e-booki: w poszukiwaniu dobrego modelu sprzedaży
Dopóki czytniki książek elektronicznych będą kosztowały ponad 300 USD, a one same nierzadko więcej niż ich wersje papierowe, czytelnicy nie porzucą tradycyjnych wydań.
Ceny samych książek elektronicznych również nie są zachęcająco niskie. Przykładowo, książka Into Thin Air Jona Krakauera w twardej okładce kosztuje 24,25 USD, w miękkiej okładce - 10,17 USD, a używaną można znaleźć nawet za 0,84 USD. Dla porównania Kindle Book to 9,99 UAS, a audiobook - 14,15 USD. Dlaczego 9,99 USD za wersję elektroniczną to dużo? Ponieważ e-booki są dziś najpośledniejszą formą książek i nie jest to jedynie kwestia niechęci do wpatrywania się w monitor w sytuacji, w której wielu z nas wpatruje się w niego zawodowo przez osiem godzin dziennie i wieczorem przed snem, czy w podróży oczekuje pewnej odmiany. Jednocześnie prawdą jest, że książki elektroniczne czyta się o jedną czwartą wolniej niż papierowe. Dodatkowo w normalnym świecie książki są wypożyczane, pożyczane i odsprzedawane na rynku książek używanych. W e-świecie DRM-y traktują wszystkich z równą podejrzliwością i uniemożliwiają wymianę przeczytanych pozycji.
Jaki czytnik?
Oczywiście, rewolucja może nadejść zupełnie skądinąd, a mianowicie ze strony Google z projektem Google Books. Przypomnijmy, że Google od 2004 r. skanuje miliony książek, a na początku br. zawarł z wydawcami amerykańskimi ugodę dotyczącą książek wydanych przez styczniem 2009 r., na mocy której zyskuje prawo do publikowania w Internecie fragmentów nawet książek objętych prawem autorskim i sprzedaży książek elektronicznych, z której 63% przychodu należy się wydawcy. Google i jego serwery mogą też spełnić funkcję gwaranta zakupionego księgozbioru, instytucji, której istnienie wydaje się niezagrożone i które może skłonić nabywców do zapełniania wirtualnych półek również z myślą o przyszłej lekturze.
Ibuk.pl to działająca od lutego 2007 roku internetowa czytelnia podręczników akademickich oraz książek specjalistycznych i naukowych, prowadzona przez PWN. Początkowo w ofercie znajdowało się ok. 150 tytułów Wydawnictwa Naukowego PWN, przed rokiem - 350, dziś - prawie 1000 opublikowanych przez 10 wydawców, a z kolejnymi finalizowane są rozmowy o współpracy. W pierwszym półroczu działania serwisu sprzedano niewiele ponad 2 tys. dostępów, w ostatnim półroczu - powyżej 20 tys. dostępów. Ubiegłoroczne wyniki sprzedaży serwisowi ibuk.pl udało się osiągnąć już w maju br. "Początkowo wydawcy i autorzy podchodzili do serwisu nieufnie. Teraz widzimy zmiany. Dużym problemem wydawnictw był, a w wielu przypadkach nadal jest, brak odpowiednich zapisów w umowach z autorami, umożliwiających sprzedaż książki w wersji elektronicznej. Trzeba renegocjować umowy, podpisywać aneksy - to wymaga czasu i zaangażowania, ale na pewno daje efekty. Dla naszych autorów, jak też wydawców, z którymi współpracujemy, ogromne znaczenie miało zastosowanie w ibuku specjalnego autorskiego oprogramowania do prezentacji i czytania tekstu oraz różnorodnych zabezpieczeń treści. Uznanie zyskał również model sprzedaży - nie pliki na własność, a dostęp czasowy do pełnego tekstu publikacji, z możliwością wydruku określonej liczby stron. Początkowo największym powodzeniem cieszyły się dostępy krótkie - dobowe (z wydrukiem 10 stron lub bez wydruku), ale z czasem proporcje zaczęły się zmieniać na korzyść dostępów dłuższych. Mamy wielu stałych klientów, którzy polubili ibuka i chętnie do niego wracają" - mówi Aleksandra Wołoszczuk, kierownik sprzedaży i promocji publikacji elektronicznych Wydawnictw Naukowych PWN. W styczniu 2008 roku wystartował ibuk dla instytucji: bibliotek i uczelni wyższych. Już 30 uczelnianych sieci korzysta z tego serwisu.
Oceń artykuł
Komentarze (2)
Cóż cena e-Clicto na poziomie 1000 - 1 200 złotych wydaje się mało atrakcyjna. Porównując około 300 USD x nawet 3,2 za dolara za sprzęt firm, które potrafią dodać kilkaset tysięcy tytułów dodatkowo oferta Kolportera wydaje się co najmniej mało przemyślana. Pomijamy inną siłę nabywczą. Plusem może być tylko to, że będzie przewaga publikacji polskojęzycznych. Marzeniem jest dostępność na zasadzie obecnych telefonów komórkowych za przysłowiowego zeta. Czytniki z abonamentem ? Czemu nie ? Połączenie czytnika z abonamentem sprawdzonym już przez Świat Książki ? [[http://4m-wydawnictwacyfrowe.blogspot.com]]
Mam nadzieje ze polski czytnik E-Booków wydany przez Kolportera będzie tani i funkcjonalny, działający też minimalnie przez 12godzin bez ładowania.
Najpopularniejsze
- Pierwsze w Polsce testy transmisji danych z...
- Magdalena Gaj została Przewodniczącą Rady...
- Asseco wątpi w obiektywny wybór dostawcy w...
- Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja...
- Sygnity: wezwanie Asseco i sezonowość...
- Ogromna liczba komputerów Mac wciąż...
- Nasza Klasa uruchomiła inkubator...
- Google prezentuje okulary z Augmented Reality
- Oracle daje klientom bezpłatny system do...
- CBA kontroluje przetargi związane z CEPiK
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88






