Producenci oprogramowania zabezpieczającego nasze komputery toczą nierówną walkę z twórcami wirusów, malware i innych rodzajów sieciowego "robactwa". Piętą achillesową programów do zwalczania cyberzagrożeń są opóźnienia w ich wykrywaniu.
Z danych zebranych przez spółkę FireEye, produkującą własne rozwiązania zabezpieczające, tylko 40 procent aplikacji antywirusowych wykrywa złośliwe oprogramowanie krążące po Internecie w czasie trzech dni od chwili jego wprowadzenia do Sieci. Skuteczność detekcji wzrasta w miarę upływu czasu, ale nigdy nie sięga wartości 100 procent.
Sami producenci aplikacji antywirusowych najwyraźniej zdają sobie sprawę z tego problemu. We wrześniu br. firma McAfee poinformowała o zmianach w sposobie dostarczania sygnatur złośliwych kodów, co powinno zapewnić szybsze uaktualnienia ochrony przed wirusami, robakami, końmi trojańskimi i innymi szkodliwymi programami. Chodzi o technologię Artemis, która wykorzystuje nową usługę realizowaną przez McAfee Avert Labs do zapewnienia aktywnej ochrony w czasie rzeczywistym, podczas ataku złośliwego oprogramowania.
Więcej informacji: blog Stuarta Staniforda z FireEye
Redakcja Computerworld.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
a
Gdy
Tak,
To
@Scorcerer
tak
Przyznaję
I
Zacytuję
""Zauważa,
Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME - Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2010 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88