, np. pakietu Proofing Tools. Nie jest to jednak jedyne rozwiązanie, o czym również wspomniałem. Re: „MUI instaluje sie z głównie innych powodów niż wciskasz” Podałem prosty przykład w obawie, że nie zrozumiesz trudniejszego. Moje obawy były słuszne, bo jak widać nawet z tak prostym przykład masz kłopoty. Podobny przykład znajduje się na stronie Microsoftu. MS chyba lepiej od Ciebie wie, do czego można wykorzystać MUI. Dalej widzę, że nadal nie masz pojęcia o rozwiązaniach stosowanych w firmach, więc nie będę drążył tematu. Jak się trochę dokształcisz i popracujesz, możemy o tym porozmawiać, jeśli będę miał trochę wolnego czasu. Może masz jakąś orientację w temacie, ale Twoja arogancja i brak umiejętności czytania ze zrozumieniem uniemożliwia Ci sformułowanie wypowiedzi związanej z tematem, opartej na rzeczowych argumentach. O braku logiki w Twoich wypowiedziach dobitnie świadczą pierwsze i ostatnie zdania: „tkwisz w błednych przekonaniach” i „każdy z nas ma 100% racji” ni jak do siebie nie pasują.
@Wesoły - współdzielenie wartości arkusza kalkulacyjnego działa w OO bez pudła. Znam co najmniej cztery spore firmy, które właśnie z tego powodu korzystają z OO - bo w odróżnieniu od Excela, arkusz się nie sypie, gdy ma 10 MB i współdzieli go 10 użytkowników.
@Tad - Tadziu to, co robi MS Office to porażka a nie kontrola gramatyczna. Proofing Tools nie wychwytuje elementarnych błędów interpunkcyjnych, nie potrafi rozróżnić bardzo typowych błędów - takich jak pleonazmy, orzecznik w narzędniku, nieprawidłowe formy zaimków (krótkie długie), opisowa forma najwyższego stopnia przymiotników i tak dalej (dużo tego jest). Teksty dokumentów, które dostaję, w Office 2007 są rzekomo "poprawne". Naprawdę zawierają nawet 20-30 błędów na stronę. Konkurencyjne narzędzia open source wyłapują POPRAWNIE średnio co drugi błąd z tego, co zostawił po sobie Microsoft Office 2007. Microsoft ZAWSZE miał Polskę w głębokim poważaniu, skoro kilku amatorów zrobiło narzędzie, które jest nie tylko darmowe, ale znacznie lepsze od bardzo drogiego MS Office (który do pracy kosztuje pół średniej krajowej pensji netto).
Di chyba nie lubi długich komentarzy. Kontynuując. Wadą OO jest brak możliwości pracy grupowej co ma być dopiero wprowadzone w przyszłości. Chyba że skorzystamy z O3Spaces. Powtarzam. Microsoft Office jako pakiet nadal jest bardzo dobry mimo licznych błędów (legendardne już błędy jeżeli chodzi o kompatybilność wsteczną - w skrócie - Microsoft Office nie raz potrafi błędnie otworzyć WŁASNE dokumenty) i w bardzo profesjonalnych zastosowaniach ma solidną przewagę nad konkurencją. Ale 99% społeczeństwa używa pakiet biurowy na poziomie poniżej podstawowego. Tu już kwestia preferencji. Bo od lat korzystam z Open Office. Będąc kiedyś w szkole i na uczelni pracowałem z MS Offie (Polska, szkolna tresura na klienta MS - nie powiodła się zbytnio) i Windowsem. Ile lat korzystam z OO tyle lat nie czułem by mi coś brakowało w domu. W biurze to inna sprawa. W biurze nie raz błogosławieństwem jest komfortowa praca z jednym dokumentem w kilka osób. Ale tego MS Office nie oferuje. O wiele lepiej jest napisać dokument w Google Docs a potem go wyeksportować.
No ja zrobiłem sobie dokument tekstowy, arkusz kalkulacyjny i wszystko w co można wsadzić scalone komórki. Kopiuje gdzie chce i jak chcę. Powtarzanie bzdur bez poparcia i jeszcze na dodatek takich które można sprawdzić w 12 sekund na pewno nie czyni nikogo mądrzejszym. Te parę głupot to bardzo wyczerpujący dokument który dokładnie objaśnia o co chodzi autorowi. Nie opiera się też na suchym bełkotaniu jak i u Ciebie (może zainstaluj sobie ten OO i sprawdź zanim coś po Tadzie powtarzasz) lub u Tada (legenda bełkotu). Może tak jak Zenn nie rozumiesz języka angielskiego i po prostu mówisz cokolwiek by to ukryć ? Zenn dowodził raz nam tutaj bodajże jak Linux jest dziurawy bo ileś tam serwerów które nie miały instalowanych łat przez długi okres czasu zostało zhakowanych po paru miesiącach. On o czym innym, tekst o czym innym. Może miał nadzieję że nikt go nie przeczyta. O jakiej wersji pierwszej i trzeciej odf Ty w ogóle mówisz ? Ty w ogóle wiesz o czym ja mówię ? @Tad, ja tak z ciekawości pytam. Co ty wiesz o pracy grupowej w Open Office :-D Wiesz co ja Ci powiem ? Google w Wave i Docs wprowadziło nowe możliwości jeżeli chodzi o pracę grupową na dokumencie o których na razie Microsoft może tylko pomarzyć. A interfejs tego czegoś to odrobina Javascript, html i css :-) Tylko proszę. Tym razem nie próbuj dowodzić mi tu jak ajax jest zły a javascript dobry i jak to microsoft ma cudowny nieskryptowy ajax który nie jest javascript. Próbowałeś mi to wmówić ostatnim razem. Bełkot bełkotem ale są granice.
re 89.72.211.9 "ja sie zapytam kiedy taki syf jak open office bedzie potrafil skopiowac tabele wraz ze scalonymi komórkami w inne miejsce....ms office juz od dawna to potrafi" A to bardzo ciekawe. Przed chwilą zrobiłem prosty arkusz w OO Calc, scaliłem dwie komórki, zaznaczyłem obszar, skopiowałem i wkleiłem do Excela. Jaki był wynik? Sprawdziłeś? Raczej nie, bo byś takich bzdur nie pisał. Po wklejeniu komórki nie były scalone. Czyli to działa w obie strony.
@ IP:89.72.211.9 przecież OO kopiuje scalone komórki sprawdziłem przed chwil±
wesoły gdzie ta lista?to z twojego linka to pare głupot i to nic nie wartych....zreszta kto komu każe stosować ooxml?...dzieci mieszaja w pliku i zdziwieni że im linie znikły...co za żal
wesoły nie bądź śmieszny - co z tego że ten zakichany odf ma niby się otwierać zawsze i wszedzie skoro odf z wersji pierwszej niepoprawnie działa(o ile zadziała) na wersji trzeciej?nie ośmieszaj się człowieku...takie kwiatki tam wychodzą że śmiać się chce....ten cały pakiet jest znacznie gorszy od starusienkiego ms office''a 97 a mamy już przypominam koniec 2009 roku!!!!!!!!!!!przy okazji spróbuj w tym darmowym syfie skopiowac scalone komórki z tabelkami w arkuszu kalkulacyjnym...podobno to ma być w wersji 3.2...super...jeszcze żeby się otwierał z 10 razy szybciej to może może ale to straszliwy MUŁ...o czasie autosave nawet prostego tekstu na jedna stronę nie wspominając...chcesz to się męcz...ja wolałem te kilka złoty wyłożyć i mieć coś z JAJAMI a nie jakieś marne podróbki
pwcik monopol?ms nie ma monopolu - masz nic nie warte alternatywy jak open office....ja sie zapytam kiedy taki syf jak open office bedzie potrafil skopiowac tabele wraz ze scalonymi komórkami w inne miejsce....ms office juz od dawna to potrafi
@79.184.24.181: widzę jak bardzo uparty jesteś i tkwisz w błednych przekonaniach. Napisze ci jeszcze raz: twoje stwierdzenia nie sa prawdziwe, w szczególności co do wciskania mi, ze Wersja amerykańska (angielską kanadyjską itd to se możesz zrobić przez ustawienie klawiatury i języka itp) wg mnie jakoby ma domyślnie proofing tools dla polskiego rosyjskiego itp bzdury. Oczywisćie, że nie ma ale aby mieć sprawdzanie tego (tak jak ma to cała firma nie tylko nasza) to wystarczy to zainstalować i nic więcej nie potrzeba doinstalowywać bez względu na wersję językową pakietu. MUI instaluje sie z głównie innych powodów niż wciskasz (ludzie mają zwykle podręczniki wprowadzające do firmy lub podręczniki dla uzytkownika na danym stanowisku i nie wdeptują w help, tutorial ani tym bardziej w reference manual). Co gorsze, zaczynasz dalej kombinować pod górkę z dywagacjami o OEM czy BOX, weź przestań stresować się i wróc do pracy i nauki bo masz podstawowe problemy ze spokojnym czytaniem ze zrozumieniem. Myślę, że każdy z nas ma 100% racji ale ty nie potrafisz tego przyznać z powodu zaślepienia w rozumieniu podstawowego tekstu z tego zakresu.
@Gosć | IP: 85.222.115.168 Zapewne Twoje uwagi wynikają z niezrozumienia treści mojego postu lub słabej orientacji w dostępnych rozwiązaniach. Nigdzie nie napisałem, że pakietu Proofing Tools nie można zainstalować na wersji „amerykańskiej” (oczywiście chodzi o wersję angielską, bo „amerykańska” istnieje tylko w Twojej wyobraźni). Wręcz przeciwnie – napisałem, że każda wersja językowa Office zawiera Proofing Tools dla jakiś języków (zazwyczaj od 2 do 6), można natomiast zakupić pakiet Proofing Tools obsługujący kilkadziesiąt języków (w sensie słowników itp. – co zawiera w sobie pakiet PT pisałem już w poprzednim poście i nie będę się teraz powtarzał). Wbrew temu co twierdziłeś, wersja angielska nie zawiera Proofing Tools dla języka polskiego. Aby móc korzystać m.in. ze słowników dla języka polskiego, należy zakupić np. pakiet Proofing Tools. Zwróciłem również uwagę na MUI, które pozwala m.in. na zmianę języka interfejsu. Jest on często stosowany w firmach. Twoja krytyka MUI wynika zapewne z nieznajomości rozwiązań stosowanych w firmach. Chciałbym Cię uświadomić, że w poważnych korporacjach nikt nie bawi się w pojedyncze licencje – czy to OEM czy to BOX. Nie będę teraz wnikał w szczegóły licencjonowania grupowego. Za kilka lat będziesz mógł spytać o to swojego pracodawcę. W międzynarodowych korporacjach zazwyczaj stosuje się Office z dodatkiem MUI. Korporacja może chcieć znormalizowanego interfejsu użytkownika w języku angielskim, aby np. ujednolicić szkolenia. Jednak pracownik może chcieć np. przeczytać pomoc do programu w jego ojczystym języku – a to właśnie umożliwia mu MUI. Nigdzie nie napisałem, że MUI (czy zlokalizowany interfejs) jest niezbędny do korzystania np. ze słowników języka polskiego w angielskiej wersji Office. Nigdzie też tego nie sugerowałem, co próbujesz mi wmówić. Wyraźnie napisałem, że można zakupić pakiet Proofing Tools, który sam w sobie nie zmienia języka interfejsu aplikacji Office, ale oferuje wsparcie (słowniki) dla kilkudziesięciu języków. Nie mam czasu teraz tłumaczyć Ci oczywistych oczywistości i objaśniać na czym polega czytanie ze zrozumieniem. Nie zajmuje się takimi rzeczami, a już na pewno nie za darmo. Tego powinna nauczyć Cię szkoła i własna praca. Napisałeś ten post aby zaistnieć?
@max: znowu pomyliłeś się a jednocześnie znowu manipulujesz: MS wydaje na badania i rozwój (zarówno o perspektywie 8-10 lat jak i o perspektywie 3-4 lata) prawie 10 miliardów dolców USA a na 2010 rok ma dalej znacznie ten budżet roczny zwiększyć, czyli jest to znacznie wiecej niż reszta dużych firm informatycznych razem wziętych. Gdyby wydawał jak np. Google+Apple to wykazałby fantastyczne zyski przez kolejne parę lat ale po kolejnych kilku juz nie powiększałby aż tak swojej przewagi nad ogarniętymi lukrem terminologicznym stert drobiazgów od przeciwników MS (bo inni to zazwyczaj mają ledwie jakieś wysepki z rodzynek zamiast porządnego kompletnego obiadu). Co do cytowanego artykułu, to jest to znany od dawna system cwaniakowania. Pisze linuksowec artykuł o MS na podstawie półprawd i swoich świętych wierzeń a następnie inni cytują to jako objawienie. Podobne mechanizmy mamy w nadmiarze np. w polityce.
@Wesoły: nie zrozumiałeś, pod OPenOffice praca grupwa do zupełnie co innego niz realizacja tego poprzez serwery dla współpracujących zespołów z wymuszeniami WorkFlow, komunikowaniem, raportowaniem, ostrzeganiem. Widać, że spocząłeś na drobnych bajkach i posiłkujesz się podobnym słownictwem w nadziei, że oznacza ono podobne zakresy funkcjonalne i grupy docelowe.
Hehe, Tadziu, bełkotać to Ty umiesz. Jak patrzę na te Twoje wypociny to mi się śmiać chce. Ty chociaż wiesz o czym mówisz czy dalej przepisujesz te ulotki o których mowa ? Funkcje arkusza kalkulacyjnego ? Sap ? Praca grupowa ? Zależności po między arkuszami ? Nie wiem gdzie Ty te brednie wyciągasz. Pierwszy przykład z brzegu - tak ostatnio bardzo rozdmuchiwany. PRACA GRUPOWA. Poczytaj [[http://jakilinux.org/aplikacje/openoffice/rozwiewanie-mitow-o-odf/]]. Poszukaj koło info o wersji 1.2
tadek wspominał kiedyś o setkach milionów, jakie Microsoft wydaje na rozwój. Najwyraźniej ktoś te setki przepija: [[http://www.chip.pl/news/wydarzenia/prawo-i-polityka/2009/12/microsoft-kradnie-kod-zrodlowy-popularnego-portalu]]
@79.184.24.181: Mylisz się gościu. Proofing Tools (w tym z językiem polskim i innymi) można zainstalować na wersji amerykańskiej i nie ma problemu, nawet bez Mulilanguage User Interface Pack - po prostu masz wersję np. amerykańska a piszesz po polsku (rosyjsku, angielsku-amerykański czy brytyjski, czy francuski itd) i system korekty rozpoznanie kontekstowo w jakim języku piszez dane zdanie (bo mozna to zmieniać dynamicznie albo wymuszać) - robi to ew. automat wg kryterium porównanie liczby ew. błedów i wybiera ten język dla zdania w którym jest ich najmniej, co więcej sugeruje też interpunkcje o której nie wspomniałem. Moje uwagi odnoszą się głownie do wersji aktualnych MS Office 2007SP2, chyba, że nadmieniłem explicie wcześniejszą wersję. Zapewne twoje uwagi wynikają z niezrozumienia treści mojego postu lub słabej orientacji w dostępnych rozwiązaniach (jak np. błedna sugestia instalacji i użycia MUI w kontekscie Proofing Tools jako potrzebnej do zmiany języka aplikacji - która to nie jest potrzebna do pisania teksów w wielojęzycznych a nawet choćby czysto polskich w wersji amerykańskiej (czy innej) z wieloraką korektą i tak często sensownymi sugestiami - niedostęnymi pod OpenOffice czy GDoc itd). Napisałeś ten post aby zaistnieć?
re Erwalondalen: podobnie jak teksty "Linux syf". Wesoły wykazał problemy, ty wykpiłeś jego post i jego osobę. To zrobiło wrażenie - wrażenie, że mamy do czynienia z trolem.
@Wesoły: juz kilka razy w ciągu roku załączałem linki do opisów i porównań oraz do argumentów dlaczego odf jest problemem w nadchodzących latach oraz dlaczego był problemem (względem nie tylko ooxml) w ubiegłych latach. W sumie było 5 głównych grup problemów dotyczących braku standaryzacji np. funkcji arkusza kalkulacyjnego czy znaczników do SAP dla aplikacji biznesowych, brak obsługi serwerów komunikacyjnych, pracy grupowej czy wersjonowania itd, następnie upierdliwości przy obsłudze programowej w sylu modyfikacja funkcji parametrycznych jednego arkusza uzależniona od wyników z drugiego arkusza czy zadawania własności wykresu zagnieżdzonego - co pod ooxml jest względnie drobiazgiem to odf wymaga kilka razy więcej pracy i wiedzy i eksperymentów. Jest tego dużo więcej, nie tylko problemy z większymi arkuszami, dokumentami czy prezentacjami wielokryterialnie warunkowymi. Jeżeli nalezysz do patologicznych fanów to tez masz cytaty z tego co pisałełm, tak jak tamci. Po co mam cie indywidualnie uczyć podstaw tego, o co sam powinieneś był profesjonalnie zadbać jako zapewne zawodowiec i nie wyskakiwać z siegającym swego kresu odf - króry 20 lat temu wydawał się tak odległy jego twórcom ale mieli za małą wyobraźnię.
Wesoły, nie zarzucaj innym tego, co sam robisz. Pogódź się z tym, że masowo wysyłane teksty typu "MS to źródło wszelkiego zła" na nikim już nie robią wrażenia.
@Gość | IP: 85.222.115.168 Re: "na szczęscie się często mylisz. MS Office ma obsługę ortografii wyrazów bliskoznacznych i większości gramatyki również dla języka polskiego (obok kilkudziesięci innych mniej i bardziej rozbudowanych) już od wersji MS Office 97 (wcześniej też było ale tylko słownik i tezaurus). Działa to poprawnie również na wersji amerykańskiej, takiej jaką mam na swoim komputerze" Bzdury. Wersja angielska nie zawiera słowników dla języka polskiego. Aby móc z nich korzystać należy zaopatrzyć się w pakiet Proofing Tools. W zasadzie każda wersja Office zawiera jakiś Proofing Tools. Wbudowany PT obsługuje od 2 do 6 języków. Na przykładzie Office 2003: wersja angielska wspiera angielski, francuski i hiszpański, wersja polska - angielski, niemiecki i polski. Proofing Tools zawiera na przykład czcionki, moduły sprawdzania pisowni i gramatyki, listy Autokorekty, reguły Autopodsumowania (tylko program Microsoft Word), słowniki i, w przypadku języków azjatyckich, edytory Input Method Editor (IME). Dla każdej wersji językowej Office istnieje możliwość dokupienia pakietu Proofing Tools obsługującego ponad 30 języków. Aby zmienić język aplikacji należy dokupić Multilanguage User Interface Pack (MUI). Należy mieć na uwadze, że działanie dodatku MUI Pack różni się nieco od działania zlokalizowanego produktu. Pakiet Office 2003 Edition z dodatkiem MUI Pack jest dostępny tylko w ramach licencji zbiorczej. MUI zawiera w sobie również Proofing Tools, ale tylko dla części języków. Zauważmy przy tym, że formuły w Excelu zależą od języka aplikacji.
"Część użytkowników twierdziła, że przy pierwszym kontakcie z nowym interfejsem okrągły guzik z logo pakietu wydaje się jedynie ozdobą, elementem graficznym niepełniącym żadnej funkcji." ... cóż za ułomność :-/
Tadziu, bełkoczesz jak zawsze. Skoro uważasz ODF za zacofany to może wskażesz jego wady co ? Tutaj masz całą listę zacofanego ooxml który został przepchany jako "standard" poprzez łapówkarstwo (o czym było głośno w Polsce, np ludzie którzy nie głosowali - automatycznie głosowali na TAK, nieraz też nie byli informowani o głosowaniu lub byli informowani zbyt późno). Tutaj masz całą listę (długą) wad Microsoftowego ooxml którego nie należy używać: [[http://ooxmlisdefectivebydesign.blogspot.com/2008/03/bad-surprise-in-microsoft-office-binary.html]]
@rav, kwestia gdzie. Ja kiedyś dawno temu jak przesłałem komuś ODF to się pytał co to (kontakt bezpośrednio z szefem firmy). No to przy okazji projektu pokazałem mu OpenOffice, powiedziałem o co chodzi z otwartością aplikacji i otwartymi standardami (czyt. dokument otwiera się we wszystkim co obsługuje standard, odf jest obsługiwany zarówno przez oo, mso jak i inne tego typu aplikacje a za 10 lat się nie rozsypie jak to bywa z doc i nowymi wersjami mso). Rozdziawił gębę, zwłaszcza kiedy mu odpaliłem pakiet, pokazałem co potrafi i wytłumaczyłem że licencja pozwala na komercyjne i niekomercyjne użycie w swojej zwykłej cenie (0zł). Co się stało ? Został mu w firmie MS Office 2000 dla wypadków gdyby mu ktoś podesłał coś z MSO (chyba z 3 stanowiska). A tak wszędzie drożył z działem IT Open Office. Dlaczego ? Bo sekretarka czy ktoś kto wysyła pismo nie robi w nim cudów więc nie opłaca się pakować 1000zł na komercyjną licencję pakietu Microsoft Office. Do tego z firmami którymi współpracuje zaczęli się wymieniać oprócz PDF (doc i tak nie puszczali bo sprawiają problemy) a teraz i ODF. Ogólnie Open Office zaczął się roznosić jak wirus. Sam też kontaktując się z firmami życzę sobie dokumenty w formacie PDF lub ODF i tylko w tych formatach wysyłam sam.
@phi: na szczęscie się często mylisz. MS Office ma obsługę ortografii wyrazów bliskoznacznych i większości gramatyki również dla języka polskiego (obok kilkudziesięci innych mniej i bardziej rozbudowanych) już od wersji MS Office 97 (wcześniej też było ale tylko słownik i tezaurus). Działa to poprawnie również na wersji amerykańskiej, takiej jaką mam na swoim komputerze. W tym celu chyba najłatwiej jest pobrać obraz płyty z MSDN z tymi dodatkami. Co do foramtów typu zacofany odf (względem bardzo rozszerzalnego i kompletnego ooxml) czy pdf itp. to od MS Office 2007SP2 jest to wspierane natywnie, przedtem też ale jako dodateki (plug-ins), podobnie czytanie róznych starych i starodawnych formatów w sposób poprawny itd.
~Wesoły Mam dokładnie odwrotne doświadczenia. Nie spotykam się (tzn. może 2 razy do roku), żeby ktoś mi przysłał dokument w formacie z Open Office''a. Większość oczywiście idzie w pdfie, ale jak przychodzi jakiś arkusz to praktycznie tylko xls albo xlsx.
Używam na co dzień OpenOffica. Ale ostatnio pobrałem betę 2010 i jestem pod wielkim wrażeniem. Jednak, jest to pakiet warty swojej ceny. Fakt, że do podstawowych rzeczy, dla domowego użytkownika darmowy OpenOffice wystarcza, ale jeżeli chce się zrobić naprawdę ładny i profesjonalny dokument czy prezentację to Microsoft Office jest do tego stworzony... I jeżeli faktycznie będzie kosztować tyle co teraz MsOffice 2007 Home OEM - 160zł, to warto zainwestować :)
Czy wprowadzili [tak jak było wersji z 2003] imoprt/export ustawień osobistych pakietu Office [spersonalizowane ustawienia pasków, ustawienia opcji] ? W 2007 tego nie ma i to doprowadza mnie do szału jak ma się konfigurować po kilka razy to samo na rożnych kompach.
~Erwalondalen, nie trolluj bo Ci nie wychodzi. Wyżej tam komuś chodziło o dystrybucje Linuksa. Każdy zrozumiał tylko Ty nie. Niżej chodziło mi o to że wszystkie dokumenty jakie wysyłam i niemal wszystkie jakie otrzymuje są w formacie odf lub pdf. I niemal wszystkie z tych są stworzone w OpenOffice. Ostatnia wersja MS Office jaką widziałem w jakiejkolwiek firmie to 2000. Znam dwie małe które używają 2003. Nikt już nie chce się pchać w komercyjne, niezgodne z niczym łącznie z samym sobą, sprawiające problemy, mające duże wymagania oprogramowanie Microsoftu.
funkcja której bardzo mi brakuje w nowym (typu 2007) interface (konkretnie to korzystam tylko z outlook) to możliwość przeniesienia okna przy wykorzystaniu jego reprezantacji na pasku zadań i funkcji "Move" dostępnej pod prawym klawiszem. Działa wprawdzie do głównego okna aplikacji ale nie do okien otwartych maili.
Mam Offica XP z 2002 i zdecydowanie mi wystarcza, nie widzę potrzeby przesiadki.
[[[Wymiana dokumentów dawno przeszła na OpenOffice]]] Dobre! :) To się nazywa optymizm? Czy może wesołkowatość? ;)
@Pawcik, jaki monopol ? Windows ma monopol na komputerach domowych. Tyle zostało z monopolu MS. Ja już nie pamiętam kiedy dostałem doc albo coś podobnego. Wymiana dokumentów dawno przeszła na OpenOffice. Z uwagi na cenę, otwartość i obsługę otwartych formatów. @212.244, nie, nie działa z tego co widzę. Niemal każda licząca się firma na rynku potrafi tworzyć wieloplatformowe aplikacje a Microsoft jeszcze się nie nauczył. Na razie starają się połatać to co mają do łatania. Chyba dużo tego skoro z zablokowaniem głupiego kodeka czekali rok a z załatanie IE pół roku.
@Gość - nie działa, przynajmniej na razie, do czasu dostosowania Wine przez firmę Codeweavers. Microsoft Office 2010 jest aplikacją niezgodną z podstawowymi API systemu Microsofft Windows, dlatego jego obsługa za pomocą translacji API napotyka na problemy.
o patrz.. a ja do tej pory uzywam office''a 2000.. jestem w tyl 10lat.. ale przez te lata nie przybylo funkcji ktorych bym uzywal
A będzie miał kontrolę poprawności gramatycznej w języku polskim, choćby na poziomie zbliżonym do darmowego open office''a z odpowiednim dodatkami? Pewnie nie, bo Microsoft ma Polskę w tzw. głębokim poważaniu...
Najpopularniejsze
- Pierwsze w Polsce testy transmisji danych z...
- Magdalena Gaj została Przewodniczącą Rady...
- Asseco wątpi w obiektywny wybór dostawcy w...
- Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja...
- Sygnity: wezwanie Asseco i sezonowość...
- Ogromna liczba komputerów Mac wciąż...
- Nasza Klasa uruchomiła inkubator...
- Google prezentuje okulary z Augmented Reality
- Oracle daje klientom bezpłatny system do...
- CBA kontroluje przetargi związane z CEPiK
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88






