Większy młotek to za mało!

Subskrybuj RSS A A A
25 listopada 2008
Gustaw Pietrzyk

Polska jako jedyny z krajów UE promuje tzw. informatyzację. Apeluję o wpisanie jej na listę chorób zakaźnych oraz o wydanie zakazu podejmowania pracy na stanowiskach kierowniczych w administracji publicznej osobom nią zarażonych.

Polska jako jedyny z krajów UE promuje tzw. informatyzację. Apeluję o wpisanie jej na listę chorób zakaźnych oraz o wydanie zakazu podejmowania pracy na stanowiskach kierowniczych w administracji publicznej osobom nią zarażonych.

Należy przyznać rację Tadeuszowi Rossowi, posłowi PO. Polska to dziwny kraj. Jako jedyny w Unii Europejskiej ma dziwne rozwiązania instytucjonalne w obszarze wprowadzania technologii komunikacyjno-informacyjnych w społeczeństwie i administracji. To "informatyzacja" - dział, minister i ustawa w jednym. Zakres i poziom umocowania tych rozwiązań mogą robić wrażenie.

Historia w pigułce

Z upływem czasu, z każdą kolejną ekipą, instrumenty zarządzania informatyzacją ulegają wzmocnieniu. Od 1989 r. do 1994 r. w tej sprawie niewiele się działo. Od czasu do czasu organizowano spotkania informatyków "rządowych" z przedstawicielami biznesu w Łańsku.

Dopiero nominowanie na premiera, pasjonata komputerów, Waldemara Pawlaka w 1993 r., zaowocowało najpierw powołaniem pełnomocnika premiera ds. informatyki, a potem specjalnej Rady do zajmowania się tymi zagadnieniami w państwie. Rad było kilka. Powoływano je przy różnych organach państwa - Prezesie Rady Ministrów, Radzie Ministrów, Ministrze Administracji. Był nawet pomysł na "superradę" przy Prezydencie RP. Chyba dlatego nie wypalił, że w latach 1998-2001 o informatyzację rozgorzał bój między ministrami właściwymi do spraw administracji oraz łączności, w kontekście tzw. problemu roku 2000 i przygotowań Polski do wstąpienia do UE.

Przełom nastąpił wraz z powstaniem rządu Leszka Millera. Podjęto brzemienną w skutki decyzję polityczną o wprowadzeniu zasadniczych zmian w zakresie zarządzania technologiami ITC. W 2002 r. w ramach administracji rządowej powołano specjalny, nowy dział - informatyzację, wraz z ministrem za ten dział odpowiedzialnym. W okresie rządów Leszka Millera i Marka Belki od lipca 2003 r., ten dział administracji funkcjonował w ramach Ministerstwa Nauki i Informatyzacji. Pierwszym ministrem ds. informatyzacji był bezpartyjny profesor. W budżecie pod numerem 27 wyodrębniono nową jego część - informatyzacja. Jeszcze 2003 r. opracowano Strategię Informatyzacji Rzeczpospolitej Polskiej - e-Polska na lata 2004-2006. W lutym 2005 r. uchwalono ustawę o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne. W czerwcu tego samego roku Rada Ministrów przyjęła zaś Strategię kierunkową rozwoju informatyzacji, a w lipcu powołano Radę Informatyzacji.

26 pozycję
z 27 państw członkowskich miała Polska w 2007 r. pod względem poziomu 20 podstawowych usług publicznych online w Polsce, za nami była tylko Bułgaria.
Na początku listopada 2005 r. drugim ministrem ds. informatyzacji zostaje wiceprzewodniczący zwycięskiej partii Prawa i Sprawiedliwości. Z jego inicjatywy zlikwidowano Ministerstwo Nauki i Informatyzacji, a dział "informatyzacja" włączono w struktury Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Minister właściwy ds. informatyzacji został wicepremierem i dodatkowo jest ministrem właściwym dla działów: sprawy wewnętrzne, administracja publiczna i wyznania religijne oraz mniejszości narodowe i etniczne. W sierpniu 2006 r. Rada Ministrów uchwaliła pierwszy Plan Informatyzacji Państwa. Premier Kazimierz Marcinkiewicz powołuje Międzyresortowy Zespół ds. informatyzacji, który w marcu 2007 r. Premier Jarosław Kaczyński przekształca w Komitet Rady Ministrów do Spraw Informatyzacji i Łączności. Dzięki Komitetowi dział "informatyzacja" zagospodaruje istotną część środków Funduszy Strukturalnych UE planowanych do realizacji w latach 2007-2013. Wtedy też powstaje Plan Informatyzacji Państwa na lata 2007-2010, we wrześniu 2006 r.

Po kolejnych wyborach, w 2007 r. ministrem od informatyzacji zostaje sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej. Podobnie jak jego poprzednik z PIS jest wicepremierem i wielozakresowym ministrem. Intensywny rozwój działu "informatyzacja" jest kontynuowany. Wszystkie zdobyte pozycje zostają utrzymane, co więcej, w lutym 2008 r. mister ds. informatyzacji powołuje specjalną jednostkę organizacyjną administracji rządowej do prowadzenia projektów informatycznych - Centrum Projektów Informatycznych.

W kolejnych miesiącach minister ds. informatyzacji sygnalizuje ambicje wykorzystania CPI do koordynacji i centralizacji procesu informatyzacji administracji rządowej. Na ukończeniu są prace nad doskonalszą Strategią rozwoju społeczeństwa informacyjnego w Polsce do 2013 r., a prace nad kolejną, jeszcze doskonalszą wersją Planu Informatyzacji Państwa są zapowiadane. W uzgodnieniach międzyresortowych pojawiają się projekty dalszego doskonalenia ustawy o informatyzacji. Laikom wydaje się, że informatyzacja weszła w stadium bliskie doskonałości i niezmąconego rozwoju. Wtajemniczeni wiedzą jednak, że do wykonania pozostał jeszcze jeden, bodaj najważniejszy krok.

Oceń artykuł

średnio: 4.2 liczba ocen: 4
1  2  dalej »

Komentarze (4)

~Ahk4iePaiv8u

03-05-2011 17:00

Tak!!! :-)

Jerzy_K

24-11-2008 16:43

zgadzam sie z p. Kazikiem co do jakosci kadr w CPI MSWiA ale czy nie jest to po czesci zasluga autorea ... BTW uwazam ze metodami autorytarnymi niewiele sie osiagnie nawet jesli odgornie zadekretuje sie ze CPI przejmuje projekty z calej administracji a wszystkich niepasujacych do CPI posle precz.

Kazik

24-11-2008 13:08

Nareszcie autor, który coś konkretnego robił - czasami nawet metodą "gwoździa i młotka" - witamy!!!. Generalnie nie zgadzam się z tezą, że w tak prorozwojowej dziedzinie jaką jest informatyka planowanie jest zbędne. System e-PUAP nie jest zły dlatego, że jak dotąd słabo działa, tylko ma mankamenty, które zapewne są do poprawienia, a ponadto jest inwestycją długofalową. Autorowi też nie wszystko wyszło (np. usprawnienie ewidencji ludności) - co subtelnie pomija. Uważam, że ktoś musi marzucić efektywny system zarządzania projektami w całej administracji (chociaż aktualny dobór kadrowy CPI jest moim zdaniem zły).

Praktyk & Znajacy

23-11-2008 15:42

Artykul OK. Teza zbednosci "informatyzacji" postawiona odwaznie, ale konkretnie i wiarygodnie dla kazdego ktury cos dlubal w administracji. Ciekawym co na to ludzie ministra wlasciwego ds. informatyzacji.

Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88