Kryzys przyśpieszył współpracę w grupie TP - rozmowa z Grzegorzem Tomasiakiem, prezesem WP
Na czym polega strategia "trzech ekranów", jak przebiega współpraca w Grupie TP, dlaczego zamknięto projekt WPmobi oraz czy WP zamierza włączyć się w portalowy "wyścig zbrojeń" - rozmawiamy z prezesem Witualnej Polski, Grzegorzem Tomasiakiem.
Nie unikniemy tego tematu. W jakim stopniu Wirtualna Polska odczuwa kryzys i jak sobie z nim radzi?
Wolałbym unikać tego słowa na "k", ale niestety jest to raczej niemożliwe. Wirtualna Polska, podobnie jak inni najważniejsi gracze na rynku on-line, w miarę dobrze radzi sobie z kryzysem. A na pewno radzi sobie lepiej od firm mediowych, które w odpowiednim czasie nie dostrzegły potencjału internetu. Sieć jest jedynym medium, które w okresie spowolnienia gospodarczego generować może - i generuje - wzrosty sprzedaży.
W przypadku WP wzrosty przychodów nie są tak spektakularne jak w ubiegłym roku, szukamy optymalnych rozwiązań i podnosimy efektywność, aby uzyskać w miarę zadowalające wyniki. Musimy pamiętać, iż mimo pewnego ograniczania budżetów reklamowych, są one również przesuwane z mediów tradycyjnych do internetu. Podczas gdy wpływy reklamowe w prasie, magazynach i radiu maleją w tempie dwucyfrowym, to przychody graczy internetowych rosną. Z mniejszą dynamiką niż rok temu, ale jednak rosną.
Jakich przychodów spodziewają się więc Państwo w bieżącym roku?
Będziemy zadowoleni, jeśli uda się osiągnąć wysoki, jednocyfrowy wzrost przychodów i uważam, że jest to plan realny i możliwy do osiągnięcia. Aczkolwiek internet ma to do siebie, iż niczego nie możemy być pewni, sytuacja w świecie on-line zmienia się bardzo szybko i czas pokaże, czy nasze prognozy się sprawdzą, a strategia przyniesie zamierzone rezultaty.
Grzegorz Tomasiak ma 43 lata, jest absolwentem Wydziału Handlu Zagranicznego i Finansów Międzynarodowych Szkoły Głównej Planowania i Statystyki w Warszawie. Jego pasją jest aktywny wypoczynek (rower, narty i sporty wodne) i... stare samochody.
Oceń artykuł
Komentarze (1)
Dla mnie z tego artykułu jeste jeden jasny przekaz - zalejemy internet jeszcze większą falą reklam.... Rozumiem, że zarabiać trzeba, ale już teraz przed wejściem na niektóre strony powinno pokazywać się ostrzeżenie dla epileptyków, że wejście na nie może grozić wywołaniem ataku padaczki - są to migające i poruszające się na wszystkie strony choinki reklamowe. Ech... kryzys przybiera najdziwniejsze fromy i tylko narzędzia typu adBlock czy adMuncher bronią nas przed nim :)
Najpopularniejsze
- Ministerstwo Cyfryzacji ma już swoją...
- Microsoft: Kinect dla Windows jeszcze w tym...
- Jakie skutki będzie miało wprowadzenie ACTA
- 5 zmian, które mogą zaważyć na...
- Boni powołał członków Rady Informatyzacji
- Koniec ery nieograniczonego dostępu do...
- Kolejne aresztowania w związku z aferą w...
- ATCA zostało wdrożone w sieci 3G Polkomtela...
- Rejestr Usług Medycznych, czyli największa...
- Nokia w trzy miesiące straciła miliard euro
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88





