Co się dzieje z Sunem w Polsce
Do tego, że Sun Microsystems ma kłopoty finansowe zdążyliśmy się przyzwyczaić. Od pewnego czasu na niekorzystny obraz korporacji - która zmaga się z nienajlepszą kondycją finansową - nakłada się jednak kadrowa karuzela w polskim oddziale.
Prawdopodobnie Roman Durka miał inne wyobrażenie o legendarnej firmie Sun Microsystems, którą z lat 90. zapamiętał jako wymagającego konkurenta dla jego ówczesnych pracodawców IBM i Dell. Umknęło mu, że od końca XX wieku legenda nieco podupadła finansowo, a analitycy bezlitośnie wytykają, że Sun Microsystems nie ma pomysłu na wyjście z impasu. Zresztą nie miał zbyt wiele czasu, aby dokładnie obejrzeć towar, który położyli przed nim na stole dyrektorzy z regionalnej centrali Suna. Był w trakcie ewakuacji z Nortela, który - jak się okazało niedługo później - poprosił o ochronę przed wierzycielami.
Prezes na marginesie
Roman DurkaA być może w zamyśle szefów Suna Roman Durka od początku miał być zatrudniony tylko w roli strażaka gaszącego pożar? Jak bowiem wytłumaczyć, że jego nazwisko nie zostało wpisane do Krajowego Rejestru Sądowego, w związku z czym mógł działać wyłącznie dzięki pełnomocnictwom. Odkąd odszedł Piotr Wierzbicki, w KRS figuruje Jarmo Kuusivuori, Managing Director Middle Europe w Sun Microsystems. Według relacji naszych rozmówców, od samego początku centrala Suna w ogóle nie chciała słuchać pomysłów zgłaszanych przez Roman Durkę.
Sun utrzymuje, że docelowo chce zatrudnić na stanowisko prezesa polskiego menedżera. Prawdopodobnie poszukiwany jest kandydat, który zgodzi się realizować plany sprzedaży, ale według ścisłych instrukcji, bez ambicji uprawiania własnej kreatywność. W między czasie, w strukturach polskiego oddziału powstały piony z własnymi budżetami, podległe bezpośrednio zagranicznym zwierzchnikom, na które lokalny szef nie ma praktycznie wpływu. Jego rola jest marginalizowana, co coraz częściej staje się widoczne w międzynarodowych firmach. Co - jak widać na powyższym przykładzie - niekorzystnie wpływa na ich biznes w Polsce.
Pracownicy Suna oczywiście nie chcą wypowiadać się pod nazwiskiem. Ci, którzy zgodzili się rozmawiać z nami anonimowo twierdzą, że w firmie trzyma ich tylko... niepewna sytuacja na rynku. Konkurencja też niedawno się reorganizowała i nie słychać o nowych rekrutacjach. Ostatecznie Sun to wciąż renomowana firma, o znaczącej pozycji rynkowej w Polsce.
Oceń artykuł
Komentarze (9)
Jak dla mnie to systemics powstał dla przekrętów i dlatego teraz cierpią. Inne firmy jakoś nie narzekają na współpracę z Sun''em. Choć sam działam z IBM''em to muszę przyznać, że Sun jest jego jedyną prawdziwą alternatywą.
SUN.... Marne kontakty z klientami, handlowiec przychodzacy w graniturze to wyjatek absolutny; all day long w biurze nad pasjansem W ogole malo kto w Sun cos robi...taka kultura NieRomanie, moze po 10 latach powinienes sie przewietrzyc ? Bo straciles obiektywizm ?:):) ; sporo fajnych ludzi w technice bylo i jest, ale poza tym jest jeszcze biznes i postrzeganie firmy przez rynek - a tu to "jakas masakra Panie"
czarny, nie jestem żaden PR (BTW marketing po odejściu Łukasza już chyba nie istnieje na poziomie oddziału). Pracuje w SUN od 10 lat na zwykłym technicznym stanowisku. Ale oczywiście masz prawo sądzić, że jest to spisek i w ogóle wszyscy wkoło to jeden wielki "Układ" ;-) Mnie jest tu dobrze i już. trener, lojalne partnerstwo... hmmm... no proszę Cię. Nawet wrony w Radomiu wiedzą na czym ono polegało.
Hmm...Roman Durka mial byc niby zbawca Sun''a ? Znam kilka osob w Sun''ie i wiem, ze nie do konca tak to wygladalo.Dziwnie to brzmi w kontekscie calego artykulu Ciekawe co na to pracownicy Fujitsu - czy tez tak postrzegaja "krwawego" Romana ...
Współpraca z pratnerami biznesowymi??? Zapytajcie w Systemics jakie ryzyko niesie za sobą bycie lojalnym partnerem SUN...
To oni jeszcze istnieja? Jak przyslali cene szafy to wyszlo ze jest ona 10 razy drozsza od innych szaf wiodacych producentow sprzetu.
Widzę, że PR SUN''a reaguje natychmiast. Zasada pierwsze jest prosta, napisać, że się tam pracuje i że jest dobrze, do tego uzupełnić czymś ambicjonalnym, druga to zdyskredytować oponentów - sfrustrowani i niezadowoleni, zwolnieni lub niedopasowani, trzecia to podeprzeć wszystko papką jaka ta firma jest wspaniała. Nie mam nic do SUN''a, nie znam tej firmy od wewnątrz, ale jak widzę ten zestaw to wiem o co chodzi, pełno tego na forach powiązanych z GPW itp. gdzie PR próbuje ratować dobre imię. Wcześniej myślałem, że to stronniczy artykuł, a teraz w niego wierzę.
Jestem chyba nienormalny, bo w Sunie pracuje mi się bardzo dobrze od wielu lat. Pion technologiczny to wymarzone miejsce pracy. Jedyne co mnie niepokoi, to ogólny kryzys na rynku i potencjalny brak pracy w ogóle, a nie brak ofert na rynku. Autor artykułu chyba zasięgał języka tylko wśród sfrustrowanych. Więcej obiektywizmu i dociekania. No, ale widać Computerworld pisze artykuły pod określoną tezę.
Najpopularniejsze
- Pierwsze w Polsce testy transmisji danych z...
- Magdalena Gaj została Przewodniczącą Rady...
- Asseco wątpi w obiektywny wybór dostawcy w...
- Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja...
- Sygnity: wezwanie Asseco i sezonowość...
- Ogromna liczba komputerów Mac wciąż...
- Nasza Klasa uruchomiła inkubator...
- Google prezentuje okulary z Augmented Reality
- Oracle daje klientom bezpłatny system do...
- CBA kontroluje przetargi związane z CEPiK
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88






