Era komputerów stacjonarnych ma się ku końcowi i jest to trend nieodwracalny - zapowiada Igor Stanek, menedżer produktu w Nvidii na region EMEA. Przyszłość należy do technologii mobilnej.
 HP Mini 311
Zobacz również: |
Igor Stanek wygłosił tę opinię w trakcie zorganizowanego w warszawskim hotelu InterContinental spotkania prasowego poświęconego najnowszemu produktowi wykorzystującemu platformę ION - netbookowi HP Mini 311. W związku z tym w spotkaniu uczestniczyli także przedstawiciele spółki HP. Obecni na konferencji dziennikarze mogli pobawić się dwoma egzemplarzami tego urządzenia. Oba pracowały pod kontrolą Windows 7, chociaż modele dostępne w powszechnej sprzedaży będą dystrybuowane z Windows XP.
Sprzęt będzie w Polsce dostępny w następującej konfiguracji:
- Intel Atom N270 1,6 GHz,
- grafika: GeForce 9400M, 319 MB pamięci współdzielonej,
- 11,6-calowy ekran panoramiczny LED o rozdzielczości 1366 x 768 pikseli,
- pamięć: 1 GB RAM,
- dysk twardy: 160 GB,
- łączność bezprzewodowa: 802.11b/g, Bluetooth 2.0.
Firma HP rozważała też dodanie do komputera modemu 3G (dostępnego jako opcja). Komputer nie dysponuje wbudowanym czytnikiem płyt CD/DVD, jednak - co ważne - taki napęd dołączany jest do niego w zestawie. Teoretyczna wydajność akumulatora wynosi 6 godzin.
Zgodnie z oficjalną specyfikacją producenta w komputerze można zastosować dysk twardy o pojemności 250 GB i maks. 2 GB RAM. Co ciekawe, w jednym z egzemplarzy Mini 311 dostępnych na spotkaniu wykryte zostały 3 GB pamięci operacyjnej, czego nie potrafił wyjaśnić nawet Marcin Grossman, menedżer produktu w HP.
Cena maszyny zależy od kursu euro - na chwilę obecną określana jest na ok. 1800 zł.
Komputer prezentuje się nieco inaczej, niż na zdjęciach prasowych, jakie dodaliśmy do wczorajszej
informacji o nowościach HP - głównie z racji nieco innego wyglądu klapki, na której zamiast logo producenta w prawym dolnym rogu widnieje centralnie umieszczony "dymek" - logo marki Compaq.
Igor Stanek przekonywał, że Mini 311 to najwydajniejszy netbook, z jakiego zdarzyło mu się korzystać. Faktycznie, gdy na jednej z maszyn uruchomiono grę Call of Duty, nie zauważyliśmy problemów z grafiką, a gra nie przycinała się. Mimo to z oceną realnych możliwości sprzętu powinniśmy się wstrzymać do chwili, gdy komputer trafi do laboratorium PC World, a wyniki testów zostaną opublikowane w
Rankingu netbooków.
"Desktop umiera"
Koniec br. dla Nvidii upłynie pod znakiem technologii mobilnych, takich jak ION i Tegra. Koncern oczywiście nie zapomni o rynku komputerów stacjonarnych i poszerzy swoją ofertę o rozwiązania z tego segmentu (chodzi o karty graficzne ze wsparciem dla DirectX 11) jednak największe oczekiwania i nadzieje wiąże z notebookami, netbookami i innymi urządzeniami przenośnymi (MID-y,
smartbooki). To właśnie takie technologie jak ION czy Tegra mają stanowić główną siłę napędzającą sprzedaż Nvidii.
Stąd też, zdaniem przedstawiciela Nvidii, bierze się przewaga firmy nad AMD/ATI. Ta ostatnia spółka wg Stanka praktycznie nie jest obecna w segmencie mobilnym - podczas gdy Nvidia może pozwolić sobie na "dywersyfikację" swojej oferty i skupienie się na najbardziej perspektywicznych kategoriach sprzętowych, AMD poświęca czas i środki na produkty dla desktopów aby utrzymać i tak nienajlepsze wyniki sprzedaży. Warto jednak pamiętać, że "duży może więcej" - Nvidia pod względem udziałów w rynku ma nad AMD znaczną przewagę, z czego wynika jej uprzywilejowana pozycja.
Komentarze
Redakcja Computerworld.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
- ocena:
1
- IP: 83.20.92.31
- 16-09-2009, 11:46
gówno prawda...to producenci chca żeby desktop umarł bo większe siano będa mieli z laptopów...po cholere publikujecie takie bzdury
- ocena:
brak oceny
- IP: 79.187.12.138
- 16-09-2009, 12:03
ja zdecydowanie jestem za desktop''em. Po to tez sprzedalem laptopa. Desktop rulez :D
- ocena:
brak oceny
- IP: 77.254.155.234
- 16-09-2009, 12:09
<<głównie z racji nieco innego wyglądu klapki, na której zamiast logo producenta w prawym dolnym rogu widnieje centralnie umieszczony "dymek">>
to nie dymek a logo Compaq :)
- ocena:
brak oceny
- IP: 213.238.117.215
- 16-09-2009, 12:11
do pracy laptop sie slabo nadaje - zwlaszcza dyski w laptopach to porazka - sa poprostu za wolne
- ocena:
brak oceny
- IP: 85.89.172.239
- 16-09-2009, 12:11
Ta jasne desktop umiera, co prawda wole laptopa bo jest wygodny ale za cenę średniej klasy laptopa można złożyć o wiele wydajniejszy komputer od tego laptopa.
I właśnie komputery mają to do siebie że można samemu go złożyć i dobrać podzespoły takie jakie my chcemy.
A swoją drogą to dziwne bo podobno to amd może się pochwalić sprzedażą 50% rynku laptopów z swoimi układami graficznymi.
A nvidia jedynie co robi to zmienia numeracje kart graficznych.