Open Office zyskuje uznanie MEN
W specjalnym komunikacie Ministerstwo Edukacji Narodowej przyznało, że oprogramowanie biurowe Open Office może być z powodzeniem wykorzystywane w instytucjach oświatowych. Według wielu osób datowane na 17 lipca oświadczenie może stać się początkiem szerszej dyskusji na temat wykorzystania otwartego oprogramowania w instytucjach publicznych.
W opublikowanym oświadczeniu MEN oficjalnie uznaje udostępniany na licencji open source pakiet oprogramowania biurowego za produkt dojrzały, spełniający wymagania instytucji naukowych w zakresie działań edukacyjnych, jak również w celach administracyjnych. Oprogramowanie Open Office "może z powodzeniem zastępować stosowane do tej pory oprogramowanie komercyjne, dając znaczne oszczędności środków przeznaczanych na opłaty licencyjne za korzystanie z większości dostępnych typów oprogramowania biurowego" - czytamy w oświadczeniu. Według przedstawicieli MEN poza funkcjonalnością oprogramowania istotne są również kwestie ekonomiczne związane głównie z brakiem konieczności ponoszenia opłat licencyjnych. "Środki zaoszczędzone, dzięki zastosowaniu bezpłatnego oprogramowania biurowego, będą mogły zostać przeznaczone na rozwój oprogramowania edukacyjnego, realizację projektów upowszechniania rozwiązań informatycznych w dydaktyce oraz projekty e-learningowe" - napisano w oświadczeniu.
Z oficjalnego komunikatu wynika, że rekomendacja MEN jest elementem realizacji programu eEurope. Inicjatywa ta ma na celu przede wszystkim zagwarantowanie tzw. "cyfrowej piśmienności" społeczeństwa europejskiego, a także promocję różnego rodzaju zastosowań sieci Internet oraz nowoczesnych technologii IT. Jednak zdaniem wielu osób MEN dostrzegł korzyści wynikające ze stosowania oprogramowania open source na skutek prowadzonej od zeszłego roku szkolnego akcji "WiOO w Szkole". Projekt ten ma na celu m.in. upowszechnienie wolnego i otwartego oprogramowania w szkołach, jako bardziej elastycznego i tańszego. Podczas poprzedniego roku szkolnego prezentacje poświęcone oprogramowaniu open source prowadzono w niemal 100 szkołach z całej Polski.
Komunikat MEN jest dostępny pod tym adresem.
Czytaj też:
Profesor Podcast
Nowe pokolenie informatyków
Studia informatyczne nie zamawiane
Oceń artykuł
Komentarze (19)
Zdaje się, że to jest dokładnie ten sam tekst, który wisi na stronach MEN od 2006 roku (jakoś tak za Giertychowych czasów się pojawił). Pisał o nim np. 7thGuard [[http://www.7thguard.net/news.php?id=4984]] Wystarczy porównać dzisiejszy tekst: "Środki zaoszczędzone, dzięki zastosowaniu bezpłatnego oprogramowania biurowego, będą mogły zostać przeznaczone na rozwój oprogramowania edukacyjnego, realizację projektów upowszechniania rozwiązań informatycznych w dydaktyce oraz projekty e-learningowe." z tekstem sprzed ponad dwóch lat (za 7thGuard): "Zapowiedziano, że środki zaoszczędzone dzięki wykorzystaniu Open Office <<będą mogły zostać przeznaczone na rozwój oprogramowania edukacyjnego, realizację projektów upowszechniania rozwiązań informatycznych w dydaktyce oraz projekty e-learningowe>>". I stwierdzić, że słuszną linię ma nasza władza. Lata mijają, a niektóre teksty trwają, ino się datę zmienia. Kiedyś to brzmiało: Popieramy postulaty N Zjazdu PZPR, gdzie pod N podstawiało się kolejne liczby... Ktoś się w MENie chciał się przypodobać lub zasłużyć, więc dopisał nową datę i stworzył fakt prasowy... Żenujące, bez względu na intencje.
@Rob: i niby po co podałeś ten link jak wiesz, że nie nie jest miarodajny? Po pierwsze do testu mssql używa ado i odbc, które nie słyną z wydajności - jakbyś użył tych api jako pośrednika pomiędzy innymi też byś zobaczył podobne wyniki. Postgre tez nie ma takiej przewagi jaką zyskuje normalnie (ale to wina pewnie wina "jednordzeniowca" i windowsa xp - bo mimo jednego rdzenia powinien działać szybciej dzięki ht, a xp nie radzi sobie dobrze z smp). Dodatkowo test jest bardzo wybiórczy, bo jest jeden typ pytania, a wiadomo, że, np. jedna baza szybciej zapisuje, a wolniej sortuje - taki test jest tak miarodajny jak nagranie na cd bazy i sprawdzić, która szybciej spada ta jest szybsza (i wypuszczając własnego faworyta wcześniej, żeby potwierdziły się przypuszczenia) ;p. Nie oceniam mssql jako super bazy bo po prostu nie miałem z nią wielkiego kontaktu, ani nie widziałem dobrego zestawienia szybkości i funkcji. Jedyne co mogę powiedzieć to doświadczenie znajomych którzy twierdzą, że szybkość mssql jest troszkę szybsza niż mssql, ale wolniejsza od postgre i baz korporacyjnych (jednak bliżej mysql) - jak jest naprawdę tego nie wiem, ale znając ms to całkiem możliwe - rozreklamowany średniak. PS. zgadłeś tad i vistek to ms-trolls ;p
Z tego co się nie orientuję to istnieje różnica pomiędzy płatnym i darmowym MySqlem w wydajności... Co do postgree why not - jak już będę miał bazę, która będzie się niezadowalająco ślimaczyła pod Mysqlem to zawsze mogę odważyć się na migrację. Na koniec mało obiektywne porównanie, załączone specjalnie dla panów Viśtek oraz tad [[http://blog.zabiello.com/articles/2007/04/02/postgresql-vs-mysql-vs-mssql2k]] Oczywiście to tylko pogłoski i wypowiedzi frustratów, że SQL w wykonaniu Microsoftu jest nieprzyzwoicie kiepski. Więc nie zdziwi mnie fakt ostrego zjechania przez powyższych dwóch panów, zwolenników Microsoftu? pozdrawiam
@tad: Zgadza się - tylko też nie przekracza możliwości OOo base (lub jakiś gui z sqlite czyli parę mb i już jest wystarczająca aplikacja ;]) - zresztą nie wiem czemu ludzie tak piszą wiele o powolnym mysql, bo nie jest zgodny w pełni z sql i ma kilka dużych ograniczeń - nie dorasta do pięt postgree - po wykupieniu przez sun może się coś zmieni, ale nie sądzę, że szybko doścignie jakością bazy typu oracle, sybase, postgree czy inne (tzn nie jest taki zły mysql, ale jak jest wybór między postgree a mysql to raczej nie ma wątpliwości co się powinno wybrać ;p).
poczekajmy z 6 miesięcy ;) men jeszcze na kolanach przyjdzie do MS.. nawet nie będą prosili o żadne zniżki hehe
@Rob - ależ większość zastosowań w firmie nie wymaga przekraczania możliwości MS Accessa - zwykle tanie i szybkie uzupełnienia posiadanego systemu zewnętrznego. Gdy grozi przekroczenie, to zawsze można używać darmowego (dla komercyjnych tez) MS SQL 2008 Express (albo jego poprzednika) w jednej z 3 wersji. Gdy system rośnie jeszcze bardziej, to koszt zakupu licencji jest mały w porównaniu z zyskami jakie mamy stosując system, w którym można efektywnie tworzyć potrzebnej jakości aplikacje. Darmowy MySQL itp się jakoś nie łapią - do żadnego segmentu, no chyba, że nic poza nimi nie umiesz użyć poprawnie - a wszystko co konieczne jest w sieci *nie tylko od MS) za darmo as well.
fffgg i tu cie muszę rozczarować mając wybór wybrałem OpenOffice, twierdzenie, że kilka opcji jest przestawionych do mnie nie przemawia, a na moje potrzeby w zupełności wystarczy. Nawet gdybym miał się przesiąść na Microsoft Office to tylko na 2003, nie podoba mi się cukierkowy interfejs wersji 2007, który na moim przedpotopowym kompie dosłownie muli (P4 1,8ghz, 768mb RAM). Konkretnie chodzi mi o generowanie podglądu "efektu działania stylu" <- przecież tego po 2 użyciu stylu już nie potrzebujesz podglądu żeby wiedzieć co wybierzesz. Genialne jest też jeszcze głębsze ukrycie połowy opcji programu niż były dotychczas... Ps. Spór o to, który pakiet lepszy jest śmieszny acz nic nie stoi na drodze sprawdzenia darmowego "odpowiednika".
racja geak ale nie o to w tym chodzi - siedza tu oszolomy i sie podniacaja ze men zarekkomendowal - a co mial zrobic skoro to jest ZA DARMO ??? jakby MS rzucił im office 2007 za darmo też by zzarekomendowali.... ale licza se użytkownicy a nie jakies tam ministerstwo - a użytkownicy wciąż wolą ms office a nie OO a dlaczego?kto pracował na obydwu ten dobrze wie
@ geak przy odpowiedniej ilości wpisów, przepraszam rekordów twój akcesik dostanie zadyszki, podczas gdy MySQL bedzie jeszcze w najlepsze działał. Fakt, do okienkowego zarządzania tabelkami w mysql potrzebujesz dodatkowego narzędzia, ale tutaj kłania się nawet OO Base, który umożliwia podpięcie się do mysql dzięki czemu masz i wygode i szybkość. Fakt że "rzeczy" robi się inaczej niż u wiodącego DYTATORA nie dyskwalifikuje konkurencji, a wszystko dzięki śmiesznym patentom ot na interfejs aplikacji...
TheWanderer!!, Access bez przyszłości? Tylko, że Access to baza danych, a taki np. Op. Sour. (OS) MySQL, nie jest nawet sensownym zarządcą tabelek. Open Office, nawet w najnowszej wersji nie oferuje, bazy danych, w której można by cokolwiek sensownego zrobić. Dzięki Accesessow zbudowałem prze lata wiele aplikacji, które firmom, w których pracowałem przyniosły, milionowe oszcędności lub przychody. Jeden z moich klientów chciał to zrobić w OS, jestem otwarty, ale po miesiącu poddałem się. Przed OO i OS duuuużo pracy!!
Koniec z Microsoft Office''owymi załącznikami. Już tylko zmusić Prokom Software do udostępnienia Płatnika na Linuksa (tak tak panowie, używanie MS Accessa jako bazy danych programu to rozwiązanie bez przyszłości) i mogę pozbyć się Windowsa z komputera i maszyny wirtualnej KVM. Btw. czemu oprogramowanie, z którego zmuszony jest korzystać każdy płatnik, ma zamknięte źródło?
@slepiec: od pierwszego razu kiedy matura z informatyki się pojawiła musisz przed nią wybrać na czym zdajesz - jest kilka możliwości do wybrania systemu operacyjnego, pakietu biurowego, języka programowania, kompilatora i ide, więc nie masz się o co martwić w tej sprawie.
Złośliwie pytając; ile razy więcej nakładów, będzie kosztowało wprowadzenie oszczędności. Tam, gdzie urzędnik, albo instytucja państwowa, tam korupcja, nieodpowiedzialność i niekompetencja. Popatrzcie na przykład "Linuksowego" Płatnika. A ZUS i Prokom mają się dobrze. 650 tys urzędników w Polsce walczy o swój byt, nie liczcie na to, że odpuszczą.
Po kilku latach, udało się im Amerykę odkryc. Inaczej mówiąc, rzeczy oczywiste i zrozumiałe dla większości podatników. I jak tu szanować administrację państwową, za takie jaja.
ciekawe... ale pewnie matura z infy będzie pisana w taki sposób by używać Wiodącego Oprogramowania Biurowego.
OO doskonale nadaje się m.in. do tych zastosowań. Da to także oszczędności. To prawda. Ale to są rzeczy oczywiste. Nareszcie Amerykę odkryli.
i fajnie, do celów szkolnych i zwykłych sprawozdań urzędniczych OO nada się wystarczająco. Obawa jest o co innego, o pieniądze. Zaoszczędzone pieniądze zapewne znikną szybciej niż je się uda policzyć. Poją (całkiem możliwe) na wewnętrzne potrzeby urzędów (czyli urzędników), na nagrody za wprowadzenie oszczędności, na awanse, podwyżki oraz szkolenia i programy ramowe i szczegółowe po wymianie softu na OO. Nawet może sporo zabraknąć - przecież to urzędnicy - u nich prawie nigdy nie było inaczej. :)
Najpopularniejsze
- Ministerstwo Cyfryzacji ma już swoją...
- Microsoft: Kinect dla Windows jeszcze w tym...
- Jakie skutki będzie miało wprowadzenie ACTA
- 5 zmian, które mogą zaważyć na...
- Boni powołał członków Rady Informatyzacji
- Koniec ery nieograniczonego dostępu do...
- Kolejne aresztowania w związku z aferą w...
- ATCA zostało wdrożone w sieci 3G Polkomtela...
- Rejestr Usług Medycznych, czyli największa...
- Nokia w trzy miesiące straciła miliard euro
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88





