Użytkownicy Windows ignorują ważne patche
Sześć tygodni temu Microsoft wyłamał się ze swojego zwyczajowego cyklu udostępniania poprawek - opublikował niespodziewanie ważne, niezapowiedziane wcześniej, uaktualnienie dla systemu Windows. Niestety - analizy przeprowadzone przez firmę Qualys pokazują, że wielu użytkowników do dziś nie zainstalowało tej poprawki.
Koncern z Redmond przyzwyczaił użytkowników, że od lat udostępnia poprawki dla Windows w ten sam dzień - czyli w każdy drugi wtorek miesiąca. Niekiedy zdarza się jednak, że w którymś z produktów firmy zostaje wykryty wyjątkowo niebezpieczny błąd - wtedy koncern decyduje się na opublikowanie poprawki na ów błąd poza owym standardowym cyklem. Ma to umożliwić użytkownikom natychmiastowe zabezpieczenie systemu, bez czekania na drugi wtorek miesiąca. Tak było właśnie z uaktualnieniem usuwającym lukę w usługach Windows Server (Microsoft opublikował je sześć tygodni temu).
Ze skanowania 200-300 tys. maszyn z Windows, przeprowadzonego w ostatnich tygodniach przez pracowników Qualys Inc. wynika, że w pierwszych tygodniach ową poprawkę zainstalowała tylko niewielka część użytkowników Windows - ich liczba była porównywalna z liczbą osób, które zaktualizowały system kilka tygodni wcześniej, gdy Microsoft opublikował łaty w zwyczajowym terminie. "Gdy Microsoft udostępnia takie niespodziewane uaktualnienie, powinniśmy myśleć: hm, skoro robią coś takiego, to na pewno jest ku temu ważny powód. Ale wygląda na to, że ludzie nie postrzegają tego w ten sposób" - mówi Wolfgang Kandek, szef działu technologicznego Qualys.
Pracownicy firmy przeprowadzili kilka różnych skanowań - badano kilkaset tysięcy komputerów z Windows należących do klientów Qualys. Celem tych analiz było porównanie tempa instalowania poprawek udostępnianych przez Microsoft w zwyczajowym terminie oraz uaktualnienia, które pojawiło się poza cyklem. "W kolejnych tygodniach obserwowaliśmy oczywiście stopniowe zmniejsza się w grupie testowej liczby maszyn z błędami. Okazało się jednak, że w obu przypadkach użytkownicy łatali luki w tym samym tempie" - mówi Kandek.
Przedstawiciel Qualys dodał, że dopiero w minionym tygodniu zauważono gwałtowne zwiększenie się tempa instalowanie owego niezapowiedzianego patcha - aczkolwiek nietrudno to wyjaśnić. Kilka dni temu uaktywnił się przecież robak, wykorzystujący do infekowania komputerów błąd usuwany przez tę poprawkę. O sprawie zrobiło się wtedy głośno, co w końcu zmotywowało użytkowników do uaktualniania Windows.
Mimo to, wiele maszyn wciąż pozostaje niezałatanych - z danych Qualys wynika, że obecnie (czyli w sześć tygodni od udostępnianie poprawki) ok. 30% komputerów z Windows wciąż wymaga uaktualnienia. Jest to o tyle niepokojące, że Microsoft wyraźnie podkreślał, jak niebezpieczna jest ta luka i dlaczego użytkownicy powinni jak najszybciej ją zainstalować (koncern od razu informował, że błąd ten może zostać wykorzystany do stworzenia robaka automatycznie infekującego Windows - co w końcu nastąpiło). Warto przypomnieć, że poprzednie niezapowiedziane uaktualnienie Microsoftu udostępniono... w kwietniu 2007 r.
"Chcieliśmy zobaczyć, jak użytkownicy Windows instalują takie niecodzienne patche i dowiedzieć się, czy traktują je z większą uwagą niż "zwykłe", udostępniane co miesiąc poprawki. Niestety, okazało się, że nie" - podsumowuje Wolfgang Kandek.
Oceń artykuł
Komentarze (8)
Niestety, jak ze wszystkim. Dopóki Komputer A nie odmówi połaczenia z B, który nie jest odpowiednio "spaczowany", to nic sie nie zmieni...
A co powiecie o firmach, które wciąż mają Windows 98? Przecież to masakra!
Gdy Microsoft udostępnia takie niespodziewane uaktualnienie, to można pomyśleć, że ktoś się podszywa i rozpowszechnia program szkodliwy. A w końcu, o który patch chodzi, bo z artykułu nie wynika.
[i]"Gdy Microsoft udostępnia takie niespodziewane uaktualnienie, powinniśmy myśleć: hm, skoro robią coś takiego, to na pewno jest ku temu ważny powód."[/i] Ja myślę tak: "Cholewa, znowu jakiś zakichany komunikat, czego ten głupi komputer zaś chce, ani chwili spokoju - bezprzerwy jakaś aktualizacja. KLIK w [X]"
"~Gość ocena: brak oceny IP: 83.24.56.43 08-12-2008, 09:32 co z tego że dali od łachy jakiś tam patch, skoro w systemie jest jeszcze więcej nawet poważniejszych dziur..." Możesz podać jakieś przykłady czy tak sam dla samego komentarza coś piszesz??
Srv: nie nas zeskanowali, tylko klientów firmy Qualys, która owe badania przeprowadziła. Zanim skomentujesz przeczytaj uważnie CAŁY tekst! :)
co z tego że dali od łachy jakiś tam patch, skoro w systemie jest jeszcze więcej nawet poważniejszych dziur...
Najpopularniejsze
- Pierwsze w Polsce testy transmisji danych z...
- Magdalena Gaj została Przewodniczącą Rady...
- Asseco wątpi w obiektywny wybór dostawcy w...
- Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja...
- Sygnity: wezwanie Asseco i sezonowość...
- Ogromna liczba komputerów Mac wciąż...
- Nasza Klasa uruchomiła inkubator...
- Google prezentuje okulary z Augmented Reality
- Oracle daje klientom bezpłatny system do...
- CBA kontroluje przetargi związane z CEPiK
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88






