Jak powinien wyglądać rynek podpisów elektronicznych?

21 listopada 2008 00:45
Sławomir Kosieliński

Lada moment projekt Ustawy o podpisach elektronicznych trafi do konsultacji społecznych. Szykuje się starcie obrońców obecnego status quo i zwolenników zmian.


Ministerstwo Gospodarki proponuje wprowadzenie czterech rodzajów podpisu elektronicznego: zwykłego, zaawansowanego - spełniającego dodatkowe wymogi dotyczące uwierzytelnienia składającego oraz bezpieczeństwa samej technologii podpisu, urzędowego - szczególnej postaci podpisu zaawansowanego opartej o określoną specyfikację (m.in. w odniesieniu do certyfikatu i formatu e-podpisu) uznawanego przez wszystkie organy władzy publicznej, a także bezpiecznego - zaawansowanego podpisu opartego o kwalifikowany certyfikat, złożonego za pomocą bezpiecznego urządzenia do składania podpisów pozostającego pod wyłączną kontrolą składającego podpis.

Sporne opinie Izb

19 726 podmiotów przeszło pozytywnie procedurę, która pozwala im na rozliczanie się przez system e-Deklaracje, którzy od stycznia br. złożyli 12 952 deklaracji.
W opinii Dariusza Bogdana, podsekretarza stanu w Ministerstwie Gospodarki, odpowiedzialnego za ten projekt, propozycja resortu opiera się na możliwie dokładnym odwzorowaniu terminologii zawartej w Dyrektywie Parlamentu Europejskiego i Rady 1999/93/WE z dnia 13 grudnia 1999 r. w sprawie wspólnotowych ram w zakresie podpisów elektronicznych z zastrzeżeniem, że konieczne będzie wprowadzenie również nowych usług certyfikacyjnych, które nie zostały przewidziane w dyrektywie. "Jestem przekonany, że wystarczą wyłącznie dwie formy e-podpisu, zależne od oczekiwanego stopnia bezpieczeństwa: podpis zaawansowany powiązany z kartą kryptograficzną i bezpłatny podpis urzędowy, który może zostać nam udostępniony w nowym dowodzie osobistym PL-ID" - ripostuje Wiesław Paluszyński, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Informatycznego.

E-podpis w dowodzie osobistym napotyka opór u działających obecnie trzech centrów certyfikacyjnych, wspieranych przez Polską Izbę Informatyki i Telekomunikacji. Te wydało oświadczenie, w którym czytamy, że korzystanie "z istniejącej dotychczas ustawy o podpisie elektronicznym pokazało konieczność jej aktualizacji, przy zachowaniu całego jej dorobku oraz wartości merytorycznej. Izba wielokrotnie wskazywała na potrzebę jej nowelizacji. Nowy projekt ustawy zawiera ten dorobek wraz z niezbędnymi uzupełnieniami wynikającymi ze zdobytych doświadczeń. Jesteśmy przekonani, że nowa wersja ustawy pozwoli na sprawniejsze wydawanie certyfikatów oraz lepsze upowszechnienie stosowania podpisu co będzie prowadzić do obniżenia jego ceny".

Przesyłki elektroniczne do ZUS
Przesyłka elektroniczna to plik zawierający jeden bądź więcej elektronicznych dokumentów ubezpieczeniowych przekazywanych w jednym procesie teletransmisji danych i podpisanych zgodnie z przepisami ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Liczba przesyłek opatrzonych bezpiecznym podpisem elektronicznym stanowi 46% (847,2 tys.) wszystkich przesyłek (1,84 mln) zawierających elektroniczne dokumenty ubezpieczeniowe skierowanych do ZUS w październiku br. Liczba certyfikatów zwykłych (dedykowanych ZUS) aktywnych na koniec października br. wynosi 151 475 (o 12 508 mniej niż miesiąc wcześniej). Certyfikatów kwalifikowanych jest 71 125.
Jeśli Ministerstwo Gospodarki będzie forsowało pomysł umieszczenia w PL-ID podpisu urzędowego, spotka się z krytyką PIIT. "Zgodzimy się raczej na istnienie w PL-ID identyfikatora tożsamości - lecz nie podpisu urzędowego, bo ten zabije certyfikowany - oraz bezpłatnego, a docelowo, coraz tańszego, bezpiecznego e-podpisu z kwalifikowanym certyfikatem" - twierdzi Wacław Iszkowski, prezes PIIT.

Żniwa za pasem

Tymczasem po 7 latach obowiązywania Ustawy o podpisie elektronicznym centra certyfikacyjne - Szafir (należący do KIR), Sigillum (PWPW), Certum (Unizeto Technologies) - łapią wreszcie oddech. Ustawa o zmianie ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne zmieniła artykuł 60, zgodnie z którym ZUS mógł przyjmować dokumenty ubezpieczeniowe przekazywane w postaci elektronicznej podpisane przy użyciu certyfikatów klucza publicznego (dedykowanych ZUS) tylko do 20 lipca br. Zgodnie z wprowadzoną zmianą dokumenty te mogą być przekazywane Zakładowi bez konieczności opatrywania ich bezpiecznym podpisem elektronicznym do czasu utraty ważności dotychczas używanych certyfikatów.

Ale od 21 lipca 2009 r. będzie można się już posługiwać tylko bezpiecznym e-podpisem. Trwa właśnie intensywna kampania promocyjna. Nic dziwnego, jeśli cała procedura uzyskania certyfikatu kwalifikowanego wymaga czasem dwóch wizyt w centrum certyfikacyjnym lub jego autoryzowanym punkcie, skompletowania całego pliku dokumentów w przypadku firm i może zatem potrwać aż dwa tygodnie. "Należy wyraźnie zaakcentować, że wydane dotychczas i do czasu wejścia w życie nowej ustawy e-podpisy będą w pełni ważne do czasu upływu ich ważności. I nie ma potrzeby czekać na nową ustawę, jeżeli chcemy mieć lub musimy mieć taki e-podpis" - podkreśla Wacław Iszkowski.

Oceń artykuł

średnio:  liczba ocen:
Podziel się z innymi
Wrzuć w Gwar Wykop to Dodaj do delicji Dodaj do Twittera! Dodaj do Blip! Dodaj do Flakera! Dodaj do Digg! Udostępnij na Facebooku! Dodaj do Śledzika!

Komentarze

Redakcja Computerworld.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

pal

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.3.79.202
  • 24-11-2008, 08:51

Centra liczą na wielkie pieniądze. Ludzie nie dadzą się nabrać, jeśli będziemy zmuszać to wyjdzie z tego totalna klęska. Tylko dwie formy przejdą - w dowodzie osobistym i wysoce kwalifikowany (w tym urzędowy tzw. pieczątka) Jeśli wygra pazerność centrów to idea upowszechnienia podpisu zostanie odsunięta na długie lata. Zmuszanie na siłę do posiadania e-podpisu przeciętnego śmiertelnika to błąd. Zmusić można jedynie urzędy i przedsiębiorców. Dotychczasowa praktyka i błędy (a jest ich soro) powinny czegoś nauczyć, a tu nic.

koki

  • ocena: 5
  • IP: 91.94.146.237
  • 26-11-2008, 11:43

a w Plusie już podobno można kupić kwalifikowany podpis elektroniczny w telefonie ! dzwoniliście na infolinie?

Biblioteka Wiedzy poleca
Nowa, inteligentna moc w serwerach
Nowe serwerowe procesory Intel oferują wiekszą szybkość, wydajność i inteligencje, adaptują się do potrzeb energetycznych
ERP dla średniej firmy: Od czego zacząć?
Wybór systemu ERP to jedna z najważniejszych decyzji podejmowanych przez przedsiębiorstwo. Dlatego powinny ją poprzedzić rzetelne przygotowania....
WatchGuard SSL 100: zdalny dostęp efektywnie i niedrogo
Szeroka gama aplikacji biznesowych isystemów, atakże coraz większe zróżnicowanie w lokalizacji i urządzeniach z których korzystają firmy spowodowała...
Więcej bezpłatnych raportów w serwisie

Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME - Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2010 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88