Jak powinien wyglądać rynek podpisów elektronicznych?
Lada moment projekt Ustawy o podpisach elektronicznych trafi do konsultacji społecznych. Szykuje się starcie obrońców obecnego status quo i zwolenników zmian.
Andrzej Bendig-Wielowiejski, prezes Unizeto Technologies dodaje zaś, że tzw. e-podpis urzędowy powinien się znaleźć w zupełnie innej ustawie. Więcej problemów jest do rozwiązania w ustawach, które wprowadzają nagminnie przepisy zniechęcające do korzystania z e-podpisu. "Dlaczego małżonek musi pisemnie zgodzić się na zastosowanie elektronicznej formy rozliczeń przy wspólnej deklaracji PIT" - pyta się retorycznie.
Cel nowej ustawy
W uzasadnieniu do projektu ustawy czytamy, że za główny cel uznano "obniżenie ceny podpisów elektronicznych poprzez rozszerzenie katalogu dostępnych usług certyfikacyjnych, w tym zwłaszcza katalogu dostępnych rodzajów e-podpisu, co umożliwi lepsze dostosowanie narzędzi oraz ceny do potrzeb przedsiębiorców i administracji publicznej". Dzisiaj zestaw: czytnik kart kryptograficznych, karta kryptograficzna, oprogramowanie, certyfikat kwalifikowany, kosztuje ok. 291 zł netto, niezależnie od centrum certyfikacyjnego. Nic dziwnego, że większość właścicieli małych firm decyduje się na korzystanie z usług biur księgowych, które za nich opatrują przesyłki do ZUS certyfikatem kwalifikowanym.
Widać, że największa batalia pójdzie o dookreślenie w innych ustawach, kiedy trzeba stosować e-podpis urzędowy vel identyfikator tożsamości, a kiedy e-podpis zaawansowany. Jeśli banki zdecydują się respektować podpis urzędowy/identyfikator tożsamości, a także ZUS, fiskus, czy rejestry sądowe, to niezwykle zawęzi się pole działania dla centrów certyfikacyjnych. Nowa ustawa może się okazać dla nich zgubna, mimo rosnących perspektyw. Front (zmian) przejedzie się po nich jak walec.
Zobacz więcej na ten temat: Broadband 2008
Oceń artykuł
Komentarze (2)
a w Plusie już podobno można kupić kwalifikowany podpis elektroniczny w telefonie ! dzwoniliście na infolinie?
Centra liczą na wielkie pieniądze. Ludzie nie dadzą się nabrać, jeśli będziemy zmuszać to wyjdzie z tego totalna klęska. Tylko dwie formy przejdą - w dowodzie osobistym i wysoce kwalifikowany (w tym urzędowy tzw. pieczątka) Jeśli wygra pazerność centrów to idea upowszechnienia podpisu zostanie odsunięta na długie lata. Zmuszanie na siłę do posiadania e-podpisu przeciętnego śmiertelnika to błąd. Zmusić można jedynie urzędy i przedsiębiorców. Dotychczasowa praktyka i błędy (a jest ich soro) powinny czegoś nauczyć, a tu nic.
Najpopularniejsze
- Ministerstwo Cyfryzacji ma już swoją...
- Microsoft: Kinect dla Windows jeszcze w tym...
- Jakie skutki będzie miało wprowadzenie ACTA
- 5 zmian, które mogą zaważyć na...
- Boni powołał członków Rady Informatyzacji
- Koniec ery nieograniczonego dostępu do...
- Kolejne aresztowania w związku z aferą w...
- ATCA zostało wdrożone w sieci 3G Polkomtela...
- Rejestr Usług Medycznych, czyli największa...
- Nokia w trzy miesiące straciła miliard euro
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88





