Niemcy też krytykują Google Street View

Subskrybuj RSS A A A
21 maja 2009 13:57
Ludwik Krakowiak

Zastrzeżenia do działania usługi Google Street View zgłosili nasi zachodni sąsiedzi. Urzędy ds. ochrony prywatności wszystkich 16 niemieckich krajów związkowych (landów) domagają się od Google permanentnego usunięcia materiałów już zarejestrowanych, na których widoczne były ludzkie twarze i tablice rejestracyjne pojazdów, zamazane przez automatyczny mechanizm Street View.

Niemcy przedstawili koncernowi listę warunków, które ten musiałby wypełnić, aby umożliwiono mu dalsze gromadzenie materiałów do Stret View. Zgodnie z niemieckimi przepisami w zakresie ochrony prywatności, fotografowanie ludzi czy nieruchomości bez zgody zainteresowanych jest niedozwolone (zakaz nie dotyczy takich sytuacji, jak np. imprezy masowe, duże wydarzenia sportowe, itp.).

Producent usługi na to się nie godzi, argumentując, że zdjęcia te muszą być zachowane, aby system zamazywania był bardziej precyzyjny. Technologia samoczynnie identyfikuje i rozmywa określone fragmenty fotografii, a jej skuteczność jest przez Google szacowana nawet na 99 %. Koncern podkreśla, że do dalszej poprawy efektywności mechanizmu wymagane są nowe dane, w oparciu o które będzie on mógł się "uczyć".

Jeśli do porozumienia nie dojdzie, Niemcy mogą nałożyć na Google karę finansową oraz zakazać dalszych działań.

Europejczycy cenią prywatność

Kompletowanie materiałów do Street View rozpoczęło się w Niemczech w ubiegłym roku. Od tego czasu urzędnicy w całych Niemczech odebrali już ponad 300 skarg obywatelskich na Google. Niektórzy mieszkańcy Kilonii na północy Niemiec umieszczali nawet na drzwiach wejściowych domów ostrzeżenia, że nie życzą sobie fotografowania ich posesji.

Street View działa obecnie w 11 europejskich państwach, w tym we Francji, Włoszech, Hiszpanii, Holandii i Wielkiej Brytanii. Usługa wzbudza jednak kontrowersje, wywołując protesty organizacji dbających o ochronę prywatności oraz samych obywateli.

Polski Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych zapowiada, że będzie przyglądał się realizacji programu Google Street View w Polsce. Już teraz - zdaniem GIODO - fotografowanie przez Google miejsc i ludzi w sposób, w jaki odbywa się to w czasie kompletowania materiałów do Street View, jest zbyt dużą ingerencją w prywatność. Samochody Google wyjechały na ulice Warszawy na początku maja.

Oceń artykuł

średnio: 1 liczba ocen: 1

Komentarze (6)

jabu

13-06-2009 18:41

A co? głupie urzędasy, mogą mieć dostęp do naszych prywatnych danych. A my społeczenstwo nie? Pozatem streetview, to wszystko zaciera. I nic złego niepokazuje.... co to za bzdury?

roman

23-05-2009 13:09

Jeżeli GSV będzie nielegalne to także TV na ulicy nie będzie mogła zrobić żadnego ujęcia, a programy typu Uwaga Pirat też będą musiały upaść.

mg

21-05-2009 22:06

@Mołot - to był pewien skrót myślowy - czytaj: znakomita część protestujących sama ujawnia dużo więcej szczegółów ze swojego życia osobistego niż GSV. A tak poza tym, po co ten atak na końcu? Co pozwoliło Ci wysnuć tak oderwane od mojego postu wnioski?

Mołot

21-05-2009 19:54

@mg - jaką hipokryzję? A wejdź na mój profil na facebooku czy NK i pooglądaj moje zdjęcia. Ojej, pustka, co? No może dawno temu na NK coś leży z dawnych czasów, ale to by było na tyle. Proste - nie publikuję, jak mieszkam, i nie życzę sobie, by inni to publikowali. Sam oceniam każde zdjęcie, jakie sobie robię - czy ma trafić do ludzi i do których. Takiej samej możliwości oczekuję od reszty fotografujących. Czemu niby miałoby to być hipokryzją? Nie mierz wszystkich swoją miarą. Część osób jeszcze myśli za siebie i chce mieć do tego prawo.

Michael

21-05-2009 16:22

Klika rządząca światem doprowadziła do tego, że nikt dziś nie jest anonimowy! Wiedzą o nas prawie wszystko i pod pretekstem zapewnienia nam ochrony poszerzają cały czas paletę narzędzi do inwigilacji. Myslę że w obecnej sytuacji GSV nie zagraża prawktycznie w żaden sposób naszej prywatności! Bardziej martwi mnie nowa baza danych którą szykuje rząd na następny spis ludności.

mg

21-05-2009 16:00

Z jednej strony rozumiem protestujących ale.... proszę wejść sobie na n-k i zobaczyć ile osób ma niezabezpieczone profile. Nawet nie będąc na ich liście znajomych można przeglądnąć całą galerię zdjęć. Gwarantuję, że widać na nich więcej niż na GSV i w dodatku nic nie jest zamazywane :) Oczywiście można powiedzieć, że te osoby świadomie zgodziły się na upublicznienie swoich danych a Evil Google robi to bez pytania..... ale chyba każdy czuje, że raczej chodzi tu brak przezorności i pewną hipokryzję?





Najnowsze

Ile kosztuje dowód osobisty

Rząd jako jeden z powodów anulowania przetargu na blankiety e-dowodu podaje brak środków. Sprawdziliśmy, ile kosztowałoby to podatników i jaka jest cena za dokumenty tożsamości na świecie.

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Rekomendacje




Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88