Apple: bałaganiarskie łatanie?

24 września 2008 11:58
Daniel Cieślak

Niefrasobliwość, z jaką Apple uaktualnia swoje oprogramowanie, świadczy o tym, że firma ta nie myśli na razie poważnie o popularyzowaniu swoich produktów w środowisku korporacyjnym - twierdzą specjaliści ds. bezpieczeństwa.

Zdaniem niektórych z nich, porównywanie działań Apple'a w zakresie aktualizowania produktów np. z polityką Microsoftu, jest krzywdzące dla koncernu z Redmond. "Jeśli myślisz o wprowadzeniu do firmy sprzętu i oprogramowania Apple, musisz pogodzić się z opóźnieniami i zakłóceniami w pracy. Ostatnie dwa tygodnie dobitnie to pokazały" - komentuje Andrew Storms, szef działu bezpieczeństwa firmy nCircle Network Security

Storms przypomina, że Apple - w przeciwieństwie do Microsoftu, który udostępnia poprawki regularnie, w odpowiednio wcześniej zapowiedzianych terminach - publikuje swoje poprawki chaotycznie, w przypadkowych dniach. Doprowadza to do sytuacji takich jak w ostatnich dwóch tygodniach - od 9. września minęło niewiele ponad 10 dni roboczych, a Apple już pięć razy udostępniał poprawki dla swoich produktów. Takie działanie poważnie utrudnia pracę w dużych korporacjach, które nie mogą sobie pozwolić na wdrażanie poprawek bez wcześniejszych testów kompatybilności.

"Gdy Apple udostępnia patche to zawsze mamy niespodziankę. Po pojawieniu się informacji o uaktualnieniach, zespół odpowiedzialny za bezpieczeństwo siada i planuje wdrożenie poprawek - wybiera najważniejsze, ustala terminarz testów, dzieli się zadaniami. A potem przychodzi następny dzień i niespodzianka - są nowe poprawki, wszystko trzeba robić od nowa" - tłumaczy Storms.

Zdaniem specjalisty, taka polityka skutecznie odstrasza firmy od wdrażania rozwiązań Apple'a - szczególnie, jeśli administratorzy są przyzwyczajeni do regularnego publikowania poprawek przez Microsoft czy Oracle (ta firma udostępnia je z kolei raz na kwartał). "Wiele osób zdaje sobie sprawę z licznych zalet produktów Apple - ale do korzystania z nich w firmach zniechęca je fakt znacznego skomplikowania procesu uaktualniania" - mówi Storms.

Z wnioskami Stormsa zgadza się Charlie Miller, ekspert z firmy Independent Security Evaluators, specjalizujący się w zabezpieczeniach produktów Apple'a (Mac OS X oraz iPhone'a). "Firmowi administratorzy lubią wiedzieć, co się wydarzy - to pozwala im na odpowiednie zaplanowanie pracy i wykorzystania zasobów. Nieprzewidywalne udostępnianie poprawek sprawia, że wielu z nich może przestać instalować poprawki - bo przecież w korporacji nie można wdrożyć patcha bez odpowiednich testów, a przeprowadzenie testów nie jest możliwe w danym momencie, bo nikt nie spodziewał się poprawki" - mówi Miller.

Warto odnotować, że powyższe opinie nie dotyczą bezpieczeństwa produktów Apple'a jako takiego - wszak z punktu widzenia indywidualnego użytkownika im szybciej pojawi się poprawka, tym lepiej (bo system czy aplikacja będą krócej narażone na atak). Storms i Miller zwracają jednak uwagę, że w dużej korporacji takie "przypadkowe" łatanie powoduje sporo problemów i utrudnia rozsądne zaplanowanie pracy działu IT.

Zupełnie innego zdania jest Swa Frantzen - konsultant ds. bezpieczeństwa z działającego w ramach SANS Institute centrum ISC (Internet Storm Center). Według Frantzena, zestawienie polityk uaktualniania Apple i Microsoftu to klasyczne "porównywania jabłek z pomarańczami" - specjalista tłumaczy, że znacznie bardziej zasadne byłoby porównanie firmy Jobsa np. z producentami dystrybucji Linuksa (z których tylko publikuje uaktualnienia w regularnych terminach). "W ogólnym rozliczeniu lepsze jest szybsze udostępnianie poprawek, bo dzięki temu użytkownik jest mniej narażony na najróżniejsze zagrożenia internetowe" - mówi ekspert.

Oceń artykuł

średnio:  liczba ocen:

Komentarze

Redakcja Computerworld.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

dzikus

  • ocena: brak oceny
  • IP: 212.160.234.174
  • 25-09-2008, 11:50

Jak dla mnie to jakiś żart. Panowie "specjaliści" to z choinki się urwali, jak chcą mieć tak jak w MS, to niech się umówią, że łatają jabłka co wtorek i kumulują sobie te poprawki w ciągu całego tygodnia na wtorek i po problemie. Moim skromnym zdaniem im szybciej wychodzi łata, tym lepiej. Praktyki MS może i wygodne dla działów IT, ale czy jeśli MS wyda poprawkę we wtorek to panowie "spejaliści" myślą że w poniedziałek nie podatni? Jakieś całkiem pokręcone to ich myślenie.

fffatman

  • ocena: brak oceny
  • IP: 86.202.11.51
  • 24-09-2008, 23:35

Akurat w przypadku Apple "popularnosc" ma znaczenie, bo to wyjscie poza Apple''owy mikrokosmos i na ta "popularnosc" Apple nie mialo planu "be" (co nie oznacza, ze ich soft, nawet konkursy "pmn2costam" - z powodow przypadkowyc/zbieznosc z wydaniem i regulaminowych/niemoznosc z konwencjonalnego wykorzystania starych i niezalatanych dziur w Viscie - tego nie dowodza).
Jedynym rozwiazaniem jest Otwartosc i to Otwartosc Zamknietego kodu i rezygnacja z Zamknietosci Wlasnosciowego kodu gdzie tylko mozna.

grafmarr

  • ocena: 1
  • IP: 80.244.131.90
  • 24-09-2008, 19:57

Można publikować wypowiedzi różnych "specjalistów". Nic nie zmieni jednak faktu, że z punktu widzenia bezpieczeństwa systemów IT, szybsze i częstsze publikowanie poprawek i łat jest lepsze od tego planowego comiesięcznego. Piszę to jako osoba administrująca siecią i jednocześnie odpowiedzialna za bezpieczeństwo IT w średniej firmie. Zgoda, jest wtedy więcej pracy, ale od tego jesteśmy. Panom "specjalistom" chodzi w tym wypadku nie o jakość tylko o własną wygodę.

mac

  • ocena: brak oceny
  • IP: 193.201.18.242
  • 24-09-2008, 17:22

Tia jasne, a jakby udostepniali wedlg kalendarza co miesiac to tez byloby zle. Powiedzmy ze krytyczna luka odkryta jest 2 dnia miesiaca. Patch jest juz 4 dnia ale czekamy do 31 bo przeciez jeszcze nie czas. W tym czasie hakerzy szaleja po serwerach korporacji... no ale przeciez o to chodzilo nie?

Apage

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.21.94.32
  • 24-09-2008, 17:18

"Firmowi administratorzy lubią wiedzieć, co się wydarzy" - taa... będą na pewno wiedzieć jak system dziurawy przez cały miesiąc

Whitepaper Connect

Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME - Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2008 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88