Felietony: Piotr Kowalski

Pasowanie na informatyka

Wiele szlachetnych zawodów wymaga, aby ich przedstawiciele wykazywali się kunsztem i odpowiednimi cechami osobowości.

Deep blue

W nastrój smutku, co oddaje tytuł tego felietonu (w języku angielskim - potocznym), mogą pogrążyć się bardziej wrażliwi Czytelnicy po przeczytaniu niniejszego tekstu, chociaż nie jest moim zamiarem psucie komukolwiek nastroju. Wolałbym raczej spowodować ironiczny uśmiech, co przypuszczam, na niejednym licu zagości. Przechodząc do sedna sprawy, chciałbym jedynie nadmienić, że jak zwykle przyczynkiem do tej krótkiej rozprawki były fakty z życia, wcale przeze mnie specjalnie nie wyszukiwane, ale same wpadające w ręce.

Którędy droga?

Mam wrażenie, że zawód informatyka, mimo stałego wzrostu znaczenia tej dziedziny w życiu, zdaje się prowadzić w ślepą uliczkę. Może nie wszystkich przedstawicieli tej profesji, ale dosyć znaczącą grupę. Skąd moje czarnowidztwo? Otóż z obserwacji życia i - generalnie rzecz biorąc - postępu technologicznego w oprogramowaniu. Przykładem niech będzie chociażby Windows 95 - w zasadzie samokonfigurujący się system, któremu użytkownik potrzebny jest do założenia nośnika generacyjnego. Nie dość, że system ten inteligentnie posadawia się na komputerze, to potrafi bezkolizyjnie, nie czyniąc uszczerbku w zawartości dysku, zdeinstalować się.

Chrońmy lasy

Co by Państwo powiedzieli, gdyby do nowo zakupionego samochodu otrzymali instrukcję jego obsługi, zawierającą wiele cennych porad typu: "Przed wsiadaniem należy upewnić się, czy pojazd ma odblokowane drzwi. Po zajęciu miejsca należy drzwi zamknąć, bez rozmachu i z wyczuciem.

Uczył Marcin Marcina

Jednym z wykonywanych przeze mnie zawodów jest prowadzenie zajęć z informatyki dla studentów. Jako, że robię to w ramach prywatnej szkoły wyższej o profilu ekonomicznym, zajęcia więc są odpowiednio dopasowane do potrzeb adeptów, bardziej ukierunkowując na nabycie ogólnej ogłady w tym zakresie i wpojenie generalnych zasad panujących w informatyce.

Łatwizna!

Krzysztof Daukszewicz w czasie jednego ze swoich występów opowiadał dowcip, jak to poszedł do urzędu po zezwolenie na łowienie ryb i wskazanie jeziora, gdzie "biorą" fordy escorty. Dał tym samym przykład, że reklama - będąca jedynie narzędziem stymulującym sprzedaż produktu - nie powinna być brana dosłownie. Dotyczy to także rynku oprogramowania komputerów, zarówno w płaszczyźnie aplikacji, jak i narzędzi.

Ekonomiczna pralka

Tworzenie neologizmów jest atrybutem postępu. Jeżeli nowa forma wyrażania czy opisywania zjawiska zostanie zaakceptowana, wówczas w krótkim czasie zdobywa popularność, zadomawiając się w języku potocznym. Często jednak neologizmy tworzone są dosyć nieprzemyślanie i przypadkowo, będąc nieraz skażone naleciałościami obcojęzycznymi. Pół biedy, gdy nowy wyraz czy określenie bazuje na zapożyczonym językowo zwrocie, dlatego że trudno wymyśleć jego rodzimy odpowiednik. Gorzej natomiast, jeśli wymyślony zwrot zawiera w sobie błędne pojęcie tego, co reprezentuje.

Ile i dlaczego tak drogo?

Problem wyceny usług informatycznych staje ością w gardle ich odbiorcom. Jakakolwiek by to była cena i tak zawsze wydaje się być za duża. Oferujący usługę nie bardzo kwapi się do obniżenia ceny, a usługobiorca sądzi, że jest robiony na szaro.

Druga strona medalu

Amerykańscy sportowcy wiedli prym na olimpiadzie w Atlancie, zwyciężając w ostatecznych rankingach medalowych nie tylko naszych przedstawicieli, ale wiele innych potęg sportowych. Nic dziwnego - kraj to duży i bogaty, lepiej zorganizowany, co daje efekt także i w tej dziedzinie.

Jasnowidztwo a komputery

Ile też człowiek musi znieść przez swój brak rozgarnięcia - takie myśli nachodzą mnie nieraz, gdy w trakcie tworzenia aplikacji nowym narzędziem nie mogę dać sobie rady z pewnymi elementami.

Bo ty się boisz myszy

Tak, był kiedyś taki przebój, bodajże Czerwonych Gitar (dla młodszych Czytelników wyjaśnienie: Czerwone Gitary - zespół big beatowy (big beat - wielkie uderzenie; tu nie oznacza klęski żywiołowej, ale trend muzyczny, panujący od początku lat 60.)). Rany, bałem się, że braknie mi nawiasów, ale sprawdziłem - liczbie otwierających jest równa liczba zamykających, więc jeśliby się nie zgadzało, to proszę uwagi kierować do drukarni, a nie do mnie (wyjaśnienie dla formalistów). Tak więc w latach 60. był jeden styl młodzieżowej pop kultury, a nie tak jak teraz, że trudno się wyznać, co to jest heavy metal, punk, death metal, disco polo itd.

Powtórka z historii

Jesienią ubiegłego roku lewica ponownie przejęła władzę w naszym kraju. Reakcja była także ze strony przyrody. Ostatnia zima przypomniała nam, co to słowo oznacza, odrabiając zaległości z ostatnich lat. Tak, takie zimy zdarzały się za dawnej dobrze osadzonej "komuny". Ale żarty na bok.

London is calling

Wielu z nas pamięta zapewne paradoksalny humor serialu "Allo, Allo". Jak można kaleczyć obcy język, demonstrował nam jeden z bohaterów - policjant Craptree. Zniekształcanie mowy, oprócz różnych śmiesznostek z tego wynikających, nie jest jeszcze tak dolegliwe, jak brak znajomości języka w ogóle. Felieton ten piszę a propos kursów, realizowanych obligatoryjnie przy okazji zakupu systemów u zagranicznych producentów.

Czy pamięć to program?

Pan D. został powołany do nadzorowania między innymi spraw informatycznych w pewnej jednostce. Pan D. na informatyce zupełnie się nie zna, co nie jest tu niezbędne, ale co więcej, informatyki nie cierpi. Tak więc pan D. prowadzi znojnie swój kram, złożony z różnych pracowników, mniej lub bardziej merytorycznie wydolnych.

Współkreowanie wizerunku firmy

Większość z nas związana jest z takim czy innym zakładem pracy. Wielu też, reprezentuje firmę na zewnątrz w różny sposób, przez bezpośredni kontakt z klientami, czy współpracę z innymi zakładami.

Ojczyzna, polszczyzna

W 16 numerze Computerworlda z zainteresowaniem przeczytałem felieton Bartosza Bujaka "Tetrowe artykuły". Doszedłszy do końca tekstu zauważyłem notkę o autorze, wyjaśniającą, iż jest on uczniem liceum. No, proszę Państwa, młoda kadra rośnie, czas pomyśleć o emeryturze.

Whitepaper Connect

Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME - Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2008 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88