Na gorąco: Dariusz Wiatr

Poleć znajomemu Wydrukuj Subskrybuj RSS A A A
29 styczeń 2008
Adam Jadczak
Partner zarządzający Helix Ventures Partners, który zamierza zainwestować 40 mln zł w innowacyjne spółki technologiczne.


Czym zajmie się Helix Ventures?


Dariusz Wiatr
Chcemy inwestować w polskie spółki technologiczne na wczesnym etapie ich rozwoju, mające za pasem od roku do trzech lat działalności, posiadające już konkretny produkt, pierwszych na niego klientów. Firmy te jednak nadal potrzebują znacznych inwestycji w rozwój wciąż ewoluującego produktu i kanałów jego sprzedaży oraz wsparcia przy wejściu na nowe rynki, także międzynarodowe. Interesują nas przede wszystkim firmy oferujące rozwiązania internetowe, mobilne i oprogramowanie. Docelowo w portfelu inwestycyjnym znajdzie się ok. 10 projektów.

Skąd fundusze?

Połowę pozyskaliśmy w konkursie zorganizowanym przez Krajowy Fundusz Kapitałowy, którego 100-proc. akcjonariuszem jest Bank Gospodarstwa Krajowego. Środki Funduszu pochodzą z budżetu, funduszy strukturalnych Unii Europejskiej i instytucji zagranicznych. W zeszłym roku Fundusz miał do dyspozycji 47 mln zł, w tym będzie to ok. 200 mln zł. Sumy te przeznacza na ograniczenie luki kapitałowej polegającej na niskiej podaży kapitału PE/VC w segmencie małych i średnich przedsiębiorstw.

Na co mogą liczyć właściciele innowacyjnych firm?

Otrzymują od nas kapitał - od 0,5 mln zł do maksymalnie 5 mln zł, ale również pomoc w opracowaniu modelu biznesowego oraz - co może najważniejsze - w pozyskaniu kluczowych partnerów biznesowych i wejściu na nowe rynki. Dzięki naszym kontaktom będą one mogły rozpocząć sprzedaż m.in. w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych.

Jak długi czas inwestycji Państwo przewidują?

Około 4,5 lat. Pierwsze inwestycje będą możliwe już w maju - czerwcu br. W kolejnych etapach firmy te - zwłaszcza zamierzające prowadzić działalność na globalnych rynkach - będą mogły pozyskać inwestorów z Krzemowej Doliny.

Mają już Państwo potencjalnych kandydatów do inwestycji?

Rozmawiamy z trzema spółkami. Pierwsza z nich tworzy rozwiązania z zakresu usług telefonicznych nowej generacji, tzw. Phone 2.0. Ta sfera jest obecnie bardzo gorącym tematem wśród inwestorów venture capital w Krzemowej Dolinie, a spółka, z którą rozmawiamy, ma obiecujący produkt i zespół myślący w kategoriach globalnego rynku. Z listy 25. najbardziej innowacyjnych rozwiązań z zakresu VoIP w 2007 r. ich technologię wykorzystuje 20. Spółka potrzebuje bardziej naszego wsparcia w rozwoju, szczególnie międzynarodowym, niż kapitału i nad tym skupiamy się w propozycji inwestycyjnej, dyskutując m.in. nad pomocą w budowie regionalnej sieci partnerów. Pozostałe dwie spółki związane są z serwisami społecznościowymi i rozrywką online.

Czy któraś z Państwa inwestycji ma szansę znaleźć się w zestawieniu najbardziej innowacyjnych przedsiębiorstw na świecie - Red Herring Top 100 Global?

Mamy oczywiście taką ambicję.

Jak z perspektywy Krzemowej Doliny ocenia Pan innowacyjność Polaków?

Na przykładzie naszych potencjalnych inwestycji widać, że - wbrew temu, co się mówi - potrafią wymyślić coś niezależnie od Amerykanów. Problemem może być umiejętność ich spieniężania na dużą skalę, a także - w niektórych przypadkach - nastawienie, styl i intensywność pracy. W Krzemowej Dolinie, gdy ma się dobry pomysł, pracuje się 24 godziny na dobę. Przychodząc do takiej nowo utworzonej spółki o 3.00 w nocy, widzi się porozrzucane kawałki pizzy i wciąż pracujących ludzi. Jeśli w pół roku pomysł się nie sprawdzi, porzucają go i zajmują się czymś nowym. W przypadku sukcesu w danym przedsięwzięciu, większość "seryjnych przedsiębiorców" zakłada nowe firmy, przy czym intensywność ich pracy się nie zmniejsza.

Jak to wygląda w Polsce?

W Polsce są ludzie, którzy mają ciekawe pomysły, ale przez wiele lat nie potrafią wymyślić jak je sprzedać. Znam firmę z obiecującym rozwiązaniem kryptograficznym, która od kilku lat zastanawia się co z nim zrobić. Pomimo upływającego czasu i braku przełomu w komercjalizacji idei, nadal cenią się bardzo wysoko. Wolą mieć kontrolę nad czymś małym, niż nieco mniejsze udziały w czymś znacznie większym, o zasięgu międzynarodowym.

Dossier
Pierwsza własna inwestycja: w akcje friends-and-family firmy Covad Communications, jednego z pierwszych dostawców usługi dostępu szerokopasmowego ADSL w Stanach Zjednoczonych, udany debiut na Nasdaq na początku lat 90.
Idealne podejście przyszłego partnera:
  1. dobrze zrozumieć/wypróbować technologię i ocenić jej potencjał masowego zastosowania;
  2. zdefiniować przestrzeń konkurencyjną i główne alternatywy dla niej;
  3. nabrać zaufania do przedsiębiorcy/zespołu, zdobyć ich zaufanie;
  4. precyzyjnie zdefiniować własną rolę przy tworzeniu poza-monetarnej wartości dodanej.

Oceń artykuł

średnio: liczba ocen:

Komentarze

Redakcja Computerworld.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy...

Whitepaper Connect

Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME - Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2008 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88