Ostatni dzień czerwca 2008 r. był również ostatnim dniem pracy Billa Gatesa w Redmond. Czy jego odejście może mieć znaczenie dla istnienia Microsoftu? Czy kierownictwo firmy poradzi sobie z nadchodzącymi wyzwaniami? Jaka będzie pozycja firmy za 10 lat?
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, William Henry Gates III wycofuje się z aktywnej działalności w Microsofcie i branży IT. Nie oznacza to jednak, że jeden z największych wizjonerów IT zamierza całkiem usunąć się w cień i odejść na emeryturę. Teraz przede wszystkim poświęci się pracy w fundacji charytatywnej Bill&Melinda Gates Foundation. Pozostanie też największym udziałowcem i przewodniczącym Rady Nadzorczej Microsoftu. Zdaniem analityków, Bill Gates będzie nadal doradzał kierownictwu firmy, którą wspólnie z Paulem Allenem założył 33 lata temu.

Bill Gates jeszcze przed założeniem MicrosoftuOprogramowanie serwerowe, produkcja konsol Xbox, działalność w sferze internetowej, tworzenie rozwiązań programistycznych i oprogramowania wspomagającego działalność biznesową, czy rozwijanie oprogramowania dla urządzeń mobilnych - to tylko niektóre z niezliczonych obszarów działalności koncernu. Microsoft próbuje złapać wiele srok za ogon, jednak tylko Windows i Office mają naprawdę strategiczne znaczenie. Te dwie rodziny - stworzone jeszcze przez Gatesa - są źródłem ponad 61% przychodów i aż 80% zysków firmy.
Ewentualne perturbacje - jak chociażby nie najlepsze przyjęcie Windows Vista - mogą mieć poważny wpływ na dalszy rozwój Microsoftu, a nawet jego egzystencję. Dodatkowo model dystrybucji oprogramowania w formie usług SaaS (Software-as-a-Service, czy Software+Services, jak nazwał je Microsoft) będzie wiązać się ze znacznym zmniejszeniem przychodów i wzrostem ryzyka operacyjnego. Władze koncernu czeka też wiele innych wyzwań. Wzrost popularności oprogramowania open source oraz zmiany związane z popularyzacją systemów rozproszonych, Internetu i idei Web 2.0, czy nadchodząca fala popularności modelu cloud computing z pewnością nie będą też bez znaczenia.
| Microsoft próbuje złapać wiele srok za ogon, jednak tylko Windows i Office mają naprawdę strategiczne znaczenie. Te dwie rodziny - stworzone jeszcze przez Gatesa - są źródłem ponad 61% przychodów i aż 80% zysków firmy. |
Paul Allen odszedł z koncernu osiem lat temu. Bill Gates teraz, od lat w coraz mniejszym stopniu angażując się w rozwój koncernu. Pełnił głównie funkcje reprezentacyjne, a za rozwój oprogramowania i strategię rynkową odpowiadali odpowiednio Ray Ozzie i Steve Ballmer. Jednak - zdaniem analityków - żaden z nich nie pokieruje koncernem tak dobrze, jak zrobiłby to Bill Gates. Steve Ballmer to przede wszystkim specjalista od marketingu. Brakuje mu głębszej wiedzy na temat technologii IT. Natomiast Ray Ozzie, jako główny architekt oprogramowania, chociaż miał wiele głośnych pomysłów na rozwój oprogramowania, to tylko nieliczne z nich doczekały się realizacji.
Microsoft od ponad 30 lat wywiera ogromny wpływ na rozwój branży IT. Warto się więc zastanowić, jaka będzie pozycja koncernu za 10 lat i co by było gdyby... Przez kolejne pięć dni będziemy publikować odmienne wizje rozwoju Microsoftu i całej branży w najbliższej dekadzie. Zaczynamy od najbardziej pesymistycznego dla koncernu z Redmond scenariusza. Oto pierwsza z możliwych sytuacji na rynku IT w roku 2018.
Co by było gdyby... nadeszła fala cloud computing
Przez ostatnie 10 lat notowano stały wzrost zainteresowania różnego rodzaju usługami wywodzącymi się z - zapoczątkowanych na początku XXI w. - trendów wykorzystywania oprogramowania i mocy obliczeniowej w formie usług. SaaS i cloud computing wywarły ogromny wpływ na dzisiejsze rozwiązania IT. W 2015 r. z rynku informatycznego zaczęły znikać znane firmy, zajmujące się tworzeniem oprogramowania instalowanego lokalnie, na komputerach użytkowników. Spadek popularności takich aplikacji boleśnie odczuł również Microsoft, któremu nie udało się na czas zmienić modelu działalności.
Komentarze
Redakcja Computerworld.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
- ocena:
brak oceny
- IP: 83.8.107.153
- 02-07-2008, 21:58
Ewentualny upadek Microsoftu nie będzie się wiązał z odebraniem tej firmie jej sztandarowych produkótw, a raczej na zmniejszającym się znaczeniu tych produktów. Jeśli rzeczywiście Linux kiedyś zdobedzie tak ogromną popularność, to będzie to w czasach, gdy popularność systemu operacyjnego nie będzie tak wazna jak obecnie. Micorosft widzi to i wie, że kluczową cecha nie jest utrzymanie się jako lider na rynku OS''ow, ale jako lider w dziedzinie platform pośrdnich dla modelu oprogramowania jako usługi, czyli SilverLight vs Flash.
- ocena:
1
- IP: 83.29.213.79
- 02-07-2008, 10:32
Po prostu żenujące. Najbardziej rozśmieszyły mnie dwa fragmenty:
"W 2012 r. Microsoft próbował wprowadzić na rynek własne aplikacje oferowane w modelu cloud computing. Spotkały się one jednak z niewielkim zainteresowaniem. W ocenie analityków, spowodowane było to przede wszystkim koniecznością posiadania systemu Windows 7.3 lub Windows Server 2012 i wysokim obciążeniem łączy internetowych." - wyobrażacie sobie, że firma próbująca się ratować przed rynkową zagładą wprowadza takie ograniczenia? Przecież oni wręcz wciskaliby to użytkownikom alternatywnych systemów i przeglądarek, aby uszczknąć każdy możliwy kawałek rynku.
"Sytuację koncernu pogorszyła decyzja amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości, który w 2012 r. nakazał wznowienie sprzedaży Windows XP." - to już przekracza wszelkie zmysły!! :D:D Po co mieliby nakazywać wznowienie sprzedaży Windows XP? Przecież np. Windows Vista nie wnosi zbyt wiele, aby opłacało się do niego uaktualniać, ale mimo wszystko jest to system nowocześniejszy i raczej głupotą byłoby planować na nowo użycie niezwykle przestarzałego Windows XP! A niechęć do Windows Vista wynika raczej po prostu z przyzwyczajenia do Windows XP.
- ocena:
3
- IP: 87.207.121.138
- 01-07-2008, 22:59
Mało prawdopodobna przepowiednia. W szczególności wizje nie uwzględniają nowatorskich aplikacji i rozwiązań często wprowadzanych przez M$ (B.G. nie pisał i nie projektował sam tych systemów operacyjnych i pakietów, więc na pewno coś nowego wprowadzą po klapie z Vistą). Aktualnie nie jest ważne, że usługa jest dobra i sprawdzona – musi być tylko nowa i dobrze wypromowana. Rozwiązania darmowe mogą się przyjąć w zastosowaniach domowych, ale dla firmy istotne są przemyślane oprogramowanie - niepisane po umyciu zębów przed snem.
- ocena:
brak oceny
- IP: 78.8.8.14
- 01-07-2008, 13:46
juz teraz widac wzros wolnego oprogramowania i wizja moze staszna ale niezbyt prawdziwa MS nie upadnie ale jego udzial w rynku zmniejszy sie i to starsznie na rzecz linux i mac , teraz juz wielu urztytkownikow do pracy woli liuksa a zmuszeni sa do posiadania windows z wzgl na projekty niektorych aplikacji tylko pod niego .
- ocena:
brak oceny
- IP: 89.79.190.64
- 01-07-2008, 12:18
Koniec Mokregoszrotu, a ladacznica babilońska na wielogłowej bestii zasiada na tronie Gilla Batesa ;)
Fajna historyjka. Nie taka znowu nieprawdopodobna.