Witamy w epoce kamienia e-łupanego
Rozmowa z Jerzym M. Mischke, emerytowanym profesorem Akademii Górniczo-Hutniczej, profesorem Wyższej Szkoły Gospodarki, przewodniczącym Rady Programowej Stowarzyszenia e-Learningu Akademickiego.
W którym miejscu znajdujemy się dzisiaj, jeśli chodzi o rozwój i zastosowanie technik zdalnego nauczania w szkolnictwie wyższym?
Jerzy M. MischkeKrótko, wciąż w epoce kamienia łupanego. Sytuacja jest jednak na tyle skomplikowana, że nie da się jej podsumować prostym stwierdzeniem, że jest dobrze albo źle. U źródeł problemu leży, moim zdaniem, charakterystyczny dla polskich uczelni brak zainteresowania dydaktyką - badania przede wszystkim! - i jakością kształcenia. Nikt nie mierzy i nie kontroluje efektów i jakości nauczania, nikt finansowo nie premiuje wykładowców za wysoką jakość procesu dydaktycznego, sukcesy dydaktyczne nie mają przełożenia na karierę naukową, jednym słowem, pracownicy uczelni nie mają motywacji, aby ową jakość podnosić. Kandydatów na studia wyższe wciąż jest wielu, studia wyższe są bardzo popularne, więc nie ma powodu, aby w ogóle zastanawiać się, czy np. zdalne nauczanie mogłoby ową jakość kształcenia podnieść i udostępnić studia wyższe większej liczbie chętnych.
Z tych wszystkich wspomnianych wyżej względów e-learning akademicki w Polsce idzie naprzód powoli i kulawo. Chyba jeszcze żadna uczelnia w Polsce nie uznała, że kształcenie na odległość jest ważnym, a może nawet kluczowym elementem jej strategii rozwoju.
Czy może Pan wyobrazić sobie, że polskie uczelnie, wzorem uczelni amerykańskich, zdecydują się pewnego dnia na publikację na serwisach w YouTube, czy iTunes wszystkich wykładów w formie - dostępnych dla każdego za darmo - nagrań audio i wideo?
Wyobrażam to sobie z dużym trudem. Tutaj bowiem wchodzimy na grząski grunt własności intelektualnej. Polscy wykładowcy mają dziwne wyobrażenie, że treść ich wykładu jest ich osobistą własnością. Nie wyobrażają sobie lub nie wiedzą, że mogliby stosować licencję creative commons, dzięki której możliwa jest nierestrykcyjna dla użytkowników ochrona praw autorskich. Skrytość jest zresztą charakterystycznym rysem całego naszego społeczeństwa. Jako Polacy boimy się otwartości, a sfery akademickie niemal zazdrośnie strzegą wyłączności na proces nauczania, często zresztą z uzasadnionego strachu przed ujawnieniem miernej jego jakości.
Oceń artykuł
Komentarze (4)
W 2004 roku ukonczylam studia Master PRO we Francji dotyczace e-learningu. Od tego czasu pilnie obserwuje co dzieje sie w Polsce. Podzielam calkowicie punkt widzenia Pana Profesora, ktorego mialam okazje posluchac na wykladzie wlasnie w Bydgoszczy.
W 2004 roku ukonczylam studia Master PRO we Francji dotyczace e-learningu. Podzielam punkt widzenia Pana Prfesora.Od tego czasu pilnie obserwuje co dzieje sie w Polsce. Podzielam calkowicie punkt widzenia Pana Profesora, ktorego mialam okazje posluchac na wykladzie wlasnie w Bydgoszczy.
Pan Profesor prezentuje trzeźwe podejście do tematu, ale niestety pełne typowo akademickiego rozważania, które sprawia, że nad tematem debatuje się całe lata zamiast po prostu zacząć to robić. Podstawowe, stosunkowo mało kosztowne i oczywiste działania mogłyby znacząco podnieść jakość wykorzystania e-learningu na polskich uczelniach.
Najpopularniejsze
- Pierwsze w Polsce testy transmisji danych z...
- Magdalena Gaj została Przewodniczącą Rady...
- Asseco wątpi w obiektywny wybór dostawcy w...
- Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja...
- Sygnity: wezwanie Asseco i sezonowość...
- Ogromna liczba komputerów Mac wciąż...
- Nasza Klasa uruchomiła inkubator...
- Google prezentuje okulary z Augmented Reality
- Oracle daje klientom bezpłatny system do...
- CBA kontroluje przetargi związane z CEPiK
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88






