Linuksowe sterowniki Microsoftu - za kulisami

Subskrybuj RSS A A A
28 lipca 2009 6:55
Marcin Marciniak

Microsoft wydał linuksowe sterowniki dla Hyper-V na licencji GPL. Warto jednak zajrzeć za kulisy tej operacji.

Microsoft dostarczył około 22 tysięcy linii kodu, który zostanie włączony do oficjalnego wydania jądra systemu Linux. To dobra wiadomość m.in. dla użytkowników aplikacji giganta z Redmond i deweloperów. Koncern został jednak zmuszony do takiego kroku m.in. przez naciski ze strony środowiska open source. W przypadku rzeczonych sterowników Microsoftu początkowo naruszone zostały zapisy licencji GPL. Dopiero działania dociekliwych deweloperów ujawniły ten fakt i umożliwiły doprowadzony do wydania zgodnego kodu.

Pierwsze sygnały dochodziły z forum Vyatta. Jeden z użytkowników domagał się wsparcia sterownika sieciowego Hyper-V w jądrze systemu sieciowego Vyatta. Po krótkich poszukiwaniach udało się odnaleźć właściwe sterowniki, ale po ich dokładniejszym zbadaniu pojawiły się istotne problemy. Sterownik zawierał kod poprawnie licencjonowany na mocy GPL, ale umieszczono w nim odwołania do statycznie linkowanych modułów na licencji własnościowej. Proponowane przez Microsoft rozwiązanie zostało nazwane LIC (Linux Integration Components) i w oczywisty sposób naruszało warunki licencji GNU GPL. W efekcie nie tylko nie mogło być dołączone do jądra systemu, ale naruszało warunki GPL. Taka niezgodność z licencją mogła spowodować niekorzystny efekt marketingowy - monopolista na rynku systemów operacyjnych w oczywisty sposób łamie najważniejszą z licencji ruchu open source. Pojawiły się nawet komentarze, które równały naruszenie GPL z naruszeniem EULA przez piratów, kradnących Windows.

Zamiast podnosić alarm, deweloperzy postanowili znaleźć rozwiązanie tego problemu. Stephen Hemminger, główny inżynier projektu Vyatta skontaktował się z Gregiem Kroah-Hartmanem - zatrudnionym w Novellu programistą projektu Linux Driver Project. W tym miejscu warto dodać, że koncern Novell blisko współpracuje z Microsoftem. Okazało się więc, że Hemminger omawiał z Kroah-Hartmanem sprawę sterowników, nie dlatego, że kod i pomysł mu się szczególnie spodobał, ale dlatego, że udostępnienie komponentów w formie LIC, łamało postanowienia licencji open source. Prace trwały znacznie dłużej, niż oczekiwano, ale ostatecznie kod został wydany na mocy GPL.

I tak - choć ruch ze strony Microsoftu rzeczywiście może przyczynić się do rozwoju systemów rodziny Linux i oprogramowania Windows, to do jego podjęcia konieczna była interwencja środowiska open source.

Nie jest to pierwszy raz, gdy Microsoft złamał postanowienia licencji open source. Przykładowo - w kwietniu 2007 roku gigant z Redmond opublikował kod kompilatora dokumentacji SandCastle z projektu CodePlex głosząc, że zastosowana licencja jest klasy open source. Okazało się jednak, że nie spełnia ona istotnych wymagań narzucanych przez zasady OSI. Ciekawa dyskusja na temat publikacji kodu SandCastle toczy się m.in. na blogu serwisu ZDnet.

Czytaj też:
Microsoft dostarczył otwarte sterowniki dla Linuksa - kto jeszcze to zrobi?
Microsoft chce współpracować z indyjskim rządem
Powołano organizację Open Source for America

Oceń artykuł

średnio: 5 liczba ocen: 1

Komentarze (22)

fffatman

29-07-2009 17:49

@tad: Od kiedy Win poprawnie obsługuje PHP?

Wesoły

29-07-2009 12:08

A czemu nie ? Klienci Microsoftu chcą by Linux chodził na wirtualnej maszynie Microsoftu. Widać jest taka potrzeba a nacisk ze strony klientów na tyle duży że wymusił taki ruch ze strony MS. W końcu nikt nigdy nie chciał by Linux był anty-ms. Linux ma być po prostu wolny. Jeżeli użytkownicy Windowsa chcą Linuksa na wirtualnej maszynie to należy im to umożliwić jeżeli jest taka możliwość.

Eros

29-07-2009 11:26

Wg mnie zysk dla Linuksa jest znikomy, dla Windows o wiele większy. Jak dla mnie - nie powinno się pchać tego do Linuksa.

Wesoły

29-07-2009 10:34

Podzielam zdanie Ramoresa, Plichu, bądź co bądź zachowuj się. @Ramores, o jakim wsparciu mówisz ? Mnie wsparcie nie interesuje od nikogo gdyż z Linuksem radzę sobie sam a jak z czymś sobie nie radzę to zaraz społeczność danej dystrybucji na jakimś Polskim forum lub witryny projektu pomoże. Sterowników szukać nie muszę. Jak wybieram laptop to wiem jakie ma bebechy. Dzięki temu instalując dystrybucję daną laptop jest gotowy po 10 min gdzie z Windowsem zostaje jeszcze masa zabawy ze sterownikami i innymi cudami (a nie daj boże wyjdzie nowy Windows który ktoś chce zainstalować i sterowników nie ma, bywa i tak więc i Windows nie jest wolny od tego problemu). Tak samo nie rozumiesz tego że ja NIE CHCĘ BY MI SPRZEDAWCA COKOLWIEK INSTALOWAŁ. Jak ktoś sobie życzy to ok ale ja to robię sam tak jak chce. Poza tym instalacja Linuksa na ogół jest znacznie prostsza i szybsza jak Windowsa. Cały widz polega n tym by instalować go na laptopach pod daną dystrybucje (gdzie 100% sprzętu będzie na nim działać). No i co mnie obchodzi rynek ? Jakim prawem wciskają mi system operacyjny którego nie chce i jeszcze każą za niego płacić ? Na dodatek robią problemy ze zwrotem pieniędzy jeżeli wybierzesz tą ścieżkę (brak akceptacji EULA). Ja chcę powiedzieć sprzedawcy że chce dany laptop bez systemu i tak go chce otrzymać. A to że kretyn sobie zamówił go z systemem to co mnie to obchodzi ? Jak kupisz sobie Windows 7,8,9 a kupując laptop będą Ci chcieli go wcisnąć ponownie to też się zgodzisz i zapłacisz ? Dla mnie to olewanie klienta a ja olewam takie sklepy. W tej chwili sprzęt zamawiam przez znajomego który załatwia mi to co chce tak jak chce. A reszta niech sobie popłacze. Widać PC, Laptop jest tak tani i tak dobrze idzie że mogą sobie olać klienta który bierze ich parę do roku czasami (bo i dla znajomych zamawiam czy to pod Windowsa czy pod Linuksa, czy grają czy zajmują się grafiką czy chcą do biura).

pijaczek

29-07-2009 00:48

@Wesoły: jest na to sposób - kupujesz komputer jaki chcesz, nie zgadzasz się z licencją EULA i dostajesz zwrot kasy za windowsa od producenta sprzętu... jednak jest z tym dużo zachodu (mogą robić problemy i kasę odzyskasz długo po zakupie sprzętu, ale prawo jest po Twojej stronie).

ramones59

28-07-2009 20:28

@"Wesoły"IP: 88.199.116.7 28-07-2009, 13:37 Ok.. tu masz rację że jak instalujesz swoje wybrane distro linux to może być problem wsparcia. Dlatego najczęściej masz instalowany ubuntu na dany model laptopa.Aczkolwiek jak zainstalujesz inne distro to musisz sam szukać w necie sterów i wszystkiego i raczej każdy laptop ma problemy z innymi distro niz ten 1-3 znane i popularne.:) Moim zdaniem cały cyrk i brak wyboru jest skutkiem wydawców linuksa bo producent sprzętu nie musi myśleć o kimś komu nie sprzeda póżniej sprzętu, więc rynek ma zapotrzebowanie w 99% na MSwin. i tak się zamawia i instaluje fabrycznie... @"Plichu"IP: 84.10.9.3 28-07-2009, 13:53 A Ja myślę że twoje chamstwo i agresja oraz prowokacje spam jest tutaj już zbędna.!!!:D Pozdrawiam...

Plichu

28-07-2009 13:53

@ramones59 motto linuksiarzy brzmi "idioci wyjazd" takze juz wiesz co masz ze soba zrobic:)

Wesoły

28-07-2009 13:37

No tak się głupio składa że nie wszystkie. Ostatni lapek jaki kupiłem kupiłem za granicą. Nie dość że przywożąc go do Polski wyszło mi taniej jak kupić go w kraju to jeszcze tutaj nie mogłem go dostać bez systemu. Zastanawiam się czy nie wymienić lapka znowu. Trzeba mi specyficzny gdyż chce go podpiąć do samochodu a nie mam odpowiednich gniazd. Zaś ten który mam obecnie po prostu podam synowi znajomego z racji tego że mu się przyda do szkoły. Zwłaszcza że chłopak cierpi na to samo zamiłowanie do Linuksa co ja. Ja działam tak że wybieram lapka Ramores który mi pasuje i w którym sprzęt działa poprawnie pod moją ulubioną dystrybucją a potem chce go kupić po prostu bez ceregieli. Nie zawsze się tak da bo ładują na siłę tą bezużyteczną dla mnie Vistę by ją tylko sprzedać a ja nie mam zamiaru im w tym pomagać.

ramones59

28-07-2009 13:19

@"Wesoły" Nie wiem gdzie Ty żyjesz... ale w W-wa można kupić w każdym sklepie-markiet z komputerami laptop-pc bez MSwin. lub tylko z linux. Tylko poszukać i kupić lub zamówić jak chwilowo brak na magazynie... Myslę że nawet w komputronik i Vobis też mają laptop bez MSwin i wystarczy tylko spytać lub taki zamówić jak posiadasz kasę a nie tylko gadasz i udajesz kupca. :D

phi

28-07-2009 12:39

@Wesoły - TCO jest jeszcze wyższe, musisz dodać do tego koszty wsparcia w korporacji (Linux jest tutaj sporo tańszy), zarządzania desktopami i ich aktualizacji (jw, chociaż przewaga Linuksa jest mniejsza), zapewnienia bezpieczeństwa sieci (nie wyobrażam sobie korporacyjnej sieci bez IPSa i dobrych firewalli, Linux tutaj wygrywa zdedycowanie), pilnowania antywirusa na stacjach (tutaj też). To są konkretne pieniądze. Wyjściem jest cienki klient i wywalenie wszystkich niepotrzebnych Windowsów z biura. Przy okazji oszczędza się prawie połowę energii elektrycznej. Może wreszcie firmy zaczną liczyć a nie czytać materiały marketingowe Microsoftu.

Wesoły

28-07-2009 12:33

Mam nadzieje że zwłaszcza na przykładzie przeglądarek widzisz jaka jest różnica między monopolem a zdrową konkurencją. IE nagle zaczął się rozwijać i walczyć o klienta gdzie wcześniej po prostu był. Tak samo jest z systemami operacyjnymi. Zaręczam Ci że gdyby alternatywne systemy zabrały 40-50% rynku to Windows był by pewnie 2x tańszy jak i nie bardziej, był by o wiele bezpieczniejszy, szybszy i prawdopodobnie modułowy by sprostać każdemu użytkownikowi. Temu co ma 1GB RAM i temu co ma 5GB RAM a to czy kupił by wersję 9 czy 12 wiele by nie zmieniło bo ten co by miał 12 spokojnie odpalił by to co chodziło na 9 a ten co miał 9 musiał by tylko doinstalować parę bibliotek (co system pewnie sam by zrobił) by chodziło mu wszystko z 12. Fakt faktem na dzień dzisiejszy cena Windowsa jest o wiele wyższa jak ta podana nawet w Vobis. Bo prawda jest taka że Windows który jest podłączony do sieci, ma stację dyskietek (ktoś je jeszcze używa oprócz zusu ?), usb, cd/dvd musi mieć solidny antywirus za spore pieniądze, firewall i kto wie co jeszcze by się za chwilę nie rozsypać lub nie wysłać jakiemuś znudzonemu Rosjaninowi danych do Twojego konta w banku do którego logowałeś się online.

Wesoły

28-07-2009 12:28

No nie. Bo po pierwsze trzyma spory udział w rynku desktopów, wykorzystuje dominację rynku by wymusić zakup kolejnych wersji oprogramowania. Przykład ? Nie kupisz laptopa bez Windowsa nawet GDY TEGO CHCESZ. Od kiedy to aplikacja ma być przywiązana do sprzętu i od kiedy to nie masz wyjścia czy ma być czy nie ? Niezgodność DOC pomiędzy kolejnymi wersjami MSO. Niezgodność kolejnych wersji przeglądarek. Brak zgodności między kolejnymi wersjami systemu. O ile nikt nie spodziewa się by np Vista miała wspierać aplikacje napisane jeszcze pod WIN 95 czy 98 o tyle powinna wspierać te napisane pod XP co nie zawsze się dzieje. Seven to samo. W ten sposób np w firmie by zachować wewnętrzną spójność trzeba na raz wymienić wszystkie pakiety MSO. Tak samo jeżeli 2 współpracujące ze sobą firmy wymieniają się dokumentami to MUSZĄ to zrobić jednocześnie. Dlatego właśnie coraz więcej firm zaczyna olewa Microsoft i kierować się w stronę otwartych standardów. Te same standardy są umyślnie nieudolnie wprowadzane przez Microsoft lub pomijane. Dlaczego ? Jeszcze kilka lat temu Microsoft zwalczał konkurencję na rynku przeglądarek robiąc totalnie żałosny produkt jakim był Microsoft Internet Explorer 5 czy 6. Brak zgodności ze standardami i jego dominacja na rynku sprawiała że konkurencja musiała by albo powielać nieudolność Microsoftu albo patrzeć jak witryny rozsypują się na ich produkcie. Całe szczęście Firefox oraz środowisko Webmasterów się nie dało. Teraz już nie widać stron optymalizowanych pod IE zaś niektóre firmy (jak np Google) przestaje powoli wspierać Internet Explorera wg zasady - albo IE będzie zgodne ze standardami i wyświetli prawidłowo stronę albo użytkownik będzie miał problem korzystając z ułomnego produktu i zobaczy reklamę innego - znacznie lepszego. A tak ? Teraz Microsoft stracił u nas połowę rynku a na świecie jakieś 30-40%. I nagle nie miał innego wyjścia jak poddać się otwartym standardom i produktem Open Source z którymi przegrywa na całej linii. Zarówno pod względem bezpieczeństwa, zachowania standardów jak i prędkości.

ramones59

28-07-2009 12:21

Znów jak coś zrobią dla linux dobrego w MS to o*** coś się doszukują i sobie zawłaszczają pomysł i robotę lub kombinują . :D *** komentarz edytowany przez moderatora

~Gość

28-07-2009 11:55

microsoft NIE JEST MONOPILISTĄ autorze - NIE JEST - mamy pełen wybór setek dystrybucji linuksa, nielegalny osx i windowsy....więc wybór jest i to bezproblemowy....

Zeke

28-07-2009 11:05

@phi ...ergo, tad olet. :)

phi

28-07-2009 10:25

@Mołot - Wesoły ma rację. Albo komentarze źle działają (jak zwykle zresztą, niech żyje IIS, ASP i ODBC), albo zostałem wymoderowany. Chodziło mi o to, ze to jest Tadzio G, poznałem go przy okazji promocji pewnej marki w Polsce a potem na imprezie Microsoftowej. Miał niewiele do czynienia z systemami typu UNIX, kiepski kod pisał (widziałem) a teraz działa wyłącznie w sferze Microsoftu (tam się realizuje). Dlatego ma do czynienia wyłącznie z windziarzami i pisze takie rzeczy. Pecunia non olet.

Wesoły

28-07-2009 10:14

Mołot, ten pod 85.222 to Tad. On tak zawsze :-) Swego czasu np twierdził że w ciągu 2 godzin wykrył 2000 nowości (na pewno przełomowych) między Windowsem Vistą a Seven co daje mu mniej i więcej jedną nowość na 12 sekund. Dobry nie ? Zaraz zacznie Ci wyliczać TCO posyłając linki ze stron Microsoftu. To taka chodząca agencja reklamowa wiecznie udowadniająca że białe jest czarne a czarne jest białe (przez co staje w opozycji z naszym "ukochanym" prezydentem).

Mołot

28-07-2009 09:58

"Poprawnych systemów pod windows" - taaaak, ciekawe, która agencja reklamowa ma wyjście na świat przez to IP. Sprytnie przemycone "poprawnyhc", mające sugerować, iż pozostałe są niepoprawne. I to "chcieliby mieć", słodkie. Tyle, że klepiący w agencjach komentarze na akord raczej nie mają żadnych doświadczeń z migracjami, a jedynie chcieliby mieć :D

Gość

28-07-2009 09:47

ja też pisałem pod AIX (to prawdziwy unix) ale od kilku lat prawie wyłączny nasz kontakt z linuksami to różne migracje z serwerów i ewentualnych stacji linuksowych do poprawnych systemów pod Windows. Oczywiście, linuksowcy mają zapewne odwrotne doświadczenia (lub raczej chcieliby miewać).

Wesoły

28-07-2009 09:44

Szkoda tylko że postąpił słusznie dopiero po tym jak go PRZYŁAPANO. Pomijając fakt że przez ostatnie lata straciłem resztki szacunku do tej firmy to jeszcze okazuje się że bezprawnie wykorzystują cudzą pracę łamiąc warunki licencji na której został wydany kod. Ok, teraz poczekajmy na Ramoresa i jego "piraciarzy linuksiarzy". Jak widać - Microsoft stał się Piraciarzem którego przyłapano a biorąc pod uwagę to że wypuszcza kod dla Linuksa i współpracuje przecież z Novell to i "Linuksiarzem" jest :-) Oj biedny Ramores, teraz się chłopak zapieni.

mateczek

28-07-2009 07:47

No to M$ dołączył do listy, jak niektórzy twierdzą, "amatorów piszących linuxa"

Plichu

28-07-2009 07:12

Dobra a teraz dawać mi tu ramonesa z jego teoriami spiskowymi na poziomie gumy balonowej przyklejonej do moich adidasów bo chce się pośmiać z rana przed pracą ;)





Najnowsze

Ile kosztuje dowód osobisty

Rząd jako jeden z powodów anulowania przetargu na blankiety e-dowodu podaje brak środków. Sprawdziliśmy, ile kosztowałoby to podatników i jaka jest cena za dokumenty tożsamości na świecie.

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Rekomendacje




Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88