Rozwija się europejski rynek elektronicznego handlu detalicznego

Amerykańskie przedsiębiorstwa wciąż "zgarniają lwią część" przychodów ze sprzedaży online.

Zachęcamy do skorzystania z bezpłatnej prenumeraty
elektronicznej magazynu Computerworld!

Choć działalność w zakresie handlu elektronicznego staje się coraz bardziej dochodowym przedsięwzięciem w Europie Zachodniej, duża część przychodów ze sprzedaży detalicznej online trafia jednak do firm amerykańskich - tak wynika z badań Boston Consulting Group (BCG), opublikowanych w raporcie "The Race for Online Riches - E-Retailing in Europe".

Sprzedaż drogą elektroniczną w Europie osiągnęła w ub.r. wartość 3,47 mld USD, czyli o 200% więcej niż w roku 1998. Dla porównania w Stanach Zjednoczonych wzrost ten wyniósł 145% i osiągnął wartość 36 mld USD, co stanowiło 1,2% całkowitego przychodu ze sprzedaży detalicznej w 1999 r. W Europie wskaźnik ten wyniósł 0,2%.

Autorzy raportu przewidują, że do końca tego roku sprzedaż detaliczna przez Internet osiągnie w państwach Europy Zachodniej wartość 8,9 mld USD, a do roku 2002 wzrośnie do 44,6 mld USD.

Badaniem BCG objęto 546 europejskich sprzedawców detalicznych. Uwagę skupiono na sprzedaży online w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji, Włoszech, Hiszpanii, Portugalii, Austrii, Szwajcarii, Belgii, Holandii, Szwecji, Norwegii, Finlandii i Danii.

Wynika z nich, że praktycznie wszyscy e-sprzedawcy, zarówno pochodzący ze Starego Kontynentu, jak i firmy amerykańskie, mają kłopoty z obsługą zróżnicowanego rynku europejskiego. Barierę stanowią głównie różnice kulturowe i językowe. W efekcie przedsiębiorstwa działają na małych, lokalnych rynkach rozproszonych w na terenie całej Europy.

Amerykańskie firmy sprzedające przez Internet objęły już zasięgiem 20% rynku europejskiego. Europejscy przedsiębiorcy, którzy zdecydowali się na działalność na rynkach lokalnych, mają średnio 93-proc. udział w sprzedaży online we własnym kraju. Autorzy raportu ostrzegają jednak, że jeśli firmy te nie zaczną agresywnie wychodzić poza własne granice, na inne rynki europejskie, mogą stracić udział w rynku na rzecz amerykańskich konkurentów.

Największymi internetowymi rynkami detalicznymi są Niemcy i Wielka Brytania, które mają 60-proc. udział w sprzedaży online w Europie. Na mniejszych rynkach, takich jak Belgia, Holandia, Austria czy kraje skandynawskie, sprzedaż przez Internet stanowi niewielki procent całkowitej sprzedaży detalicznej. Małe sukcesy w tym względzie odniosła także Francja, a najmniejszy udział Internetu w sprzedaży detalicznej odnotowano we Włoszech, Portugalii i Hiszpanii.

Badania wykazały również, że wciąż przy sprzedaży liczy się marka towaru. Przedsiębiorstwa posiadające zróżnicowane kanały sprzedaży, w tym także Internet, oraz ugruntowaną na rynku markę mają 67-proc. udział w rynku elektronicznym. Jednakże firmy prowadzące wyłącznie działalność elektroniczną przeżywają szybszy wzrost niż te wykorzystujące także inne kanały.

Okazało się również, że w Europie Zachodniej 75% sprzedaży przez Internet stanowią usługi turystyczne, sprzęt komputerowy, książki i usługi finansowe.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.