Antywirusy bywają zawodne w krytycznych momentach
Producenci oprogramowania zabezpieczającego nasze komputery toczą nierówną walkę z twórcami wirusów, malware i innych rodzajów sieciowego "robactwa". Piętą achillesową programów do zwalczania cyberzagrożeń są opóźnienia w ich wykrywaniu.
Z danych zebranych przez spółkę FireEye, produkującą własne rozwiązania zabezpieczające, tylko 40 procent aplikacji antywirusowych wykrywa złośliwe oprogramowanie krążące po Internecie w czasie trzech dni od chwili jego wprowadzenia do Sieci. Skuteczność detekcji wzrasta w miarę upływu czasu, ale nigdy nie sięga wartości 100 procent.
Sami producenci aplikacji antywirusowych najwyraźniej zdają sobie sprawę z tego problemu. We wrześniu br. firma McAfee poinformowała o zmianach w sposobie dostarczania sygnatur złośliwych kodów, co powinno zapewnić szybsze uaktualnienia ochrony przed wirusami, robakami, końmi trojańskimi i innymi szkodliwymi programami. Chodzi o technologię Artemis, która wykorzystuje nową usługę realizowaną przez McAfee Avert Labs do zapewnienia aktywnej ochrony w czasie rzeczywistym, podczas ataku złośliwego oprogramowania.
Więcej informacji: blog Stuarta Staniforda z FireEye
Oceń artykuł
Komentarze (11)
No ale automatyczne uruchamianie idzie wyłączyć, ja tą "funkcjonalność" wyłączałem już w Windows 95, a do dzisiaj nic się nie zmieniło, szczególnie w przypadku gier, gdzie automatyczne uruchamianie płyty tylko zawadza Szkoda tylko że "funkcjonalność" idzie wyłączyć jedynie w edytorze rejestru/ poprzez wykorzystanie aplikacji firm trzecich. Jak dla mnie Microsoft już dawno miał dołączyć do swojego systemu 2 narzędzia - nlite/vlite i x setup
Problemem nie sa nowe "wirusy" a nibyprofesjonalne instalacje byznesowe wysypujace nie na starych "wirach" dzieki ladowaniu USB z automatu.
@J Tak się składa, że ja jestem psychologiem - i masz rację: to świetna zabawa. Nie rozmowa; rozmowa jest wtedy, jak do kogoś dociera to, co mówisz - ale zabawa, nie powiem, przednia.
@ J typowa rozmowa z Tadem: tad: "XX jest be" (ODF/LINUKS/P2P...) społeczność: ależ dlaczego, przecież to działa tad: ale tego nie ma w Viście/ Microsoft nie wspiera więc jest/ musi być Be społ: bez przesady działa u mnie, u kolegi i nie zawiesza się co 5 minut tad: widziałem kod tego tego, no właśnie "czegoś" jak oni mogą tak pisać programy *phi* - w VC idzie to dużo bardziej zagmatwać i o dziwo nawet działa... społ: ale to działa tylko pod Ms, świat się na Windzie nie kończy tad: (stadium postępującego otępienia alkoholowego) "ale linuks um..." {nagłe wywianie tada z dyskusji} pozdrawiam poszkodowanego, sorry za wielkiego offtopa aczkolwiek trzeba przyznać że ostatnie wypowiedzi tada ulegają {mądre słowo*} elongacji do nieznośnego poziomu podczas gdy zamaskowany sens jest dalej taki sam *czy wypełniłem w ten sposób kryterium mądrych słów dla trolli na posta?
nie jestem specem od oprogramowania itp ale z zaciekawieniem obserwuję Tad-a i Zeke jak sobie fajosko piszą - najlepiej o sobie nawzajem...aż żałuję że nie jestem jakimś psychologiem wtedy to byłaby prawdziwa uczta
Zamiast się uganiać za robalami nie lepiej przejść na łajnucha?
Zacytuję z innego artykułu, o typologii trolli: ""Zauważa, że prowokatorzy równie chętnie wcielają się w rolę osób z lekkim upośledzeniem, a także cudzoziemców. – Stosują nielogiczną konstrukcję zdań, dbają o dobór odpowiedniego słownictwa po to, by wzbudzić w pozostałych użytkownikach przekonanie, że nie do końca są świadomi tego, co piszą""
I znów akapity bełkotu. Tad, obiecywałeś że zajmiesz się czymś pożytecznym i będziesz mniej pisał, dlaczego nie dotrzymujesz słowa...
@Scorcerer heh jakież było moje zdziwko jak pierwszy raz zobaczyłem monit z informacją "system właśnie się wysypał, masz minutę zanim Windows zostanie zamknięty" tak jak pisałem wcześniej - zablokowanie zbędnych usług (Posłaniec) równie skutecznie rozwiązywało problem co firewall. Przyznaję usługa posłaniec może być przydatna ale jedynie w sieciach korporacyjnych, gdzie dostęp do portu z Internetu jest zablokowany firewallem "w sytuacji gdy 100 pań Zoś ma wyłączyć komputer a nam (jako administratorom) nie chce się zdzierać trampek"
Tak, powstrzymać się od tego, nie używać tamtego, i jeszcze nie robić tego i tamtego, a i tak po podłączeniu do neta dostaniemy strzał z Blastera w twarz. To nie jest tak piękne jak mogłoby się wydawać, czyż nie, Tadeuszu?
a wystarczy nie korzystać z badziewiastych programików,dodatków, wtyczek (zablokować zapędy mających sporo wolnego czasu w pracy domorosłych optymalizatorów). Podobnie zniechęcić do prób wchodzenia na strony dla nałogowców lub zboczeńców. I najważniejsze: pokazywać jak traktujemy, tych co popisują się, co to nie oni i jak potrafią tuningować swój i naiwnego kolegi PC, czym szkodzą całości firmy i powodują permisywizm do bycia co najmniej nieetycznym co jest katalizatorem aby ktoś łatwiej został kretem lub zdrajcą (a wielu innych choćby i większym olewusem swojej pracy czy swojego rozwoju). Gdy jednak postąpimy sensownie dla firmy, mamy znakomicie więcej spokoju, dajemy w swoim zakresie lepsze warunki na zarabianie odpowiednio więcej pieniędzy a dla siebie czas na dalsze poszerzanie i pogłębianie.
Najpopularniejsze
- Ministerstwo Cyfryzacji ma już swoją...
- Microsoft: Kinect dla Windows jeszcze w tym...
- Jakie skutki będzie miało wprowadzenie ACTA
- 5 zmian, które mogą zaważyć na...
- Boni powołał członków Rady Informatyzacji
- Koniec ery nieograniczonego dostępu do...
- Kolejne aresztowania w związku z aferą w...
- ATCA zostało wdrożone w sieci 3G Polkomtela...
- Rejestr Usług Medycznych, czyli największa...
- Nokia w trzy miesiące straciła miliard euro
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88





