Nachwilki

22 kwiecień 2008
Jakub Chabik
Na rynku komputerowej rozrywki niespodziewany rozkwit przeżywają gry typu casual. Nie mają chyba jeszcze polskiej nazwy, pozwolę sobie więc ją zaproponować: podoba mi się słowo "nachwilka".


Myślę, że dość dobrze oddaje istotę tego rodzaju rozrywki (chodzi o oderwanie się "na chwilkę" od codzienności). Michael Reitzstein z firmy Rock Solid, która jest producentem "nachwilek", w wywiadzie dla portalu Onet.pl mówi: "Wielu fanów gier (...) sięga czasami po produkcje lżejsze, chociażby po to, by się zrelaksować. Jednak w casual games znacznie częściej grają kobiety, a także ludzie dorośli, którzy chcą przez 15 minut nie myśleć o niczym poważnym".

Pisząc o popularności nachwilek, specjaliści podnoszą zalety techniczne. Piszą na przykład, że nie trzeba niczego instalować ani wgrywać na komputer (co zawsze grozi "złapaniem" złośliwego oprogramowania), a środowisko - Flash, Java lub Silverlight - to hermetycznie zamknięta "puszka", z której nic złego nie może "przeskoczyć" na system operacyjny.

Myślę jednak, że kariera "nachwilek" to bardzo ciekawe zjawisko, będące konsekwencją zmian społecznych wywołanych przez technologie informatyczne. W wyniku ich rozpowszechnienia, duża część pracowników większość dnia roboczego spędza pracując samotnie przy komputerze. Jednocześnie dość intensywnie wykorzystuje w swej pracy umysł, który szybko ulega "przeciążeniu". Przeciętny pracownik poświęcając kilkanaście minut na "nachwilki" nie ma poczucia, że cokolwiek "zawala" - czuje, że musi się oderwać od obowiązków dla zdrowia psychicznego i higieny intelektualnej. Podczas każdej takiej przerwy może oderwać się w inny sposób, grając w inną "nachwilkę".

Jeszcze inną zaletą "nachwilek" jest to, że bez żalu można je w każdej chwili przerwać. A nasze poranki, popołudnia i wieczory są równie "poszatkowane" co dzień roboczy - więc 15 minut poświęcane na "nachwilki" to idealny relaks o każdej porze doby.

Kobiety, które stanowią zdecydowaną większość graczy w "nachwilki", cenią inny typ humoru i wykazują inny rodzaj aktywności w grach niż mężczyźni. Wykazały to badania wykonane przez dr Fumiko Hoeft na Uniwersytecie Stanforda. Mówiąc w pewnym uproszczeniu, płeć piękna bardziej bawi się samą grą niż dąży do osiągnięcia jakkolwiek zdefiniowanego celu. Nieskomplikowana, ale atrakcyjna wizualnie i często śmieszna "nachwilka" idealnie wpisuje się w kobiecy profil gracza, podczas gdy dynamiczna "strzelanka" albo rozbudowana gra strategiczna lepiej odpowiada męskiemu typowi.

Ja sam zaś mam nadzieję, że moje felietony są dla Państwa równie atrakcyjnym przerywnikiem, co "nachwilki".

Oceń artykuł

średnio: liczba ocen:

Komentarze

Redakcja Computerworld.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...

Whitepaper Connect

Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME - Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2008 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88