(Strona 2 z 3)
Demokratyzacja uniwersyteckiej edukacji
Jesienią 2006 r. na stronach MIT opublikowano raport z badania wykorzystania serwisu OCW. Źródłem danych były m.in. analizy ruchu na stronach serwisu, ankiety wypełniane przez użytkowników, kadrę naukową, studentów i absolwentów MIT i wywiady z osobami odwiedzającymi serwis. OpenCourseWare odwiedzany był ponad milion razy każdego miesiąca, a liczba wizyt wzrastała o 56% rocznie. Aż 61% odwiedzających to wcale nie mieszkańcy Stanów Zjednoczonych - 22% pochodzi ze Wschodniej Azji, 15% z Europy Zachodniej, a 6% z Azji Południowej.
Rozmowa z Jerzym M. Mischke, emerytowanym profesorem Akademii Górniczo-Hutniczej, profesorem Wyższej Szkoły Gospodarki, przewodniczącym Rady Programowej Stowarzyszenia e-Learningu Akademickiego. |
Prawie 50% odwiedzających to samoucy, 33% studenci, a 16% - nauczyciele i wykładowcy. Ci ostatni wykorzystują materiały MIT do planowania własnych zajęć, przygotowania się do zajęć i zwiększenia własnej wiedzy. Studenci poszukują materiałów uzupełniających tradycyjne kursy, powiększają własny obszar wiedzy i planują udział w przyszłych zajęciach. Dla samouków kluczową motywacją (istotną dla ponad 56%) jest pogłębienie własnych zainteresowań. Dla samej społeczności MIT serwis jest również bardzo istotny. Używa go prawie 75% studentów i prawie 60% członków kadry naukowej. Aż 75% naukowców pracujących na MIT jest autorami co najmniej jednego kursu online.
MIT OpenCourseWare nie jest jedynym miejscem, w którym można zasmakować w wiedzy upowszechnianej przez tą prestiżową uczelnię. Pod adresem www.youtube.com/user/MIT można znaleźć aż 482 nagrania wideo przedstawiające wykłady z najrozmaitszych dziedzin. W serwisie iTunes U - będącym fragmentem iTunes Store - można też znaleźć setki godzin wykładów w postaci podcastów. Oczywiście za darmo!
Wygląda na to, że amerykańskie uczelnie wyższe wzięły się na serio do urzeczywistniania koncepcji demokratyzacji edukacji i porzuciły niewdzięczną dość rolę strażników wiedzy, wychodząc z założenia, że sama informacja - w świecie zalanym informacją - to nie wszystko. Liczy się jeszcze dyplom uczelni (którego nie można uzyskać nawet udowadniając przyswojenie tysięcy stron materiałów i tysięcy godzin nagrań audio i wideo), kontakt z kadrą naukową (którego również ani serwis webcast.berkeley.edu, ani ocw.mit.edu nie zapewnia) i wreszcie umiejętność rozwiązywania problemów, krytycznego myślenia, pracy zespołowej i inne umiejętności, które zyskuje się uczestnicząc w tradycyjnych i zdalnych kursach oferowanych przez uczelnie na zasadach komercyjnych.
Udostępnienie materiałów - niezwykle wartościowych, interesujących i pod każdym względem wartych uwagi - poprawia reputację instytucji edukacyjnej, pozwala przyszłym studentom zorientować, na jaki poziom zajęć mogą liczyć, pozwala wpisać się w rozkosznie szlachetny trend upowszechniania wiedzy i promowania samodzielnego kształcenia, a wreszcie skłania własnych wykładowców do przyłożenia się do pracy. Cały świat patrzy.
Komentarze
Redakcja Computerworld.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
- ocena:
5
- IP: 217.115.75.231
- 04-04-2008, 10:54
Dzięki !
Nie(d)ocenione źródło wiedzy :)
- ocena:
brak oceny
- IP: 83.24.140.203
- 04-04-2008, 12:27
Byłem pod koniec artykułu i już myślałem, że autor nie wspomni o portalu wazniak.mimuw.edu. Upiekło mu się :)
- ocena:
brak oceny
- IP: 217.17.40.86
- 04-04-2008, 13:39
www.atvn.p
parę lat temu z chęcią oglądałam sobie w taki sposób wykłady z akademickiej telewizji naukowej.
- ocena:
5
- IP: 83.15.234.210
- 06-04-2008, 21:52
...wazniak.mimuw.edu.pl...to rodzynek na polskim rynku internetowej edukacji, sama dużo korzystam z tych materiałów, przydatne zwłaszcza dla studentów politechniki, ale nie tylko...gorąco polecam
- ocena:
brak oceny
- IP: 194.183.32.12
- 07-04-2008, 14:05
Tak, polskie uczelnie dozują wiedzę kroplomierzem. Jakby to było coś tajemnego, dostepnego jedynie wybranym. Tylko czemu to ma służyć. Chyba nie modernizacji społeczeństwa.