Rząd przygotował 30 października jej projekt. Teraz ma on zostać przesłany do uzgodnień międzyresortowych, a następnie do Sejmu.
Podstawowym założeniem, które legło u podstaw opracowania ustawy o podpisach elektronicznych jest obniżenie ceny podpisów elektronicznych poprzez rozszerzenie katalogu dostępnych usług certyfikacyjnych, w tym zwłaszcza katalogu dostępnych rodzajów e-podpisu, co umożliwi "lepsze dostosowanie narzędzi oraz ceny do potrzeb przedsiębiorców i administracji publicznej oraz zmniejszenie obciążeń biurokratycznych".
W obowiązującej dotychczas ustawie o podpisie elektronicznym zdefiniowane były pojęcia bezpieczny podpis elektroniczny i certyfikat kwalifikowany. Projektowana ustawa wprowadza nowych usług certyfikacyjnych w zakresie podpisu elektronicznego pozwoli urzędom i przedsiębiorcom na lepsze dostosowanie rodzaju i ceny stosowanych elektronicznych narzędzi podpisywania i uwierzytelnienia.
Podpis niekwalifikowany zostanie w ustawie o podpisach elektronicznych utrzymany co do zasady w istniejącym dotychczas kształcie. Jak twierdzą autorzy projektu, ograniczone możliwości jego wykorzystania wynikały częstokroć z ustaw innych niż ustawa o podpisie elektronicznym. Przykładem prawnych ograniczeń, które stanęły na przeszkodzie w wykorzystaniu samorządowych centrów certyfikacji świadczących usługi na poziomie niekwalifikowanym jest art. 63 § 3a Kodeksu Postępowania Administracyjnego, który nakładał wymóg stosowania bezpiecznego e-podpisu przy składaniu podań. Problem ten zostanie rozwiązany stosowną nowelizacją Ustawy o informatyzacji.
Niezbędne jest także zniesienie wymogów, które stanowią zbędne obciążenia dla podmiotów świadczących ten rodzaj podpisu elektronicznego. Przykładem takich nadmiarowych wymogów jest m.in. obowiązek zawierania na piśmie umów z subskrybentem. Rozważane jest zniesienie nadzoru ministra nad świadczeniem usług niekwalifikowanych.
Zgodnie z nową ustawą, podpisem elektronicznym są dane w postaci elektronicznej, dołączone do innych danych lub z nimi logicznie powiązane i służące jako metoda uwierzytelnienia (Art. 2). Urządzenie do składania podpisu elektronicznego jest to skonfigurowany sprzęt lub oprogramowanie, stosowane w celu składania podpisu elektronicznego. Ustawa wyróżnia pięć rodzajów podpisów.
Rodzaje podpisów i certyfikatów
Zaawansowany podpis elektroniczny - to podpis elektroniczny przyporządkowany wyłącznie podpisującemu i umożliwiający jego identyfikację, utworzony za pomocą środków które podpisujący ma pod wyłączną kontrolą i powiązany z danymi, do których się odnosi w taki sposób, że każda późniejsza zmiana tych danych jest wykrywalna.
Komentarze
Redakcja Computerworld.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
- ocena:
brak oceny
- IP: 212.76.37.194
- 03-11-2008, 20:35
Ilekroć czytam taką ustawę, zastanawiam się czy autorami powoduje ignorancja, czy zła wola. Wiele zapisów jest formalnie i merytorycznie poprawnych, więc chyba nie można mówić o ignorancji.
Wygląda na to, że celem autorów jest dalsze blokowanie rozwoju wiarygodnych usług publicznych - bo praktyka pokazała, że nie można nabić sobie kasy tylko za pomocą ustaw.
Tak naprawdę, to prawie nikt nie potrzebuje podpisu elektronicznego w formie proponowanej przez tą ustawę. Wystarczy już pobieżna analiza standardów informatycznych i powszechnie stosowanych protokołów sieciowych, aby się o tym przekonać. Wygląda to na próbę legalizacji niezbyt poprawnego mechanizmu, stosowanego przez jednego z graczy w niektórych systemach realizowanych dla instytucji publicznych.
O bardzo potrzebnym identyfikatorze cyfrowym, który ma niewiele wspólnego z podpisem elektronicznym opisanym w ustawie, nikt z mędrców piszących tą ustawę nawet nie wspomina.
- ocena:
4
- IP: 66.49.222.120
- 05-11-2008, 15:51
1) "Podpis urzędowy" - na poziomie ustawy jest to byt ponad potrzebę (łakomy kąsek dla komisji Palikota, a jednocześnie kąsek który może w krótkim czasie stawać ością w gardle lobby administracji). Można przyjąć jakieś ogólne uregulowanie dla podpisów korporacyjnych (np. w kartach lojalnościowych, telefonach, w kartach pacjenta czy dowodach osobistych), ale szczegóły powiny być w dokumentach niższej rangi (rozporządzenie, decyzja rady nadzorczej itp.).
2) Obywatele UE bez PESELa są bez powodu dyskryminowani zapisem "Ilekroć dane w postaci elektronicznej zostały opatrzone imieniem, nazwiskiem i numerem PESEL osoby fizycznej przyjmuje się, iż osoba ta w celu dokonania czynności która nie wywołuje skutków prawnych, złożyła podpis dla celów identyfikacyjnych".
- ocena:
5
- IP: 91.94.146.237
- 26-11-2008, 11:45
ciekawe czy coś zmieni fakt, że w Plusie już podobno można kupić kwalifikowany podpis elektroniczny w telefonie ! dzwoniliście na infolinie?