(Strona 3 z 3)
Różne punkty widzenia w jednym miejscu
David Senette wspomina, że po raz pierwszy skorzystał z pomocy innych osób, za pośrednictwem internetu w 2005 r. "Miałem problem z konsolidacją serwerów Microsoft Exchange. Szybko uzyskałem pomoc, ale spodobało mi się na tyle, że od tej pory regularnie odwiedzam serwis GeeksToGo.com" - mówi. David Senette jest zatrudniony na stanowisku specjalisty ds. systemów informatycznych w firmie Aisin Automotive Casting Tennessee. Odpowiada za kilkanaście serwerów produkcyjnych i ponad 100 stacji roboczych. Jak twierdzi, traktuje serwis GeeksToGo.com jako dodatkowe, darmowe źródło informacji związanych z pracą. "Można korzystać z programów typu Microsoft TechNet, ale to właśnie na grupach dyskusyjnych i serwisach związanych ze wsparciem IT często łatwiej znaleźć rozwiązanie swojego problemu. W dodatku zwykle za darmo" - mówi. "Poza tym tylko w takich miejscach mogę spotkać informatyków o różnych specjalizacjach. Jeśli o coś zapytam, to prawdopodobnie poznam zdanie specjalisty w danej dziedzinie, pasjonata, a nawet całkowitego laika" - dodaje.
| "Można korzystać z programów typu Microsoft TechNet, ale to właśnie na grupach dyskusyjnych i serwisach związanych ze wsparciem IT często łatwiej znaleźć rozwiązanie swojego problemu, w dodatku zwykle za darmo" - mówi David Senette, zatrudniony na stanowisku specjalisty ds. systemów informatycznych w firmie Aisin Automotive Casting Tennessee. |
Sari Hendrixson, która prowadzi niewielki dział IT w jednej z amerykańskich firm oświetleniowych, korzysta z GeeksToGo.com od dwóch lat. Chociaż jest związana z informatyką od ponad 24 lat, nie umiała poradzić sobie ze złośliwym oprogramowaniem zainstalowanym na domowym komputerze. "
Pracowałam przy komputerach typu mainframe, zajmowałam się programowaniem i inżynierią systemów IT, ale nie miałam większego pojęcia o najprostszych problemach z komputerami osobistymi" - twierdzi. Jej zdaniem doświadczenie i pomoc innych użytkowników serwisu GeeksToGo.com pozytywnie wpłynęły na rozwój jej własnych umiejętności. "
Teraz wiele problemów umiem rozwiązać sama, a nawet jeśli czegoś nie wiem - zawsze mam gdzie zapytać" - dodaje Sari Hendrixson, która dziś bardzo aktywnie udziela się na forum i jest jednym z moderatorów.
Michelle Burger, jedna z trzech kobiet regularnie udzielających się na Protonic.com, traktuje internet jako kolejne narzędzie, które w ogromnym stopniu ułatwia pracę osoby odpowiedzialnej za poprawne działanie systemów IT. "
Jeśli wystąpi jakiś błąd i ktoś spotkał się z nim wcześniej i poprosił o pomoc przez Internet - ja również mogę z niej skorzystać. Zwykle znalezienie rozwiązania zajmuje mi mniej niż minutę" - mówi. Podkreśla też, że udzielając się na forum Protonic.com, poznaje wielu ciekawych ludzi, a poszukując rozwiązań problemów innych ludzi - uczy się sama. "
Do tego dochodzi satysfakcja z pomocy drugiemu człowiekowi" - dodaje.
Czy tak właśnie będzie wyglądała przyszłość wsparcia technicznego IT? Biorąc pod uwagę wyniki badań firmy Kicng Research, w których ponad 90% ankietowanych specjalistów IT przyznało, że korzystanie z internetu przy rozwiązywaniu problemów informatycznych podnosi efektywność ich pracy i może oszczędzić nawet trzy godziny tygodniowo - można sądzić, że tak. O ile oczywiście poza osobami szukającymi pomocy będą i takie, które zechcą jej udzielić.
Opracowanie na podstawie: "IT after hours: Tech pros donate time to help the computer-clueless" autorstwa Todda Weissa.
Komentarze
Redakcja Computerworld.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
- ocena:
brak oceny
- IP: 83.11.67.70
- 03-08-2007, 21:45
na moje wołania o pomoc na forum linuksowym wszyscy zlewają. gdyby nie mr google już dawno powróciłbym do łindołsa. czemu znawcy linuxa tacy są??
p.s. użytkowników mędriwy i óbóntu, choćby nie wiem jak obeznanych z tymi systemami, nie uważam za znawców linuxa
- ocena:
brak oceny
- IP: 83.21.146.89
- 03-08-2007, 22:44
bo jest ich mało i nie maj? czasu na czytanie forum ....
- ocena:
brak oceny
- IP: 217.97.254.237
- 03-08-2007, 23:26
Moze powinienes zadawac pytania, a nie wolac o pomoc? To zwykle pomaga:) Pozatym po co maja ci psuc zabawe przy przeszukiwaniu google, skoro mozesz odpowiedzi na te problemy tam znalezc?
Mendriva i ubuntu ulawiaja tylko najprostrze czynnosci wiec jezeli ktos jest ci wstanie pomoc z bardziej skomplikowanymi problemami, to to jest "znawca linuxa" albo przynajmniej tej jednej jego dystrybucji
Pozdrawiam
- ocena:
2
- IP: 89.248.165.10
- 04-08-2007, 09:54
Proponuję poprawić odno?nik do Protonic w drugim akapicie.
Artykuł bardzo amerykański tzn. for Dummies :-/ - wg mnie nie powinien znaleĽć się w Waszym serwisie - nie ta grupa docelowa.
Dodatkowo sugeruję podać również odno?nik do strony http://ag.bocznica.org ;-)
- ocena:
brak oceny
- IP: 86.141.15.92
- 04-08-2007, 11:57
"na moje wołania o pomoc na forum linuksowym wszyscy zlewają. gdyby nie mr google już dawno powróciłbym do łindołsa. czemu znawcy linuxa tacy są??
p.s. użytkowników mędriwy i óbóntu, choćby nie wiem jak obeznanych z tymi systemami, nie uważam za znawców linuxa"
z takim nastawieniem nic dziwnego, ze nikt nie chcial pomoc
i jeszcze jedno , "znawca ubuntu" bedzie tez "znawca debiana" i innych systemow na nim sie opierajacym.
pozdrawiam