e-booki: w poszukiwaniu dobrego modelu sprzedaży
Dopóki czytniki książek elektronicznych będą kosztowały ponad 300 USD, a one same nierzadko więcej niż ich wersje papierowe, czytelnicy nie porzucą tradycyjnych wydań.
Kulturę czeka złoty okres. Jak nigdy wcześniej w dziejach może być ona szeroko dostępna. Jestem też przekonany, że na kulturze będzie można zarabiać łatwiej i więcej niż kiedykolwiek. Wymaga to jednak całkowicie nowego modelu dystrybucji "dóbr", które pozbawione są materialnej formy. Szerokopasmowo kultura będzie płynąć nie w formie pojedynczych, sprzedawanych w Internecie plików, lecz bezpośrednio do mobilnych czytników. Czytników dających komfort lektury i bogactwo taniego obcowania z dowolną treścią. Koncepcja szerokopasmowej kultury zasadza się na przekonaniu, że czytnik będzie dobrem ogólnodostępnym, niczym dzisiaj telefon komórkowy. Świat, o którym piszę, będzie światem bez księgarń i bez drukarni. Światem, w którym papierowa książka czy płyta CD w niedługim czasie staną się dobrami rzadkimi, luksusowymi.
Eksperymentalna sprzedaż
eClicto jest przedsięwzięciem grupy Kolporter, które zapowiada start na jesień 2009 roku. Będzie to pierwszy polski serwis sprzedający książki elektroniczne, który zamierza promować własny, zaopatrzony w autorskie oprogramowanie, czytnik e-booków oparty na technologii papieru elektronicznego oraz wspierający go system dystrybucji treści. Czytnik w wersji 6-calowej, z ekranem w czterech odcieniach szarości i możliwością odsłuchiwania plików muzycznych i audiobooków sprzedawany będzie w cenie 1000-1200 zł. Na początek, oprócz treści darmowych, oraz zagranicznych, sklep zaoferuje ponad 1000 komercyjnych pozycji polskich. Elektroniczna beletrystyka będzie o ok. 20-60 proc. tańsza niż papierowa, literatura fachowa - do 30 proc. tańsza. Ściągane z eClicto.pl pozycje będzie można odtworzyć również na komputerze PC czy laptopie za pomocą darmowego programu udostępnionego na platformie eClicto.
W internetowej księgarni Amazon jest w tej chwili 300 tys. Kindle Books, które za pośrednictwem sieci bezprzewodowej można załadować na Kindle, ostatni jego model z 9,7-calowym ekranem i syntetyzatorem mowy umożliwia odtworzenie elektronicznej książki jako audiobooka pojawił się na rynku w maju 2009 r. w cenie 500 USD. Mimo tak obszernej oferty e-książek, szacuje się, że przychody Amazona z tytułu sprzedaży czytników oraz książek elektronicznych nie przekraczają dziś jednego procenta ogółu przychodów, choć niektórzy analitycy wierzą, że w 2010 r. firma będzie mogła poszczycić się przychodami z rynku elektronicznej literatury na poziomie 4% ogółu przychodów. W marcu 2009 roku w internetowym sklepie Apple iTunes Apps Store pojawił się program Kindle for iPhone, umożliwiający kupowanie i czytanie Kindle Books Amazona. I trudno dziś powiedzieć, czy należy uznać to za przyznanie się do porażki elektronicznego czytnika promowanego przez największą amerykańską księgarnię internetową, czy za próbę wejścia we wszystkie obiecujące kanały rynku elektronicznej literatury.
Byłby jednak w błędzie ten, kto sądziłby, że to właśnie Apple znalazł genialny sposób na sprzedaż e-booków. Z pewnością ani ich sprzedaż, ani oferta nie dorównują sprzedaży i ofercie plików muzycznych. Niektórzy uznają, że Stanza, najpopularniejszy program na iPhone umożliwiający ściąganie i czytanie elektronicznych książek i prasy, jest na tyle przyjazny w obsłudze, że może skłonić czytelników do porzucenia papierowych wersji, ale chyba jednak należy to uznać za przedwczesny hurraoptymizm.
Jeszcze za drogo
Koszt czytnika Kindle to 360-490 USD. iPod Touch najnowszej generacji kosztuje 275 USD. Aby kupić netbook Acer Aspire One z 10-calowym ekranem z żywotną baterią i dyskiem 160 GB, trzeba wydać 329 USD. Nawet dla Amerykanina nie są to małe sumy, a w Polsce należy do nich jeszcze doliczyć 22% VAT. "Rewolucja nastąpi niewątpliwie wówczas, gdy na rynku pojawią się czytniki elektroniczne zbudowane w technologii e-papieru w cenie nie przekraczającej 100 zł" - mówi Robert Rybski z Virtualo.pl, sklepu sprzedającego miesięcznie kilka tysięcy ebooków i audiobooków.
Oceń artykuł
Komentarze (2)
Cóż cena e-Clicto na poziomie 1000 - 1 200 złotych wydaje się mało atrakcyjna. Porównując około 300 USD x nawet 3,2 za dolara za sprzęt firm, które potrafią dodać kilkaset tysięcy tytułów dodatkowo oferta Kolportera wydaje się co najmniej mało przemyślana. Pomijamy inną siłę nabywczą. Plusem może być tylko to, że będzie przewaga publikacji polskojęzycznych. Marzeniem jest dostępność na zasadzie obecnych telefonów komórkowych za przysłowiowego zeta. Czytniki z abonamentem ? Czemu nie ? Połączenie czytnika z abonamentem sprawdzonym już przez Świat Książki ? [[http://4m-wydawnictwacyfrowe.blogspot.com]]
Mam nadzieje ze polski czytnik E-Booków wydany przez Kolportera będzie tani i funkcjonalny, działający też minimalnie przez 12godzin bez ładowania.
Najpopularniejsze
- Ministerstwo Cyfryzacji ma już swoją...
- Microsoft: Kinect dla Windows jeszcze w tym...
- 5 zmian, które mogą zaważyć na...
- Boni powołał członków Rady Informatyzacji
- Koniec ery nieograniczonego dostępu do...
- Jakie skutki będzie miało wprowadzenie ACTA
- Kolejne aresztowania w związku z aferą w...
- ATCA zostało wdrożone w sieci 3G Polkomtela...
- Rejestr Usług Medycznych, czyli największa...
- Nokia w trzy miesiące straciła miliard euro
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88





