Przesiadka na Maca, czyli tam i z powrotem? (część II)
Publikujemy drugą część redakcyjnego tekstu, który ma ułatwić odpowiedź na pytanie, czy komputer Apple z systemem Mac OS może być atrakcyjną alternatywą dla użytkowników przyzwyczajonych do platformy Windows? W pierwszym odcinku dzieliliśmy się ogólnymi wrażeniami z pierwszych dni użytkowania MacBooka. Nie ze wszystkimi uwagami zgodzili się nasi Czytelnicy. Dzisiaj bardziej szczegółowo o oprogramowaniu.
Ładny czarny MacBook jednak u mnie został. Bez slotu PCMCIA można przeżyć, problemy z układem klawiatury udało się obejść. Już po kilkudziesięciu sekundach poszukiwań znalazłem informację, że najwygodniejsze rozwiązanie problemu z "niewłaściwie" umiejscowionymi klawiszami [Alt] to instalacja DoubleCommand. Czym prędzej to uczyniłem.
DoubleCommand to chyba najlepsza aplikacja dla Mac OS X pozwalająca na szybkie przerobienie klawiatury Apple na "pecetową". Użytkownicy potrzebujący dodatkowych opcji powinni zainteresować się Ukelele.
To nie pierwszy komputer, do którego muszę się przyzwyczaić. Ta maszynka ma kilka cech, jakich na próżno szukać u innych producentów. Ma też kilka takich, które użytkownika zwykłych PC-tów będą doprowadzać do pasji.
- Przesiadka na Maca cz. I
- Przesiadka na Maca cz. III
- Przesiadka na Maca, część IV
Czego się boję? Że moje najczarniejsze scenariusze się sprawdzą. Czego nie mogę się doczekać? Odpowiedzi na pytanie, ile jest Windows w OS X-ie.
W ciągu ostatnich kilku lat pracowałem z wieloma środowiskami graficznymi lub menedżerami okien (KDE, CDE, GNOME, Xfce, Fluxbox, Blackbox, Wmaker, żeby wymienić tylko te, które zagościły u mnie na dłużej) i zawsze okazywało się, że w porównaniu do Windows czegoś im brakuje. A to fonty były brzydkie, a to polskie znaki wyświetlały się niepoprawnie, a to ozdobników był nadmiar, a to wreszcie zmodyfikowanie menu z aplikacjami wymagało dłubania w plikach konfiguracyjnych lub XML-ach. Rozpacz.
Niestety, mało który deweloper był na tyle odważny, by zdecydować się na ucieczkę przed podobieństwem do systemów z Redmond. OS X jest pod tym względem inny. Mimo dominacji Windows system nie próbuje udawać ani Windows 2000, ani XP, ani Visty, a mimo to prezentuje się tak, że bardzo szybko odnajdzie się w nim nawet zatwardziały użytkownik oprogramowania Microsoftu. OS X ma w sobie to coś, czego środowiska graficzne dla alternatywy jeszcze poszukują - elegancję. Łatwo pokazać to na przykładzie. Po instalacji mamy do wyboru dwa style: Niebieski (Blue) i Grafitowy (Graphite), które niemal się od siebie nie różnią. I one w zupełności wystarczą!
Styl grafitowy i styl niebieski. Uwagę zwraca wygląd paska tytułowego.
W interfejsie Mac OS X-a przeważnie niczego poprawiać nie trzeba. Naturalnie trzeba poświęcić chwilę na zapoznanie się z nim i przyzwyczajenie, że menu aplikacji znajduje się na pasku ponad nią, a nie w jej oknie.
Wobec tego rozsądku widocznego w systemie spod znaku Apple już na pierwszy rzut oka, tym trudniej jest przeciętnemu użytkownikowi pogodzić się z sytuacjami, w których producent Maców postanowił na własną rękę wymyślić i opatentować koło. Najlepiej o trzech bokach i sumie kątów wewnętrznych równej 270 stopniom.
Z takich niezbyt przyjaznych cech zdecydowanie należy wymienić: nieobecność osobnych klawiszy [PageUp] czy [Del], niemożność wejścia do katalogu przez zaznaczenie ikony i naciśnięcie [Enter], brak możliwości maksymalizowania aplikacji po przejściu do niej za pomocą [Alt]-[Tab], brak podkreślonych literek wskazujących na skróty klawiszowe czy nieintuicyjne dla użytkowników Windows działanie przycisku [X], który ukrywa okno programu, ale go nie zamyka. Na szczęście żadna z tych różnic w stosunku do Windows nie obniża znacząco komfortu pracy. Z czasem do wszystkiego - no, może z wyjątkiem braku dedykowanego klawisza [Del] - można się przyzwyczaić.
Oceń artykuł
Komentarze (58)
O rany boskie, następnych czę¶ci nie czytam... Autor to lamer wychowany w duchu windy. Pierwszy raz siadł do UNIX''a. Szkoda czasu na te brednie.
A ja osobi¶cie uważam, że autor artykułu niestety jest tak przesi±knięty ideami Windy, że szuka tych samych głupich rozwi±zań Microsoftu w MacOsie. Jestem użytkownikiem Maca po traumatycznych (teraz to widzę) latach pracy (nerwówki) z Windowsem i nigdy, przenigdy nie przesi±dę się spowrotem. MacOS jest systemem dla debili - i bardzo dobrze! Ja nie chcę wiedzieć jak to działa tylko chcę tego używać!!!!! To nie znaczy, że nie można pracować profesjonalnie. Ja używam Maca do pracy z 3D, grafik±, DTP, muzyk± i filmem i s± to profesjonalne zastosowania. Niczego nie muszę szukać i wci±ż poprawiać. Polecam Maki, choć przyznaję, s± drogie. Warto odłożyć kilka stów i mieć ¶więty spokuj.
Artykuł wydaje mi się zachęcaj±cy dla korzystania z komputerów Macintosh. Może zainteresować wielu fascynatów PC''tów komputerami typu MAC. Jednak wydaje mi się, że autor nie wzi±ł pod uwagę możliwo¶ci pracy na oprogramowaniu Microsoft Office 2004 zainstalowanym na MAC''u. Dla osoby potrzebuj±cej profesjonalnego oprogramowania biurowego byłby to dobry wybór. Pozdrawiam
My¶lę, że w cenę maca wliczone jest "wszystko" - każda złotówka jest warta, współpraca nie polega na zbywaniu klienta, mojemu koledze zawadzily ramy co¶, poszedł z nimi i pani z u¶miechem bez słowa pretensji na wszelki wypadek wymieniła mu oba(oczywi¶cie za darmo) @Student - sory ale troche egoistycznie podchodzisz krytykujac maka za to że akurat tobie nie pasuje bo tam zaplacisz ile¶ tam kary... żałosne wywyższanie sie - za przeproszeniem co nas obchodziile ty tam tej kary dostaniesz
zamiast gimpa, na MacOS polecam Pixel''''a - wprawdzie platny, no ale 35USD to nie wiele - zobacz na kanzelsberger com /pixel/
Zamiast Gimpa pod X11 proponuję przyjrzeć się opartemu na nim Seashore, do znalezienia na MacUpdate czy VersionTracker.
Mmmm , piegowate? Tak , to bardzo dobra przyprawa. Pozdrawiam!
@student: Sponsorowany, tak, ale przez Microsoft (jak mniemam). @nick: czy mógłby Pan zajrzeć do ostatniego nru PC World Komputera? Jest tam artykuł o OS X, którego jestem współautorem. Nie kojarzę, żeby¶my umie¶cili w nim jak±kolwiek czarn± legendę - ba, nie kojarzę też, żebym w Internecie się na nie natykał. Z jednym wszak wyj±tkiem: na forach o Macu mawia się, że posiadacze pecetów mówi±, że w OS X nie ma menu kontekstowych. :) To tak jak ze słowem "jazzy" (dżezi). Jak słusznie zauważył Piotrek, mój znajomy, jedynym kontekstem, w którym ludzie używaj± "dżezi", jest zdanie "Teraz nie mówi się trendy (trendi), tylko jazzy (dżezi)". Ps. Piegowate wolę. :)
Nawzajem nisko się kłaniam z nadzieją na pogawędki w przyszłości - może o kobietach? ( Ja uwielbiam filigranowe blondynki ;) )
@nick: W internecie przyjęło się mówić na ty, proszę nie odbierać tego jak brak szacunku. Obrażanie innych komentuj±cych - i tu się zgadzamy - to godna pożałowania postawa. Nie zarzucam zmy¶lenia historii. Być może w twoim przypadku XP okazał się niestabilny. Ze swojego do¶wiadczenia, stwierdzam jednak, że dawno już nie pracowałem na wieszaj±cym się systemie, choć przyznać muszę, że jeszcze nie instalowałem Visty :-) My¶lę, że wszystko już sobie wyja¶nili¶my. Nie uważam naszej dyskusji za czas stracony. Serdecznie pozdrawiam - to mój ostatni komentarz.
Przepraszam Pana Studenta , poniższe słowa napisał Pan Nie Zdzierżę (szlachta , było nie było) "panie nick, zaraz mi nerwy puszcza. czy Pan w ogole myslec potrafisz czy jak ten baran slepo Jobsowi wierzysz? uklad klawiatury z AltGr po prawej stronie zasugerowal Dvorak. kojarzysz pan to nazwisko? to se pan poczytaj! a wiesz pan dlaczego taki uklad zasugerowal? bo z przyciskiem AltGr po prawej stronie (polski "prawy Alt") szybciej pisze sie miedzynarodowe znaki diakrytyczne. a wiesz pan dlaczego szybciej sie pisze? bo te znaki ktore wystepuja w lokalnych formach (np. ?ćżę?) wystepuja po LEWEJ stronie klawiatury. Dvorak to zbadal. na Harvard University w latach siedemdziesiatych to potwierdzono i zalecano producentom komputerow, by AltGr byl po lewej stronie." Po odpowiedź na te argumenty wykrzyczane tak żarliwie odsyłam do dyskusji poniżej. Oczywiście wierzę że mój rozmówca wie iż Dvorak wbrew nazwisku nie był nie tylko Polakiem ale w ogóle do etniczności środkowoeuropejskiej się nie poczuwał. :) Pan jedynie mimochodem nawiązał do powyższej uwagi. "Przyczepiłe? się do tych altów, ale jednak nie potrafisz wyja?nić, dlaczego prawy nie działa jak AltGr. Przecież to nie ma nic wspólnego ze specyfikacj? systemu operacyjnego. Moim zdaniem nie jest to również cecha macintoshy, ale zwykłe niedopatrzenie (w stanach się wszak z tego nie korzysta)." Zatem tekst mój będący przyczyną Pańskiej interwencji był skandalicznie nieprecyzyjny. Głowę łysą niniejszym popiołem posypuję , z lekka jedynie zdziwiony że walczymy o pozycję kilku klawiszy , jednak gdzie Apple tam i zęby całe w krwi Niewiniątek z Redmont. :) Jeśli chodzi o wieszanie się xp to wierzę Panu na słowo (odnoszę wrażenie że bez wzajemności). Jeśli sądzi Pan że całą anegdotę z moim doświadczeniem windowsowym zmyśliłem to zapewniam że zabrakłoby mi na to talentu i doświadczenia , odebrałem starą dobrą kindersztubę a tam miejsca na kłamstwo nie było. Nie myślę żeby nasze doświadczenia nawzajem się wykluczały i niczego takiego , zdaje się , nie mówiłem. Nawiasem mówiąc nie znam Pana Jobsa , nie zostaliśmy sobie przedstawieni , nie czuję się więc zobowiązany do jakiejkolwiek wobec niego lojalności. P.S. Wiem , że jestem upierdliwy.
@nick: Gdzie napisałem, że klawiatura "windowsowa" jest "naukowo uzasadniona" a makowa "wadliwa"? Zwróciłem uwagę na fakt, że stacjonarne Maki maj± wszystkie klawisze (w notkach nie ma choćby DEL-a), ale naukowo¶ć? Kto¶ tam wprawdzie wspominał o układzie Dvoraka, ale to nie byłem ja. Co do Windows XP - nie zawiesił mi się ani razu, a zainstalowane mam kobyły pokroju Visual Studio 2005 + SQL Server + Photoshop + Flash. Opowie¶ci o niestabilno¶ci Windowsa XP można przyrównać do mitu o jednoprzyciskowej myszy. Windows XP SP2 != Windows Me. Na koniec ciekawostka, recenzja MacBooka ([[http://studiomacgal.com/pl/blog/?p=421]]), w której autor nie znalazł żadnych wad. Jego zdaniem ten notek to ideał. "Jest tu i technologia bezprzewodowa, i nagrywarka DVD". Oczywi¶cie nagrywarki DVD nie ma w najtańszym modelu, ale to taki drobny szczegół ;-) I pomy¶leć, że niektórzy uważaj± artykuł "Przesiadka na Maka" za sponsorowany.
Jeszcze tylko jedno bo zapomniałem. Co się dzieje z poskimi znakami na tym forum? Być może jest to forum współne dla wielu stron , ja wchodzę przez Macworld.
Przepraszam , jeszcze Linux. To była naprawdę poboczna dygresja , miałem przelotny kontakt z Ubuntu , sprawiał mniej kłopotów podczas instalacji i użytku "lamerskiego" jak xp , ale to było tylko kilka dni , potem jak już napisałem sprzęt się rozkraczył. W związku z tym nie jestem kompetentny jeśli chodzi o Linuxy. Z pewnością jak Pan zauważył - system do potrzeb a nie odwrotnie. Np. pracować na linuxie bym nie mógł bo nie ma portów do kilku programów które są mi niezbędne do pracy. Pozdrawiam!
Dziękuję za odpowiedź. Przez tę rozmowę zawalę być może terminy ale jest dośc przyjemna , więc jedźmy! -Nie sądziłem żeby Pańska wypowiedź była wymierzona we mnie osobiście , tylko odniosłem wrażenie że traktuje mnie Pan jak część owego "kubła pomyj" które makowcy wylewają w sieci (do tego jeszcze wrócę). -Cóż , jeśli chodzi o klawiatury to Pański poprzednik w kolejce wypowiedzi powtórzył historię polskich klawiatur (za co jestem wdzięczny bo to nużące zajęcie). Nie wiem czy MB ma opcję klawiatury pl. Być może nie , za mały rynek - we wszystkich innych makach jest wybór (pl albo international -czyli ta którą Pan testował jak rozumiem). Sam używam international (a żona pl i za nic nie chce na mojej pisać!). :) Widzi Pan , naprawdę nie sądzę żeby różnica między makami i pecetami w klawiaturach była istotna. Nie sądzę też żeby można było za "studentem" twierdzić że windowsowa jest "naukowo uzasadniona" a makowa "wadliwa". Ale jeśli ktoś tak będzie twierdził to rzecz jasna machnę na to ręką bo co mnie to obchodzi. Sądzę , że pracując na komputerze po 10 - 12 godzin dziennie wiem conieco o klawiaturach i myszach (jak dobrze że na MB nie było starej , jednoprzyciskowej myszy - to dopiero byłby temat!!!!) -Rozczaruję Pana. Mój kontakt z windowsami wynikał z krzyku. Krzyczały moje córki , które nie mogły grać w Herosów bo system operacyjny nie działał. Spędziłem w związku z tym upojną noc na reinstalacji. Za jakiś czas drugą. Żeby było krócej dodam że przyczyną nie był brak antywirusa czy defragmentacji. Trudno to nazwać potrzebą kontaktu z Winowsami (tak ukochany argument Windziarzy - ten system nie jest idealny ale żyć bez niego nie można). Można , dzisiaj kupiłbym po prostu PS 3 , taniej i bez kłopotów. Starsza zresztą już wyrosła i używa maka , pozostała mi młodsza ale jej maszyna się zepsuła i jest w naprawie od 3 miesięcy bo nie wiadomo co się popsuło. Oczywiście , jest bardzo możliwe że miałem pecha bo inni których znam nie mieli AŻ TAK wielkich kłopotów. Tym niemniej okna dialogowe jakie widziałem podczas instalacji XP bardzo źle świadczyły o inteligencji twórców. Jeśli zaś chodzi o opinie osób trzecich które nie mogą być argumentem w dyskusji to zapewniam że są to osoby z racji spędzanego przed ekranem czasu bardzo kompetentne. Na moje pytanie czy wypróbować Windowsową wersję programu na którym pracuję (jakiś czas temu pojawiła się na rynku) odpowiadały w jednoznaczny sposób nie nadający się niestety do publikacji. Jednak może mnie Pan spokojnie "odhaczyć" jako przypadek jednostkowy , jak wynika z przytoczonej przeze mnie poprzednio anegdoty nawracać nikogo nie będę. -Traktuje więc Pan media tak jak ja , tym lepiej. -No cóż , nie wiem jak to ująć jeszcze prościej. Żaden system operacyjny nie przychodzi wyposażony od razu we wszystko. Nawet Ubuntu Ultimate :). Do Windowsów też trzeba ściągnąć masę programów o czym przekonałem się podczas reinstalacji, jednak o ile wiem nikt nie czyni z tego zarzutu (bo i po co?). Nie mówiłem że niczego o ściąganiu z sieci Pan nie napisał , owszem jest tam wiele linków dla programów przydatnych dla ''switcherów'' , jednak np. problem z fullscreenem w QT załatwia widget czyli najprostsza rzecz pod słońcem. :) -Hmmm , tutaj doszliśmy do drażliwej kwestii. Nie zaprzeczam że Makowcy potrafią reagować żywiołowo. Podobnie jak Windowsowcy. Stoi za tym niestety nie tylko osobiste doświadczenie ale i czarny marketing. Często zarzuca się Apple że ich "Get a Mac" jest zbyt agresywna. OK , może i tak. Jednak o Makach z kolei od lat rozpowszechniane są czarne legendy (nie ma prawego przycisku myszy - nie da się używać menu kontekstowego!) , tyle że nie są oficjalnie obecne w mediach. Makowcy zżymają się że uważani są za snobów bo wybrzydzają , to potrafi być nieco denerwujące :). Zwłaszcza w Polsce spadek po komuniźmie sprzyja myśleniu - komputer - microsoft - reszta to wymysły. Najbardziej chyba męczące są uporczywe twierdzenia typu - przecież xp jest ładny , czego chcecie? Tymczasem to normalne że Redmont wypuszcza produkty słabej jakości , przecież tak się zachowuje każdy monopolista , rynek osów niczym nie różni się pod tym względem od innych rynków. Z tego punktu widzenia przywiązanie do Windowsów jest jednak dziwniejsze niż przywiązanie do Maków. Nie mówię że Pański artykuł pasuje do powyższego , tylko tłumaczę skąd się bierze zamieszanie z pomyjami. Wypowiedzi dokładnie odwrotne (i równie agresywne) często pojawiają się na temat Maków. Standard - takie ładne gadzety ale się nie nadają do niczego. Ja jestem już niemłody , więc przywykłem do faktu że większość "obiegowych poglądów" nic wspólnego z prawdą nie ma , da się z tym żyć. :) (
"Dziękuję za uwagę , doceniam że znalazł Pan czas na zabranie głosu , choć trochę szkoda że uważa mnie Pan z góry za osobistego przeciwnika , ale do tego już się nieco przyzwyczaiłem." Sk±d, przeinterpretował Pan moj± wypowiedĽ. :) Dyskutowałem z argumentem i nie wydaje mi się, bym gdziekolwiek wypowiedział się ad personam. "-Cóż z tego że mamy 2007? Czy to co¶ zmienia w nawykach nabytych wcze¶niej?" Je¶li o nawykach mowa, to przepraszam. Zrozumiałem, że próbuje Pan powiedzieć "A Apple i tak był pierwszy" (bo takich wypowiedzi jest tu cała masa). Odno¶nie nawyków nie mam zdania, mogę tylko liczyć, że ludzie jednak zdołali się przestawić. "- Z układu klawiatury Dvoraka nie korzystaj± ani Windowsy ani Maki , o czy zapewne dobrze Pan wie , możemy zostawić więc alty w spokoju." Nie mówimy o układzie klawiatury, mówimy o _badaniach_. Pan wie, że układ Dvoraka był efektem eksperymentów na maszynistkach. Oprócz tego powstała całkiem spora praca naukowa na ten temat, je¶li się nie mylę. Zreszt±, nie jestem w stanie dotrzeć do Ľródeł, więc nie uważam się za osobę kompetentn±, by kontynuować ten w±tek. "-Oczywi¶cie że oba zdania mog± być naraz prawdziwe je¶li tylko miałem do czynienia z kolegami po fachu pracuj±cymi na obu systemach oraz używałem czasem laptopów windowsowych do celów innych niż praca." Opinie osób trzecich nie s± przytaczane jako istotny argument w poważnej dyskusji. Co do wykorzystywania nieMaca poza prac± - OK. Tylko wtedy zbija Pan inny, ukryty argument swojej wypowiedzi. Mówi±c "Nigdy nie pracowałem" powiedział Pan jednocze¶nie "Nie czułem potrzeby". Teraz nagle okazuje się, że jednak potrzeba była. Czy nie? "-Próbuje Pan manipulować moj± wypowiedzi± (czyżby przykład marketingowo-polityczny wszechobecny w mediach tak Pana urzekł?)." Nie jestem zaznajomiony z mediami, nie korzystam z telewizora ani radia, gazet nie czytuję prócz specjalistycznych. "Gdyby zastosować Pański argument o tym że Mac OSX nie odtwarza avi , to można równie dobrze powiedzieć że Windowsy nie maj± gadu-gadu." Nie rozumiem, o czym mowa. "Spodziewałbym się raczej wzmianki o tym co trzeba ¶ci±gn±ć z sieci żeby itpd. (to przecież standard w tego rodzaju artykułach)." ¦wietnie. Proszę przeczytać drug± i trzeci± stronę tekstu. Na końcu pierwszej jest informacja, czego normalnie używam. Na drugiej i trzeciej - informacje, jakie znalazłem zamienniki dla OS X. "-Panski cytat jest tu kluczowy. Rzeczywi¶cie czasem Makowcy reaguj± żywiołowo , to wła¶nie miałem na my¶li." Raczej: do¶ć często. Anegdotka - pewien popularny angielskojęzyczny bloger powiedział kiedy¶, że je¶li chce naprawić sobie statystyki miesięczne, pisze co¶ niepochlebnego o Macu. Zawsze wtedy jest beczkowóz pomyj, ale statystyki odwiedzin id± w górę. :) "je¶li mimo to poczuł się Pan urażony to gotów jestem przeprosić." Nie trzeba. Pana wypowiedĽ jest jedn± z niewielu rozs±dnych w tym w±tku, z przyjemno¶ci± się z ni± zapoznałem i odpowiedziałem. "-co do linuxów to pozwolę sobie już nie przytaczać setek wypowiedzi o tym jak beznadziejny i amatorski jest ten system w porównaniu do produktu z Redmont (ach ten profesjonalizm - to w¶ród Makowców rzeczywi¶cie budzi lawiny ¶miechu)." Nie wiem, o czym Pan mówi. Mam całkiem mocne argumenty za tym, że Linux odpada natychmiast. Zgodnie z reguł±: system do potrzeb, a nie odwrotnie.
Dwa słowa na temat klawiatury. Przez wiele lat w Polsce obowi±zywał pewien standard układu polskich znaków diakrytycznych na klawiaturach maszyn do pisania. I tysi±ce osób uczyło się na tym układzie bezwzrokowego pisania dziesięcioma palcami. I dokładnie ten sam układ zastosował Apple w polskiej "klawiaturze maszynistki", były również polskie klawiatury, które miały ten wła¶nie układ. Przej¶cie zatem z maszyny do pisania na Macintosha nie wymagało najmniejszej zmiany nawyków manualnych. Ale przy klawiaturach zaczęli majstrować ludzie, którzy o maszynach do pisania nie mieli bladego pojęcia i stworzyli "jedyny słuszny" układ z użycie lewego altu. Oczywi¶cie, je¶li pisze się z szybko¶ci± 1 znaku na sekundę, nie przeszkadza, że dla uzyskania znaków ł, ó i ń trzeba wykonywać niewygodne manipulacje. Ale kiedy chce się pisać naprawdę szybko, tzw. "klawiatura maszynistki" nie ma konkurencji. Wiem, Microsoft wprowadził w Windows swoj± klawiaturę maszynistki - tylko (drobiazg!) jest ona zupełnie inna od tej, któr± okre¶lała Polska Norma. Kto nie wierzy, niech porówna klawiaturę maszyny do pisania z tym, co proponuje Windows.
Dziękuję za uwagę , doceniam że znalazł Pan czas na zabranie głosu , choć trochę szkoda że uważa mnie Pan z góry za osobistego przeciwnika , ale do tego już się nieco przyzwyczaiłem. Co do Pańskich argumentów , to po kolei: -Cóż z tego że mamy 2007? Czy to coś zmienia w nawykach nabytych wcześniej? Ja się nie czepiam że dla zamknięcia windowsów trzeba przycisnąć ''start'' , choć to dla makowców dowód bylejakości struktury interfejsu - userzy windowsów przywykli i nie jest to dla nich istotne (co mnie nie dziwi). To po prostu nie jest argument. - Z układu klawiatury Dvoraka nie korzystają ani Windowsy ani Maki , o czy zapewne dobrze Pan wie , możemy zostawić więc alty w spokoju. Nawiasem mówiąc szkoda że Dvorak się nie przyjął , bo qwerty wynika z kłopotów mechanicznych jakie miały maszyny do pisania - jednak nawyki po raz kolejny okazały się najważniejsze. -Oczywiście że oba zdania mogą być naraz prawdziwe jeśli tylko miałem do czynienia z kolegami po fachu pracującymi na obu systemach oraz używałem czasem laptopów windowsowych do celów innych niż praca. Sądziłem że tak oczywistych rzeczy dopowiadać nie muszę. Znowu brak argumentu. -Próbuje Pan manipulować moją wypowiedzią (czyżby przykład marketingowo-polityczny wszechobecny w mediach tak Pana urzekł?). Nie mówiłem o tym że na windowsy jest mniej oprogramowania w sieci. Zwróciłem tylko uwagę że całkowicie zignorował Pan sytuację analogiczną do tej , w której użytkownik windowsów zaraz po zamontowaniu systemu ściąga Allplayera , Winampa , Quicktime''a i co tam jeszcze. Nie ma w tym nic niezwykłego , tak robią wszyscy. Gdyby zastosować Pański argument o tym że Mac OSX nie odtwarza avi , to można równie dobrze powiedzieć że Windowsy nie mają gadu-gadu. Ano nie mają , gg i kodeki do avi trzeba sobie zamontować samemu. Pański artykuł miał być czymś w rodzaju oceny i przewodnika , więc proszę się nie dziwić że taki kontekst mnie dziwi. Spodziewałbym się raczej wzmianki o tym co trzeba ściągnąć z sieci żeby itpd. (to przecież standard w tego rodzaju artykułach). -odpowiedź na następny akapit jak wyżej -Panski cytat jest tu kluczowy. Rzeczywiście czasem Makowcy reagują żywiołowo , to właśnie miałem na myśli. Miałem nadzieję że wyrażam się dość jasno że NIE TRAKTUJĘ PAŃSKIEGO ARTYKUŁU JAKO ''ZAMÓWIONEGO'' - jeśli mimo to poczuł się Pan urażony to gotów jestem przeprosić. Tak , to prawda że jest w tych rozmowach wiele zacietrzewienia i prawdą jest że trudno nie podejrzewać dyspozycyjności np. Softpedii która ostatnio napisała że Leopard nie wyjdzie szybko , bo Apple kopiuje Vistę (zapewne usiłuje skopiować Dashboard albo Spotlight - w końcu jak wielu ludzi zauważa i tak nieważne kto był pierwszy). Tego typu nonsensy istnieją na wielu portalach - faktycznie nie polskich , nasz rynek Maków jest mały. -co do linuxów to pozwolę sobie już nie przytaczać setek wypowiedzi o tym jak beznadziejny i amatorski jest ten system w porównaniu do produktu z Redmont (ach ten profesjonalizm - to wśród Makowców rzeczywiście budzi lawiny śmiechu). Wspomniałem o tym mimochodem , nie ma po co rozszerzać naszego tematu , który i bez tego się wlecze. Na koniec powtórzę raz jeszcze - niczego osobistego w moich wypowiedziach nie było. Zaś co do namawiania na ''switch'' , to zdarza mi się po ujawnieniu że jestem skrajnym dziwakiem pracującym na zabronionym systemie operacyjnym słyszeć takie pytanie: -To niech Pan powie czemu mielibyśmy się przesiąść na Maki skoro mamy w firmie XP professional i stałą obsługę informatyków. -A czy ja mówiłem że powinniście się Państwo przesiąść? -No nie , ale mówi się że maki są lepsze bo się nie wieszają. -Ale to nie ja powiedziałem , Pan mnie nawet nie spytał jak mi się pracuje na maku. -A no bo wie Pan , już myślałem że mnie Pan będzie namawiał. Tak to mniej więcej wygląda , jedna strona mówi że Windowsy wieszają się co 5 minut , a druga że na Makach nie można odebrać poczty (a w każdym razie nie w Polsce). To w większości strata czasu , nic więcej. Ja sam rozgadałem się tutaj wbrew woli , bo zacząłem od tłumaczenia że nie ma co się obrzucać fanatyzmem. Pozdrawiam Pana jako autora tego artykułu i choć nie uważam go za idealny to nie będę wynajmował ludzi żeby "sprowadzili Pana na właściwą drogę". Jeszcze tylko słówko o kampanii reklamowej Apple - nie jestem przedstawicielem tej firmy i nic mnie z nią nie łączy , więc nie przyjmuję odpowiedzialności za to że ich reklamy nie są poprawne politycznie. :)
@nick: "dokonana na makach na długo zanim windowsy zauważyły polski język." Wydaje mi się, że argument jest chybiony: mamy rok 2007, a nie 1989. "My¶my się do tego przyzwyczaili wieki temu i klawiatura windowsowa naprawdę jest dla nas dziwaczna , więc rozumiem że Ty uważasz makow± za ułomn±." Kto¶ już na ten temat pisał powołuj±c się na badania Dvoraka dotycz±ce szybko¶ci pisania. Nie jestem pewny, czy rzeczywi¶cie takie były wyniki tych eksperymentów (nie sprawdzałem), natomiast próbuje Pan dyskutować _opisem wrażenia_ z potwierdzonym do¶wiadczalnie _faktem_. My¶lę, że czuje Pan różnicę. "Nigdy nie pracowałem na windowsach na codzień, od 1993 używam Maków. (...) Pracuję z grafik± i windowsy jak dot±d nie prezentuj± poziomu pewno¶ci choćby z grubsza zbliżonego do maków.": Obydwa zdania nie mog± być równocze¶nie prawdziwe. "Jednak artykuł jest niestety , ewidentnie stronniczy z jednego prostego powodu. Wła¶ciwie ignoruje istnienie sieci i całego morza programów dostępnych tam za free albo za grosze (to jest specyfika rynku makintoszy)." Pan raczy żartować. Dokładnie to samo widać na rynku Windows (np. download.idg.pl, tucows.com). Jestem zreszt± miło¶nikiem otwartego, najlepiej darmowego oprogramowania - bo po co przepłacać - i wydaje mi się, że dwie ostatnie strony artykułu mówi± niemal wył±cznie o ciekawych, bezpłatnych alternatywach do oprogramowania komercyjnego. Mylę się? "Skoro artykuł ma być omówieniem tematu to takie przemilczenia nie s± fair." Artykuł ma być zapisem wrażeń z trwaj±cej trzy miesi±ce przesiadki z systemu Windows wspomaganego FreeBSD (lub odwrotnie - zależy jak spojrzeć) na tylko i wył±cznie Mac OS X. "Makowcy odnosz± w takich sytuacjach wrażenie że kto¶ zamówił taki artykuł i za niego zapłacił...co nie znaczy że maj± za każdym razem rację , ale niestety takie przypadki s± do¶ć częste." Tutaj mnie Pan zaciekawił - poproszę o kilka Ľródeł. "Podobnie "dyskutuje" się o linuxach." Nie rozumiem, nie wiem o czym mowa. Czy mówi Pan o kampanii "Get the facts"? Ale przecież każdy niezacietrzewiony użytkownik wie, że jest to kampania _reklamowa_. Głupio byłoby, gdyby producent Toyoty w kampanii reklamowej mówił "Nooo, silniki to mamy ¶wietne, ale rzeczywi¶cie, Volvo wygrywa z nami pod względem poziomu bezpieczeństwa". /Ł
Uff , całe szczęście że nie będziemy walczyć o pietruchę bo takie spory trochę mnie już męczą. Widzisz , oczywiście masz rację ze swego punktu widzenia. Co jednak nie wyklucza faktu że z mojej strony wygląda to zupełnie odwrotnie. To co nazywasz niedopatrzeniem na polskim rynku - to tzw. polonizacja systemu , dokonana na makach na długo zanim windowsy zauważyły polski język. Myśmy się do tego przyzwyczaili wieki temu i klawiatura windowsowa naprawdę jest dla nas dziwaczna , więc rozumiem że Ty uważasz makową za ułomną. Nigdy nie pracowałem na windowsach na codzień, od 1993 używam Maków. Od razu mówię żę nie używam polonizatorów - ale to dotyczy nie tyle Apple co firmy SAD i tutaj będę trzymał emocje na wodzy bo jest to klasyczny monopolista i tak właśnie się zachowuje. Mimo tego wszystkiego nie czuję żadnego dyskomfortu , braku kompatybilności ze światem itd. Pracuję z grafiką i windowsy jak dotąd nie prezentują poziomu pewności choćby z grubsza zbliżonego do maków. Ale nie przeszkadza mi to i nie mam zamiaru iść na wojnę. Jak ktoś woli windę , to jego sprawa. Co do karty - wszyscy moi znajomi używają iplusa na modemach usb , więc... Podobnie z portami usb , więcej jak 2 nigdy nie potrzebowałem. Oczywiście to nie są zalety i nic złego nie ma w mówieniu o nich. Jednak artykuł jest niestety , ewidentnie stronniczy z jednego prostego powodu. Właściwie ignoruje istnienie sieci i całego morza programów dostępnych tam za free albo za grosze (to jest specyfika rynku makintoszy). I tak , ja mógłbym równie dobrze napisać że windowsy są do niczego bo nie odtwarzają np. .mov i divxów. Skoro artykuł ma być omówieniem tematu to takie przemilczenia nie są fair. Makowcy odnoszą w takich sytuacjach wrażenie że ktoś zamówił taki artykuł i za niego zapłacił...co nie znaczy że mają za każdym razem rację , ale niestety takie przypadki są dość częste. Podobnie "dyskutuje" się o linuxach. Z mojego punktu widzenia artykuł JEST NIEOBIEKTYWNY bez względu na przyczynę. Na koniec wróćmy do nieszczęsnego alt gr. Gdyby nie laptop mojej córki która gra w różnych Herosów nie wiedziałbym że coś takiego istnieje - i żyłbym dalej. :) Przyzwyczajenie jest drugą naturą każdego z nas , ale ono jest nieprzenośne z osoby na osobę więc możemy dać mu spokój. Pozdrawiam i dużo słońca życzę.
@nick: Nie zarzucam Makom, że s± inne. Dlaczego w MacBooku nie ma klawisza del? Dlaczego nie ma czytnika kart (przecież to komputer multimedialny)? Dlaczego nie ma PCMCIA? Dlaczego s± tylko 2 porty USB? Co to ma wspólnego z systemem MacOS X? Specyfikacja podaje 2 ko¶ci po 256 MB RAM. Konia z rzędem temu, kto udowodni, że 512 + wolny slot jest czym¶ gorszym. To nie jest inno¶ć, lecz wada. Dowód? Stacjonarne Maki maj± normaln± klawiaturę, MacBook Pro posiada ExpressCard. Apple w swoich reklamach ¶mieje się z Microsoftu. Kiedy autor pokazuje wady jabłuszek, pojawiaj± się wyzwiska. Napisałe¶, że "teza artykułu - potraktujmy Mac OS X jako alternatywę dla Windows jest fałszywa". Skoro system Apple nie jest alternatyw±, to po co się na niego przesiadać? Skoro nie oferuje podobnej (choćby innej) funkcjonalno¶ci, to czymże jest? Ciekawostk±? Przyczepiłe¶ się do tych altów, ale jednak nie potrafisz wyja¶nić, dlaczego prawy nie działa jak AltGr. Przecież to nie ma nic wspólnego ze specyfikacj± systemu operacyjnego. Moim zdaniem nie jest to również cecha macintoshy, ale zwykłe niedopatrzenie (w stanach się wszak z tego nie korzysta). Skoro inno¶ć to również brak oficjalnej, polskiej wersji językowej (wiem, że będzie w nowym systemie, na razie jest spolszczenie od SAD-u), to ja naprawdę was (fanów Apple) nie rozumiem. Czy inno¶ć według ciebie, to również ograniczona kontrola nad okienkami? Można zmieniać ich rozmiar przeci±gaj±c tylko za prawy dolny róg. Moje rozumienie inno¶ci - przyciski odpowiedzialne za zachowanie okien, po lewej stronie. Nie przeszkadza mi to. Inna struktura plików na dysku. Patrz wyżej. Bardzo fajny sposób instalacji oprogramowania, Spotlight (teraz to już nie nowo¶ć, mimo wszystko swego czasu było to co¶ innego), inne nazwy przycisków - jabłko i command, zamykanie programu jabłko/command (nie pamiętam dokładnie) + Q. I tak dalej. P.S. Ja również lubię konkurencję, naprawdę chciałbym, żeby Apple koncentrowało się na komputerach a nie iPhonach/iPodach. Rzeczywisto¶ć pokazała jednak, że w Polsce jabłuszka to ciekawostka i czy to się komu¶ podoba, czy nie, musi się z tym zgodzić. O popularno¶ci systemu ¶wiadczy ilo¶ć sprzedanych kopii. Nie nazwałem cię fanatykiem, takie okre¶lenie pasuje do ludzi używaj±cych zwrotów pokroju "idiota" i im podobnych. Je¶li odniosłe¶ inne wrażenie - przepraszam. Twoje porównanie do Chińczyków było natomiast niesprawiedliwe i zahaczało o rasizm. Mam nadzieję, że to tylko niefortunny zwrot. Nie uprawiam propagandy, podałem swoje zdanie a chyba do tego celu służ± komentarze pod artykułami, czyż nie? No i miło, że uważasz mnie za osobę młod± :-) Pozdrawiam
@student. Jeszcze raz , powoli i dużymu literami. Jeśli wstępna teza artykułu - potraktujmy Mac OS X jako alternatywę dla Windows jest fałszywa , to dalsze wnioski mają "ograniczoną " wartość logiczną. Nie odnoszę się do Twoich argumentów , ponieważ są one nie na temat. Np. - fakt , że oba alty na Maku są takie same nie powoduje , że nie możesz używać prawego tak samo jak alt gr na pececie. Alternatywą dla windowsów są raczej linuxy (dokładna zgodność sprzętowa i podobny profil użytkowników) , zarzucanie Makom że są "inne" przypomina zarzucanie Chińczykom że mają skórę innego koloru. Rozumiem że jesteś młody i trudno Ci utrzymać zimną głowę podczas dyskusji , ale nie wystarczy tylko sprawiać wrażenie że się ma jakieś argumenty , oczywiście chyba że propagandę uważasz za ważniejszą od istoty rzeczy.Twoje stanowisko "nie warto się przesiadać na maka" ani mnie ziębi ani grzeje (że użyję eufemizmu). Od samego początku zwracam uwagę na to że autor wybrał mało wnikliwie temat na artykuł. Nie sądzę żeby to było straszne , ale mam prawo powiedzieć co myślę. Zaznaczę jeszcze raz co powtarzam do znudzenia - nie jest moją intencją obrażenie nikogo ani też w ogóle dyskusja na temat wyższości jednego systemu nad drugim. Jest coś dziwnego w tym że mimo to ktoś co rusz nazywa mnie fanatykiem. Może nie wolno krytykować sposobu myślenia "windowsocentrycznego" bo jest to jedynie słuszny punkt widzenia. Ja jednak lubię konkurencję i wolny rynek a nie monopole , taką mam przypadłość. Pozdrawiam szczerze i nie spierajmy się o pietruszkę.
Ja tam przeszedłem na Maczka i jestem z tego zadowolony. Na początku trochę problemów, ale wystarczy nieco przejrzeć internet i obeznać się co jest tu do czego i jakie są inne programy. Nie lubię giganta z Redmond i jego sysa, a Mac OS X wydaje się o wiele bardziej przyjazny i wygodny w obsłudze.
@nick: Czytałe¶ w ogóle artykuł? Tytuł brzmi "Przesiadka na Maka". Autor opisuje MacBooka, więc do tego sprzętu się odnoszę. Oczywi¶cie nie zauważyłe¶ moich argumentów, więc standardowo odpowiadasz "nie podoba się, nie kupuj". Człowieku, napiszę to prostymi słowami - to jest eksperyment, autor wzorem amerykańskiego kolegi przesiadł się na Maka, żeby przekonać się do tej maszyny/systemu. W ogóle wiesz co komentujesz? Notek jest kupiony, kropka. Teraz stoimy przed dylematem - zostawić go czy nie. Lepszy od Windows/UNIX czy nie. Nikt się tu nie zastanawia co kupić. Słowo klucz - "przesiadka". Teraz przeczytaj mój wcze¶niejszy komentarz i proszę ustosunkuj się do wymienionych w nim argumentów. Moje stanowisko - nie warto się przesiadać na Maka. Tyle. Logiczne my¶lenie rzeczywi¶cie, jak twierdzisz, leży.
@student. Sorry , wypowiedź obok tematu. Istota rzeczy brzmi tak (wyłóżę dużymi literami i powoli) Mac OS X nie został stworzony jako alternatywa dla Windows i nie jest do niego podobny. Kropka. Nie podoba się , nie kupuj - pewnie , przecież tak jest z każdym produktem - skąd tu wniosek że nie pozwalamy krytykować maków ? Nie trzeba kupować MacBooka - bo on nie jest idealny (ale zupełnie inna sprawa lepszy czy gorszy od innych). Obawiam się że najwięcej o fanatyzmie mówią fanatycy a logiczne myślenie w naszym kraju (co widać również skądinąd) leży.
Jak zwykle fanatyzm użytkowników Apple (nie wszystkich na szczę¶cie) daje o sobie znać. Krytykować Windows jest ok, MacOS X już nie. Autor pisze o wadach, ale oczywi¶cie macuserzy wiedz± lepiej - wad nie ma. Brak PCMCIA? A po co nam ona, jest ExpressCard. Wprawdzie nie w opisywanym notku, ale jest! Brak czytnika kart SD/XD itp.? Po co nam to. Brak klawisza del? Patrz wyżej. 2 porty USB? Wystarczy! AlrGr po prawej? Tak jest wygodniej. I tak dalej, i tym podobne brednie. Ludzie, czy wy naprawdę nie widzicie wad w produktach Apple? Modlicie się do nich, czy co? Komputer to narzędzie pracy, ale je¶li tę pracę utrudnia, trzeba o tym napisać - co też autor uczynił. Najlepsze s± jednak ostatnie opinie w stylu: "nie podoba się, to krytykuj/nie kupuj/nie marudĽ". Sprowadzaj± się one do następuj±cego wniosku - jak masz napisać co¶ złego o Apple, to lepiej zachowaj milczenie, albo... zmieszaj z błotem Windows, nikt się nie obrazi. Pozdrowienia dla normalnych wielbicieli jabłuszek.
Czy autor tego artykułu naprawdę jest idiot± czy tylko go udaje? Po cholerę kupił Macintosha, skoro od systemu Mac OS X oczekuje bycia drugim Windowsem? To tak jak kupić Mercedesa licz±c na to, że będzie się nim jeĽdzić jak Polonezem. Lito¶ci...
Przeczytałem i oczom nie wierzę. Przecież sprawa jest prosta. Macię Panowie problemy z wejściem do katalogu? Nic dziwnego , nie ma takiego w OSX. Macie problemy z klawiaturą i w ogóle ten OS X nie przypomina Winowsów. No to nie kupujcie Makówek , nikt wam nie każe , pozostańcie przy lepszym produkcie , po co zabieracie głos w tej sprawie? Kto wam obiecywał że OSX przypomina Windę? I po diabła miałby ją przypominać? Nie podoba się wam to idźcie dalej zamiast narzekać jak stare baby. Pozdro.
Nie wiem jak to jest w MB ale u mnie w iMac''u jest del pageup home end itd. Tiger rules ;]
Właściwie inni już za mnie odpowiedzieli , więc dodam tylko że fanatyzm zdarza się wszędzie a każdy diabła widzi gdzie indziej. Wesołych Świąt!
@pawel S± tacy co za Vistę zapłac± 4 razy więcej niż kosztuje Tiger. I do tego kupi± nowy komputer bo 2 letni jest już dla nich za słaby. Oczywi¶cie szanujemy ich wybór.
@matys Nie "udaję niepełnosprawnego" - mam tylko inną specyfikę pracy niż ty. Ty piszesz maile i używasz Excela przez 90% czasu, a ja przez 90% czasu używam myszy do rysowania, wiec z definicji mam prawą rękę zajętą. Dlatego też wygoda wprowadzania pojedyńczych słów wyłącznie lewą ręką jest dla mnie ważna. I z kolei ja, gdbybym miał używać obie ręce do wprowadzania tekstu traciłbym te "cenne sekundy" o których piszesz. Ale też nie o to chodzi - chodzi o to, że każdy ma inne potrzeby i dla jednych korzystna będzie jedna opcja, dla innych druga. Tak samo jak jednemu podpasuje Windows a drugiemu OSX.
Witam Rok temu przesiadłem się na Maka, całkiem przypadkowo:) Szukałem laptopa, rozgl±dałem się za Sony Vaio i ThinkPad''em. Buszuj±c w sieci natkn±łem się na MacBook''a Pro z pod¶wietlan± klawiatur±. Co¶ mnie tknęło, że to jest to:) Wielokrotnie odczuwałem uci±żliwy brak pod¶wietlanej klawiatury. Przeczesałem laptopy pecetowe, niestety pod¶wietlane klawiatury miały tylko ThinkPad''y ale w sumie to tylko pół¶rodek, lampka nad wy¶wietlaczem delikatnie mówi±c ¶rednio spełnia swoje zadanie, wiem bo w pracy jestem zmuszony korzystać z takowego a prywatnie mam MBP:) Zdecydowałem się na MBP głównie z powodu tej klawiatury no i możliwo¶ci "awaryjnego" zainstalowania Windozy:) w razie jakby mi Tiger nie przypasił:) No i okazało się całkiem odwrotnie, teraz Windoza mi nie pasi, ból w pracy:) Takie podsumowanko: Obecnie nie wyobrażam sobie posiadanie kompa bez ł±cza internetowego (oprogramowanie), w przypadku Windy można to omin±ć, jest multum czasopism oferuj±cych oprogramowanie na doł±czonych płytkach, więc jaki¶ substytut sieci jest, niestety z Maczkiem tak się nie da. Je¶li kto¶ jest pozbawiony sieci i Macuserów w s±siedztwie, zdecydowanie nie powinien kupować Maczka. Po roku korzystania z Tigera, ogl±daj±c teraz Vistę widzę jak wielkim "natchnieniem" był Tiger dla twórców Visty:) My¶lę, że jedynie osoby które pracowały nie przez 5 minut na makowym systemie lecz nieco dłużej, mog± to zauważyć. Sprawa prawego/lewego alt''a. Gdy jestem w pracy bardzo często wpisuję tekst lew± rek± a praw± trzymam telefon lub odwrotnie więc na pececie brakuje mi wła¶nie lewego alt''a, pod tym względem przesiadka była bezbolesna (aczkolwiek przyzwyczajenie do prawego było nieco natrętne). Generalnie to dwa różne systemy obydwa wymagaj± przyzwyczajeń. My¶lę, że makowy system jest dużo bardziej intuicyjny niż Winda. Niestety większo¶ć ludzi jest "skazana" na produkt Microsoftu więc przesiadka z 98 na 2000 póĽniej na XP teraz na Vistę to tak naprawdę nie przesiadka tylko wymiana na nowsz± wersję, stare przyzwyczajenia w 95% pozostaj± niezmienione. Ja jako raczej słabo pojętna bestia już po kilku minutach od pierwszego kontaktu ze swoim MBP trafiłem na strony MyApple.pl i mac.chwilami.pl więc dla redaktorów itp nie powinno to stanowić większego problemu;) pozdro Seba
"Dvorak to zbadal. na Harvard University w latach siedemdziesiatych to potwierdzono i zalecano producentom komputerow, by AltGr byl po lewej stronie. " oczywiscie chodzilo mi o prawa strone VERiON ty udajesz niepelnosprawnego? jak ci komputer sluzy do przegladania onetu przez caly dzien to alta mozesz zamontowac i w kiblu na haku. ja mam do wypelnienia tabelki excelowe i setke wiadomosci e-mail do napisania. gdybym na kazdym e-mailu tracil sekunde, to policz ile stracilbym dziennie. za to marnotrawstwo mialbym zaplacic 9000 bo w notebooku za 6400 nie ma czytnika kart sd? hehehehehehe. artykul na anandtechu widzialem. to nie jest tekst o przesiadce tylko opis mac os x. podobny choc ciekawszy jest w ostatnim numerze pc world computera. ide. nie chce mi sie z niektorymi tutaj gadac. panie autorze! prosze juz wiecej niczego nie pisac. szoda czasu.
Ja popieram NICK-a w sprawie ALTów. Co z tego, że Dvorak zbadał, że szybciej pisze sie z prawym altem? Proponował też inny układ klawiatury niż QWERTY, a najszybciej pisze się 10cioma palcami - i co z tego, skoro wiekszość i tak używa QWERTY i pisze co najwyżej 6cioma palcami. Ja wole mieć oba ALTy do znaków diakrytycznych, bo często zdarza mi się wpisywać parę słów (np: w googlach) bez wypuszczania myszki z prawej ręki. Piszę wtedy wyłącznie lewą ręką - spóbujcie sobie tak wpisać wyraz, który ma ą ś ż ć ź ę - małym palcem i kciukiem - mordęga. Na szczęście jest wolność wyboru, a w obu systemach można sobie to skonfigurować - w iBooku nie ma np: PRAWEGO alta (co mnie doprowadza do szewskiej pasji), ale można to zmienić programem DOUBLECOMMAND, w Windowsie lewy alt konfiguruję skryptami programu AUTOHOTKEY. Dla każdego coś miłego. Pół biedy jak sobie coś można skonfigurować - ale np: w OSX jest kilka rzeczy, których nie można zmienić (przynajmniej nie za darmo - bo można KUPIĆ odpowiednie programy) - np: sortowania plików tak, żeby katalogi były przed plikami (plik na literkę "a" jest przed katalogiem na literkę "b"); nie można zmienić też akceleracji myszki (można tylko szybkość/czułość) - są też inne "przypadłości". Jak w każdym systemie są rzeczy, które denerwują i do których trzeba się przyzwyczaić. Jednak moim zdaniem w ogólnym rozrachunku zalety OSX przewyższają jego wady.
panie nick, zaraz mi nerwy puszcza. czy Pan w ogole myslec potrafisz czy jak ten baran slepo Jobsowi wierzysz? uklad klawiatury z AltGr po prawej stronie zasugerowal Dvorak. kojarzysz pan to nazwisko? to se pan poczytaj! a wiesz pan dlaczego taki uklad zasugerowal? bo z przyciskiem AltGr po prawej stronie (polski "prawy Alt") szybciej pisze sie miedzynarodowe znaki diakrytyczne. a wiesz pan dlaczego szybciej sie pisze? bo te znaki ktore wystepuja w lokalnych formach (np. ±ćżę¶) wystepuja po LEWEJ stronie klawiatury. Dvorak to zbadal. na Harvard University w latach siedemdziesiatych to potwierdzono i zalecano producentom komputerow, by AltGr byl po lewej stronie. Czy teraz pan rozumiesz? Badania naukowe dowodza ze AltGr umieszczony po lewej stronie spowalnia pisanie. Te Badania naukowe ogloszono zanim jeszcze ktokolwiek pomyslal o Microsofcie i Apple. Ludzie. Jak was czytam to mam ochote iPoda przez okno wywalic. WSTYD MI ZA WAS APLOWCY!!!
@elmer. Google - AdiumX - obsługuje GG m. in. To że mówimy że coś jest proste wynika z chęci pomocy , to nie mądrzenie się (naprawdę warto spojrzeć na MyApple). Co do intuicyjnych interfejsów to takowe nie istnieją , są tylko przyzwyczajenia :)))))). A co do rozwiązań to większość jednak naśladowcy zrobili gorzej.
No tak. To jest mac widziany okiem użytkownika uniksa. Przesiadka z Windows jest dużo bardziej bolesna. Rozstanie z przyzwyczajeniami nie jest wcale takie łatwe, zwłaszcza że w macosie interfejs jest bardzo ładny... ale nie bardzo intuicyjny. Trzeba się go nauczyć. A to, że w makach wprowadzono pewne rozwi±zania ile¶ lat temu? Doceniamy, ale co z tego. To było tak dawno, że wszyscy zd±żyli zrobić podobne rzeczy u siebie, często lepiej. Wracaj±c do artykułu: Obsługa jabbera jest fajna, ale co z sieciami typowo polskimi?
A więc bez fanatyzmu starzy macuserzy pozdrawiają nowych oraz ewentualnych przyszłych userów wndowsów , linuxów oraz maków. Nasze interesy są tak naprawdę wspólne - niech firmy konkurują ze sobą żebyśmy dostawali coraz lepszy produkt , a co wybieramy to nasza sprawa (zauważcie że ani razu nie pisałem o wyższości jakiegoś systemu nad innym). :))))))))))))))) Artykuł jest ogólnie ok i "w trendzie" a moje "ale" wynikało tylko z tego że w artykule OS X przedstawiony jest jako nowość a tymczasem pochodzi właściwie z 2001 roku (a więc jest starszy od XP podobnie jak wcześniejsze Mac OSy były przed wcześniejszymi Windami). Pozdro raz jeszcze.
Bardzo ciekawy artykul. Troche sie mi chce smiac z wybrzydzania urzytkownikow mac-w, ktorzy daja rady typu "jakie to przeciez proste, wystarczy...." Tutaj pokazany jest proces dochodzenia do takiej wiedzy, samemu, bez pytania po grupach i forach (na ktorych czesto bywa sie odeslanym do google, gdy pytania poczatkujacego sa uwazane za zbyt lamerskie) Bardzo podoba mi sie szpileczka do IDG, poruszajaca szerszy problem - wymuszania wewnatrz firm stosowania oprogramowania Microsoft, jedynego do ktorego dostosowane sa aplikacje korporacyjne w sieci lokalnej.
@suse i flaj macie 100% racji, artykuł to do¶wiadczenia człowieka, który zmienia platformę i opisuje co mu się podoba, a co nie. Rozs±dni fani Maca potrafi± to uszanować. Reszta nawołuje do dżihadu.
Nie będę już odnosił sie do kwestii fanatyzmu maca - bo takich dyskusji jest w sieci bez liku. W zamian odszukałem artykuł, który przekonał mnie do spróbowania maka "A Month with a Mac: A Die-Hard PC User''s Perspective" [[http://www.anandtech.com/showdoc.aspx?i=2232&p=1]]. Niestety tekst jest po angielsku, ale dla tych co znają język myślę, że jest to ciekawa lektura. Dla mnie jest to wyznacznik poziomu, jaki chciałbym widzieć w tego typu artykułach. Dodatkowo odszukałem program, którego sam używam. Pozwala on na używanie ENTERa do otwierania plików i katalogów/teczek - nazywa się PRESBUTAN [[http://www.versiontracker.com/dyn/moreinfo/macosx/25682]].
s± tacy co dla jabłuszka na obudowie zapłac± 30% więcej, oczywi¶cie szanujemy ich ;)
fakt, stwierdzenie fanatyzmu to może i przesada :) ale z drugiej strony jako użytkownik windowsów 3.11, 95, 95 OSR2, 98, 98SE, 2000, XP PRO i Home, 2003 i kilku linuxów w życiu nie widziałem OS X w akcji, w życiu też nie korzystałem z maca, nie znam nikogo kto go ma i dlatego bardzo podoba mi się idea tego artykułu, bo sam zastanawiam się nad zakupem maca (mac mini - wypas :) ), a to co pisze autor to czyste spostrzeżenia użytkownika pc i produktów ze stajni bila :) w styczno¶ci z "now± rzeczywisto¶ci±" ze spod znaku jabłka szkoda tylko, że użytkownicy maca potraktowali ten artykuł jako swoisty zamach na produkt apple szczerze powiem, że nie interesuje mnie kto co komu kiedy i dlaczego ukradł :) co ile kosztuje itd., tylko jak się sprawuje i jak "bolesna" :D jest przesiadka na maca dlatego czekam na kolejne czę¶ci :) użytkownik pc (na 99% przyszły użytkownik maca ) pozdrawia użytkowników maca i nie tylko :)
Ale pierdoly. Juz dawno nie czytalem tak lamerskiego tekstu na temat macow.
Dżizas, mi przej¶cie ze ¶wiata Win do Mac OS X zajęło 2 tygodnie. Program pocztowy Mail.app jest jednym z najlepszych na rynku i bezproblemowo działa wysyłanie z wielu kont SMTP, co np Netscape odradzał. Więcej wiary w Maca i przestań kombinować jak koń pod górę ;) Wystarczy zajrzeć n aforum myapple.pl ;)
Nie zgadzam się z zarzutem fanatyzmu. Pogląd wg. którego Microsoft ukradł wiele pomysłów od Apple (podobnie jak od innych , że tylko skromnie przypomnę) to nie pogląd , tylko FAKT. Robią to na tyle zręcznie że nie można ich za to pociągnąć do odpowiedzialności (w każdym razie rzadko). Rzecz jasna autor nie musi wszystkiego tego wiedzieć (jak np. tego że układ polskiej kalwiatury dla Maka istniał zanim jeszcze Windows zauważył że nasz język istnieje) jednak brak obiektywizmu polega raczej na tym że pisze on z pozycji "normalnego człowieka" opowiadającego o "egzotycznym" systemie. Jobs nie stara się zrobić go w konia , po prostu autor przyzwyczaił się do klawiatury Windowsowej (ale nie jedynej komputerowej jaka istnieje!). W świetle tego artykułu ludzie tacy jak ja pochodzą z innej planety (bo np. nie podoba im się że w Windowsie alty nie są takie same i pisanie polskich fontów wymaga wygibasów - tymczasem autor utrzymuje że jest odwrotnie). Często spotykam się z atakami Windowsowców jakoby makowcy byli fanatykami , tymczasem moja wypowiedź nie jest wcale fanatyczna. Nie pragnę żeby Apple opanowało świat i żebym się mógł nabijać z użytkowników innych systemów jako z dziwaków. Przeciwnie , między innymi dzięki temu że Maków jest stosunkowo mało mogę się cieszyć bezpieczeństwem. Pozdrawiam przedmówców i ew. następców. :)
artykuł dla mnie bomba i czekam na kolejne czę¶ci pozdrowienia dla autora :) ps. zgadzam się z suse, fanatyzm bije po oczach :)
@ komentuj±cy. Fajni jeste¶cie, makowcy :) W pierwszym tek¶cie autor skrytykował kilka rzeczy w makach - zjechali¶cie go jak psa. Teraz nie¶miało zacz±ł chwalić (widać, że powoli doszukuje sie coraz wiecej ciekawych rozwiazań) - i tak skopano, bo chwali za mało i nie dodaje co drugie zdanie, że MS kradnie pomysły Apple. Nie wiem, czy tylko ja to widze, ale ten tekst to subiektywny opis wrazen pecetowca przesiadajacego sie na Mac OS - a wy sie przypieprzacie, jakby to był wpis encyklopedyczny, w ktorym kazde zdanie powinno byc opatrzone szecioma komentarzami i bilbiografi±. Fanatyzm z panów wychodzi, ot co...
Zgadzam sie z komentarzem nick-a. Autor artykułu pisze tak, jakby sie obudzil z 20-sto letniej hibernacji. Artykuł pisany jest tak jakby cały świat (w tym OSX) kopiował rozwiązania rewolucyjnego interfejsu Windows XP, na dodatek nieudolnie. A gdzie wcześniejsze wersje makowego interfejsu, gdzie NeXTSTEP? I nie atakuje wcale windowsa jako takiego - z pewnymi tezami moge sie spokojnie zgodzić (np: wolałbym otwierać katalog/teczke naciskając "enter"), a po paru miesiącach od zakupu maka doceniłem kilka naprawdę dobrych rozwiązań interfejsu windowsa (choć wolę maka). Przeszkadza mi ta nierzetelność w ocenie rzeczywistości (tj. wszyscy kopiują windowsa) - bo to po prostu nie jest prawda. Chociaż z drugiej strony - gdyby wziąć kogoś, kto od zawsze używał windowsa, nie interesuje sie historią komputerów i sysytemów - to może taki windowsocentryczny punkt widzenia byłby możliwy, ale czemu we wstępie czytamy "[...]Postanowiliśmy powtórzyć ten eksperyment [przesiadki na maka], biorąc jednak pod uwagę potrzeby polskiego czytelnika. Polskiego, czyli wymagającego, świadomego i zwykle bardziej obeznanego z alternatywami niż przeciętnego czytelnika amerykańskiego."? Myślę, że 3 części nie będę już czytał - chyba, że zwycięży ciekawość.
Bardzo dziwny tekst . Apple nie wymyślił koła na nowo , to microsoft je ukradł i skomplikował. Ja (od początku czyli 1994 na Maku) nie mogę wyjść z podziwu jak widzę Windows - taki jest nielogiczny... Wszystkie problemy (łącznie z Gimpem i X 11) są pozorne , ale o tym już tu napisano. Co do specjalistycznych narzędzi programowych MS to chyba nic dziwnego że nie ma ich na OS X - przecież MS stosuje konsekwentnie taktykę wykluczania konkurencji z "normalnego" świata (jak ktoś chce takiego dziwactwa pt. OS X niech wie , że będzie strasznie cierpiał) - te same argumenty stosuje niejako bezwiednie autor tekstu. Na świecie istnieje dość sporo takich tekstów , których konkluzje są czasem kuriozalne - przez cały tekst dowiadujemy się jakie to Maki są drogie i niewygodne , po czym autor deklaruje że jednak przy Maku pozostanie (masochista?). Nic osobistego nie chcę przez to powiedzieć , nie zwalczam innych systemów ani ludzi. :) Pozdrowienia.
My¶lę, że GIMPa z powodzeniem może zast±pić Seashore - [[http://seashore.sourceforge.net/]].
Co do minusów - wchodzenie Enterem do katalogu (wchodzi się japco+strzałka w dół, wychodzi japco+strzałka w górę), brak klawisza Del (symulowanego FN+Backspace), prawy alt itp przestaje to być problem po ok. 2tyg. używania. Co do alt+tab - powstałby spory bałagan przy podniesieniu z docka np. 20 plików photoshopa jednocze¶nie - jestem zadowolony, że wybieram sobie co mnie interesuje. Dodatkowo doinstalowanie wirtualnych desktopów (np. Virtue) rozwi±zuje wiele problemów tego typu - po prostu nie minimalizuje aplikacji. Do filmów polecam polsk± produkcię odpalaj±c± mplayera - PYM Player. Do odnajwyania programów polecam szukanie na stronie [versiontracker.com]. Do pracy w dziwnych aplikacjach pomaga czasem, niestety do¶ć drętwy IE 5.2 for mac
Panie Lukaszu, odnosnie ostatniego zdania: [[http://www.conceptdraw.com/en/]]
Artek ok :) ja - zatwardziały użytkownik windows czekam na więcej... ciekawe jak reszta ¶wiata :)
Najpopularniejsze
- Ministerstwo Cyfryzacji ma już swoją...
- Microsoft: Kinect dla Windows jeszcze w tym...
- Jakie skutki będzie miało wprowadzenie ACTA
- 5 zmian, które mogą zaważyć na...
- Boni powołał członków Rady Informatyzacji
- Koniec ery nieograniczonego dostępu do...
- Kolejne aresztowania w związku z aferą w...
- ATCA zostało wdrożone w sieci 3G Polkomtela...
- Rejestr Usług Medycznych, czyli największa...
- Nokia w trzy miesiące straciła miliard euro
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88





