Publikujemy drugą część redakcyjnego tekstu, który ma ułatwić odpowiedź na pytanie, czy komputer Apple z systemem Mac OS może być atrakcyjną alternatywą dla użytkowników przyzwyczajonych do platformy Windows? W pierwszym odcinku dzieliliśmy się ogólnymi wrażeniami z pierwszych dni użytkowania MacBooka. Nie ze wszystkimi uwagami zgodzili się nasi Czytelnicy. Dzisiaj bardziej szczegółowo o oprogramowaniu.
Ładny czarny MacBook jednak u mnie został. Bez slotu PCMCIA można przeżyć, problemy z układem klawiatury udało się obejść. Już po kilkudziesięciu sekundach poszukiwań znalazłem informację, że najwygodniejsze rozwiązanie problemu z "niewłaściwie" umiejscowionymi klawiszami [Alt] to instalacja DoubleCommand. Czym prędzej to uczyniłem.

DoubleCommand to chyba najlepsza aplikacja dla Mac OS X pozwalająca na szybkie przerobienie klawiatury Apple na "pecetową". Użytkownicy potrzebujący dodatkowych opcji powinni zainteresować się Ukelele.
To nie pierwszy komputer, do którego muszę się przyzwyczaić. Ta maszynka ma kilka cech, jakich na próżno szukać u innych producentów. Ma też kilka takich, które użytkownika zwykłych PC-tów będą doprowadzać do pasji.
OS X = ładne cacko
Czego się boję? Że moje najczarniejsze scenariusze się sprawdzą. Czego nie mogę się doczekać? Odpowiedzi na pytanie, ile jest Windows w OS X-ie.
W ciągu ostatnich kilku lat pracowałem z wieloma środowiskami graficznymi lub menedżerami okien (KDE, CDE, GNOME, Xfce, Fluxbox, Blackbox, Wmaker, żeby wymienić tylko te, które zagościły u mnie na dłużej) i zawsze okazywało się, że w porównaniu do Windows czegoś im brakuje. A to fonty były brzydkie, a to polskie znaki wyświetlały się niepoprawnie, a to ozdobników był nadmiar, a to wreszcie zmodyfikowanie menu z aplikacjami wymagało dłubania w plikach konfiguracyjnych lub XML-ach. Rozpacz.
Niestety, mało który deweloper był na tyle odważny, by zdecydować się na ucieczkę przed podobieństwem do systemów z Redmond. OS X jest pod tym względem inny. Mimo dominacji Windows system nie próbuje udawać ani Windows 2000, ani XP, ani Visty, a mimo to prezentuje się tak, że bardzo szybko odnajdzie się w nim nawet zatwardziały użytkownik oprogramowania Microsoftu. OS X ma w sobie
to coś, czego środowiska graficzne dla alternatywy jeszcze poszukują - elegancję. Łatwo pokazać to na przykładzie. Po instalacji mamy do wyboru dwa style: Niebieski (Blue) i Grafitowy (Graphite), które niemal się od siebie nie różnią. I one w zupełności wystarczą!

Styl grafitowy i styl niebieski. Uwagę zwraca wygląd paska tytułowego.
W interfejsie Mac OS X-a przeważnie niczego poprawiać nie trzeba. Naturalnie trzeba poświęcić chwilę na zapoznanie się z nim i przyzwyczajenie, że menu aplikacji znajduje się na pasku ponad nią, a nie w jej oknie.
Wobec tego rozsądku widocznego w systemie spod znaku Apple już na pierwszy rzut oka, tym trudniej jest przeciętnemu użytkownikowi pogodzić się z sytuacjami, w których producent Maców postanowił na własną rękę wymyślić i opatentować koło. Najlepiej o trzech bokach i sumie kątów wewnętrznych równej 270 stopniom.
Z takich niezbyt przyjaznych cech zdecydowanie należy wymienić: nieobecność osobnych klawiszy [PageUp] czy [Del], niemożność wejścia do katalogu przez zaznaczenie ikony i naciśnięcie [Enter], brak możliwości maksymalizowania aplikacji po przejściu do niej za pomocą [Alt]-[Tab], brak podkreślonych literek wskazujących na skróty klawiszowe czy nieintuicyjne dla użytkowników Windows działanie przycisku [X], który ukrywa okno programu, ale go nie zamyka. Na szczęście żadna z tych różnic w stosunku do Windows nie obniża znacząco komfortu pracy. Z czasem do wszystkiego - no, może z wyjątkiem braku dedykowanego klawisza [Del] - można się przyzwyczaić.
Komentarze
Redakcja Computerworld.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
- ocena:
5
- IP: 83.21.179.92
- 03-04-2007, 02:07
Artek ok :)
ja - zatwardziały użytkownik windows czekam na więcej... ciekawe jak reszta ?wiata :)
- ocena:
4
- IP: 83.144.92.14
- 03-04-2007, 08:20
Reszta swiata też ;)
- ocena:
brak oceny
- IP: 80.249.0.123
- 03-04-2007, 08:41
Panie Lukaszu, odnosnie ostatniego zdania:
http://www.conceptdraw.com/en/
- ocena:
4
- IP: 62.121.75.220
- 03-04-2007, 09:48
Co do minusów - wchodzenie Enterem do katalogu (wchodzi się japco+strzałka w dół, wychodzi japco+strzałka w górę), brak klawisza Del (symulowanego FN+Backspace), prawy alt itp przestaje to być problem po ok. 2tyg. używania. Co do alt+tab - powstałby spory bałagan przy podniesieniu z docka np. 20 plików photoshopa jednocze?nie - jestem zadowolony, że wybieram sobie co mnie interesuje. Dodatkowo doinstalowanie wirtualnych desktopów (np. Virtue) rozwi?zuje wiele problemów tego typu - po prostu nie minimalizuje aplikacji. Do filmów polecam polsk? produkcię odpalaj?c? mplayera - PYM Player. Do odnajwyania programów polecam szukanie na stronie [versiontracker.com]. Do pracy w dziwnych aplikacjach pomaga czasem, niestety do?ć drętwy IE 5.2 for mac
- ocena:
5
- IP: 193.33.124.12
- 03-04-2007, 15:04
@substytut GIMP-a
Photoshop Elements ?