Fałszywe antywirusy
TAGI: scareware rougeware fałszywy antywirus antyadware inżynieria społeczna socjotechnika wyłudzanie danych wyłudzanie pieniędzy
Wirusy komputerowe powodują ogromne szkody. Twórcy złośliwego kodu mogą być jednak pociągnięci do odpowiedzialności. Po co więc narażać się na konflikt z prawem skoro można wyłudzić nasze pieniądze w inny, praktycznie legalny sposób.
Ranking PC World - pakiety Internet Security
Pojęcie aplikacji złośliwej jest dla większości osób niezwiązanych z branżą IT jednoznaczne z wirusem komputerowym, który spowoduje spowolnienie działania internetu lub w inny sposób utrudni pracę na nim. Tymczasem sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana...
Scareware/rogueware - charakterystyka
Wspomniane aplikacje to fałszywe programy antywirusowe, antyszpiegowskie lub antyadware. Wyglądem i działaniem przypominają prawdziwe, dobrze znane produkty. W rzeczywistości jednak jedynym ich celem jest oszukanie użytkownika i wymuszenie opłaty, a w niektórych przypadkach haraczu za zrealizowanie fikcyjnych zadań lub odblokowanie niektórych funkcji komputera.
Nazwa kategorii programów wywodzi się z metod, jakie wykorzystywane są do dokonania oszustwa. Aby je zrozumieć, należy odpowiedzieć na pytanie - co jest najsłabszym elementem większości systemów komputerowych? Zwykle jest to człowiek i jego strach. Przeciętny użytkownik nie rozumie dlaczego określona akcja wykonana w systemie wywołuje określoną reakcję. Komputerów używamy mechanicznie, klikając zwykle te same ikony i wykonując za każdym razem podobne sekwencje ruchów.
Na czym polega oszustwo?
Top 20 fałszywych antywirusów w ostatnich 6 miesiącach. "Wyobraźmy sobie sytuację, w której na naszym ekranie pojawia się ostrzeżenie o wykryciu niebezpiecznego wirusa. Ogromny czerwony napis wraz z wykrzyknikiem informuje nas o wirusie, który zagraża bezpieczeństwu naszych danych. Dla większości z nas nie jest to codzienność. Nie wiemy jak się zachować i co zrobić - jesteśmy zdezorientowani, czasem wpadamy w delikatną panikę. Komunikat opisuje sytuację jako niezwykle groźną i zaznacza, iż wszystkie nasze dokumenty, zdjęcia, filmy i cały system jest w niebezpieczeństwie.
Na szczęście dane zagrożenie jest dokładnie opisane. Wskazane są zainfekowane pliki i przedstawiony jest sposób usunięcia tego zagrożenia. Uspokojeni przystępujemy do wykonania instrukcji. Jest ona bardzo przejrzysta i dokładnie opisuje jakie zadania musimy wykonać. Wymagane to wykupienia dodatkowej szczepionki, której nasza aktualna aplikacja ochronna jeszcze nie ma. Zagryzając zęby i obiecując sobie, że następnym razem kupimy lepszą ochronę komputera wykonujemy zadanie wpłacając niewielką kwotę na odpowiedni numer konta.
PC Security 2009 w trakcie wyłudzania płatności za licencję. Widok strony internetowej. Zarówno elementy graficzne programu (logo), jak i strony internetowej mają wywołać skojarzenie z centrum zabezpieczeń systemu Windows. W oczekiwaniu na szczepionkę podziwiamy samych siebie za bezproblemowe wykonanie zadania. Niestety szczepionka nie nadchodzi, a nasza aplikacja ochronna wyświetla kolejny komunikat tym razem opisujący inne zagrożenie" - tłumaczy Maciej Sobianek z Panda Software. Fałszywe oprogramowanie jest przy tym często bardzo dobrze dopracowane graficznie. Podczas "skanowania" wyświetla pasek postępu i inne elementy, które widzisz w prawdziwych produktach.
Czasami jednak sam strach przed fikcyjnymi szkodnikami buszującymi po naszym systemie nie wystarcza. Dlatego złośliwy program upośledza niektóre funkcje systemu operacyjnego, starając się zirytować cię i tym samym nakłonić do wykupienia szczepionki. Może być to na przykład zmiana wyglądu pulpitu lub tapety połączona z wyłączeniem dostępu do konfiguracji. Nieświadomy podstępu płacisz cyberoszustom ze strachu, zdenerwowania lub zniecierpliwienia.
Smart Defender PRO w trakcie skanowania. Tu również skojarzenie z centrum zabezpieczeń Windows.Skąd bierze się coraz większa popularność tej metody? Pozyskanie od użytkownika poufnych danych (na przykład za pomocą trojana) jest dla cyberprzestępców stosunkowo proste. Trudność stanowi ich wykorzystanie w celu pozyskania korzyści majątkowych. Zamiast okradać ofiarę, lepiej nakłonić ją, aby sama "dobrowolnie" zapłaciła. Za stosowaniem tego rodzaju metod przemawia też fakt, że fałszywe aplikacje narzędziowe są bardzo trudne do zidentyfikowania dla prawdziwych antywirusów.
"Jest to poważny problem, ponieważ liczba fałszywych programów antywirusowych jest naprawdę duża. Z naszej strony robimy co możemy i staramy się jak najszybciej dodawać sygnatury wszystkich wykrywanych programów scareware do naszych baz danych, jednak najsłabszym ogniwem jest tutaj lekkomyślność oraz brak wiedzy po stronie użytkowników" - mówi Witalij Kamliuk, członek Globalnego Zespołu ds. Badań i Analiz Kaspersky Lab (GReAT).
Oceń artykuł
Komentarze (44)
Przeszukując strony internetowe natrafiłem na pewien filmik imitujący skanowanie komputera przez antywirus przez WWW po jego zakończeniu Wyskoczył napis że mam na komputerze 9 wirusów i po chwili wyskoczyło mi okienko (Mozilla Firefox) w którym miałem zatwierdzić pobieranie jakiegoś antywirusa aplikacja nazywała się sqav_2004_rid2.exe Wyszukać ją można wpisując w Google------- intitle:index.of "parent directory" i otwierając Parent directory suzanne prentice mp3, intitle:index of last ...
cały czas pisze się o wirusach. a co z pozostałymi zagrożeniami?? przecież one też są bardzo groźnie.
@Gość 89.78.78.21. Skoro masz Linuksa to może spróbuj uruchomić w nim bez Wine jakikolwiek Windowsowy program. Potem pomyśl czy wirus napisany dla Windows będzie potrafił uruchomić się w Linuksie, tym bardziej taki z pendrive. W pliku .ini zwykle jest bezposrednie uruchomienie jakiegoś execa (nie zadziała w Linuksie) czy odwołanie do uruchomienia pliku z innym rozszerzeniem przez np windowsowy rundll (nie ma go w Linuksie więc też nie zadziała) dopiero po takim uruchomieniu wirus zaczyna dociągać resztę z netu i się multiplikować. Jeśli jakiś użytkownik Linuksa ma na pendrive wirusa to zapewniam że "dostał" go od jakiegoś "full zabezpieczonego" windziarza.
zybi bo jakbys tak miał w windowsie to unia i inne zacierałyby rece od ilości kasy z procesów antymonopolowych - więc nie bierz tego za plus bo microsoft z tego powodu nie może sobie na to pozwolić....dawno by tak zrobił......dziwne bo w końcu to ich podukt i maja do tego PEŁNE prawo....bo nie maja żadnego monopolu od lat..... diorek a co mi możesz skoro jestem za natem?ddosa walnąć?z wanu na ruter też nie wejdziesz bo mam zabronione...haslo na wifi tez jest(mimo ze to slabizna wpa) i ograniczony zasieg i to bardzo.....przeslesz mi maila? ada jest i co z tego?jak kolega napisal po pierwsze dla poczty po drugie podpietego pendrajwa z automatu nie skanuje......ja wiem ze sa...tylko malo kto tego uzywa bo BOSKI LINUKS NIE MA WIRUSÓW.....to jest tak jakbys miala hiv...co z tego ze masz i nic ci nie jest....ale zarazasz innych zybi zluzuj bo tu o nie wyzszosci temat....do grzebania w necie tez mam linuksa...ale czesciej gram i pracuje a u mnie linux pod tym wzgledem leży i kwiczy nadzieja to sie czuj....nortona to ja tylko lubie...usuwać
Trzeba korzystac z matkowego antywirusa i bedzie wszystko ok. Ja mam teraz Nortona i czuje sie bezpiecznie
kłutnie przekomarzanki itp i td jestem użytkownikiem obu systemów i linuxa i windowsa nie faworyzuje ani jednego ani drugiego oba są świetne pod jednym wszak warunkiem "myśl co robisz" ktoś tu wspomniał o firmie powiem tak całe moje przedsiębiorstwo pracuje na wolnym kodzie linuxa nieważne jakim distrze "bo tu zaraz i tak sie odezwą znawcy tematu " są programy lepiej działające w windowsie i są takie co lepiej działają w linuxie mianowicie pytacie czym przewyższa jedno drugie w linuxie zaraz po instalacji systemu mamy 99% aplikacji gotowych do natychmiastowej pracy czego niestety nie możemy powiedzieć o windowsie i tu + dla linuxa minusem zaś dla linuxa jest brak sterowników niestety decydując sie na linuxa trzeba dobrać sprzęt który obsłuży bądź który ma dołączone sterowniki w windowsie zaś zainstalujemy wszystko znajdziemy i sterowniki i programy obsługujące sprzęt niestety praca z dostrojeniem windowsa do stanu perfekcji może potrwać kilka dobrych odzin lub nawet dni nie czarujmy się więc oba systemy mają wady i zalety faktem jednak jest że więcej przesiaduje na linuxie :) POZDRAWIAM RACZEJ NIE BEDE ŚLEDZIŁ TEGO TEMATU
Dobry, potrzebny artykuł. Niedawno zaatakował mnie syf udający antywirusa. Wszedł przez Firefoksa. Pierwszy raz w życiu coś takiego mnie spotkało. Obyło się bez szkód, syfy usunąłem, ale dało mi to do myślenia. Od razu zmieniłem firewall. Poprzedni niby taki ekstra, integrował się z Firefoksem itd.
@ada "dla nie zorientowanych w linux jest antywirus "klamav"": Po pierwsze ClamAV, a nie klamav. Po drugie służy głównie do wykrywania wirusów w poczcie... tak, wirusów dla systemu Win, a nie Lin.
może po zmianie reformy w szkołach wzrośnie poziom wiedzy o zagrożeniach płynacych z sieci. po niektórych wpisach widać, że jedyne zagrożenie, które znają to wirusy i chwalą się, że od lat nie zostali zainfekowani..
..a ja nie wchodze na niepewne stron i nie otwieram niewiadomych zalacznikow i tez juz 2 -gi rok nie robilem formata.Czyszcze regularnie,skanuje antywirem i spywarem.Przygladam sie wpisom w procesach i usuwam ostatnie przywracania systemu.Mam Viste Ultimate do ktorej mam duzo innych zastrzezen..ale w tym temacie akuratnie nie.
A ja przed wyjazdem klucz od pokoju w którym pozostawiam oczywiście wyłączony komputer - powierzam zaufanej osobie i co mi tam wirusy i inne hakery......
Ja też nie mam antywirusa mam vistę tylko wbudowany Defender + Zapora. Jak naradzie wszystko działa odwiedzam różne stronki.
@daimonion666 Lepiej sprawdź jakie strony odiwedza skoro tyle robaków ściąga ;)
Czy jest tu jakiś moderator? Czy tego marketera z firmy stowarzyszonej "Gość IP: 85.222.115.168" nie można wyłączyć. Przecież to kryptoreklama. W dodatku głupia. A może to właśnie jest moderator? Czy może moderatora sponsor? To nie jest moderator, jego słowa nie wymagają moderacji, więc nie są usuwane.
@Olo, Twoj komentarz jest niegrzeczny. Jest wolnosc wyboru, jedni wola system, w ktorym wszystko dziala, jest stabilny, bezpieczny i ma duzo mniejsze wymagania sprzetowe. Do tego jest przejrzysty i prosty w obsludze. Inni wola placic za system ktory jest niewydolny i nie spelnia podstawowych wymagan stawianych OS -owi. Kwestia wyboru. I chyba nie trzeba nikogo obrazac zpowodu takiego a nie innego wyboru.
@89.78.78.21 "a niuestety linuksiarze wciaz nosza jakis syf na pendrajwach i zarazają wszystko co sie da" - czym zarażają? Wirusami dla Lin? Nie, chyba dla Win... a skąd się one wzięły? Automagicznie wskoczyły z partycji home na pendrive? Nie, po prostu jakiś posiadacz Win ma je w swoim systemie i to on jest źródłem zakażenia... "jako uzytkownik linuksa przyjmiesz ale także i przekażesz dalej każdego wirusa" - o, ciekawe w jaki sposób? Bo przecież wirus stworzony dla Win nie zainfekuje Lin, a więc jak ma się dalej sam przenosić? A może użytkownicy Lin dla zabawy wysyłają exe, których sami nie mogą uruchomić?
tadek: nie podniecaj sie tak bo ci zylka peknie. Wracaj do pracy, jeszcze masz sporo dlugopisow do poskrecania, potem klejenie kopert i czas na popoludniowa porcje tabletek. A wieczorem popros zeby kaftanik mocniej ci zacisneli bo zbyt pobudliwy jestes ostatnio.
@wnuk, napisałem co myślę w temacie zagrożeń ze strony wszelkiego maści syfu na Windowsa. A przed phishingiem żaden OS nas nie uchroni, jestem tego całkowicie świadom i nie wydurniam się tego typu komentarzami. Co do softu szyfrującego dane: zapewne istnieje, jednak jest tak jak napisał max - na Linuksie nikt o zdrowych zmysłach nie instaluje niczego z binarek niewiadomego pochodzenia. Natomiast w przypadku WinXP i włączonym autostarcie aplikacji (co jest domyślną opcją w XP, żadna poprawka tego nie zmienia) zainfekowany pendrive automatycznie po podłączeniu kaszani cały system. Oczywiście możemy pracować na koncie o ograniczonych uprawnieniach, jednak taka praca na XP jest katorgą... A ważne dokumenty trzymam na backupowym dysku zewnętrznym :) Tadku, wszystko się zgadza, można doinstalować kilka programów i jest względny spokój. Ewentualnie będąc świadomym użytkownikiem kompa obyć się bez tego. Ja również od bardzo dawna nie przeżyłem żadnego ataku wirusów, jednak zostawiając kompa pod opieką żony, tudzież dzieci, wolę być pewien, że komp przetrwa konfrontację z nimi. Dużo piszesz o wyższości Windowsa nad Linuksem, więc chciałbym, żebyś udzielił mi odpowiedzi na proste pytanie: Czym Windows przewyższa Linuksa? Zadaję to pytanie jako użytkownik internetu, poczty emailowej, kilku komunikatorów i odtwarzaczy multimediów, więc proszę Cię, abyś udzielił odpowiedzi właśnie dla tego typu użytkowników.
daimoion666 zapomniales o jednej bardzo ważnej kwestii - jako uzytkownik linuksa przyjmiesz ale także i przekażesz dalej każdego wirusa....a niuestety linuksiarze wciaz nosza jakis syf na pendrajwach i zarazają wszystko co sie da ja tam korzystam z darmowego AV....nie muszę płacić za jakąś wątpliwą ochronę w domu
@Siwy - jakoś nigdy nie napisałem co używam konkretnie. Jednak uważam, że dla większosci ludzi wystarczy teraz co oferuje MS, więc wielu żyjących z łatania podnosi larum. Możesz się domyśleć, że niewielką popularność i estymę u mnie mają darmowe pakiety (tylko z rzadka bywa odwrotnie), jednak ze względów zawodowych trzeba i takie coś czasem mieć, chociażby aby się wystarczająco przekonać jak to może być ciekawie u klientów w różnych dopuszczonych wariantach. No i już koniec rozrywki, czas do pracy :)
Kolego acute `: widzę, że zazdroscisz braku odchyleń. Oczywiscie odwiedzam wiele zwykłych stron, w miarę konieczności. Co do do imputowanie naszej-lasy itp. to strazne masz zakompleksienia - wyobraź sobie, że są ludzie co nie mają takich potrzeb ani nawet uleganie próbom manipulacji na tym poziomie. I jeszcze jedno, jak ktoś czegoś nie rozumie, to może niech spróbuje douczyć się albo wysilic umysłowo a nie zakłąda, że inni muszą być bredzącymi z definicji - bo to źle świadczy (w wielu aspektach) o tak zakładającym.
Tadek: siedzisz tylko na pcworld i naszej-klasie, wiec nie masz jak sie zarazic
Rozwiązanie w postaci przejścia do niszy jest ciekawą propozycją ale dla ludzi z niszy. Zwykły użytkownik, tak np. domowy, nie będzie się wygłupiał i instalował coś doradzanego przez idealistów. Zainstaluje zwykłe np. aktualne Windows, ktoś mu pomoze dograć (albo wkrótce z automatu od Microsoftu) dociągnie sie antywirus i żadne popisy oratorskie i udowanianie wyższości naukowej poprawności linuksa nie zadziała na prawie żadnego zwykłego użytkownika, podobnie jak nie zadziałają wirusy - chyba, że ulegnie waszej propagandzie i się skusi...
Ciekawe, że mnie wirusy nie zaatakowały od lat, tak jak i moją rodzinę ani firmę. Może nie ulegam manipulacjom zwolenników linuksa i nie korzystam ze sprytnie podsuwanych ofert dla naiwnych.
Nie do końca nie na temat, wnuku. Po pierwsze nikt nie instaluje pod Linuksem programów z binariów wykonywalnych (chyba, że naprawdę dobrze wie, co instaluje), po drugie zwykły user niczego nie zainstaluje, po trzecie większość cyberprzestępców celuje w Windowsa. Czy napisanie, że "nie chodzę mocno podchmielony po ciemnych uliczkach kiepskiej dzielnicy wieczorami z całą wypłatą w kieszeni" jest nie na temat w dyskusji pt "jak unikać napadu"?
@daimonion666: piszesz w ogóle nie na temat, równie dobrze mógłbyś w temacie o phishingu napisać że "A ja mam jakieś distro Linuxa i nic mi nie grozi". No chyba że niemożliwe jest napisanie programu pod gnu\linuxa który po uruchomieniu przez naiwnego usera szyfrowałby dokumenty;p. Nie od dzisiaj wiadomo że najsłabszym ogniwem zabezpieczeń komputera jest człowiek, i system którego używa jest trzeciorzędną sprawą.
a ja zostawilem nazwe konta admina tylko dla siebie. a innym poptworzylem konta z ograniczeniami. tez format dysku mnie nie czeka :P
Echhh... Dlatego właśnie na domowym kompie pożegnałem hasłem roku partycję w Windowsem. Ja, jako typowy użyszkodnik komputerowy, już dawno stwierdziłem, że do domowego użytku wystarcza dowolne distro GNU/Linux. Nie potrzebuję dodatkowego antywirusa, mam tylko firewalla na iptables. Wiem, że jak wyjadę i zostawię szanownej małżonce kompa, to po powrocie nie czeka mnie format dysku ;] Oczywiście Tadek zaraz napisze, że to rozwiązanie biznesowo nieefektywne, dlatego zaznaczam - do typowego użytku domowego. W gry nie gram, co najwyżej w Sudoku ;))
Najpopularniejsze
- Pierwsze w Polsce testy transmisji danych z...
- Magdalena Gaj została Przewodniczącą Rady...
- Asseco wątpi w obiektywny wybór dostawcy w...
- Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja...
- Sygnity: wezwanie Asseco i sezonowość...
- Ogromna liczba komputerów Mac wciąż...
- Nasza Klasa uruchomiła inkubator...
- Google prezentuje okulary z Augmented Reality
- Oracle daje klientom bezpłatny system do...
- CBA kontroluje przetargi związane z CEPiK
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88






