Krwiożercza bestia na wolności

Subskrybuj RSS A A A
20 maja 2008
Jakub Chabik

Obejrzałem wczoraj razem z dziećmi "Park Jurajski" Stevena Spielberga. Jest tam bardzo ciekawa postać, niejaki Dennis Nedry. To wyjątkowo czarny charakter. Pracuje w Parku Jurajskim jako "informatyk do wszystkiego".

Obejrzałem wczoraj razem z dziećmi "Park Jurajski" Stevena Spielberga. Jest tam bardzo ciekawa postać, niejaki Dennis Nedry. To wyjątkowo czarny charakter. Pracuje w Parku Jurajskim jako "informatyk do wszystkiego".

Ale ponieważ marnie mu płacą, spiskuje i zgadza się wykraść zarodki dinozaurów na czyjeś zlecenie. Za, bagatela, 750 tys. dolarów (film nakręcono w 1993 roku!) unieszkodliwia systemy alarmowe, bierze zarodki, jednak ginie po drodze w paszczy dinozaura. Ale przy okazji blokuje komputer i jedynym sposobem, by ponownie go aktywować, jest wyłączenie zasilania na całej wyspie. Nedry jest tym samym pośrednim sprawcą całej awantury, bo jak nie działają płoty elektryczne, ze swoich dziur wyłażą demony, tj. dinozaury i próbują pożreć grzeczne dzieci oraz takichż naukowców. Zaledwie kilka scen, w których Dennis Nedry jest przedstawiony, zostawia widza z przekonaniem, że informatyk to brudas, arogant, chciwiec i kanalia.

Do pewnego stopnia pochlebia mi, że przedstawiciel mojej profesji stanowi takie samo zagrożenie jak Tyranozaur albo Velociraptory. Pokazywałbym jednak film wszystkim menedżerom, bo dla mnie cały ten biznes to kliniczny przykład fatalnego zarządzania. Cały Park Jurajski jest skomputeryzowany - ale o co dokładnie w tej komputeryzacji chodzi, wie tylko obleśny Dennis Nedry. W momencie, gdy informatyk blokuje system, działalność firmy po prostu się zatrzymuje. Nie ma żadnego awaryjnego hasła zdeponowanego w bezpiecznym miejscu, kopii zapasowych, dostępnego kodu źródłowego, procedur awaryjnych, systemu zapasowego zasilania i wszystkich innych rzeczy, które znamy z podręczników.

Na "Parku Jurajskim" dałoby się zbudować cały kurs zarządzania informatyzacją: co grozi firmie, jeśli oprzemy jej działalność na (najlepszym nawet) artyście-programiście, co się stanie, jeśli nie zapewnimy redundancji danych i infrastruktury, itd. Słowem, jak będzie wyglądało nasze przedsiębiorstwo, jeśli nie będziemy zarządzać ryzykiem związanym z systemami. Dziwię się tylko, że na koniec dinozaury zżarły informatyka, zamiast jego szefa, który za ten cały bałagan odpowiada. Byłaby to znacznie bardziej moralna puenta. Gdybym był właścicielem tak zarządzanego interesu, na zbity pysk wywaliłbym menedżera, który dopuścił do takiego uzależnienia podstawowej działalności firmy od systemów i osoby je obsługującej.

PS. Jest w filmie także scena z dziewczynką, która uruchamia system bezpieczeństwa. Chodząc po trójwymiarowych obrazkach mówi w pewnym momencie: "Znam ten system, to uniks". Polski lektor nazwę czyta przez krótkie "u", nie zaś "juniks". Widać, że prawdziwe dinozaury z Parku Jurajskiego nadal żyją w TVP.

Oceń artykuł

średnio: 5 liczba ocen: 1

Komentarze (0)

Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88