Bankomat na celowniku
Dotychczas informacje o karcie płatniczej kradziono za pomocą zewnętrznych czytników i kamer. Dzisiaj przestępcy znaleźli niewykrywalny dla użytkownika sposób - uruchomili trojana w systemie Windows zainstalowanym w bankomacie.
Bankomat nie posiada jednak interfejsu umożliwiającego atak. Naruszenie więc integralności oprogramowania bez otwierania urządzenia jest bardzo trudne. Jedynym praktycznie dostępnym sposobem infekcji jest zamknięta sieć VPN (lub połączenie modemowe) łącząca bankomaty z resztą infrastruktury operatora albo dostęp do samego bankomatu w trybie serwisowym. To ostatnie wcale nie jest proste dla intruza, gdyż urządzenie posiada czujniki nieautoryzowanego otwarcia i naruszenia konstrukcji. Bardzo często bankomaty wykorzystują również niestandardowy sprzęt, który wymaga specjalizowanych sterowników i dedykowanego oprogramowania.
Sposób ataku
Aplikacja wstrzykuje kod do odpowiednich obszarów pamięci, aby przejąć kontrolę nad informacjami przesyłanymi przez składniki oprogramowania ATM i przejmuje informacje z paska magnetycznego wkładanych kart płatniczych. Oczekiwanymi informacjami są dane z drugiej ścieżki kart płatniczych. Jeśli włożona została specjalna karta, oprogramowanie wyświetli ukryte dotąd menu. W przeciwnym przypadku, program zapisze informacje transakcyjne w tymczasowym pliku w katalogu C:\WINDOWS. Malware przechwytuje nie tylko informacje z karty, ale także PIN oraz informacje o stanie konta w trzech walutach: amerykańskich dolarach, ukraińskich hrywnach oraz rosyjskich rublach. Pobrane dane są przechowywane w plikach tymczasowych, a następnie mogą być wydrukowane w zaszyfrowanej postaci na wbudowanej drukarce potwierdzeń. Przy szyfrowaniu tych danych, trojan wykorzystuje algorytm DES.
Ponieważ przestępcy chcą, aby ich trojan pozostał niezauważony, wykorzystują mechanizm aktywacji "pirackich" opcji przez specjalnie przygotowaną kartę. Po jej włożeniu, oprogramowanie wyświetla menu, w którym można wyczyścić logi systemowe oraz keyloggera, deinstalować trojana, wyświetlić statystyki, przetestować drukarkę, wydrukować przechwycone dane, wypłacić pieniądze z kasetki bankomatu po dodatkowej autoryzacji, a także restartować system bankomatu. W programie wbudowano również nieznane jeszcze procedury, które umożliwiają zapis danych na kartę magnetyczną.
Nawet karta z mikroprocesorem nie jest w pełni bezpieczna, gdyż taka karta również zawiera pasek magnetyczny i za jej pomocą można dokonać transakcji po wykonaniu duplikatu paska i wprowadzeniu skradzionego kodu PIN. Należy jednak dokonać tego nadużycia w bankomacie, który jeszcze nie posiada czytnika mikroprocesorowego, przeznaczonego do obsługi karty chipowych. Badane przez firmę Trustwave pliki pochodzą prawdopodobnie ze stosunkowo wczesnej wersji złośliwego oprogramowania, najprawdopodobniej w użyciu jest już nowsza wersja, wyposażona w większą ilość opcji.
Współpraca z przestępcami
Użycie nieudokumentowanych funkcji (Diebold Agilis 91x) obsługi czytnika kart świadczy o tym, że trojan ten został napisany przez specjalistów, którzy posiedli informacje nie udostępniane publicznie. Ponadto zarażenie bankomatu nie byłoby możliwe bez dostępu do urządzenia lub jego sieci. "Złośliwe oprogramowanie, które do tej pory poznaliśmy w związku z naruszeniem bezpieczeństwa bankomatów, nie zawiera opcji samodzielnej replikacji, więc musiało zostać zainstalowane w tych urządzeniach podczas ich obsługi. Wystarczyło zapłacić odpowiednią łapówkę technikowi serwisu, który utrzymuje sprzęt oraz dokonuje aktualizacji jego oprogramowania, aby zainstalował malware w bankomacie" - mówi Raimund Genes.
Oceń artykuł
Komentarze (8)
Now I''m like, well duh! Truly tahfnukl for your help.
Apperication for this information is over 9000Â?thank you!
Cytowany artykuł z hacking.pl jest pod datą 5 listopada 2004 hacking.pl/pl/news-4442-Wirus_w_bankomacie.html
Czemu nie zaimplementują zamkniętą wersję Linuksa - bezpieczne, elastyczne i bardziej rozwojowe, bo niezwiązane ze sprzętem jak Windows.
Wcześniej czytałem podobny artykuł. Takich bankomatów podobno już w Polsce nie ma.
Skoro wszyscy wiedzą, że bankomaty to tak wrażliwe miejsce to dlaczego nie pokusić się o specjalny OS?? Może dogadać się z firmą produkującą telefony komórkowe, odtwarzacz DVD, rutery ... Możliwości jest wiele i są bezpieczniejsze niż niededykowany system operacyjny (nie mam tu na myśli tylko Windows). W świecie informatycznym wiadomo nie od dziś, że możliwość popełnienia błędu i późniejszego ataku na urządzenie, wzrasta geometrycznie wraz z ilością linii kodu.
@gbór - to zależy jaka tam jest usługa, jeśli to jest zwykła wymiana danych po RS przez modem, a nie bezpośrednie połączenie IP PPP, włamanie jest o wiele trudniejsze. To mogła być antenka GSM, niektóre bankomaty wykorzystują terminal GPRS z dedykowanym APkiem. W Polsce tak działają niektóre Euronety (i nie tylko). GSM jest o wiele bezpieczniejszy niż Wifi
1 - sam widziałem w bankomacie errorskrina OS/2 2 - skoro maszyny bywają wpięte w swoją sieć modemowo, to znaczy że dostęp do nich jest. 3 - widywałem bankomaty z wystawioną antenką wifi, więc możliwe że i fizyczny dostęp nie do wszystkich jest konieczny.
Najpopularniejsze
- Pierwsze w Polsce testy transmisji danych z...
- Magdalena Gaj została Przewodniczącą Rady...
- Asseco wątpi w obiektywny wybór dostawcy w...
- Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja...
- Sygnity: wezwanie Asseco i sezonowość...
- Ogromna liczba komputerów Mac wciąż...
- Nasza Klasa uruchomiła inkubator...
- Google prezentuje okulary z Augmented Reality
- Oracle daje klientom bezpłatny system do...
- CBA kontroluje przetargi związane z CEPiK
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88






