Spam jak bumerang
Powódź niezamawianej reklamy dostarczanej do naszych skrzynek mailowych nasila się z miesiąca na miesiąc. Organizacje powołane do walki z najpoważniejszą obok wirusów plagą Internetu coraz gorzej dają sobie radę z działaniami spamerów. Niestety wszystkie prognozy wskazują na to, że pomimo niewątpliwego postępu w dziedzinie narzędzi antyspamowych, w przyszłości będzie już tylko gorzej.
Aby sprawnie odfiltrować ruch z domen siejących spam przez komputery open proxy należy obok serwera pocztowego zainstalować pasywny analizator ruchu, taki jak p0f autorstwa Michała Zalewskiego. Jeśli p0f stwierdzi, że na port 25 serwera pocztowego łączy się komputer z systemem Windows, należy żądać uwierzytelnienia. Taka modyfikacja sprawdziła się bardzo dobrze w przypadku sieci tpnet.pl, gdzie wiele zawirusowanych komputerów rozsiewa potężne ilości spamu. Jeśli istnieje możliwość skorzystania z SSL do wysyłania poczty na innym porcie, można pozwolić sobie na bardzo drakońskie rozwiązanie - zablokowanie dostępu do portu 25 wszystkim komputerom z domeny tpnet.pl, a być może także innym.
Nie jest to, wbrew pozorom, wielce drakońskie, ponieważ poczta i tak jest przekazywana przez serwery, zaś każdy na poważnie korzystający z poczty ma już od dawna w kliencie ustawioną obsługę SSL. Pewną modyfikacją powyższej metody jest sprawdzanie czy w odwrotnym DNS występuje słowo DSL, cable, tpnet.pl, ppp, t1 i tak dalej. Jeśli występuje, to należy wymagać autoryzacji.
Same adresy IP nadawców nie zapewnią skutecznego filtrowania, zatem dołączono drugą listę, na której znajdują się komputery, które mogą służyć za pośredników do wysyłania poczty bez weryfikacji nadawcy, tzw. (open proxy). Są nimi komputery zawierające oprogramowanie wingate lub inne podobne, jak również zawirusowane komputery z systemem Windows. Lista ta zawiera także dane z dwóch uznawanych za bardzo wiarygodne i wybitnie skutecznych list: CBL (Composite Block List) oraz NJABL Open Proxy ISP. Dla dużych serwerów przewidziano aktualizację lokalnej kopii listy.
Co ciekawe, domena tpnet.pl jest na dziesiątym miejscu na świecie pod względem wysyłanego spamu. Przyczyna jest dość prozaiczna - słaby poziom zabezpieczeń systemów Microsoftu zainstalowanych w domowych komputerach, rzadko, jeśli w ogóle, aktualizowanych, bo zwykle nielegalnych. Z takich właśnie komputerów korzystają gangi spamerskie.
Postawić tamę
Podłączenie serwerów do systemu antyspamowego jest proste - wystarczy ustawić funkcjonalność DNS RBL własnego serwera poczty na właściwy serwer SBL+XBL. Dla ułatwienia, Spamhaus przygotował kombinowaną listę zawierającą dane z obu powyższych - wszystkie testy dokonuje się za pomocą jednego odpytania.
Skuteczność obu list jest dość wysoka - odpytanie listy kombinowanej pozwala odsiać średnio ok. 63 procent wszystkich wiadomości. Błędne zaklasyfikowanie poprawnej wiadomości jako spam zdarza się bardzo rzadko. Ponieważ jednak same nagłówki wiadomości nie dają możliwości odfiltrowania wszystkich śmieci, należy posłużyć się filtrami treści, takimi jak SpamAssassin.
Każda opcja wykorzystywana przez spamerów (na przykład kodowanie tytułu maila czy fakt wysyłania w konkretnym formacie udającym wiadomości tworzone przez oprogramowanie Microsoftu) podlega ocenie punktowej. Im więcej punktów, tym większe prawdopodobieństwo, że dany mail jest spamem. Prawidłowo ustawione czarne listy poparte dobrze skonfigurowanym SpamAssassinem lub podobnymi filtrami sprawiają, że do skrzynek przenika poniżej jednego procenta wszystkich śmieci, które były do nich adresowane.
Niepewne 1:0
"Zniknięcie" domeny spamhaus.org spowodowane jej potencjalnym administracyjnym zamknięciem, miałoby bardzo poważne skutki. Po pierwsze, lista nie byłaby dystrybuowana w normalnym trybie, zatem przez pewien czas ochrona antyspamowa byłaby znacznie mniej skuteczna. Filtry działające na zasadzie odpytania DNS wykorzystują jedynie analizę nagłówków wiadomości i wymagają niewielkiej mocy obliczeniowej. Gdy ta część ochrony przestałaby działać, śmieci zasypałyby analizatory treści, co spowodowałoby poważny wzrost obciążenia bramek pocztowych.
Na razie amerykański sąd federalny wstępnie uznał, że nie jest sądem właściwym do rozpatrywania sprawy ze względu na lokalizację pozwanego, co jednak nie kończy sprawy. Obawiać należy się nie przegranej w tej konkretnej sprawie, lecz lawiny pozwów na bazie potencjalnego precedensu, jeśli nie w Stanach Zjednoczonych, to w Wielkiej Brytanii. Dopóki nie zostaną wprowadzone zasadnicze zmiany w infrastrukturze poczty elektronicznej, jak opisywane na naszych łamach standardy w dziedzinie protokołów uwierzytelniania, trudno mówić o jakimkolwiek postępie.
Oceń artykuł
Komentarze (2)
Ciekawy artykul. Bardzo ciekawym rozwiazaniem zwalczajacym spam byla rowniez BlueFrog, ale niestety sadzac po sposobie zakonczenia jej dzialanosci, za spamem stoja olbrzymie pieniadze i zorganizowana przestepczosc... :( A najgorsze jest to, ze prawo, przynajmniej w niektorych krajach stoi po stronie tzw. "agencji reklamowych"...
A ja się zastanawiam czy na swoim serwerze nie zrobić innej blokady spamu, polegaj±cej na próbnej komunikaci z systemem nadawcy poczty, w protokole SMTP dokładnie w czasie, kiedy on nadaje. Nie da się otworzyć, no to wynocha. Także takie rozwi±zanie do ideałów nie należy, i należy stosować tzw. białe listy. Istotnym zagrożeniem jest także to, że spamerskie serwisy zaczn± pozytywnie odpowiadać na tego typu zwrotny test.
Najpopularniejsze
- Pierwsze w Polsce testy transmisji danych z...
- Magdalena Gaj została Przewodniczącą Rady...
- Asseco wątpi w obiektywny wybór dostawcy w...
- Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja...
- Sygnity: wezwanie Asseco i sezonowość...
- Ogromna liczba komputerów Mac wciąż...
- Nasza Klasa uruchomiła inkubator...
- Google prezentuje okulary z Augmented Reality
- Oracle daje klientom bezpłatny system do...
- CBA kontroluje przetargi związane z CEPiK
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88






