Demokratyczne decyzje

Subskrybuj RSS A A A
29 stycznia 2008
Andrzej Gontarz

Klasyfikowanie zasobów Internetu poprzez głosowanie użytkowników proponują twórcy projektu ULP.

Klasyfikowanie zasobów Internetu poprzez głosowanie użytkowników proponują twórcy projektu ULP.

Nie od dzisiaj wiadomo, że każdy po swojemu postrzega i opisuje rzeczywistość. Wystarczy popatrzeć na ekrany komputerów, by przekonać się, na jak wiele różnych sposobów można zorganizować przetrzymywane na dyskach zasoby. To co dla mnie jest pamiątką z wakacji, dla kogoś innego może być dokumentacją badawczą. To co dla mnie jest pięknym zabytkiem, dla kogoś innego może być przykładem specjalnej konstrukcji technicznej.

Wyszukiwarki doszły do bariery rozwoju. Jeżeli rozrastającej się wciąż zawartości Internetu nie skatalogują sami jego użytkownicy, to nie zrobi tego nikt inny. Tylko ludzie rozumieją znaczenie słów i rozpoznają ich konteksty - mówi Grzegorz Rossa, jeden ze współautorów Ultraportalu.Wyszukiwarki doszły do bariery rozwoju. Jeżeli rozrastającej się wciąż zawartości Internetu nie skatalogują sami jego użytkownicy, to nie zrobi tego nikt inny. Tylko ludzie rozumieją znaczenie słów i rozpoznają ich konteksty - mówi Grzegorz Rossa, jeden ze współautorów Ultraportalu.Czy indywidualne, jednostkowe podejście do odbierania świata i nazywania rzeczy można wykorzystać przy klasyfikowaniu zasobów Internetu? Twórcy projektu Ultraportal uważają, że tak. W jaki sposób? Poprzez udostępnienie użytkownikom sieci mechanizmu głosowania na poszczególne dziedziny, gałęzie i podgałęzie drzewa katalogowego. "Głosowanie ma być jak najbardziej demokratyczne, ze wszystkimi tego konsekwencjami i wymogami. Można prowadzić akcje promocyjne i informacyjne na rzecz swojej propozycji, przekonywać innych o racji swoich argumentów. Ale gdy się zostanie przegłosowanym, trzeba przyjąć decyzję większości" - wyjaśnia Grzegorz Rossa z Warszawy, jeden ze współautorów Ultraportalu. Wraz z nim projekt ULP tworzą również: Ewa Chojnowska, Grażyna Marszałkowska i Rafał Korszuń. Realizację projektu finansują z własnych środków. Liczą, że w przyszłości uda się go skomercjalizować.

Zadanie dla ludzi

Ultraportal http://www.ulp.pl ma być odzwierciedleniem żywego, wciąż zmieniającego się oblicza Internetu. Ma dawać obraz tego, jak wyglądają zasoby sieci w danej chwili, jak są odbierane i oceniane przez samych jej użytkowników. Zdaniem Grzegorza Rossy, nie są w stanie zrobić tego wykorzystywane dzisiaj wyszukiwarki internetowe, które katalogują treści według sztywnych, z góry założonych kryteriów. "Jeżeli rozrastającej się wciąż zawartości Internetu nie skatalogują sami jego użytkownicy, to nie zrobi tego nikt inny" - uważa Grzegorz Rossa. Podkreśla, że tylko ludzie rozumieją znaczenie słów i rozpoznają ich konteksty. W jego opinii, nie można napisać algorytmu, który będzie rozumiał znaczenie wyrazów i pojęć.

Katalog ULP ma być alternatywą, lub wręcz konkurencją, dla działających automatycznie wyszukiwarek. "Google wyszukuje po tagach. W ULP tagami są ścieżki dostępu stworzone przez internautów. Jeżeli jest zatwierdzona gałąź, są jej podgałęzie, to są równocześnie gotowe, przejrzyste tagi" - wyjaśnia Grzegorz Rossa. W ULP jest odwrotna niż w Google kolejność klasyfikowania, co ma zwiększać skuteczność poszukiwań. Z tego powodu w portalu ULP nie ma też wewnętrznej wyszukiwarki, gdyż zasoby portalu są dobrze pozycjonowane w funkcjonujących wyszukiwarkach internetowych (jeżeli się wpisze ULP + szukane słowo).

"Nasze działania idą również w poprzek propozycji Microsoftu, który chce upodobnić zarządzanie plikami do zarządzania zasobami Internetu. My chcemy zarządzać zawartością Internetu tak, jak się zarządza plikami" - dodaje Grzegorz Rossa.

Open source dla każdego

Jak przyznają sami twórcy Ultraportalu, powodzenie ich przedsięwzięcia będzie zależało od tego, czy ludzie zechcą korzystać z oferowanego narzędzia na skalę masową. Tylko wtedy bowiem będzie można mówić o reprezentatywnej próbie poklasyfikowanych tą metodą zasobów Internetu. Zachętą dla internautów ma być m.in. duże poczucie satysfakcji wynikające z tego, że w głosowaniu zostały przyjęte zaproponowane przez nas rozwiązania. Użytkownicy mogą się wykazać nieograniczaną niczym własną pomysłowością czy twórczością. Na przykład, jedna ścieżka dostępu może mieć charakter poetycki, inna ściśle specjalistyczny. W ten sposób ludzie mogą nakierowywać innych na różne, bliskie sobie tory myślenia. Przy czym jedna perspektywa poznawcza nie wyklucza drugiej, różne podejścia mogą istnieć równolegle, obok siebie.

ULP nie jest tylko katalogiem stron internetowych. Można sklasyfikować każdy obiekt dostępny w sieci. W ten sposób obiekty z tych samych stron (np. teksty, zdjęcia, muzyka) mogą znaleźć się w wielu różnych, innych niż sama strona, kategoriach i gałęziach.

ULP ma działać na zasadzie open source - ludzie obdarowują się nawzajem swoją pracą. Projekt daje też szansę rozszerzenia formuły open source na tych, którzy nie mają kwalifikacji informatycznych, a też chcieliby uczestniczyć w tworzeniu nowych rozwiązań. "W ULP pracę może wykonywać każdy, kto ma tylko na to ochotę. Każda propozycja jest jednakowo ważna" - przekonuje Grzegorz Rossa. Poza tym praca może być wykonywana małymi porcjami, które będą się składać na większą całość (najmniejsza to oddanie głosu).

Twórcy Ultraportalu chcą poprzez swój projekt realizować również ideę Web 2.0. Według Grzegorza Rossy, osiągany poprzez proponowane rozwiązanie efekt nie będzie tylko zwykłą sumą pracy wszystkich użytkowników, lecz czymś więcej, pewną formą inteligencji zbiorowej.

Oceń artykuł

średnio: 3 liczba ocen: 2

Komentarze (5)

pwojcicki

14-09-2008 01:46

Propozycja jest nader ciekawa. To chyba jedna z pierwszych prób humanizacji internetu i jego prawdziwego uspołecznienia od podstaw czyli nadania dodatkowej treści Web 2.0. Wartością dodaną wydaje się połączenie (specyficzna symbioza) pracy społeczności użytkowników i pracy wyszukujących robotów. To będzie dość trudne w realizacji (w sferze społeczności), ale może się udać. I tego serdecznie pomysłodawcom życzę.

image

21-03-2008 01:03

Wpisz ulp w google i zobaczysz, ze jest na dwóch pierwszych mniejscach. Nie kumam googlarzu, o co biega...? Wydaje się jak byś miał osobistą urazę do Pana Rossy. (?) Ty zdecydowanie nie masz nic wspolnego z inteligencją, nawet nie masz szans w takim zbiorze, bo wypisujesz bzdury! Pan Rossa powinien zpałacic ci za reklame jego "dorobku". Może cie zatrudni?

googlarz

04-03-2008 14:00

Jeżeli istnieje już jaka¶ forma inteligencji zbiorowej, to pan Rossa nie ma w niej najmniejszego udziału. Dziwię się, że reporterzy tego portalu podchodz± tak bezkrytycznie do wypowiedzi tego człowieka, udostępniaj±c mu swoje łamy dla szerzenia tak ewidentnych bzdur. Istniej±ce wyszukiwarki już od dawna traktuj± tagi marginesowo w strukturowaniu oraz ustalaniu priorytetów danych. O pozycji danej prezencji decyduje w poważnym stopniu na przykład ilo¶ć linków na innych prezencjach. O tym, że pan Rossa & Co. nie maj± o tym zielonego pojęcia możecie się przekonać wstukuj±c hasło ULP w google. Zjawie się wszystko tylko nie projekt pana Rosse. Ale na tym trzeba się znać. Zamiast się nauczyć, pan Rossa próbuje wymy¶lać swoj± własn±, absurdaln± maszynę, która działa na zasadzie hierarchii plików dyskowych!!! Absurd. Je¶li kto¶ chce zapoznać się z dorobkiem pana G. Rossy proponuję udać się na forum michalkiewicz.pl. Tam pan Rossa prezentuje niemal w każdym po¶cie jaki¶ link na swoje, co tu dużo mówić, wysoce dyletanckie prace.

pawel

27-02-2008 11:09

Pomysl moze i ciekawy, ale "aspekt ludzki" pokazal co potrafi juz w dmoz''ie i kiedys w WP (idiotyczny klikohit). To nie przejdzie.

eva

29-01-2008 12:16

Czy Twórcy ULP nie chcą przypadkiem dojść do "Zarządzania Umysłami"?;-)

Najnowsze

Państwo do konsolidacji

Obywatele uważają administrację publiczną za jeden organizm. W rzeczywistości jest to kilka tysięcy oddzielnych struktur, obrosłych biurokratycznymi naroślami. Czy można zracjonalizować działanie państwa? Jak w tym może pomóc informatyka?

Zarządzanie po japońsku

W praktyce przemysłowej wypracowano szereg skutecznych metod zarządzania. Wiele powstało w Japonii. Dlaczego, mimo ich efektywności, nie zawsze są stosowane w biznesie?

e-Sąd z odsieczą sprawiedliwości

Polski wymiar sprawiedliwości postrzegany jest jako skostniały i opieszały. Tymczasem kolejne e-usługi udostępniane przez Ministerstwo Sprawiedliwości ułatwiają życie przedsiębiorcom i usprawniają pracę sądów.

e-Zdrowie w Polsce i na świecie

Projekty informatyzacji służby zdrowia realizowane są na świecie z różnym powodzeniem. Skąd Polska mogłaby czerpać wzorce? A może jesteśmy skazani na własne rozwiązania?

Raport Państwo 2.0, czyli nowa wizja informatyzacji państwa

Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji, zaprezentował raport "Polska 2.0. Nowy start dla e-administracji". Przedstawia on informacje na temat stanu realizacji projektów będących w gestii nowo utworzonego ministerstwa oraz prezentuje kierunki dalszych działań związanych z informatyzacją i cyfryzacją administracji publicznej w naszym kraju.

Cyberprzestępcy podążają za użytkownikami

Już dwie na trzy polskie firmy odnotowały ataki lub awarie, które spowodowały spadek produkcji. Co trzecia firma utraciła dane. Liczba takich przypadków będzie rosła, bo hakerzy biorą na cel najbardziej masowe technologie. Szybko reagują też na zmiany w firmowej architekturze.

Jak zaplanować karierę w branży IT

Doświadczenia łączone na różnych stanowiskach w firmach o odmiennych profilach są szczególnie cenione przez pracodawców. Dlatego warto głęboko przeanalizować możliwości rozwoju kariery, które obecnie stwarza rynek IT.

Rekomendacje



Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści - Prenumerata: Computerworld, Networld, PC World
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88