Ordnung muß sein, czyli masa krytyczna

Subskrybuj RSS A A A
13 listopada 2007
Kuba Tatarkiewicz

Tytułowe, niemieckie powiedzenie jest zapewne mantrą wszystkich ludzi porządnych. Porządnych w sensie dosłownym, tj. lubiących porządek. Byłoby ciekawe wiedzieć, jaki procent obywateli w każdym kraju jest porządny.

Tytułowe, niemieckie powiedzenie jest zapewne mantrą wszystkich ludzi porządnych. Porządnych w sensie dosłownym, tj. lubiących porządek. Byłoby ciekawe wiedzieć, jaki procent obywateli w każdym kraju jest porządny.

Wg moich obserwacji, prosta porządność przekłada się bowiem na jakość życia społeczeństwa. Jeśli masa krytyczna, jakieś 3/4 ludzi w każdej grupie, zostaje osiągnięta, to wtedy wszyscy pozostali chcąc, czy nie chcąc, też będą musieli dostosować się. Odwrotnie: jeśli punkt krytyczny, czyli procent bałaganiarzy, zostaje przekroczony - wg moich obserwacji jest nim 1/4 grupy - to zaczyna panować wszechogarniający bałagan. Nikt nie chce być frajerem, który ma sprzątać po innych.

Wymyśliłem bardzo prosty test sprawdzania porządności ludzi. Wystarczy badanego zapytać o jakiś drobiazg z komputera. Ludzie porządni, nawet w ciemno, bez zaglądania w katalogi, potrafią powiedzieć, że np. poszukiwany plik z załącznikiem do listu znajduje się w katalogu Dokumenty, w teczce (nie wiadomo dlaczego w Windows zwanej "folderem", co jest b. brzydką kalką językową) Listy - Załączniki, w podkatalogu Józio. Z kolei bałaganiarz będzie tłumaczył, że plik był na biurku lub pulpicie (termin zależny od stosowanego systemu operacyjnego), ale został gdzieś przesunięty. Rzut oka na biurko takiego delikwenta, zarówno komputerowe, jak i rzeczywiste, od razu ujawnia obecność na nim dużej liczby stosików papierów/plików. Stąd zresztą bierze się idea nowej metafory organizacji dokumentów komputerowych - stos jako analogia (bałaganiarskiej) rzeczywistości.

Można powiedzieć "Wolnoć Tomku w swoim domku", a raczej na swoim dysku. Jeśli ktoś lubi chaos w życiu, to jego sprawa. Sytuacja zmienia się, gdy zaczyna dotyczyć organizacji dokumentów na komputerze roboczym w pracy, albo, co jeszcze gorzej, organizacji plików na serwerze firmowym. Bałaganiarz, któremu uda dostać się odpowiednie przywileje dostępu, może tak namieszać w układzie katalogów i dokumentów, że nawet indeksowanie całego dysku oraz jego przeszukiwanie nie pozwoli odnaleźć właściwych plików. Szczególnie, gdy w firmie nie ma sztywnych zasad nazywania dokumentów. Z moich doświadczeń wynika, że każda reguła, nawet najbardziej absurdalna, jest lepsza niż jej brak. Musi być ona jednak dobrze określona jeszcze przed rozpoczęciem każdego projektu, opisana w dokumencie, który otrzymają wszyscy zainteresowani i stosowana z żelazną konsekwencją. Najlepiej, jeśli ktoś regularnie sprawdza i czyści nazwy plików i katalogów. Przy okazji usuwając śmieci, duplikaty oraz wszystko, co do projektu nie należy.

Zapewne domyślają się Państwo, że temat dzisiejszego felietonu, tak jak wszystkich innych, podyktowało mi samo życie. Rzeczywiście, przedwczoraj spędziłem prawie cały dzień porządkując z pewnym delikwentem jeden tylko katalog plików, w którym powinno ich być nieco ponad trzysta, a było dobrze ponad dwa tysiące. Osobnik, bałaganiarz najwyższej klasy, zapewnił mnie, że w niecałe 15 minut wszystko uporządkujemy. Choć podobno miał on zasadę nazywania oraz katalogowania plików, to w każdej z sześciu teczek pliki były inaczej uporządkowane. To znaczy nie było żadnej reguły, tylko chwilowe widzimisię.

Jeśli oderwą się Państwo od komputera i wyjrzą przez okno, to bez wątpienia ujrzą tam bałagan podobny do opisanego powyżej - na ulicy, parkingu lub placyku przed swoim domem i biurem. Cóż, jesteśmy narodem bałaganiarzy. Ale czy tak dalej być musi? Może warto byłoby zacząć zimowe porządki od swojego biurka? Przekroczmy masę krytyczną!

Oceń artykuł

średnio: 4 liczba ocen: 2

Komentarze (2)

~Luder

11-08-2010 09:36

unos na Śląsku w rodzinach zawsze był porządek to pochodzi z wszystko z Prus mam pecha w życiu ożeniłem się z Polką

imeehow

16-11-2007 18:09

można by odpowiedzieć: trzeba mieć fantazję dziadku ;) Albo: u mnie na biurku nie ma bałaganu tylko feng shui! (a wczoraj spędziłem pół godziny na szukaniu jednego zdjęcia - bezskutecznie)

Najnowsze

MAC, czyli ministerstwo reformowania rządzenia

Premier wspiera lojalnie w kryzysie najbliższego współpracownika, Michała Boniego, przyjmując na siebie atak oburzonych internautów podczas debaty o ACTA.

Nowe, unijne zamówienia publiczne

Komisja Europejska proponuje ważne zmiany prawa wspólnotowego w obszarze zamówień publicznych. Warto im się przyjrzeć bo to jeden z elementów nowej perspektywy finansowej UE. Warto zatem przyjrzeć się owej propozycji bliżej.

Bezpieczeństwo rządowych stron - analiza

Zespół zadaniowy ds. ochrony portali rządowych opublikował wytyczne. Trudno stwierdzić, że to najlepsze rekomendacje, jakie można było przy okazji zaistniałych ataków wypracować.

DEBATA: Kiedy walka polityczna w sieci przemienia się w cyberterroryzm?

Skuteczny atak cybernetyczny przyniesie opłakane skutki dla państwa i gospodarki. Boleśnie się o tym przekonaliśmy, gdy nie można było dostać się na strony internetowe najważniejszych instytucji w Polsce.

Czy MSW chce unieważnienia przetargu na pl.ID?

Rośnie ryzyko całkowitego unieważnienia przetargu na nowe dowody osobiste. Krajowa Izba Odwoławcza odrzuciła odwołanie firmy Sygnity, która nie zgadzała się na wydłużenie o trzy miesiące terminu składania ofert na dostawę blankietów nowych dowodów osobistych. Wydłużenie całego postępowania o trzy miesiące może spowodować skargi uczestniczących w nim firm, a w konsekwencji unieważnienie przetargu.

Garść rad dla roztropnego szefa IT

Trudne czasy w gospodarce to okres, kiedy szczególnego znaczenia nabiera hasło: Jak cię widza, tak cię piszą. Osłabienie rynku przekłada się na oszczędności w przedsiębiorstwie, a oszczędności najłatwiej szukać w działach, które, w opinii zarządu, nie są bezpośrednio związane z prowadzoną działalnością - czyli również w dziale IT.

Sprzeczne wizje e-dowodu

Koncepcja elektronicznego dowodu osobistego powstała w Polsce wiele lat temu. Starsze są koncepcje elektronicznego systemu świadczeń ochrony zdrowia. Mimo to, nadal są w trakcie budowy.

Rekomendacje

Serwisy IDG - Warunki obsługi - Kontakt - Redakcja - Regulamin - O nas - Polityka prywatności - Serwis zgodny z ASME
Reklama - Licencjonowanie treści
Computerworld Polska i Computerworld Polska online są znakami towarowymi IDG Poland SA.
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A. 04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12 tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88