Piractwo opłaca się firmom fonograficznym?

Subskrybuj RSS A A A
15 października 2009 14:12
Ludwik Krakowiak

TAGI: piractwo P2P fonografia sklep muzyczny

Niemiecka spółka DigiRights Solutions sporządziła raport, z którego wynika, że odszkodowania ściągane z podejrzanych o piractwo internautów znacznie przewyższają wpływy z dystrybucji muzyki online. Opracowanie liczy sobie już kilka miesięcy, jednak dopiero kilka dni temu w jego posiadanie weszły niektóre zachodnie portale informacyjne.

DigiRights Solutions należy do grona firm, które na zlecenie organizacji ochrony praw autorskich zajmują się śledzeniem aktywności użytkowników sieci P2P oraz identyfikacją osób podejrzanych o wymienianie się plikami za pośrednictwem takich sieci. Firma przygotowała raport, opublikowany m.in. w serwisie TorrentFreak, z którego płyną dość zaskakujące wnioski. Przyjrzyjmy się zawartym tam wyliczeniom.

Firma po zidentyfikowaniu użytkownika P2P na ogół wysyła do niego informację, że został on przyłapany oraz żądanie zapłaty odszkodowania w wysokości 450 euro. W kasie DRS pozostaje 80 % tej sumy, zaś pozostałe 20 % - czyli 90 euro - otrzymuje właściciel praw autorskich do "piraconego" utworu.

Dla porównania - zysk dla posiadacza praw autorskich ze sprzedaży jednego utworu w internetowym sklepie muzycznym wynosi 0,6 euro. Oznacza to, że dla koncernów fonograficznych ściganie internautów wymieniających się plikami jest 150 razy bardziej dochodowe niż sama sprzedaż muzyki.

Rzecz jasna nie wszyscy użytkownicy namierzeni przez DigiRights Solutions czy inne tego typu firmy (np. Logistep czy DigiProtect) płacą odszkodowania. DRS bez problemu egzekwuje opłaty od 25 % osób, do których wysyła powiadomienia. Firma za realistyczne przyjmuje wytropienie ok. 5 tys. osób w Sieci pobierających/udostępniających kopie jednego pliku. Kwota odszkodowań zapłacona przez co czwartego internautę z tego grona wynosi ok. 560 tys. euro do podziału.

Wg ekspertów Międzynarodowej Federacji Przemysłu Fonograficznego w 2008 r. z Internetu pobrano ponad 40 miliardów nielicencjonowanych kopii plików muzycznych.

Prezentacja programu PowerPoint z raportem DigiRights Solutions jest datowana na 2 lutego br. co sugeruje, że powstała w dwa tygodnie po opublikowaniu przez IFPI tegorocznego badania "Digital Music Report". W tym ostatnim pojawiło się stwierdzenie, że branża muzyczna jest "przyćmiona" piractwem.

Oceń artykuł

średnio: 4.7 liczba ocen: 2

Komentarze (5)

Bob

17-10-2009 00:50

DigiRights Solutions - jakim prawem pobierają kasę? To oni posiadają prawa autorskie? Czy zwrócą kasę artystom z czarnego lądu lub Azji? Czy tylko Madonnie, Metallice, U2 i Rihann''ie?:>

misiu

15-10-2009 20:15

Należy zmienić kwalifikację prawną piractwa. Nie można zaliczyć go do kradzieży bo de facto właściciel nadal ma swój utwór czy program. Należałoby zaliczyć do użycia bez zgody właściciela. Kary były by niższe i i nie można byłoby naliczać strat. Sprawa zostałaby rozwiązana zgodnie z logiką.

a

15-10-2009 18:09

Specjalna nowość to nie jest. Od dawna wiadomo, że stosunek wypłaty dla wytwórni i dla artysty jest absurdalnie niesprawiedliwy, natomiast sens istnienia organizacji ochrony praw autorskich jest jednym z większych znaków zapytania. Ale fakt, należy o tym regularnie przypominać.

J

15-10-2009 17:42

to jak z fundacjami "pomocowymi" co "przejadają" przeszło 90% środków a tacy komornicy to zgadnijcie ile potrafią kasować

ja

15-10-2009 17:04

"W kasie DRS pozostaje 80 % tej sumy, zaś pozostałe 20 % - czyli 90 euro - otrzymuje właściciel praw autorskich do "piraconego" utworu.", a cos kolo 0,9 euro otrzymuje artysta. i co artysci na to? kto kogo "okrada"?


Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje


Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88