Bankomat na celowniku
Dotychczas informacje o karcie płatniczej kradziono za pomocą zewnętrznych czytników i kamer. Dzisiaj przestępcy znaleźli niewykrywalny dla użytkownika sposób - uruchomili trojana w systemie Windows zainstalowanym w bankomacie.
Wynika stąd, że przestępcy współpracowali z inżynierami, którzy zajmują się obsługą bankomatów oraz mieli dostęp do dokumentacji i oprogramowania używanego w tych urządzeniach. Według badaczy proceder ten musi trwać już dłuższy czas, gdyż powstało co najmniej 16 wersji tego trojana, przy czym najstarsza pochodzi z 2007 r. Oznacza to również bardzo intensywny rozwój złośliwego oprogramowania przeznaczonego do tak specjalizowanych zadań. Za takimi atakami musi stać rozbudowana sieć przestępców, którzy czerpią pokaźne zyski z nielegalnych transakcji dokonywanych na szkodę posiadaczy kart płatniczych.
Fakt kierowania malware do bankomatów wypłacających oprócz USD także ruble i hryvny wskazuje na to, że krajem docelowym eksploatacji tego kodu ma być Rosja i Ukraina. Być może w tych krajach kontrola pracy inżynierów serwisu stoi na niezbyt wysokim poziomie i same urządzenia nie są dostatecznie chronione. Prawdopodobnie także sama sieć połączeń między bankomatami jest niezbyt zaawansowana i wszelkie działania online przez wewnętrzną sieć są mało prawdopodobne. Można jednak oczekiwać dalszego rozwoju i specjalizacji ataków także w krajach rozwiniętych, gdyż bankomat jest uznawany przez użytkowników za urządzenie zaufane, znajdujące się pod kontrolą banku lub operatora transakcji.
Jak zabezpieczyć bankomaty
Dlatego należy skorzystać z opracowanych wzorców i standardów. "Prace nad zapewnieniem bezpieczeństwa transakcji z wykorzystaniem kart płatniczych trwają już od kilku lat i w tym czasie wypracowano standard bezpieczeństwa - Payment Card Industry Data Security Standard, który obejmuje zarówno transakcje w punktach sprzedaży, jak i bankomaty. Zapewnienie zgodności z tymi wymaganiami jest najlepszym obecnie sposobem ochrony zarówno banku, jak i jego klientów" - mówi Hans-Peter Bauer, wiceprezes McAfee na Europę Środkowo-Wschodnią.
Dobrze dopracowane sieci połączeń bankomatów są całkowicie zamknięte, wykorzystują odseparowane urządzenia i nie ma możliwości dostania się do nich z zewnątrz. Rozsądek nakazuje także separowanie poszczególnych bankomatów od siebie, nawet w obrębie jednej sieci, aby uniknąć roznoszenia malware między nimi. Nie zawsze jednak tak jest. Można oczekiwać pojawienia się złośliwego oprogramowania, które będzie po cichu eksploitowało błędy którejś z usług systemu Windows i rozpocznie infekcję kolejnych maszyn w obrębie sieci. Jeśli zezwolą na jakiekolwiek połączenia przychodzące z innych adresów IP niż serwer monitorujący ich pracę, prawdopodobieństwo udanej infekcji znacznie wzrasta.
Tu działa wyłącznie Windows
Jeśli wierzyć statystykom podawanym przez operatorów sieci bankomatowych oraz informacjom opublikowanym przez banki, wszystkie bankomaty w Polsce pracują pod kontrolą systemów Windows. Najstarsze bankomaty, które pracowały pod IBM OS/2 wycofano jeszcze przed zakończeniem wsparcia dla tego systemu, co nastąpiło w 2006 r. Niektóre starsze bankomaty firmy Diebold wykorzystują Windows NT lub 2000, w najnowszych urządzeniach pracuje Windows XP.
Oceń artykuł
Komentarze (8)
Now I''m like, well duh! Truly tahfnukl for your help.
Apperication for this information is over 9000Â?thank you!
Cytowany artykuł z hacking.pl jest pod datą 5 listopada 2004 hacking.pl/pl/news-4442-Wirus_w_bankomacie.html
Czemu nie zaimplementują zamkniętą wersję Linuksa - bezpieczne, elastyczne i bardziej rozwojowe, bo niezwiązane ze sprzętem jak Windows.
Wcześniej czytałem podobny artykuł. Takich bankomatów podobno już w Polsce nie ma.
Skoro wszyscy wiedzą, że bankomaty to tak wrażliwe miejsce to dlaczego nie pokusić się o specjalny OS?? Może dogadać się z firmą produkującą telefony komórkowe, odtwarzacz DVD, rutery ... Możliwości jest wiele i są bezpieczniejsze niż niededykowany system operacyjny (nie mam tu na myśli tylko Windows). W świecie informatycznym wiadomo nie od dziś, że możliwość popełnienia błędu i późniejszego ataku na urządzenie, wzrasta geometrycznie wraz z ilością linii kodu.
@gbór - to zależy jaka tam jest usługa, jeśli to jest zwykła wymiana danych po RS przez modem, a nie bezpośrednie połączenie IP PPP, włamanie jest o wiele trudniejsze. To mogła być antenka GSM, niektóre bankomaty wykorzystują terminal GPRS z dedykowanym APkiem. W Polsce tak działają niektóre Euronety (i nie tylko). GSM jest o wiele bezpieczniejszy niż Wifi
1 - sam widziałem w bankomacie errorskrina OS/2 2 - skoro maszyny bywają wpięte w swoją sieć modemowo, to znaczy że dostęp do nich jest. 3 - widywałem bankomaty z wystawioną antenką wifi, więc możliwe że i fizyczny dostęp nie do wszystkich jest konieczny.
Najpopularniejsze
- Ministerstwo Cyfryzacji ma już swoją...
- Microsoft: Kinect dla Windows jeszcze w tym...
- Jakie skutki będzie miało wprowadzenie ACTA
- 5 zmian, które mogą zaważyć na...
- Boni powołał członków Rady Informatyzacji
- Koniec ery nieograniczonego dostępu do...
- Kolejne aresztowania w związku z aferą w...
- ATCA zostało wdrożone w sieci 3G Polkomtela...
- Rejestr Usług Medycznych, czyli największa...
- Nokia w trzy miesiące straciła miliard euro
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88





