Internet bez P2P traci na atrakcyjności

Subskrybuj RSS A A A
20 listopada 2008 14:49
Ludwik Krakowiak

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez firmę D-Link w ramach cyklu D-Link Technology Trend, użytkownicy przy doborze łącza internetowego kierują się m.in. możliwością pobierania z Sieci nieautoryzowanych kopii plików. "Gdyby badani zostali pozbawieni tej możliwości, 10% z nich zdecydowałaby się na tańsze rozwiązanie o gorszej przepustowości, a 6% kompletnie zrezygnowałaby z utrzymywania łącza" - ogłosiła firma podczas V Forum usług szerokopasmowych, organizowanego przez Computerworld.

"Uniemożliwienie ściągania darmowych plików oznaczałoby spadek atrakcyjności Internetu dla 37% respondentów. Tylko 31% uważa, iż Internet w takiej sytuacji nie straciłby na atrakcyjności" - donosi D-Link. Dla 27 % ankietowanych sieć WWW jest bowiem przede wszystkim źródłem darmowych plików multimedialnych.

Dane zebrane w raporcie spółki obrazują podejście polskich internautów do kwestii pobierania danych z Sieci za pośrednictwem aplikacji do wymiany plików. 23 procent ankietowanych użytkowników przyznaje, że pobiera nielicencjonowane materiały chronione prawem autorskim z Sieci. 36 procent badanych nie widzi w takim zachowaniu nic nagannego, zaś 44 % nie ma zdania w tej kwestii.

Proceder ten potępia 21 procent ankietowanych.

W ankiecie padło też pytanie o to, co powinny zrobić osoby, które już ściągnęły multimedia z Sieci. Czterech na dziesięciu użytkowników uważa, że w takich wypadkach nic nie trzeba robić, co dziesiąty sądzi, że wypada kupić legalny nośnik z filmem czy muzyką, a co dwudziesty uważa, że warto dokonać zakupu pod warunkiem, że zawartość pobranego materiału spełnia oczekiwania.

Więcej informacji: D-Link Technology Trend

Ściąganie bezkarne?

Internauci pobierają pliki z Sieci, gdyż czują się bezkarnie - wskazują wyniki innego badania, przeprowadzonego tym razem przez firmę Entertainment Media Research. Wynika z nich, że dwie trzecie respondentów zaprzestałoby ściągania pirackich kopii gdyby prawdopodobieństwo złapania na gorącym uczynku było znacznie wyższe. Innym czynnikiem motywującym do zaprzestania tego procederu mogą stać się ostrzeżenia wysyłane przez dostawców usług internetowych.

W tym kontekście potencjalna groźba odcinania piratów-recydywistów od sieci może okazać się bardzo skuteczna.

Oceń artykuł

średnio: 3.7 liczba ocen: 4

Komentarze (17)

max

23-11-2008 16:23

a może samozwańczy ekspert zakończyłby już akcję agitacyjnš? mam na mysli tego, co nie potrafi skladac poprawnie zdań.

netUser

23-11-2008 14:55

P2P to usługa dostępna w sieci- podobnie jak www, e-mail czy ftp. P2P (w sensie usługi) nie jest nielegalne. Moim zdaniem główny powód tego, że za pośrednictwem p2p jest udostępnionych jest tyle materiałów chronionych prawem autorskim jest cena poszczególnych produktów.

emzol

21-11-2008 21:50

@niecwaniak kradzież w sklepie i wykonanie nieautoryzowanej kopii pliku, to nie jest to samo. to by było to samo, gdybyś skopiował na swój nośnik jakiś plik i USUNĄŁ oryginał z nośnika, na którym się znajdował, albo SKOPIOWAŁ produkt w sklepie bez zgody właściciela. Myśl trochę człowieku!

niecwaniak

21-11-2008 13:37

Właśnie o to chodzi że cwaniacy są wszędzie, nawet w Internecie... Nie rozumiem dlaczego ludzie myślą że jak coś mogą ściągnąć z netu to będzie to dobre i legalne – takie zaćmienie typowe dla polaków – zamiast kupić lepiej ukraść! A w sklepie też kradniesz jeden z drugim?? A to jest to samo.

ramones59

21-11-2008 11:37

do@"Gość2" Zapewniam Ciebie że 90% osób używa net własnie dla info,poczty i wygody komunikacji i wcale nie kradnie i nie przekazuje dalej muzyki-programów innym... Ja również uzywam net jak ta wiekszość i płacę... Faktem jest że zaczynam sie wnerwiać jak mi wyskakuja bzdety-reklamy i przeszkadzają dodatkowo pobieraja kb na mój koszt obciazając stronę co jest skandalem i to powinno byc równiez zakazane... Bo jak poczta Ci wysyła mail reklamowy za darmowe usługi i na to sie zgadzasz...ale juz strony www nafaszerowane reklamami po kazdym przeładowaniu to juz przesada...ale podobnie masz z TVP i dziwnym układzie ze cały naród ma płacic im abonamet i jednocześnie faszeruja reklamy komercyjne.

Gośc2

21-11-2008 11:02

Osobiście jestem przeciw wprowadzeniu filtrów do internetu powód : 1.Piraci i tak znajdą inne sposoby na szybkie i nielegalne pobieranie plików (piractwo nie zniknie) 2.Ucierpią na tym wszyscy zarówno uczciwi userzy sieci jak ci jak ktoś wcześniej wspomniał "pirackie cwaniaki" 3.Internet przestanie być "azylem" (to jedyne miejsce w którym prawo nie sięga) i naruszy to w znacznym stopniu naszą prywatność i swobody obywatelskie A teraz powiedzcie czy płacilibyście za internet w którym: 1.Nie ma prywatnych serverów gier tylko płatne oficjalne 2.I gdyby w internecie zostały same reklamy i informacie na temat co wychodzi nowego żeby nakłonić ludzi do kupna tego lub owego , w którym user nerwowo zamyka wyskakujące okienka reklamowe..... Osobiście zrezygnował bym z płacenia za internet który obecnie już w prawie 66% służy jako podajnik reklam , których nie chcę oglądać

ramones59

21-11-2008 10:41

@Gość" Sprawa jest jasna i oczywista co potwierdza prawnik... 1./Jezeli program-muzyka własciciela-wydawcy-programisty jest udostepniona jako beta free i jest taki zapis to tylko coś takiego może w necie udostepniać ten podmiot a nie inna dalsza osoba innym.!!! 2./Jezeli kupiłes program-muzykę to używasz sam, a nie umieszczasz w necie dla innych bo to również łamanie prawa i licencji. ( dodam że nawet publiczne prezentacje muzyki bez zezwolenia sa równiez nielegalne mimo ze kupiłes cd.czyli mozesz uzywac tylko sam, a za publiczne prezentacje utoru nalezy zapłacic tantiemy dla właściciela) Cała dyskusia przypomina coś w rodzaju że złodziej ustawia zasady i prawo,co skonczy sie anarchią na koniec i nie będzie co ukraść i przekazać do netu bo wydawcy przestaną coś tworzyć i pisać Jedyna recepta to cwaniaków pozbawić mozliwości jak pobrac cos fajnego komercyjnego bez kasy od innego cwaniaka na P2P lub innym przestepczym portalu...

Gość

21-11-2008 09:33

Rozmowa z Dorotą Bryndal radcą prawnym, wspólnikiem w kancelarii Gessel ... 2. Czy internauci bez obawy przed konsekwencjami mogą pobierać i gromadzić (nie udostępniając ich) chronione prawem autorskim pliki, dostępne w Internecie? Czy obywatel Polski ma obowiązek udowadniać legalność posiadanej muzyki czy filmów? Samo pobieranie plików nie stanowi zagrożenia dla internauty pod warunkiem, że robi to w sposób zgodny z prawem. Ciężar dowodu ciąży na tym, kto twierdzi, że posiadane przez internautę filmy czy muzyka mają charakter piracki. Warto jednak pamiętać, że Internet nie gwarantuje anonimowości, a tym samym umożliwia sprawdzenie, z jakiego źródła pochodzi dany plik. ... [[http://www.pcworld.pl/artykuly/53365/P2P.a.prawo.html]]

ramones59

21-11-2008 09:19

Ja i wiekszość ludzi używa szybkiego łacza dla pobierania szybciej stron lub info. Badania i dane są totalną bzduą... Niech operator-dostawca lącza zrobi reklamę ile otwiera sie strona-info.na danej szybkosci?jako zacheta wyboru,a nie jak teraz wykres sugeruje ile sciagamy mp3,video. Obecnie dostawca netu sam namawia do przestepstwa i poleca szybsze lacze pod sciaganie pirackich filmow-muzyki-programów.!!! Nigdzie nie widziałem ile czasu wysylam plik i ile czasu ściągam info.z netu na danym łaczu jako zacheta.

\v

21-11-2008 09:16

"dwie trzecie respondentów zaprzestałoby ściągania pirackich kopii gdyby prawdopodobieństwo złapania na gorącym uczynku było znacznie wyższe" Też mi odkrycie. Jeżeli za słuchanie muzyki można byłoby trafić do więzienia, to by się okazało, że 2/3 obywateli oficjalnie nie słucha muzyki. Ani to nie udowadnia, że zjawisko pobierania informacji bez praw autorskich jest społecznie negatywne, ani nie rozwiązuje problemu ograniczania powszechnego dostępu do kultury przez koncerny medialne. Udowadnia jedynie groźbę utworzenia państwa policyjnego przy zbyt dużym wpływie dystrybutorów na ustawodawców.

ramones59

21-11-2008 09:06

internet jest dla osób normalnych, a nie cwaniaków-paserow co przekazuja innym nielegalnie kradzione darmowo programy-muzykę-video. Jak cwaniakow nie bedzie to przepustowośc netu bedzie lepsza, a net jest dla informacji oraz kontaktów globalnych i napewno ilosc takich osob wzrasta. Już dawno powinni z netu wycofac takie pirackie portale przestepcze jak eMule,P2P i inne...

emzol

20-11-2008 21:39

@80.72.44.58 Dzięki! A co do licencji wewnątrz, być może w jest (ja mam na kompie tylko darmowe oprogramowanie i programy w wersji oem dołączone do sprzętu - piszę to, żeby mi nikt nie zarzucił, że jestem piratem) ale uważam, że treści umów licencyjnych, czy to do gier, czy programów, powinny być umieszczane na ich stronach internetowych (oczywiście z wyjątkiem programów tworzonych, bądź modyfikowanych na życzenie klienta). @83.238.240.2 Ciekawe, jak można udowodnić policji, że ściągnęło się ten plik przez pomyłkę, albo że był podmieniony? A swoją drogą, czy nie powinno być prawnie zabronione pisanie treści umów licencyjnych zajmujących kilkadziesiąt stron A4, naszpikowanych licznymi odwołaniami do innych punktów i skomplikowanych terminów prawniczych? Powinni pisać w skrócie: możesz to, to i to, nie możesz tego i tamtego - tak, jak na płytach z muzyką, czy filmami.

sin - ekspert

20-11-2008 21:34

kiedy zablokuja ostatni serwer p2p to bedzie zabicie internetu !!!

~Gość

20-11-2008 19:56

w co w przypadku kiedy osoba jest nieswiadoma (wiem, ze nieswiadomosc prawa nie zwalnia z odpowiedzialnosci respektowania, ale) jakiego rodzaju program sciaga. Czyli ktos poprostu podmieni plik zamiast calkowicie darmowego(dajmy na to, ze policja w celu ukrania niewinnej jednostki) platny program.???

~Gość

20-11-2008 17:59

ad 1. Nie ma w polskim prawie definicji słowa "pirat", toteż dyskusja na temat stosowania tego słowa ma charakter czysto akademicki. ad 2. Nie. Plik musi fizycznie istnieć. ad 3. Nabycie oprogramowania w niedozwolony sposób jest karalne. ad 4. W przypadku oprogramowania rozprowadzanego w wersjach pudełkowych/CD, umowa licencyjna jest na zewnątrz pudełka lub w pudełku a płyta jest zabezpieczona naklejką, którą należy przeciąć. Najczęściej otwarcie pudełka lub przecięcie wspomnianej naklejki (i tym samym uzyskanie dostępu do nośnika) jest równoznaczne z przyjęciem warunków licencji. Jeśli nabywca nie wyraża zgody, nieotwarte pudełko i z nieprzeciętą naklejką należy zwrócić do sklepu/producenta po zwrot pieniędzy.

emzol

20-11-2008 16:34

1. Jeśli ktoś ściągnie nielegalny plik, ale ten plik usunie zaraz po ściągnięciu (mogła mu się nie spodobać zawartość, albo ruszyło go sumienie - nie ważne), to taka osoba też będzie wtedy piratem? 2. Jeśli policmajstry będą mieli zarejestrowane, że ten plik został w całości ściągnięty do danego komputera, ale przetrzepią w tym komputerze dysk i nie znajdą tego pliku (zostanie za pomocą jakiegoś programu usunięty tak, by nie można było go już przywrócić), to, czy taka osoba będzie oskarżona? 3. Co, jeśli ktoś ściągnie z sieci p2p jakiś komercyjny program, ale po ściągnięciu przeczyta treść umowy licencyjnej wyświetlaną w instalatorze tego programu i nie zgodzi się z jej warunkami i postanowi ten program usunąć, to taka osoba złamie prawo? 4. Żeby zakupić licencję do jakiegoś programu, trzeba najpierw przeczytać i zaakceptować jej postanowienia, tymczasem treść umowy licencyjnej wyświetla się dopiero w instalatorze programu, ale by posiąść instalator programu, trzeba najpierw zapłacić za licencję. Czy producent nie powinien mieć obowiązku przedstawić mi treści umowy licencyjnej zanim mi tej licencji udzieli (tzn. zanim wydam na nią kasę)?

janosik

20-11-2008 16:18

"Uniemożliwienie ściągania darmowych plików oznaczałoby spadek atrakcyjności Internetu" czy jak cos jest darmowe tzn. ze nielegalne? dziwny jakis ten tekst. p2p przeciez nie jest nielegalne tylko to co sie sciaga... a "z tekstu" trzeba sie samemu domyslic, ze chpdzi o walke z "piratami", a nie z osobami, ktore legalnie pobieraja bezplatne pliki...(np. dokumenty:p)





Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje




Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88