6 powodów ograniczających innowacyjność Microsoftu
W zeszłym roku Microsoft przeznaczył na prace badawczo-rozwojowe prawie o 50 proc. więcej niż IBM, ponad trzykrotnie więcej niż Google i Oracle oraz niemal dziewięciokrotnie więcej niż Apple. Mimo to nikt nie uważa koncernu z Redmond za firmę dziewięć razy bardziej innowacyjną od producenta komputerów Mac i iPhone`a. Dlaczego? Oto 6 przyczyn
Ubiegłoroczne prace badawczo-rozwojowe Microsoftu kosztowały ok. 9,5 mld USD. IBM przeznaczył na badania i rozwój kwotę 6,5 mld USD. Google i Oracle odpowiednio po 2,8 mld USD oraz 2,7 mld USD. Apple zaś tylko 1,1 mld USD. Jednak przynajmniej jeśli chodzi o technologie, to mimo tak znacznych nakładów na badania Microsoft nie cieszy się opinią firmy bardziej innowacyjnej od konkurentów. W dużej mierze jest tak dlatego, że część środków jest przeznaczana na poprawianie dziesiątek produktów już obecnych na rynku. Nie bez znaczenia jest również model biznesowy i strategia rozwoju Microsoftu.
Oto 6 powodów negatywnie wpływających na innowacyjność rozwiązań koncernu z Redmond:
1. Biznesowe naśladownictwo
Nie da się zaprzeczyć, że w laboratoriach Microsoftu rozwijane są innowacyjne i nowatorskie technologie. Jednak relatywnie rzadko stają się one podstawą pionierskich rozwiązań - Microsoft koncentruje się w dużej mierze na powielaniu, udanych skądinąd pomysłów konkurencji. Przykład? Odtwarzacz Zune, konsola Xbox, wyszukiwarka Bing, usługi e-commerce, własne platformy mobilne, gry i akcesoria komputerowe, czy wreszcie narzędzia do tworzenia multimediów.
...nadeszła fala cloud computing;
...nastąpiło przeciążenie Internetu;
...Windows był oferowany w formie usługi;
...Microsoft poszedł w ślady Google i RIM;
...udało się zrealizować program Windows Everywhere.
Taki, a nie inny sposób rozwoju oferty koncernu jest poniekąd odpowiedzią na oczekiwania rynku. Skoro wspomniane produkty koncernu znajdują nabywców to z biznesowego punktu widzenia strategia Microsoftu jest jak najbardziej uzasadniona. Jednak zdaniem wielu osób strategia biznesowa zakładająca ofensywę na wszystkich frontach i rynkach szkodzi rozwojowi konkretnych, pojedynczych technologii.
Nie jest wykluczone, że Microsoft mógłby zyskać więcej gdyby skupił się na rozwoju jednej gałęzi własnej działalności i rozwiązywaniu problemów, którym konkurenci nie są w stanie sprostać. Inżynierowie zatrudnieni w laboratoriach Microsoft Research mogliby m.in. pracować nad zmianą koncepcji środowiska operacyjnego lub obecnego sposobu aktualizacji oprogramowania post factum - po wykryciu włamania i prowadzącej doń luki w aplikacji. W końcu żadna inna korporacja nie dysponuje takimi zasobami wiedzy i doświadczeń przy tworzeniu systemów operacyjnych i środowisk uruchomieniowych…
Warto dodać, że jednym z takich projektów tworzonych w laboratoriach Microsoftu był m.in. plan budowy systemu operacyjnego Singularity, znanego wcześniej pod nazwą kodową Midori. Oprogramowanie pozostaje w fazie rozwojowej od 2003 roku.
Oceń artykuł
Komentarze (10)
"Prawdopodobnie to dlatego Microsoft dekadę temu nie zdecydował się temu kupić niewielkiej ale dobrze zapowiadającej się firmy VMware." VMWare nie kupił, ale kupił Connectix Corporation. VirualPC w pierwszej wersji od MS z wyglądu różnił się tylko nowymi ikonkami w stylu MS.
A ja sądzę, że firma która wydaje 9.000.000.000$ rocznie na wytwarzanie technologii, ma wystarczająco dużo pieniędzy, aby stworzyć dobry biznesplan. Jestem przekonany, że w dyskusji strategów Microsoftu z krytykami ich poczynań, Ci pierwsi zmiażdżyli by ich tysiącami argumentów. Bo na pewno przed podjęciem każdego kroku rozważają wszystkie za i przeciw oraz podejmują optymalną decyzję. Według mnie, artykuł ten opisuje wspólne problemy z jakimi MUSZĄ borykać się firmy działające w tej branży, co z resztą zostało podkreślone w podsumowaniu.
Śmieszy mnie trochę stwierdzenie, że MS nie kupuje gotowych rozwiązań konkurencji. Osobiście wymieniłbym więcej produktów kupionych i przerabianych niż zrobionych od zera.
bo Microsoft to szpece od sprzedaży a nie od innowacyjności w oprogramowaniu. Wystarczy spojrzeć na Vistę i jej przemalowaną wersję Windows7.
Ja znam innych 6 powodów ograniczających Microsoft: 1. Bill Gates 2. Bill Gates 3. Bill Gates 4. Bill Gates 5. Bill Gates 6. Bill Gates
"Może i by upadła - business is business, tyle że ta największa na świecie firma sporo kasy ładuje w błoto. Gdyby wybrała inny sposób marnowania środków m.in. za Twoją licencję Windows to może nie musiałbyś co tydzień instalować kilku patchy... Poza tym ciekawe ile procent wynalazków opracowanych w laboratoriach Apple za 9x mniejszą kasę ląduje w śmietniku albo nie wychodzi poza fazę projektową, a ile w przypadku MS" Kasa nie idzie w błoto. Jak to napisał sam Bill w książce "Biznes szybki j@k myśl" wiedza ze wszystkich słabych projektów w końcu po jakimś czasie się przydaje. Przykładem jest M$ Office, który zdominował rynek, mimo, że wcześniejszy pakiet biurowy Microsoftu nie mógł pokonać pakietu Lotus. Nie mamy dostępu ani do tego ile projektów Appla ani Microsoftu wylądowało w śmietniku, więc czemu sądzisz, że Apple nie wyrzuca więcej kasy? Oni po prostu mają dużo węższy zakres firmy (Microsoft to naprawdę nie tylko Windows, Office i "te podróby iphona")
Ad pkt 4 - niekoniecznie MS wszystko robi po swojemu: kupili FoxPro, FrontPage''a, Internet Explorera, Visio. Także w przypadku wirtualizacji kupili gotową technologię. A że akurat Connectix był na sprzedaż a nie VMware to nie wina MS. I jeszcze jedno: DOSa też kupili gotowego ;) Panie dziennikarzu, czasem trzeba sprawdzić fakty, choćby w wikipedii. Niestety rzetelność nie tylko w tym zawodzie zanika
@Shadowsword, Może i by upadła - business is business, tyle że ta największa na świecie firma sporo kasy ładuje w błoto. Gdyby wybrała inny sposób marnowania środków m.in. za Twoją licencję Windows to może nie musiałbyś co tydzień instalować kilku patchy... Poza tym ciekawe ile procent wynalazków opracowanych w laboratoriach Apple za 9x mniejszą kasę ląduje w śmietniku albo nie wychodzi poza fazę projektową, a ile w przypadku MS
Pan redaktor tak wytyka błędy, a chciałbym zobaczyć jak działa jego największa na świecie firma... Nie zależnie od tego, czyli lubię produktu Microsoftu, czy nie, uważam, że jednak znają się na rzeczy i takie wskazówki to sobie można w d*** wsadzić, bo są bezwartościowe. Prawdopodobnie, gdyby Microsoft poprawił błędy wytknięte w tym artykule za 3 lata przestałby istnieć.
Czyli sugeruje się, że MIcrosoft by zyskał, gdyby oddał rynek konkrentom, a sam skupiłby się na wąskim jego fragmencie. Ależ praca prowadzone w Microsftcie dotyczą głównie podstaw (wprowadzanych następnie do produktów jak .net czy systemy operacyjne, bazy danych, jezyki, środowiska deweloperskie, architektury, technologie programistyczne itd) i nie bardzo dotyczą wzornictwa przemysłowego czy naginania się do pomysłów panów i pań docentów (z ich ew. studentami) o tym jak i powinno co wyglądać w świecie biznesu lub wielkiej informatyki.
Najpopularniejsze
- Pierwsze w Polsce testy transmisji danych z...
- Magdalena Gaj została Przewodniczącą Rady...
- Asseco wątpi w obiektywny wybór dostawcy w...
- Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja...
- Sygnity: wezwanie Asseco i sezonowość...
- Ogromna liczba komputerów Mac wciąż...
- Nasza Klasa uruchomiła inkubator...
- Google prezentuje okulary z Augmented Reality
- Oracle daje klientom bezpłatny system do...
- CBA kontroluje przetargi związane z CEPiK
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88






