Dwadzieścia cali na biurku Lesia

Subskrybuj RSS A A A
26 lutego 2008
Jakub Chabik

Perłą polskiej powieści satyrycznej jest "Lesio" Joanny Chmielewskiej. Bohater książki, to niespełniony artysta pracujący jako architekt. Życie upływa mu między nudą w pracy, wyścigami konnymi, podziwianiem zgrabnych nóg koleżanki Barbary oraz mniej albo bardziej zabawnymi przygodami osadzonymi w realiach "małej stabilizacji" lat siedemdziesiątych XX wieku.

Perłą polskiej powieści satyrycznej jest "Lesio" Joanny Chmielewskiej. Bohater książki, to niespełniony artysta pracujący jako architekt. Życie upływa mu między nudą w pracy, wyścigami konnymi, podziwianiem zgrabnych nóg koleżanki Barbary oraz mniej albo bardziej zabawnymi przygodami osadzonymi w realiach "małej stabilizacji" lat siedemdziesiątych XX wieku.

Czytałem "Lesia" wiele razy i dopiero niedawno zdałem sobie sprawę, jak bardzo rzeczywistość przedstawiona w powieści jest odległa od dzisiejszej. W niektórych biurach konstrukcyjnych nadal można spotkać wielkie deski kreślarskie, ale znacznie częściej - mocne stacje robocze oraz dwudziestocalowe monitory, a gdzieniegdzie - ogromne plotery. Gumki, rysiki i tusz to pojęcia znane już chyba tylko z opowieści starszych koleżanek i kolegów. Lesio sprawdza wyniki wyścigów konnych w gazecie, a w scenie przygotowania napadu desperacko szuka automatu telefonicznego i monety.

Nikt dziś nie porywa pociągu, żeby zdążyć na konkurs, bo prace wysyłane są przez sieć. Hazard na wyścigach konnych to także przeszłość, bo dzisiaj można obstawiać, nie wstając zza biurka - odpowiednie adresy internetowe podawane są w każdej relacji sportowej. Lesio może nadal podziwiać nogi pięknej Barbary - ale jeszcze łatwiej oglądać Cindy, Swietłanę albo Gosię, która za parę dolarów ściągniętych z karty płatniczej pójdzie na całość w relacji na żywo.

Rzeczywistość Lesia - ale także "Dzieci z Bullerbyn", "Bolka i Lolka" czy "Pana Samochodzika" - zaczyna być dla odbiorcy równie niezrozumiała, jak dla mnie była rzeczywistość dziewiętnastowiecznej wsi z "Janka Muzykanta". Technologia tak głęboko weszła w nasze życie, że najnormalniej w świecie zaczyna brakować literatury, której bohaterowie żyliby naszym życiem, w świecie centrów handlowych, tanich linii lotniczych, kart płatniczych; którzy do sąsiedniego kraju wyskakiwaliby bez paszportów na obiad i których perypetiom towarzyszyłby telefon komórkowy, laptop i aparat cyfrowy. Mówiąc dokładniej, książki takie się pisze, ale żyją one jeden, góra dwa sezony - i to wcale nie dlatego, że rzeczywistość się zmienia tak szybko, a dlatego, że są po prostu słabe.

Lesio najpierw starał się otruć personalną gronkowcem, a następnie zżerały go wyrzuty sumienia. Podobnie się czuję jako człowiek, którego wysiłki w jakimś tam stopniu napędzają postęp technologiczny, a ów postęp sprawia, że słabnie zależność między dobrą literaturą a rzeczywistością.

Oceń artykuł

średnio: 0 liczba ocen: 0

Komentarze (0)

Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88