Piractwo opłaca się firmom fonograficznym?
TAGI: piractwo P2P fonografia sklep muzyczny
Niemiecka spółka DigiRights Solutions sporządziła raport, z którego wynika, że odszkodowania ściągane z podejrzanych o piractwo internautów znacznie przewyższają wpływy z dystrybucji muzyki online. Opracowanie liczy sobie już kilka miesięcy, jednak dopiero kilka dni temu w jego posiadanie weszły niektóre zachodnie portale informacyjne.
Firma po zidentyfikowaniu użytkownika P2P na ogół wysyła do niego informację, że został on przyłapany oraz żądanie zapłaty odszkodowania w wysokości 450 euro. W kasie DRS pozostaje 80 % tej sumy, zaś pozostałe 20 % - czyli 90 euro - otrzymuje właściciel praw autorskich do "piraconego" utworu.
Dla porównania - zysk dla posiadacza praw autorskich ze sprzedaży jednego utworu w internetowym sklepie muzycznym wynosi 0,6 euro. Oznacza to, że dla koncernów fonograficznych ściganie internautów wymieniających się plikami jest 150 razy bardziej dochodowe niż sama sprzedaż muzyki.
Rzecz jasna nie wszyscy użytkownicy namierzeni przez DigiRights Solutions czy inne tego typu firmy (np. Logistep czy DigiProtect) płacą odszkodowania. DRS bez problemu egzekwuje opłaty od 25 % osób, do których wysyła powiadomienia. Firma za realistyczne przyjmuje wytropienie ok. 5 tys. osób w Sieci pobierających/udostępniających kopie jednego pliku. Kwota odszkodowań zapłacona przez co czwartego internautę z tego grona wynosi ok. 560 tys. euro do podziału.
Wg ekspertów Międzynarodowej Federacji Przemysłu Fonograficznego w 2008 r. z Internetu pobrano ponad 40 miliardów nielicencjonowanych kopii plików muzycznych.
Prezentacja programu PowerPoint z raportem DigiRights Solutions jest datowana na 2 lutego br. co sugeruje, że powstała w dwa tygodnie po opublikowaniu przez IFPI tegorocznego badania "Digital Music Report". W tym ostatnim pojawiło się stwierdzenie, że branża muzyczna jest "przyćmiona" piractwem.
Oceń artykuł
Komentarze (5)
DigiRights Solutions - jakim prawem pobierają kasę? To oni posiadają prawa autorskie? Czy zwrócą kasę artystom z czarnego lądu lub Azji? Czy tylko Madonnie, Metallice, U2 i Rihann''ie?:>
Należy zmienić kwalifikację prawną piractwa. Nie można zaliczyć go do kradzieży bo de facto właściciel nadal ma swój utwór czy program. Należałoby zaliczyć do użycia bez zgody właściciela. Kary były by niższe i i nie można byłoby naliczać strat. Sprawa zostałaby rozwiązana zgodnie z logiką.
Specjalna nowość to nie jest. Od dawna wiadomo, że stosunek wypłaty dla wytwórni i dla artysty jest absurdalnie niesprawiedliwy, natomiast sens istnienia organizacji ochrony praw autorskich jest jednym z większych znaków zapytania. Ale fakt, należy o tym regularnie przypominać.
to jak z fundacjami "pomocowymi" co "przejadają" przeszło 90% środków a tacy komornicy to zgadnijcie ile potrafią kasować
"W kasie DRS pozostaje 80 % tej sumy, zaś pozostałe 20 % - czyli 90 euro - otrzymuje właściciel praw autorskich do "piraconego" utworu.", a cos kolo 0,9 euro otrzymuje artysta. i co artysci na to? kto kogo "okrada"?
Najpopularniejsze
- Pierwsze w Polsce testy transmisji danych z...
- Magdalena Gaj została Przewodniczącą Rady...
- Asseco wątpi w obiektywny wybór dostawcy w...
- Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja...
- Sygnity: wezwanie Asseco i sezonowość...
- Ogromna liczba komputerów Mac wciąż...
- Nasza Klasa uruchomiła inkubator...
- Google prezentuje okulary z Augmented Reality
- Oracle daje klientom bezpłatny system do...
- CBA kontroluje przetargi związane z CEPiK
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88






