Cztery razy "działa!"

Subskrybuj RSS A A A
4 listopada 2008
Jakub Chabik

Każdy informatyk zna to słowo doskonale. Na pewno nie raz i nie dwa razy wykrzyknęliśmy je w ekstazie, gdy błąd niemożliwy do znalezienia przez długie godziny lub dni został wreszcie usunięty.

Każdy informatyk zna to słowo doskonale. Na pewno nie raz i nie dwa razy wykrzyknęliśmy je w ekstazie, gdy błąd niemożliwy do znalezienia przez długie godziny lub dni został wreszcie usunięty.

Albo w momencie, gdy rozwiązanie informatyczne, pracowicie budowane z hardware'owych i software'owych "klocków" przez miesiące, po raz pierwszy zrealizowało to, do czego zostało stworzone: rozliczyło pierwszą transakcję, zakończyło pierwsze obliczenia, pokazało pierwsze raporty. Satysfakcję, którą czuje wtedy inżynier, mogę porównać jedynie do... umówmy się, że pozostawię to Państwa wyobraźni.

Wiele lat po rozpoczęciu pracy informatyka zrozumiałem, że owych "działa!" jest kilka i każde znaczy co innego. Pierwsze, wypowiadane przez informatyka - programistę, administratora, inżyniera sieci - oznacza jedynie, że element, który uważał za najbardziej kluczowy, zachowuje się zgodnie z techniczną specyfikacją lub jego inżynierskimi oczekiwaniami. Drugie, wypowiadane jest przez innego informatyka, odpowiedzialnego za dostarczenie rozwiązania. Oznacza, że można je pokazać klientowi i nie narobić sobie wielkiego wstydu. Trzecie "działa!" pochodzi już od odbiorcy - i czas, jaki upływa między drugim a trzecim określany jest przez informatyków słowami "krew, pot i łzy". Testy, uwagi, zmiany, poprawki, nagle wyskakujące błędy i wreszcie przekazanie - znamy to doskonale, nieprawdaż? I wreszcie czwarte "działa!". Wypowiada je odbiorca systemu, kiedy spełni pokładane w nim nadzieje i przynosi mierzalną korzyść biznesową w jego organizacji.

Rozróżnianie tych czterech rodzajów okrzyków to zasadnicza umiejętność menedżera informatyki. Wiele pisze się o przekroczonych budżetach i harmonogramach projektów, niekończących się testach i chybionych wdrożeniach. Ale są przecież historie udanych projektów i wdrożeń. Zdradzę Państwu ich tajemnicę - ich liderzy doskonale potrafią odróżniać poszczególne "działa!" od siebie. Jak w muzyce - liczy się dobry słuch. Trzeba mieć odrobinę talentu; jeśli ktoś ma go dużo - subtelności owego okrzyku słyszy od razu, jeśli mniej - uczy się na cudzych albo własnych niepowodzeniach. Są też tacy, którym przysłowiowy słoń nadepnął na ucho - i to oni zostają bohaterami modnych ostatnio książek z gatunku Anti-patterns.

Znam menedżerów, którzy stosują prostą zasadę: czekają na pierwsze "działa!", mnożą razy cztery dotychczasowe nakłady na przedsięwzięcie i dopiero wtedy podają termin zakończenia i ostateczny budżet projektu. I mimo wszystkich racjonalnych metod estymacji, mylą się nie bardziej niż inni.

Oceń artykuł

średnio: 1 liczba ocen: 1

Komentarze (0)

Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88