Adwokat klienta
Kiedy Piotr Muszyński obejmował w Grupie TP zwierzchnictwo nad informatyką, znawcy tematu nie mieli wątpliwości - biznes przejął kontrolę na IT.
Kiedy Piotr Muszyński obejmował w Grupie TP zwierzchnictwo nad informatyką, znawcy tematu nie mieli wątpliwości - biznes przejął kontrolę na IT.
Szefowie IT z firm telekomunikacyjnych zwykli przedstawiać nam specyfikę swojej branży jako nieustające przeciąganie liny między specjalistami od marketingu a informatykami. Marketing wymyśla oszałamiające produkty, sprzedawcy mogliby je na pniu sprzedać, gdyby nie to, że inżynierowie znowu na czas nie przebudowali systemu IT, na którym zasadza się cały, wspaniały pomysł. To oczywiście punkt widzenia biznesu. Informatycy zinterpretują to raczej tak, że marketing planuje działania w oderwaniu od ograniczeń technologii, żąda rzeczy niemożliwych do wykonania, a już na pewno nie w tak krótkim terminie.
Dla dostawcy długoletnia współpraca oznacza stabilność, możliwość stworzenia zgranego zespołu, w którego rozwój będą mogli inwestować. Zaś zatrudnieni przy projekcie pracownicy będą mogli – tworząc obecne rozwiązanie – myśleć o kolejnych projektach.
Piotr Muszyński, członek zarządu TP ds. operacyjnychPiotr Muszyński, członek zarządu TP ds. operacyjnych doskonale zna te relacje na linii IT-biznes. Jesienią 2008 r. objął zwierzchnictwo nad informatyką w Grupie TP, ale wcześniej, nowo awansowany członek zarządu ds. operacyjnych, przez długi czas odpowiadał w TP za sprzedaż, w tym za najpotężniejszy z działających w Polsce systemów CRM. Co ciekawe, obejmując pion techniczny, nie pozbył się funkcji biznesowych, nadal odpowiada m.in. za obsługę klientów. Można zatem powiedzieć, że w Grupie TP od pół roku w obszarze biznesu i IT panuje unia personalna.
Najpierw komunikacja
Pierwsze miesiące Piotra Muszyńskiego pracy na nowym stanowisku minęły na tworzeniu nowej organizacji IT w TP. Obecnie składają się na nią trzy piony. Pionem Aplikacji kieruje Jarosław Panasiuk, który do września 2008 r. był pracownikiem Ernst&Young, doradzając m.in. w zmianach w organizacji IT w spółce PLL LOT. To jego powrót do Grupy TP. Pionem Infrastruktury IT zarządza Tomasz Matuła, wcześniej odpowiadał za Pion Operacji IT. Dodatkowo, w Departamencie Efektywności Grupy TP, stworzono dział Business Services, za który odpowiada Wojciech Demediuk. Wcześniej pracował po stronie biznesu, a do jego zadań należało negocjowanie wymagań co do funkcjonalności systemów IT.
Nowa organizacja oznacza odejście od dotychczasowej linii podziału na Pion Rozwoju IT i Pion Operacji IT, w których skupione było zarządzanie informatyką. Uznano, że podział odpowiedzialności i projektów związanych z rozwojem i utrzymaniem tych samych systemów między różnych dostawców, utrudnia współpracę wewnątrz firmy. „Ten, kto rozwija aplikacje powinien je także wdrażać i utrzymywać. Wierzymy, że zrobiliśmy krok w dobrym kierunku” – mówi Piotr Muszyński.
Z punktu widzenia relacji biznes-IT istotną zmianą jest wspomniane już utworzenie organizacji Business Services. „To nowość nie tylko w TP, ale także i w innych dużych firmach w Polsce. Organizacja Business Services odpowiada za kontakty z biznesem. Wczesna analiza - jeszcze na poziomie prac koncepcyjnych po stronie biznesu - może uchronić nas przed tworzeniem nierealnych oczekiwań. Dział Business Services to przyczółek IT w biznesie i marketingu. Analitycy IT z tej organizacji będą brać udział w pracach nad koncepcją nowych projektów i produktów. To porządkuje wiedzę na wczesnym etapie projektu” – tłumaczy Piotr Muszyński.
Mniej znaczy lepiej
Zmiana organizacji IT stanowiła pierwsze z wyzwań, które stanęły przed Piotrem Muszyńskim. Drugim było wprowadzenie nowych relacji IT z klientem biznesowym. „Trzeci element tej układanki to współpraca z dostawcami. Chcemy ją usprawnić. Temu ma służyć program Wybór Dostawców Strategicznych” – mówi Piotr Muszyński. Dotychczasowe podejście, polegające na posiadaniu bardzo rozbudowanej listy dostawców, jest co prawda racjonalne z punktu widzenia podnoszenia konkurencji między oferentami, ale element cenowy nie może dominować. Inaczej może to nie korzystanie wpływać na jakość dostarczanych rozwiązań IT. Zdarza się, że w przetargach wygrywają oferty z niższą ceną, a nie poparte najwyższymi kompetencjami. „Idziemy teraz w kierunku modelu partnerskiego” – mówi Piotr Muszyński.
Grupa TP wytypowała już grono dostawców, których przydzieliła na siedem domen, ze względu na ich kompetencje, w tym m.in. dotyczące systemów CRM, ERP, OSS i bilingowych. Od połowy lutego przedstawiciele operatora wysyłają do nich tzw. RFP (Request For Proposal), rozpoczynając procedurę, w ramach której określone zostaną model współpracy i cena hurtowa za usługi. W efekcie przetargu wybrani zostaną dostawcy, z którymi TP podpisze nawet kilkuletnie umowy.
„Dla dostawców jest to tańsze rozwiązanie, bo wcześniej firmy IT musiały stale konkurować o umowy z nami, ponosić koszty tworzenia ofert, co znajdowało odzwierciedlenie w cenie. Teraz ceny będą mogły być niższe” – wyjaśnia Piotr Muszyński. „Dla dostawcy długoletnia współpraca oznacza także stabilność, możliwość stworzenia zgranego zespołu, w którego rozwój będą mogli inwestować. Zaś zatrudnieni przy projekcie pracownicy będą mogli – tworząc obecne rozwiązanie – myśleć o kolejnych projektach. Wierzę, że od strony ekonomicznej i jakościowej będzie to lepsze rozwiązanie” – dodaje.
Zawężenie liczby dostawców spowoduje, że Grupa TP będzie twardo wymagać od nich wywiązywania się z zapisów umów SLA, określonych wskaźników KPI. Wyznaczone osoby będą zarządzać kontraktami po stronie TP. Przedstawiciele operatora zapowiadają jednak nie tylko kary, ale także premie za sukces - dobre lub wcześniejsze wykonanie założonych zadań.
Szybka ścieżka
Innym ważnym projektem w TP była analiza procesu wytwórczego, dokonana w ramach Programu Fast Track. „Przyznaję, że jest to mój konik. Chcę maksymalnie skrócić czas wprowadzenia na rynek nowego produktu we wszystkich kanałach obsługi i sprzedaży. Chcemy odejść od kodowania do parametryzacji systemów IT. To wymaga uproszczenia procesu wytwórczego, czego chcemy dokonać dzięki wdrożeniu architektury zgodnej z SOA” – wyjaśnia Piotr Muszyński.
Jego zdaniem, klient biznesowy powinien mieć jeden front end i możliwość uruchomienia odpowiednich procesów, ale niekoniecznie musi być to realizowane w klasycznym modelu architektonicznym - dużych systemów integrowanych poprzez interfejsy. Obecnie system PeopleSoft CRM „pyta się” o dane m.in. z systemów bilingowego i paszportyzacji. Do każdego nich trzeba było tworzyć osobny interfejs. Dzięki wdrożeniu SOA, za komunikację między systemami będzie odpowiadać warstwa pośrednia - szyna EAI. To do niej „kierowane” będą zapytania. W PTK Centertel działa już EAI, a także Centralny Katalog Produktów. W TP wdrożono rozwiązanie Order Management, wokół którego powstają kolejne. W tym roku głównym celem Piotra Muszyńskiego w TP jest zakończenie pierwszej fazy budowy architektury zorientowanej na usługi, czyli stworzenie Centralnego Katalogu Produktów, który znacznie uprości proces implementacji nowych usług, zastępując katalogi w poszczególnych systemach dziedzinowych.
Innym ważnym dla TP projektem na ten rok jest przygotowanie wymagań dla nowego systemu bilingowego. Dopiero wówczas będzie mogło się rozpocząć wdrożenie, już wybranego, systemu Oracle Communications Billing. Zastąpi on m.in. system Serat firmy ABG. W tym roku nastąpi też kolejna modyfikacja systemu paszportyzacji. Wdrażane jest również osobne środowisko IT na potrzeby rozliczeń z operatorami, którzy korzystają z infrastruktury TP. Duże wydatki teleinformatyczne w TP związane będą także z modyfikacją usług dostępu szerokopasmowego, rozwojem IPTV i rozbudową sieci CDMA.
Bliżej klienta
Piotr Muszyński chce dokonać w tym roku także analizy działania Piony Infrastruktury IT. Efektem tego będzie z jednej strony znalezienie tzw. wąskich gardeł, które mogą niekorzystnie wpływać na rozwój infrastruktury IT, z drugiej jeszcze lepsze jej wykorzystanie i benchmarking najlepszych praktyk. „Wraz z migracją TP w stronę protokołu IP, infrastruktura dla aplikacji, sieci i platform usługowych będzie wspólna” – mówi Piotr Muszyński. Przypomnijmy, obszar Infrastruktury IT jest centrum kompetencji w Grupie FT m.in. w obszarze Centrum Przetwarzania Danych, zarządzania infrastrukturą IT i bezpieczeństwa STI.
Zmiany wiązać się będą też z przekazywaniem coraz większego zakresu kompetencji na pierwszą linię obsługi klienta. Gdy Piotr Muszyński odpowiadał za CRM, w 2005 r. przekazano mu techniczną obsługę klienta, a więc wszystko, co wiąże się z dostępem i tzw. ostatnią milą. Podlegało mu m.in. 3500 monterów i pracownicy firm partnerskich. Stali się oni częścią organizacji Customer Care. Połączenie - pod wspólnym kierownictwem Piotra Muszyńskiego - obszarów IT i sieci oraz obsługi klienta powoduje także, że coraz częściej zatrudnieni w TP specjaliści od technologii słyszą czego tak naprawdę oczekuje klient.
„Dopasowujemy organizację do potrzeb klienta” – deklaruje Piotr Muszyński. „Dzięki temu budujemy firmę, która będzie mogła szybciej reagować na wyzwania na konkurencyjnym rynku. Dlatego tak wielką wagę ma możliwość podejmowania decyzji przez pracowników. Takie podejście na pewno motywuje i wyzwala kreatywność” – konkluduje.
Oceń artykuł
Komentarze (6)
[[http://www.computerworld.pl/artykuly/358053/Outsourcing.wstydliwy.temat.html]]
Brak konkurencji to nie są niższe ceny, tylko wyższe. Oczywista oczywistość, o której wie nawet przedszkolak. Jak TP ma zastrzeżenia co do jakości, to winna jest sama sobie, że nie potrafi jej skontrolować i wyegzekwować przy odbiorze.
Tylko Panasiuk mógł takie coś napisać - congrats odwagi! co prawda pracuję w GTP ale widzę temat trochę inaczej: - prawdą jest że TP [nie PTK] jest skostniałą firmą - trochę to za bardzo rozbudowane jest - dostawcom który już długo współpracują z TP długo się schodzi z dojściem do porozumienia z pracownikami TP. Choć rozwijają system X od samego początku [albo są b. dobrze obeznani] i świadczą SLA rozwojowe i produkcyjne to muszą mieć 10 różnych potwierdzeń od osób z TP. To generuje spore koszty - znacznie większe niż przygotowywanie nowych ofert. - w TP jest EAI i to całkiem dobrze rozbudowane - nie rozumiem - to prawda że nie ma Centralnego Katalogu Produktów a każdy system ma swój ale możemy powiedzieć że każdy z nich jest pochodną Katalogu Produktów PS CRMa. I to działa - sprawnie. - System Order Management - pomysłowe rozwiązanie - ale jest jakby wersją 1.0. Obsługuje najbardziej dochodowe usługi bradbandowe a jest nie wydajny [w porównaniu do innych w TP - a już 100% mniej niż Order Management w PTK] + jest nie jest tak elastyczny/konfigurowalny jak zamierzano. - Program Fast Track - ok, ale szybkość powoduje błędy. Mogę powiedzieć że jest to jeden z bardziej błędogennych rozwiązań w systemach informatycznych. Choć poprawki są proste i szybkie to to konfiguracja. - samo Vendors Consolidation - takie rozwiązanie było wprowadzone w niektórych systemach. Dobrym przykładem jest system SOKx rozwijanym tylko przez PostInfo[chyba część ABG teraz] - system jest słabo zrobiony, pełen błędów i ciężko modyfikowalny. Nie było tam konkurencji jak to jest w CRMie/EAI i całym PTK i słabo to wyszło - naprawdę. Wiem że będziecie się z niego wycofywać - tylko kiedy? Po 3 wdrożeniu? Ale wtedy konkurencja nie będzie istniała. I co wtedy?
tp, Dość jednoznaczny komentarz. Zastanawiam się z czego on wynika. Dla równowagi podam kilka faktów jak ja postrzegam okres styczeń 2002 - czerwiec 2005, gdy z grupą zaangażowanych ludzi budowaliśmy Operacje IT w Grupie TP, spędzając z nimi w pracy po 11-14 godzin na dobę (wciąż mam szacunek do wielu z tych ludzi): 1) Koszty utrzymania systemów IT spadły o ponad 50%, w efekcie czego inwestycja, o której piszesz szybko się zwróciła 2) Jakość oraz koszty funkcjonowania stworzonych wówczas centrum przetwarzania danych oraz ośrodków drukowania są zostały najlepiej oceniane w Grupie FT 3) Mierzona jakość funkcjonowania systemów IT oraz poziom satysfakcji ich użytkowników wzrósł zauważalnie Czy strategicznie to były dobre decyzje? Sprawdź, choćby w tymże internecie, jakie są główne powody do dumy w obszarze infrastruktury IT GTP. Z drugiej strony musieliśmy podjąć wiele trudnych decyzji dotyczących ludzi, może stąd wynika twój komentarz. Jeżeli uważasz inaczej i chcesz jawnie o tym porozmawiać - zapraszam. Nick, Procedury a często nawet biurokracja to cecha chyba każdej korporacji, która przekroczyła pewną skalę działania. Z drugiej strony to też duże wyzwanie menedżerskie. Ja uważam, że przez ostatnie 10 lat TP bardzo, ale to bardzo zmieniła się na korzyść. Jarosław Panasiuk
piękna laurka; szkoda że TP osiągnęła masę krytyczną: ustala procedury dla samej siebie, a ludzie brną w procedurach, ustaleniach, potwierdzeniach, analizach, walidacjach, opiniowaniu, procesach, audytach, zaleceniach, wymaganiach ..... a do pracy poczuwa się zaledwie 10% pracowników. Niestety. Sniadanka, lunche, obiadki, papieroski, deserki .... Największy rój na korytarzach i w palarniach.
Czy;li Panasiuk najpierw r*** z Ziomkiem IT , a teraz będzie budował to co sam zniszczył. szatański pomysł. komentarz edytowany przez moderatora
Najpopularniejsze
- Pierwsze w Polsce testy transmisji danych z...
- Magdalena Gaj została Przewodniczącą Rady...
- Asseco wątpi w obiektywny wybór dostawcy w...
- Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja...
- Sygnity: wezwanie Asseco i sezonowość...
- Ogromna liczba komputerów Mac wciąż...
- Nasza Klasa uruchomiła inkubator...
- Google prezentuje okulary z Augmented Reality
- Oracle daje klientom bezpłatny system do...
- CBA kontroluje przetargi związane z CEPiK
Rekomendacje
Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88






