Wielu moich znajomych zamienia komputery stacjonarne na notebooki, notebooki na netbooki albo tablety. Elekroniczne gadżety nie tylko robią się lżejsze, ale też dosłownie chudną. Mój pierwszy smartfon miał jakieś osiem milimetrów grubości, nowy będzie miał niecałe pięć.
Zupełnie znienacka stałem się ostatnio posiadaczem nowych, elektronicznych gadżetów.
Kiedy dwudziestodwuletni Zygmunt August zobaczył portret Elżbiety Habsburżanki, podówczas szesnastoletniej, ponoć był zachwycony. "Rys ust szlachetny, postawa smukła, płeć jak lelija" - oto co przedstawiał obraz przesłany młodemu Zygmuntowi i jego matce, Bonie z rodu Sforza.
Węgrom znowu obniżono rating, w wyniku czego złotówka spadła względem koszyka walut. W tym także względem euro, którego dni - według wielu poważnych analityków - są policzone. Ciekawe, co zrobi Bank Narodowy Szwajcarii, bo w trosce o konkurencyjność gospodarki związał swoją walutę z taką, której za chwilę może nie być. Wczoraj było w miarę normalnie, jurto też podobno ma tak być. Tylko dziś jesteśmy w jakimś Pomiędzy.
Raport budżetowy, który Święty Mikołaj wykonał w środku lata, nie pozostawiał złudzeń. Kryzys uderzył z całą siłą. Koszty produkcji wzrosły, a przychody spadły. Plan wykonania zabawek na ten rok był zagrożony.
Po raz kolejny gry komputerowe są niedoceniane przez tzw. mainstream.
Larum grają, bo Polacy podobno czytają mniej.
Jedna z bardziej inspirujących fraz w historii innowacyjności to zdanie wypowiedziane przez Henry Forda: "Gdybym pytał klientów, czego potrzebują, powiedzieliby, że szybszych koni". Jeśli dziś - po śmierci Steve Jobsa - wszyscy zachwycają się jego geniuszem biznesowym, to nie powinni zapominać, że siła Mr Apple nie polegała na zaspokajaniu potrzeb klientów. Polegała na wyprzedzaniu ich i kreowaniu rozwiązań, których klienci zaczynali pragnąć dopiero wtedy, gdy znalazły się na rynku.
Miałem okazję niedawno poprowadzić zajęcia na uczelni, a potem wymienić uwagi z tzw. starą kadrą akademicką.
W połowie października ogłoszono wyniki badania Etnomedia, stawiającego sobie za cel zdiagnozowanie portretu i zachowań użytkownika serwisów interaktywnych.
Niedawno zostałem szczęśliwym posiadaczem konsoli do gier. Z ciekawości przeczytałem umowę licencyjną, która łączy mnie z jej producentem.
W moim ulubionym Wired przeczytałem o "dobrych hakerach", którzy poprzysięgli celebrytom zemstę. Włamują się na ich konta, kradną komórki, a następnie wpuszczają prywatne zdjęcia do sieci. Powodem zemsty ma być tabloidyzacja internetu - miano najpopularniejszych serwisów zyskują te zajmujące się plotkami z życia gwiazd. W nich zaś - najwięcej "hitów" mają mniej albo bardziej (na ogół jednak bardziej) prywatne zdjęcia celebrytów.
Ostatnio w nieinformatycznym towarzystwie wymknęło mi się następujące zdanie: "ten smartfon ma już dwa lata, muszę go odesłać na emeryturę i kupić nowy". Wywołało to kilka oburzonych komentarzy, wychodzących bądź to z przesłanek ekonomicznych ("stać cię Kuba na takie wywalanie pieniędzy?"), bądź to ekologicznych ("i znowu zaśmiecasz planetę!").
"Chabik, nie bujaj w obłokach!" - mawiali moi nauczyciele w szkole średniej. "Weź się raczej do nauki!" - dodawali niektórzy.
Jednym ze skutków ubocznych kryzysu, którego druga fala właśnie uderza w polskie przedsiębiorstwa, będzie kolejne ograniczenie budżetów przeznaczanych na szkolenia i rozwój pracowników.
Znam firmy, które inwestują w platformy e-learningowe rozumiejąc, że model "sala szkoleniowa-trener-słuchacze" to przeszłość.
Rząd koreański postanowił, że w 2015 roku uczniowie nie będą musieli już nosić do szkoły tradycyjnych podręczników. Ich wersje elektroniczne zostaną załadowane na tablet, który będzie przeciętnemu Kimowi służył za książkę, zeszyt, notatnik, komunikator oraz przypominacz o zadaniach domowych i klasówkach.
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88